Reklama


Artykuły

Bariery i zagrożenia wynikające z nadrzędności regulacji unijnych nad wewnętrznymi regulacjami prawnymi – część pierwsza

Autor: Dr Ewa Grabska-Kukulska   |   Data publikacji: środa, 18 grudnia 2024 00:00

Wewnętrzne regulacje prawne mają znaczący wpływ na poziom bezpieczeństwa państwa oraz w sposób bezpośredni oddziałują na przedsiębiorców oraz na funkcjonowanie całego sektora przedsiębiorstw. Odzwierciedlają to przeprowadzone analizy rynku. Regulacje te wynikają z unijnych, z których najważniejsze dla przedsiębiorców odnoszą się do prowadzonej przez nich działalności gospodarczej [1].

Jak wskazuje szerokie orzecznictwo, po akcesji Polski do Unii Europejskiej regulacje unijne wiodą prym przed krajowymi. Na mocy Traktatu o przystąpieniu Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej z dniem 1 maja 2004 r. zaczęło obowiązywać w Polsce prawo Unii Europejskiej[2], bądź bezpośrednio, bądź wymaga wdrożenia do krajowego porządku prawnego.
Na porządek prawny Unii Europejskiej składa się prawo pierwotne oraz prawo wtórne, uzupełniane orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS), który został powołany w celu kontrolowania przestrzegania oraz dokonywania wykładni prawa wspólnotowego. W jednym z wydanych orzeczeń ETS zajął stanowisko, że „Europejska Wspólnota Gospodarcza (obecnie Wspólnota Europejska) stanowi nowy porządek międzynarodowoprawny, na rzecz którego państwa zredukowały, jakkolwiek w ograniczonym zakresie, swe prawa suwerenne” [3] oraz, że „poprzez utworzenie na czas nieograniczony Wspólnoty, posiadającej własne organy, wyposażonej w osobowość prawną, w zdolność prawną i zdolność do reprezentacji w sferze międzynarodowej, w szczególności w prawa suwerenne wywodzące się z ograniczenia kompetencji państw członkowskich lub z przekazania przez państwa członkowskie swych uprawnień Wspólnocie, państwa członkowskie ograniczyły swoje prawa suwerenne [4] ale nie wykonywanie tych praw, gdzie powrót kompetencji powierzonych wspólnotom do państw członkowskich możliwy jest wyłącznie na podstawie wyraźnego przepisu traktatowego[5]”.
Podstawową zasadą prawa wspólnotowego, ustaloną w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, jest zasada nadrzędności, która przewiduje, że prawo pierwotne oraz akty wydane na jego podstawie będą stosowane przed prawem krajowym. Do aktów prawa pierwotnego zalicza się przede wszystkim traktaty wraz z towarzyszącymi im załącznikami i protokołami[6]. Akty te stają się częścią krajowych systemów prawnych bez potrzeby dokonywania jakichkolwiek czynności transpozycyjnych i wywierają skutki bezpośrednie. W stosunku do jednostek, obowiązują we wszystkich państwach członkowskich i są zintegrowane z ich systemami prawnymi, a obowiązywanie regulacji zależy jedynie od ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Warunkiem związania podmiotów przepisami dyrektyw jest ich wdrożenie do krajowego porządku prawnego[7].
W celu wykazania nadrzędności regulacji unijnych i stosowania prawa unijnego zasadnym jest przytoczenie wydanych wyroków Sądów, w których to Sądy odmówiły zwrotu należności celnych, oddalając jednocześnie skargę[8]. W wydanych wyrokach Sąd odmówił przedsiębiorcy zwrotu należności celnych wraz z odsetkami za okres od dnia zapłaty do dnia ich zwrotu[9], pobranych w stosunku do zgłoszeń celnych dokonanych w Urzędach Celnych, opierając swoje uzasadnienie o przepisy Wspólnotowego Kodeksu Celnego[10]. Sądy uznały, że z chwilą przystąpienia Polski do Unii Europejskiej z dniem 01 maja 2004 r. na mocy art. 2 Aktu dotyczącego warunków przystąpienia, Polska zobowiązała się przestrzegać postanowień traktatów założycielskich i aktów przyjętych przez instytucje Wspólnot, na zasadach określonych w tych traktatach. Dorobek prawny Wspólnoty został inkorporowany do krajowego porządku prawnego i stał się prawem obowiązującym. Dotyczy to także wspólnotowego prawa celnego, gdzie przepisy prawa celnego stały się z dniem akcesji źródłem prawa[11]. Teksty aktów instytucji przyjętych przed przystąpieniem i sporządzone przez Radę, Komisję lub Europejski Bank Centralny w języku polskim są od dnia przystąpienia tekstami autentycznymi na tych samych warunkach, co teksty sporządzone w obecnych jedenastu językach. Rozporządzenie wspólnotowe ma zasięg ogólny, więc w całości powinno być bezpośrednio stosowane z dniem akcesji[12]. Tak też „przystąpienie do Unii spowodowało, że jej system prawny stał się systemem własnym przystępującego. W wyniku akcesji Polski do UE powstał porządek prawny obejmujący dotychczasowy system prawa lokalnego oraz całe acquis communautaire”[13]. Od daty przystąpienia Polski do Wspólnoty oba porządki prawne funkcjonują równolegle, wspólnie i jednocześnie, przy czym wspólnotowa część porządku prawnego podlega własnym regułom interpretacji i kontroli zastrzeżonej tylko dla organów wspólnotowych. Zatem, ponieważ zagadnienie dotyczy stosowania prawa wspólnotowego, to i w prawie wspólnotowym należy szukać jego rozwiązania[14]. Powołanie się na brak tłumaczenia aktu na język państwa członkowskiego nie stanowi przeszkody do jego zastosowania[15], co więcej całkowicie sprzeczne z wymogami pewności prawa byłoby przyjęcie, że w sprawach objętych regulacją wspólnotową, od czasu akcesji i utraty mocy obowiązującej przez poprzednio obowiązujące przepisy krajowe, do czasu oficjalnego ogłoszenia aktów wspólnotowych w języku polskim, istniała próżnia prawna. Spór sprowadzał się do rozstrzygnięcia kwestii dopuszczalności stosowania do towarów objętych zgłoszeniami celnymi dokonanymi po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej postanowień przepisów prawa wspólnotowego, których publikacja w języku polskim nastąpiła później. 

