
Organizator targów Marmomac już intensywnie przygotowuje się do tegorocznego spotkania braci kamieniarskiej w Weronie.
Targi zgodnie z zapowiedzią odbędą się w dniach 24 – 27 września 2024 roku. Hasło tegorocznej edycji – „Kamień wkracza na scenę” – to przesłanie, że kamień naturalny oferuje innowacyjne zastosowania w sztuce, architekturze i projektowaniu.
Ta nowa kampania promocyjna, opracowana przez agencję Makai z Werony, stawia kamień naturalny w centrum uwagi jako absolutnego bohatera i źródło inspiracji do tworzenia oryginalnych i innowacyjnych rozwiązań aplikacyjnych w sztuce, architekturze i designie.
Edycję 2023 odwiedziło 51 000 zwiedzających (+10% w porównaniu do roku poprzedniego), a swoją ofertę zaprezentowało 1507 firm, w tym 68,5% z zagranicy.
Nowy wizerunek Marmomac, będzie obecny we wszystkich materiałach marketingowych i narzędziach komunikacji, które będą promować edycję 2024.

>>
Italia
Dlaczego mówimy Włochy na kraj, który cały świat nazywa Italią? Jak wyjaśnia prof. Jan Miodek, nazwy krajów – używane w innych krajach – czasami pochodzą od nazwy jednego z plemion, które zamieszkiwały tereny należące do tego kraju. Włoski but zamieszkiwało kiedyś starożytne celtyckie plemię Wolsków. W swojej historii owo plemię wywędrowało z Półwyspu Apenińskiego na północ i stało się protoplastą dzisiejszych Walijczyków. Nazwę tego plemienia zapisywano rozmaicie – jak to w historii kronikarstwa bywało, nie zawsze zgodnie z pierwotną wymową (fonetyką). Kilkaset lat temu Polacy przyswoili sobie, za pośrednictwem germańskim, tę nazwę na zasadzie skojarzenia z nazwą romańskiego z pochodzenia plemienia Wołochów – protoplastów, z kolei, dzisiejszych Rumunów. I przez to mylne skojarzenie z Wołochami – upraszczając nieco wymowę – zrobiliśmy sobie Włocha, a jego kraj nazwaliśmy Włochami.
Włochy kojarzymy z kamieniami, maszynami, narzędziami i chemią kamieniarską. Ale i wspaniałym jedzeniem, winem, temperamentem, gestykulacją. Kolebką europejskiej kultury i fundamentami kościoła katolickiego. Oraz nietuzinkowymi wakacjami, dolce vita, sjestą i dolce far niente. W tym numerze znajdziemy wiele nawiązań do Italii, więc zapraszam gorąco do lektury.
Oczywiście kontynuujemy cykle i serie rozpoczęte w poprzednich numerach Kuriera Kamieniarskiego. Polecam zwłaszcza ten o montażu nagrobków. W ostatnim czasie wiele się mówi o partackiej robocie wykonywanej na cmentarzach przez niektórych tzw. „montażystów”, której dramatyczne skutki obijają się szerokim echem po mediach. Dlatego niech ten cykl będzie elementarzem, jak powinny być ze sobą łączone poszczególne elementy kamienne.
Przy okazji lektury tekstu o mediacjach być może zwrócą uwagę Państwo na terminy, z jakimi trzeba się liczyć, próbując sądownie dochodzić swoich racji. Z własnego doświadczenia potwierdzam, że dane tam zawarte są prawdziwe.
Paweł Szambelan
szambelan(a)kurierkamieniarski.pl
Spis treści:
W naszej branży
Dofinansowanie kosztów kształcenia młodocianego pracownika Co łączy kamienie milowe z cystersami? Rozmowa przy kawie z Martą Lach
Montaż nagrobków, część 2 Łączenie elementów
G682 Yellow Pink
Co łączy kamienie milowe z cystersami?
Jak zablokować wybór kamienia na inwestycję?
Z dłuta wzięte: ostrzenie
Kamienny kościół pamięci Uchimury Kanzō
Dofinansowanie kosztów kształcenia młodocianego pracownika
Mediacja Czas to pieniądz
Daystone – 3 w 1
TIA cz. 23 Logika czy ekonomia?
Ogłoszenia drobne
Menu
~~~~
Kurier Kamieniarski jest dostępny on-line na naszej stronie lub na Issuu.com.

