
>>
Po prostu listopad
W listopadzie tradycyjnie branża spotyka się w Poznaniu. Od 14 do 17 listopada trwają Targi Branży Kamieniarskiej STONE.
W tym numerze poświęcamy temu wydarzeniu trochę uwagi. Informujemy o nowościach, które będzie można zobaczyć na targach, oraz o wydarzeniach, w których warto wziąć udział przy okazji wizyty na tej imprezie. Nasi reklamodawcy zapraszają do odwiedzenia swoich stoisk, a organizator dostarcza kolejną porcję informacji o planowanych wykładach i spotkaniach.
Szczególnej Państwa uwadze chciałbym jednak polecić tekst „Konglomerat a kamień – Konsumenci wprowadzeni w błąd” na stronie 60. To kolejny z tekstów, jaki podnosi temat nadużywania nazw nierozerwalnie związanych z kamieniem przez inne branże. Temat nie jest nowy, ale autor proponuje pewne rozwiązania, które w przyszłości odniosą skutek, jeśli będziemy konsekwentni. Od nas zależy, czy coś z tym zrobimy, czy zareagujemy i czy będziemy rea-gować w przyszłości. Jeśli nic z tym nie zrobimy, to będziemy mogli mieć pretensje tylko do siebie, że nazwami kamieni są opisywane produkty z coraz odleglejszych od kamieniarstwa resortów.
W numerze także: relacje w wydarzeń branżowych, w tym z Kongresu Kamieniarskiego, kilka ciekawostek i mnóstwo praktycznej wiedzy, a także wywiady, felietony i ogłoszenia drobne.
Zapraszam do lektury i do zobaczenia w Poznaniu!
Paweł Szambelan
szambelan(a)kurierkamieniarski.pl
Spis treści:
20 Znajdę impregnat dla każdego kamienia
26 Innowacyjna technologia cięcia kamienia
32 Między blatem a montażem cz. 2
34 Nowa wersja boczkarki profilowej
42 Sposób na architekta - z wizytą w showroomie Interstone
48 Marmo+mac 2018 Werona- Technologia i projektowanie – nowe kierunki rozwoju
54 W związku z...spotkajmy się w Poznaniu
56 Budynek Opery i Baletu w Oslo
60 Konglomerat a kamień - Konsumenci wprowadzeni w błąd
70 Polskie folie do piaskowania IKONOS
74 Kłopotliwe przypadki czyli o odmianie nazwisk
76 Dlaczego tak? Promenada kołobrzeska
78 II Kamieniarskie Ognisko w Pińczowie
82 Ogłoszenia drobne
86 Na grzyby, na ryby… i w poszukiwaniu klienta
~~~~
Kurier Kamieniarski jest dostępny on-line na naszej stronie lub na Issuu.

Tradycja kamieni umieszczanych w środku miasta sięga starożytnej Grecji i Rzymu. Również w nowożytnych miasta takie symbole istnieją. Przykładowo w Talinie, Paryżu, Londynie czy Arnhem. W Polsce taki symbol miał kiedyś Gdańsk. Jak wspominali mieszkańcy był jeszcze w latach 60-tych. Niestety, w trakcie jednego z remontów zaginął.
Fundacja Gdańska – przy okazji remontu ulicy Świętego Ducha, który zaczął się w 2017 roku – zaproponowała, aby płyta wyznaczająca środek miasta wróciła na swoje miejsce. Niestety, nie udało się odnaleźć oryginalnej płyty. Postanowiono więc wykonać nową. Na podstawie badań historycznych ustalono, że oryginalna płyta była okrągła, miała średnicę około 70 cm i była wykonana z różowego lub szaroróżowego kamienia. Płyta ulokowana była w bruku na środku jezdni ulicy Świętego Ducha przed północno-wschodnim narożnikiem Kaplicy Królewskiej, na wprost domu nr 81.
W marcu ogłoszono konkurs na projekt nowej płyty. Wygrał projekt Tomasza Jażdżewskiego. 15 września, uroczyście odsłonięto Kamienne Serce Gdańska. Pod kamień położono „kapsułę czasu”, czyli butelkę ze sprawozdaniem z wydarzenia. Kamień wykonany jest z granitu rapakiwi.

Wszyscy wiemy, że potrzebne są nowe działania, aby poszerzyć rynek zbytu dla naszej branży. Od lat wypatrujemy też szans na poprawę relacji z architektami. Tym bardziej, że każdy z nas ma własne zdanie na temat wiedzy architektów o kamieniu.
Co jakiś czas słyszymy o działaniach w tym zakresie. W zeszłym tygodniu mieliśmy okazję uczestniczyć w spotkaniu z architektami, jakie zorganizowała firma Interstone wraz z firmą wykonawczą Focus. Spotkanie odbyło się w istniejącym od niedawna showroomie firmy w Warszawie na Alejach Jerozolimskich.

Showroom Interstone został zaprojektowany specjalnie z myślą o architekach. Podczas czwartkowego spotkania – kolejnego już jakie tu zorganizowano – o funkcjonalności miejsca opowiedział jego projektant Jakub Wiśniewski, natomiast wiedzę kamieniarską przekazywał architektom Dariusz Duda (właściciel firmy Focus). Młodzi architekci z zainteresowaniem wysłuchali prelekcji, zadawali wiele pytań, a po prezentach dopytywali o szczegóły i dokładnie oglądali próbki.