 


 

 

 

Literatura:
1) 

[1] Ustawa z dnia 19 listopada 1999 r.- Prawo działalności gospodarczej, Ustawa z dnia 14 lutego 2003 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych, Ustawa z dnia 12 października 1994 r. o ochronie obrotu gospodarczego i zmianie niektórych przepisów prawa karnego, Ustawa z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych - Ustawa z dnia 25 września 1981 r. o przedsiębiorstwach państwowych Dz.U.2023.0.437, Ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, Ustawa z dnia 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu – Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 25 czerwca 2002 r. w sprawie szczegółowych warunków zawierania i wykonywania umów sprzedaży między przedsiębiorcami a konsumentami, Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 2013 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przedsiębiorcy wykonującego działalność gospodarczą w zakresie usług ochrony osób i mienia, Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 27 kwietnia 2004 r. w sprawie przygotowania systemu kierowania bezpieczeństwem narodowym, Ogłoszenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 11 maja 2004 r. w sprawie stosowania prawa Unii Europejskiej, Ustawa z dnia 3 lutego 1995 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym, Ustawa z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach, Ustawa z dnia 6 kwietnia 1984 r. o fundacjach, Ustawa z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym.
[2] Ogłoszenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 11 maja 2004 r. w sprawie stosowania prawa Unii Europejskiej - Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 kwietnia 2004 r. Nr 90, poz. 864, Na mocy Traktatu o przystąpieniu Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej z dniem 1 maja 2004 r. zaczęło obowiązywać w Polsce prawo Unii Europejskiej. Traktat został ogłoszony w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 kwietnia 2004 r. Nr 90, poz. 864.
[3] Orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 5.02.1963 w sprawie van Gend en Loos.
[4] Orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 15.07.1964 w sprawie Flaminio Costa przeciwko ENEL.
[5] Orzeczenie ETS z dnia 13.07.1972 w sprawie Komisja WE przeciwko Republice Włoskiej, orzeczenie z dnia 14.12.1971 w sprawie Komisja WE przeciwko Republice Francuskiej ETS w: Z. Hurlej, Zasada kompetencji przyznanych w prawie wspólnotowym a suwerenność państw członkowskich, Przegląd Prawa i Administracji LXXVII, Wrocław 2008 r., Nr 3052, str. 133.
[6] Obecnie do obowiązujących traktatów należą m.in. Traktat o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej, Traktat o ustanowieniu Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej oraz Traktat o Unii Europejskiej. Ponadto do prawa pierwotnego zalicza się wszelkie kolejne traktaty nowelizujące oraz traktaty o przystąpieniu nowych państw.
[7] Zgodnie z art. 249 Traktatu o ustanowieniu Wspólnoty Europejskiej do aktów wspólnotowego prawa wtórnego należy zaliczyć rozporządzenia, dyrektywy, decyzje, zalecenia i opinie.
[8] I SA/Bd 212/10 - Wyrok WSA w Bydgoszczy, wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 lipca 2010 r., V SA/Wa 1562/09, wyrok WSA w Gdańsku z dnia 24 maja 2006r. sygn. akt III SA/Gd 45/06 publ. ONSAiWSA 1/2007 poz. 18.