Od 19 do 21 czerwca można będzie zobaczyć kamieniarski świat u sąsiadów za zachodnią granicą podczas targów Stone-Tec w Norymberdze. Na tegorocznych targi spodziewanych jest 250 wystawców. Impreza odbywać się będzie w czterech halach.
Po raz pierwszy poszerzeniem oferty będzie Tile+Tec. Ten nowy dodatek oferuje gamę produktów i usług związanych z projektowaniem, obróbką i wykańczaniem płytek, otwierając w ten sposób dodatkowy wymiar dla zwiedzających i wystawców (tile = płytka). Na otwartej scenie odbędą się specjalistyczne prezentacje dotyczące wszelkich aspektów płytek – kamiennych i nie tylko. Niewątpliwie płytki (w tym te kamienne) są towarem masowo stosowanym w budownictwie. Pokazanie ofert i technologii w tej dziedzinie może okazać się bardzo celowe.

Jednym z tematów, które będą prezentowane na targach oraz podczas seminariów będzie zapobieganie zagrożeniom związanym z pyłem powstającym podczas produkcji. Zapobieganie zagrożeniom powodowanym przez pył jest ważnym zadaniem dla firm każdej wielkości. Oprócz odpowiednich środków ochrony organizacyjnej i osobistej, narzędzia ze zintegrowanymi systemami odsysania oraz stacjonarnymi i mobilnymi systemami odsysania pyłu przyczyniają się do bezpieczeństwa pracowników. To ważny temat, godny zainteresowania.
źródło: Watzke

Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych, pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju, serdecznych spotkań w gronie rodziny
i wśród przyjaciół
oraz wesołego Alleluja.

Wpływ konfliktu na Morzu Czerwonym na kamieniarstwo
Trzy lata temu mieliśmy problemy z tytułu pandemii. Gdy problemy ze stawkami za transport i brak kontenerów przestał doskwierać, konflikt na Morzu Czerwonym znowu spowodował problemy logistyczne.
Popatrzmy na natężenie ruchu żeglugowego między Azją a Europą w połowie lutego 2024 r. w porównaniu z tym, co było przed konfliktem między Izraelem a Hamasem. Konfliktu, który rozszerzył się na Morze Czerwone z powodu wystrzelenia rakiet przez Houthi w Jemenie w kierunku statków handlowych. Armatorzy zostali zmuszeni do zmiany trasy na znacznie dłuższe, omijające Afrykę. Wydłużyło to termin dostaw o około 3 tygodnie.
Ciekawe, że cen transportu wzrosły nawet na kierunkach, na których konflikt nie powinien mieć znaczenia. Nawet koszty wysyłki z Azji – z krajów takich jak Wietnam, Chiny, Tajlandia itp. – do USA znacznie wzrosły. Teoretycznie nie powinno to mieć żadnego wpływu na ten szlak żeglugowy.
Przykładowo Stawki za wysyłkę 20-stopowego kontenera z Mundra (Indie) do dowolnego włoskiego portu wynosiły wcześniej od 800 do 900 USD, teraz potroiły się i sięgnęły około 2600 USD.
Z Indii do USA – trasa, na którą problemy na Morzu Czerwonym nie powinny mieć wpływu – stawki siegają nawet 3700 USD, podczas gdy wcześniej było to 1400 USD. A z Indii do Australii, zupełnie nie związanej z Morzem Czerwonym, wynosi obecnie 1200 USD w porównaniu z 500–600 USD kilka miesięcy temu.
W ruchu śródziemnomorskim pojawiły się problemy z niedoborem kontenerów i tam również stawki mocno wzrosły.
Konsekwencje dla handlu w branży kamieniarskiej stają się coraz dotkliwsze. A nabywcy bloków i płyt czasami proszą swoich dostawców o wstrzymanie się z zamówieniami w oczekiwaniu na normalizację sytuacji. Oznacza to, że wielu nabywcom kamienia kończą się zapasy lub wkrótce to nastąpi.
Negatywne konsekwencje wykraczają poza podniesienie cen kamienia naturalnego w miejscu przeznaczenia. Zdecydowana większość handlu między Azją a Europą odbywa się przez Morze Czerwone. W projektach, które są w toku, opóźnienia są nieuniknione. Opóźnienia w transporcie oznaczają również, że architekci i projektanci będą jeszcze bardziej niechętni do wybierania kamienia pochodzącego z miejsc odległych geograficznie.
Miejmy nadzieję, że problem zostanie wkrótce rozwiązany i transporty wrócą na normalną trasę, a ceny powrócą do normalnego poziomu.