Koncepcja shoowroomu jest na tyle ciekawa, że wkrótce przybliżymy ją na łamach Kuriera Kamieniarskiego.

II Kamieniarskie Ognisko odbyło się w czasie Dni Pińczowa i Pleneru Rzeźbiarskiego Dziedzictwo. Termin pokrywał się nieprzypadkowo z plenerem – na ognisko byli zaproszeni również rzeźbiarze biorący w nim udział.
Organizator, Jacek Łata (firma Marmur-Płytki) znów pokazał, jak wygląda świętokrzyska gościnność. Pierwsze Ognisko Kamieniarskie to również było jego dzieło, i dobre wspomnienia z zeszłego roku ściągnęły ponownie wielu kamieniarzy na to nieformalne spotkanie naszej braci.
Takie spotkania zwykle bywają bardzo udane. I to nie było pod tym względem inne. Uczestnicy z różnych regionów Polski, swobodna i przyjazna atmosfera, gospodarz osobiście doglądający, by uczestnikom niczego nie brakło: to wszystko sprzyjało dobrej zabawie, sympatycznym rozmowom i zawieraniu nowych znajomości.
Oczywiście, nietrudno zgadnąć, że najczęstszym tematem było kamieniarstwo. Dzięki temu znów można było dowiedzieć się, jak sprawy z naszego podwórka rozwiązuje się na drugim końcu kraju, albo jakie sposoby na trudną realizację stosują koledzy w sąsiednim województwie.
Ciepły wieczór i bliskość starorzecza Nidy dopełniały sielskiej atmosfery.
Pomimo faktu, ze inicjatorami i organizatorami takich spotkań są członkowie Związku Praco-dawców Branży Kamieniarskiej, to ich celem jest możliwość spotkania się wszystkich sympatyków kamienia i kamieniarki bez względu na przynależność polityczną i związkową. Już teraz zapraszamy więc na kolejne spotkanie tego typu i zapewniamy, że będziemy o nim powiadamiać na stronie i na profilu facebookowym Kuriera.
Więcej zdjęć na facebook.com/KurierKamieniarski

Przy pięknej pogodzie, w dniach od 18 do 22 września odbył się plener rzeźbiarski – Dziedzictwo. Organizatorzy imprezy: Pińczowskie Samorządowe Centrum Kultury oraz firma Marmur-Płytki Jacek Łata zaproponowali siedmiu artystom wykonanie swoich wizji głównego tematu, czyli sowy.
Skąd wziął się temat? Według jednej z legend nazwa miasta Pińczów pochodzi od słów „pięć sów”.
Wydarzeniu patronował Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej.
W trakcie pleneru rzeźbili: Klaudia Matusiak (Dąbie), Grzegorz Kwapisiewicz (Suchedniów), Rafał Frankiewicz (Pabianice), Jerzy Zysk (Strzegom), Sławomir Micek (Kielce), Andrzej Kozera (Pińczów) i Paweł Kisielewski (Pińczów).
Prace odbywały się w centrum miasta. W początkowym momencie wszyscy widzowie, którzy przychodzili zobaczyć pracę artystów, byli zaskoczeni ogromną ilością pyłu, jaki powstał przy wstępnej obróbce pińczowskiego wapienia. Trudno było nie docenić ciężkiej pracy rzeźbiarzy.
Powstały interesujące prace, które pomimo narzuconego tematu bardzo się różniły podejściem. W ekspresowym tempie swoją rzeźbę – sowę w locie – wykonał Jerzy Zysk. Najbardziej zaskakująco do tematu podszedł Rafał Frankiewicz, który wyrzeźbił drzewo z dziuplami, w których umieścił pluszowe sowy. Ta praca wyjątkowo przypadła do gustu dzieciom.
Klaudia Matusiak podeszła do tematu z przymrużeniem oka i przedstawiła swoją sowę z żartobliwie przechyloną głową i nogą wysuniętą w zalotnym półkroku. Paweł Kisielewski natomiast postanowił nadać swojej sowie nowoczesny wygląd i kilka wymiarów. Dzięki temu jego sowa (a może sowy?) zaskoczy obserwatora z każdej strony.

Grzegorz Kwapisiewicz usadowił senną sowę na kolumnie nawiązującej do 590. rocznicy nadania praw miejskich Pińczowowi. Przy okazji pokazał widzowi, jak interesujące może być połączenie wapienia pińczowskiego z odrobiną barwiących pigmentów. Andrzej Kozera nadał swojej rzeźbie mentorską wymowę – jednak dobroduszną i opiekuńczą.
Sławomir Micek, który rozpoczął pracę najpóźniej, postawił na symbolikę i siłę wypowiedzi płynącą z wielkości rzeźby.
Wszystkie rzeźby mają stanąć na terenie miasta.
Rzeźbiarze ocenili spotkanie jako bardzo udane – w końcu tylko przy okazji plenerów mają okazję do bezpośrednich kontaktów i spotkań z odbiorcami ich prac.
Więcej zdjęć na
facebook.com/KurierKamieniarski