[9] Wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 lipca 2010 r., V SA/Wa 1562/09 w którym Prawodawca określił w przepisach art. 900 - 903 RWKC w sposób szczegółowy i enumeratywny sytuacje uzasadniające ewentualne orzeczenie o zwrocie cła przez właściwy krajowy organ celny. Art. 904 RWKC wskazuje natomiast kiedy zwrot cła nie jest możliwy. Inne sytuacje niewskazane w tych przepisach nie zostały jednoznacznie uregulowane, a prawodawca stwierdził jedynie, iż chodzić ma o szczególnie uzasadnione sytuacje wynikające z okoliczności, w których zainteresowanej osobie nie można przypisać oszustwa lub oczywistego zaniedbania (art. 899 ust. 2 RWKC). Jest to tzw. ogólna klauzula słuszności, której zastosowanie pozostawiono uznaniu krajowego organu celnego.
[10] Rozporządzenie Rady (EWG) NR 2913/92 z dnia 12 października 1992 r. ustanawiające Wspólnotowy Kodeks Celny, Dz. U.UE.L 1992 nr 302 poz. 1 art. 236.
[11] Sąd powołał się również na art. 53 Traktatu o Unii Europejskiej, art. 314 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską oraz art. 61 Aktu Przystąpienia.
[12] Wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 20 kwietnia 2010 r., I SA/Bd 212/10. Uzasadniając swój wniosek powołał się na wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS) z 11 grudnia 2007 r. w sprawie C-161/06 Skoma-Lux przeciwko Celni Reditelstvi Olomouc, w którym stwierdzono, że artykuł 58 aktu dotyczącego warunków przystąpienia do Unii Europejskiej Republiki Czeskiej, Republiki Estońskiej, Republiki Cypryjskiej, Republiki Łotewskiej, Republiki Litewskiej, Republiki Węgierskiej, Republiki Malty, Rzeczypospolitej Polskiej, Republiki Słowenii i Republiki Słowackiej oraz dostosowań w traktatach stanowiących podstawę Unii Europejskiej sprzeciwia się temu, aby obowiązki zawarte w przepisach wspólnotowych, które nie zostały opublikowane w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej w języku nowego państwa członkowskiego, jeżeli język ten jest językiem urzędowym Unii, mogły zostać nałożone na jednostki w tym państwie, nawet jeżeli mogły one zapoznać się z tymi przepisami przy użyciu innych środków.
[13] Ewa Łętowska glosa do orzeczenia NSA z 21 października 2004 r., sygn. akt FSK 571/04, OSP 2005/5/71 - orzeczenie jest jednym z pierwszych, gdzie Naczelny Sąd Administracyjny wypowiedział się w kwestii pytania prejudycjalnego adresowanego do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
[14] Wyrok naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 kwietnia 2008r. w sprawie sygn. akt I GSK 964/07 oraz wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 lipca 2010 r., V SA/Wa 1562/09, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 kwietnia 2008 r. w sprawie sygn. akt I GSK 964/07.
[15] Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 15 maja 1986 r. w sprawie Oryzomyli Kavallas (C-160/84) nie zakwestionował zasady stosowania całości prawa wspólnotowego w pełni bez względu na brak oficjalnej publikacji konkretnego aktu w języku państwa przystępującego, uznał to natomiast za jeden z „wysoce wyjątkowych czynników” usprawiedliwiających w konkretnej sytuacji faktycznej uniknięcie przez jednostkę negatywnych konsekwencji niedostosowania się do regulacji wspólnotowej.

 


 

Dr Ewa Grabska-Kukulska
jest prawnikiem, ekonomistą, politykiem celnym, a przede wszystkim praktykiem od 30 lat zajmującym się wymianą towarową i procedurami celnymi zarówno w firmach jak i na styku administracja celno-skarbowej – przedsiębiorca. Prowadzi analizę celną, audyty i ocenę ryzyka związane z procedurami celnymi dla przedsiębiorców.
Kontakt do autorki:
tel. 601240210,
e-mail: ewa.grabska-kukulska@jmk.waw.pl
www.jmk.waw.pl

 

przeczytaj cały artykuł

Blast Effect CNC SMART – automatyczny stół do piaskowania

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: środa, 18 grudnia 2024 00:00

Blast Effect CNC Smart

Stół CNC SMART w połączeniu z piaskarką Ultra to wielofunkcyjne oraz efektywne rozwiązanie, które sprosta oczekiwaniom współczesnych kamieniarzy. Został zaprojektowany, by podnieść jakość wykonywanych prac oraz zwiększyć efektywność produkcji. Swoją premierę  miał na targach STONE 2024 w Poznaniu.

Stół Blast Effect CNC SMART służy do automatycznego wykonywania piaskowanych napisów i grafik, ale znajduje również zastosowanie w innych realizacjach. Jest niczym dodatkowy pracownik, który zawsze – jednakowo i z powtarzalną dokładnością – wykona swoje zadanie, a jego koszt jest niższy niż roczna pensja. Jego przewaga nad piaskowaniem ręcznym polega przede wszystkim na utrzymywaniu stałych parametrów pracy na całej obrabianej powierzchni: prędkość przesuwu, regulacji wysokości, siły docisku, dokładności pokrycia kolejnymi ruchami głowicy piaskującej oraz cyfrowej powtarzalności tych parametrów przy każdym powtórzeniu.

Wśród cech tego urządzenia można wymienić:

Zaawansowana automatyczna kontrola procesu piaskowania: Stół CNC SMART wyposażony jest w system, który umożliwia precyzyjne zarządzanie całym procesem piaskowania. Użytkownik może regulować wszystkie parametry: prędkość, kierunek oraz liczbę powtórzeń. Daje to pełną kontrolę nad jakością obróbki.

Możliwość piaskowania wielostrefowego:
W jednym projekcie można połączyć elementy wymagające różnych parametrów piaskowania i różnej ergonomii pracy. Przykładowo projektując napisówkę z krzyżem i klipartem można ustawić inną głębokość i kierunek piaskowania dla krzyża, inną dla klipartu, inną dla nazwisk i inną dla pozostałych napisów i sentencji. To rozwiązanie pozwala na efektywne przetwarzanie skomplikowanych detali o zróżnicowanych wymaganiach powierzchniowych i przez to znacznie zwiększa wydajność produkcji.

Powtarzalność operacji: System CNC SMART umożliwia programowanie oraz powtarzanie operacji piaskowania. Dzięki temu uzyskujemy spójne wyniki na wszystkich pracach oraz minimalizujemy potrzebę ręcznej interwencji. Użytkownik może być pewny, że każdy element będzie piaskowany w identyczny sposób.

Monitorowanie zapasu ścierniwa: Użytkownik na bieżąco jest informowany o poziomie ścierniwa w piaskarce – mając stały podgląd na stan zasobnika eliminujemy przestoje produkcyjne, bo uzupełnienie ścierniwa zawsze nastąpi w odpowiednim momencie.

Najwyższej jakości silniki i napędy: Maszyna została wyposażona w silniki i napędy najwyższej jakości. Producent gwarantuje niezawodną i precyzyjną kontrolę ruchu, a to jest kluczowe dla trwałości urządzenia.

Wysoka manewrowość: Dzięki szybkiej manewrowości stół umożliwia łatwe i szybkie pozycjonowanie. To skraca czas cyklu pracy i znacząco podnosi efektywność produkcji.

Przyjazna obsługa: Intuicyjny interfejs sprawia, że operatorzy nie muszą posiadać specjalistycznych umiejętności – proces szkolenia oraz codzienna obsługa maszyny jest bardzo prosta.

Energooszczędny design: Stół CNC SMART charakteryzuje się energooszczędnym rozwiązaniem, które minimalizuje zużycie energii oraz obniża koszty operacyjne, a także przyczynia się do ochrony środowiska oraz zdrowia – czystsze piaskowanie to więcej benefitów zdrowotnych dla operatora. To idealny wybór dla zrównoważonych zakładów produkcyjnych.

Montaż bez specjalistycznego sprzętu: System został zaprojektowany z myślą o łatwym i szybkim montażu. Proces od podłączenia maszyny przez szkolenie obsługi do rozpoczęcia produkcji zamyka się w 2-3 godzinach. To pozwala na natychmiastowe wykorzystanie jego zalet.

ekran dotykowy

Oczywiście do piaskowania niezbędna jest piaskarka. W zestawie ze stołem CNC SMART dostarczana jest piaskarka Blast Effect ULTRA. Najkrócej można ją scharakteryzować w następujący sposób:
– całkowicie bezpyłowy system, który znacznie zmniejsza ryzyko problemów z układem oddechowym;
– wysoka wydajność piaskowania dzięki systemowi dyszy Venturiego, standardowo dysza 5 mm;
– zapotrzebowanie na powietrze: 1100 l/min;
– wbudowana filtracja, która efektywnie separuje i gromadzi kurz oraz zużyte ścierniwo – ten system odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu jakości krążącego ścierniwa, zapewniając, że w obiegu pozostaje tylko to, które jest nadal skuteczne;
– pneumatyczne czyszczenie filtra, które w piaskarce nie tylko wydłuża żywotność filtra, ale także zapewnia efektywną pracę urządzenia, utrzymując czyste i bezpieczne środowisko pracy dla operatora;
– system uzupełniania ścierniwa;
– samoregulujący zawór mieszający ścierniwo, który automatycznie dostosowuje mieszankę powietrza i ścierniwa, aby osiągnąć najlepszy efekt piaskowania;
– system dekompresji, który w ciągu kilku sekund zmniejsza ciśnienie w zbiorniku, co natychmiastowo zatrzymuje przepływ ścierniwa umożliwiając lepszą kontrolę nad procesem piaskowania;
– mocny system próżniowy 2400 W, który zapewnia wystarczającą siłę ssącą, skutecznie wychwytując i zatrzymując ścierniwo oraz kurz wytwarzany podczas piaskowania;
– regulowane ciśnienie dzięki reduktorowi powietrza i czytelnym manometrom, które pokazują ciśnienie z kompresora i ciśnienie robocze;
– solidna i trwała konstrukcja;
– zasilanie z jednego gniazdka 230V;
– waga maszyny: 150 kg + 50 kg ścierniwa w obiegu;
– uproszczony montaż.        


                                              

 Więcej informacji:

www.blasteffect.pl
biuro@blasteffect.pl
tel. 668 856 599

przeczytaj cały artykuł

Tepox + Ager – zestaw do zadań specjalnych

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: środa, 18 grudnia 2024 00:00

Przecinasz płytę, a tu się okazuje, że była barwiona lub żywicowana powierzchniowo. Efekt widział chyba każdy: bok blatu ma inny – zwykle jaśniejszy – kolor i żadne polerowanie nie pomoże. Zwłaszcza, jeśli materiał był chemicznie przycieminiony.
Tenax przedstawia rozwiązanie: pigmenty Tepox oraz impregnat pogłębiający kolor Ager.

Wbrew pozorom to problem dość powszechny. Wielu producentów dostarcza materiał „uszlachetniany” powierzchniowo. Ale sytuację da się uratować.

Tenax Tepox to płynny pigment do specjalistycznych zastosowań przy barwieniu kamienia oraz żywic epoksydowych, poliestrowych i impregnatów. Nadaje się do stosowania na zewnątrz i do wewnątrz. Dostępny jest w ponad 20 kolorach, które można ze sobą mieszać, by jak najdokładniej dopasować odcień.

Tenax Ager nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. To impregnat na bazie rozpuszczalnika wzmacniający i odświeżający kolor z efektem mokrego kamienia. Wysoka zdolność penetracji, długa żywotność i odporność na warunki atmosferyczne oraz efekt antygraffiti i zachowanie przepuszczalności dla powietrza i wilgoci to jego najczęściej wymieniane cechy.

film Tepox+AgerW przypadku konieczności ratowania krawędzi płyty czy blatu procedura jest prosta i zawiera się w kilku punktach:

  1. wypoleruj kamień do „400” i wysusz,
  2. nanieś Tepox na kamień bez rozcieńczania i wysusz,
  3. nałóż Tenax Ager na Tepox i wysusz,
  4. dokończ polerowanie kamienia,
  5. popraw w opisany wyżej sposób miejsca, które powstały w ostatniej fazie polerowania.

Porady i filmy z wykonania tej procedury znajdziesz na stronie
https://www.tenax4you.com/how-to-match-edges-of-a-dyed-stone-s/2504.htm
lub
skorzystaj z qr-kodu obok.

              


                                              

 

Więcej informacji:
www.syntetyk.eu
tel. 41 379 82 28

Tenax Tepox & Ager


Tekst na podstawie materiałów producenta i dystrybutora:
www.tenax4you.com
www.tenax.it
www.syntetyk.eu 

przeczytaj cały artykuł

Zakupy w Indiach? A czemu nie spróbować?

Autor: Łukasz Cyrklaf   |   Data publikacji: środa, 18 grudnia 2024 00:00

Indie 2025

Rok 2024 był pełen zawirowań dla branży kamieniarskiej. Z jednej strony obfitował w wyzwania i nadzieje na lepsze jutro, z drugiej zaś rosnące koszty prowadzenia działalności stawały się barierą trudną do pokonania. Pensje pracowników, składki ZUS, podatki — wszystko to sprawiało, że marzenia o rozwoju firmy wyraźnie się oddaliły.

Zacząłem zastanawiać się, gdzie szukać oszczędności, nie tracąc przy tym jakości.

Redukcja zatrudnienia? Nie wchodziła w grę. Moi pracownicy to najważniejszy element firmy, bez nich realizowanie wymagających projektów byłoby niemożliwe. Obniżenie pensji? Ryzykowne – mogłoby to prowadzić do utraty najlepszych specjalistów. Inwestycje w technologię? Kuszące, ale zwrot z nich przychodzi dopiero po dłuższym czasie. Wreszcie zrozumiałem, że kluczem może być surowiec, fundament naszej pracy.

Podczas targów Marmomac w Weronie poznałem polskiego przedstawiciela jednej z największych indyjskich hurtowni kamienia. Pomysł bezpośredniego importu granitu z Indii zaczął kiełkować w mojej głowie. Skoro inni kamieniarze z sukcesem to robią, może i ja powinienem spróbować? Myśl o podróży do Indii – najbardziej ludnego kraju na świecie – wydawała się początkowo abstrakcyjna. Jednak perspektywa otwarcia nowych możliwości była zbyt kusząca, by ją zignorować.

W podjęciu decyzji o wyjeździe upewniła nas informacja, że do Indii wybierają się także nasi przyjaciele z Polskiego Związku Kamieniarstwa. Moja żona Ania, będąca wtedy w czwartym miesiącu ciąży, zgodziła się towarzyszyć mi w tej przygodzie.

Podróż trwała ponad 22 godziny i była prawdziwym wyzwaniem. Dla kogoś, kto dotychczas nie miał okazji podróżować na taką odległość, lot do Indii był wyjątkowym doświadczeniem. Po dotarciu na miejsce około 6:30 rano, mimo zmęczenia, ekscytacja nie pozwoliła nam już zasnąć.

Pierwsze wrażenia z Indii były oszałamiające. Kraj kontrastów, gdzie nowoczesność przeplata się z tradycją. Podróż taksówką była niczym przejażdżka kolejką górską bez zabezpieczeń. Chaos na drogach zdawał się być kontrolowanym bałaganem, gdzie każdy zna swoje miejsce, mimo że na pierwszy rzut oka wszystko wygląda inaczej.

Indie

Pierwszy dzień w hurtowni był pełen emocji i niepewności. Bogaty wybór kamieni wprawiał nas w zakłopotanie. Brak doświadczenia w bezpośrednim imporcie sprawiał, że czuliśmy się nieco zagubieni. Bariera językowa również dawała się we znaki, ale życzliwość i cierpliwość indyjskiej obsługi pomogły przełamać wszelkie trudności.

Drugiego dnia nawiązaliśmy bliższy kontakt z innymi polskimi kamieniarzami. Okazało się, że nie jesteśmy sami w naszych obawach i wątpliwościach. Wspólne rozmowy, dzielenie się doświadczeniami i radami sprawiły, że poczuliśmy się pewniej. Zrozumieliśmy, że ta podróż to nie tylko kwestia biznesowa, ale też wyjątkowa okazja do nawiązania nowych relacji i przyjaźni.

Trzeciego dnia poczuliśmy presję czasu. Musieliśmy podjąć ostateczne decyzje dotyczące zamówienia. Niespodziewanie okazało się, że część wybranych przez nas kamieni została już zarezerwowana. Jednak dzięki pomocy pracowników hurtowni szybko znaleźliśmy alternatywne materiały, które spełniły nasze wymagania.

Indie

Po powrocie do Polski rozpoczął się czas oczekiwania. Zamówiony kamień płynie teraz przez Atlantyk, a ja z niecierpliwością śledzę jego trasę. To czas pełen nadziei, ale i obaw. Czy wszystko przebiegnie zgodnie z planem? Czy procedury celno-skarbowe nie okażą się zbyt skomplikowane? Czy nie pojawią się jakieś dodatkowe, nieoczekiwane koszty?

Ta wyprawa nauczyła mnie jednego: nasz świat to globalna wioska. Odległości, różnice kulturowe, bariery językowe – wszystko to można pokonać, jeśli tylko mamy odwagę wyjść poza strefę komfortu. Ważne jest, by na swojej drodze spotkać właściwych ludzi. Takich, którzy zainspirują, wskażą odpowiedni kierunek i zmotywują do działania.

Czy było warto? Wierzę głęboko, że tak. Nawet jeśli napotkamy po drodze trudności, ta przygoda już teraz wzbogaciła nas o bezcenne doświadczenia. Moja żona Ania, mimo że podróż była dla niej dużym wysiłkiem, dzielnie mi towarzyszyła. To umocniło nasze relacje i pokazało, jak silnym jesteśmy zespołem.

Podjęcie decyzji o imporcie kamienia z Indii było pełne ryzyka i niepewności. Z drugiej strony otworzyło nam drzwi do nowych możliwości. Czeka nas jeszcze wiele wyzwań, lecz z każdym krokiem zbliżamy się do realizacji naszych celów. Jesteśmy gotowi na przyszłość, z nadzieją i odrobiną obaw. Czy uda się wszystko tak, jak zaplanowaliśmy? Tego dowiemy się już wkrótce.

Łukasz Cyrklaf
www.granitus.info 

Indie

przeczytaj cały artykuł

Vellano – historia współpracy rzeźbiarza i właściciela kamieniołomu

Autor: Julia Stachowska   |   Data publikacji: środa, 18 grudnia 2024 00:00

Silvio Viola i Marco Nardini

Piaskowiec Pietra Serena, szary i jednolity kamień o dużej twardości, jest kluczowym elementem krajobrazu architektonicznego Florencji oraz okolicznych miejscowości. Ten charakterystyczny dla regionu materiał, choć mniej spektakularny wizualnie niż słynny marmur z Carrary, jest równie ceniony w lokalnym budownictwie.


W Vellano, małym górskim miasteczku, działa kamieniołom, który wydobywa ten właśnie kamień. Właścicielem zakładu jest Marco Nardini, który od najmłodszych lat poświęcał się wraz ze swoim ojcem pracy z tym piaskowcem. Dziś jego działalność obejmuje produkcję płyt, kominków, ornamentów, elementów konstrukcyjnych, a także ręcznie robione liternictwo. W Vellano mieszka jednak zaledwie 300 osób, co ogranicza liczbę potencjalnych odbiorców jego wyrobów.

Marco Nardini, świadomy trudności związanych z rynkiem lokalnym, szukał sposobu na zwiększenie rozpoznawalności swojego kamieniołomu. Mimo, że okolica cieszy się popularnością wśród turystów, a niektórzy z nich kupują tu domy, brakowało impulsu, który przyciągnąłby uwagę szerszej publiczności. Wtedy przybył do niego mieszkający w pobliżu artysta Silvio Viola, co stało się początkiem wyjątkowej współpracy między rzeźbiarzem a właścicielem kamieniołomu.

Z inicjatywy Silvia i Marca powstała idea sympozjum rzeźbiarskiego, które miało nie tylko promować lokalny kamień, ale także ożywić przestrzeń artystyczną regionu. Kolejne edycje przyczyniły się do umieszczenia rzeźb w wielu miejscach publicznych – na skwerach, przed kościołami, w ogrodach restauracji czy na placach miejskich. Były to prace artystów z różnych krajów – w tym również z Polski – które wzbogacały przestrzeń Vellano i okolicznych miasteczek.

Gdy odwiedziłam Vellano po raz pierwszy, trwała piąta edycja sympozjum. Uczestniczyliśmy w nim w liczbie dziewięciu rzeźbiarzy i zostaliśmy zakwaterowani w domach należących do organizatorów. Twórcy inicjatywy podzielili się z nami wszystkim co mieli, zorganizowali sympozjum na własną rękę tak, jak potrafili najlepiej. Wyszło im to naprawdę świetnie.

Włosi inaczej niż Polacy podchodzą do rzeźbiarzy i ludzi pracujących w kamieniu. Społeczeństwo jest tam bardziej świadome, ponieważ kamień w tych stronach jest głównym budulcem domów i tworzywem dzieł sztuki. Już na samym początku zachwyciła mnie serdeczność i gościnność mieszkańców, którzy z otwartością nawiązywali z nami relacje i wydawali się być bardzo zaangażowani w wydarzenie. Atmosfera była wyjątkowa – na każdym kroku można było dostrzec efekty poprzednich edycji sympozjum. Chociaż mieszkałam w innym miasteczku, co rano odkrywałam, że mieszkańcy wiedzieli kim jestem i czym się zajmuję. Chętnie nawiązywali rozmowy. Cieszyli się obecnością rzeźbiarzy i opowiadali o tych, którzy przybyli do Vellano w poprzednich edycjach wydarzenia.

Uczesnicy sympozium w VellanoCo wieczór uczestnicy sympozjum, mieszkańcy Vellano i turyści wspólnie celebrowali postępy prac. W kamieniołomie odbywały się koncerty i uroczyste kolacje, na które całe miasto przynosiło lokalne potrawy, produkty i wina. Kamieniołom, który na co dzień tętnił pracą, stawał się miejscem spotkań dziesiątek gości z całego świata. Wśród odwiedzających byli także dziennikarze, politycy i fotografowie, którzy pragnęli uchwycić wyjątkowość tego miejsca. Sympozjum stało się wydarzeniem szeroko znanym, a jego renoma wykraczała daleko poza granice regionu. Wydarzenie doczekało się sponsorów w postaci lokalnych firm oraz władz.

Dzięki tej inicjatywie Vellano zyskało nowy, artystyczny wymiar. Rzeźby, które powstawały podczas sympozjów, były sprzedawane i umieszczane w całym regionie, a kamień z Vellano zyskał sławę jako surowiec używany przez artystów oraz wyjątkowy materiał budulcowy. Kamieniołom zbudował relacje z nowymi odbiorcami uczestniczącymi w wydarzeniu. Dzięki licznym publikacjom w prasie, telewizji i Internecie, Marco Nardini i Silvio Viola zyskali rozgłos.
Vellano, znane wcześniej głównie z pięknych widoków i festiwalu kasztanów, stało się miejscem związanym ze sztuką i rzeźbą. Kamieniołom, który przez lata dostarczał surowca na lokalne potrzeby, stał się ośrodkiem artystycznym, przyciągającym rzeźbiarzy i miłośników sztuki z całego świata. Współpraca Marca i Silvia to przykład, jak pasja do kamienia i sztuki może ożywić małe miasteczko, tworząc z niego centrum kultury i międzynarodowego dialogu artystycznego. Historia tego Sympozjum pokazała mi, że kiedy trafi się na odpowiednich ludzi, można odnieść wielki sukces w miejscu tak oddalonym od wielkich ośrodków jak Vellano. Relacje międzyludzkie i wspólna pasja pozwalają „przenosić góry”. 

Zdjęcia:
1/ Silvio Viola i Marco Nardini, w tle stanowiska rzeźbiarskie
2/ Uczestnicy sympozjum: Luca Calò, Mariano Guerrieri, Silvio Viola, Alberto Gedeon, Henning Bock, Julia Stachowska, Elisa Sordelli, Marco Nardini, Simone Azzurrini, Kumiko Suzuki; oraz osoby związane z kamieniołomem


 

Julia StachowskaJulia Stachowska – rzeźbiarka i historyk sztuki. Członkini kieleckiego Związku Artystów Rzeźbiarzy. Autorka teoretycznych prac z zakresu historii sztuki.
Jako artystka specjalizuje się w rzeźbie kamiennej. Regularnie uczestniczy w sympozjach rzeźbiarskich (Orońsko, Brno, Dubenec, Vellano) i wystawach swoich prac. Jej pracownia rzeźbiarska mieści się na Śląsku.
Rzeźbiąc w kamieniu stara się wykorzystywać naturalny kolor i strukturę materiału. Kształty tworzone przez artystkę zacierają granice pomiędzy kamieniem a elastyczną, płynną materią. Współpracuje z wieloma uznanymi projektantami wnętrz; jej rzeźby znajdują się w prywatnych kolekcjach w Polsce, Belgii, Włoszech oraz Czechach.
Na zdjeciu obok: Autorka z rzeźbą wykonaną podczas sympozjum pt. La Gladiatora.

przeczytaj cały artykuł
Strona 24 z 241
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Domeny na sprzedaż
2026-08-26 00:00:00
DOMENY NA SPRZEDAŻ spiekikwarcowe.com.pl, marmur-granit.com ZAPROPONUJ SWOJĄ OFERTĘ malwinawyrwiak@sole.pl, tel. 510 047 890

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.