Reklama


Artykuły

Ogólnopolskie Mistrzostwa Branży Kamieniarskiej

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: wtorek, 10 maja 2016 08:28

IMG_0620.jpg

Przed nami kolejna edycja biegu ulicznego „Strzegomska 12-tka”.

W południe 18 czerwca już piąty raz na starcie pod ratuszem w Strzegomiu staną biegacze, by sprawdzić swoje siły na bruku tego miasta. W ramach tego biegu rozegrane zostaną również II Ogólnopolskie Mistrzostwa Branży Kamieniarskiej pod nazwą „Z kamieniołomami w tle”.

Nowością w stosunku do lat ubiegłych jest zmiana trasy. Tegoroczna trasa Strzegomskiej 12-tki przebiega w sąsiedztwie siedmiu spośród wielu w Strzegomiu kamieniołomów – będą to dwie 6-kilometrowe pętle. Do wyboru są dwa dystanse: 6 kilometrów i 12 kilometrów oraz kilka różnych kategorii klasyfikacyjnych. Szczegóły znajdują się na stronie www.strzegomska12.eu.
Nowa trasa to nowe wyzwania. Wprawdzie na trasie nie ma imponujących podbiegów, ale organizatorzy zapewniają, że emocji nie zabraknie.
Każdy zawodnik otrzyma atrakcyjny pakiet startowy, a na mecie będzie czekał nietuzinkowy medal z granitu strzegomskiego oraz słodki poczęstunek. Oczywiście dla zwycięzców będą statuetki i nagrody rzeczowe.

Bieg jest częścią obchodów Święta Granitu Strzegomskiego, które będzie się odbywać w Strzegomiu – Granitowym Sercu Polski – w dniach 17-19 czerwca 2016 r. To czas, kiedy strzegomski Rynek obejmują we władanie kamieniarze prezentując swoje osiągnięcia, umiejętności i możliwości.
W II Ogólnopolskich Mistrzostwach Branży Kamieniarskiej mogą wziąć udział osoby związane z branżą kamieniarską (pracownicy, udziałowcy i właściciele: zakładów kamieniarskich, kamieniołomów, hurtowni kamienia, zaopatrzenia kamieniarstwa, wydawnictw branżowych kamieniarskich, studenci i kadra uczelni i szkół kształcących w zawodzie górnictwo odkrywkowe lub kamieniarstwo). Mistrzostwa odbędą się na dystansie 12 km, a klasyfikowani będą osobno mężczyźni i kobiety.
Podobnie jak w ubiegłym roku, Ogólnopolskie Mistrzostwa Branży Kamieniarskiej swoim patronatem objął Kurier Kamieniarski. Będą również nagrody w postaci reklamy prasowej.
Zapraszamy więc do udziału w tym wydarzeniu. Dla osób już biegających to okazja, by zmierzyć się z innymi pasjonatami truchtania w naszej branży. Dla osób planujących rozpoczęcie aktywności fizycznej, to doskonały pretekst, by wreszcie założyć buty sportowe i zacząć tę wspaniałą przygodę.
Ale to również okazja do wykorzystania talentów pracowników. Jeżeli Twój pracownik lubi biegać, to zmotywuj go do udziału – on zyska chwałę, Ty reklamę w Kurierze Kamieniarskim.

Nagrody ufundowane przez wydawcę Kuriera Kamieniarskiego:

Miejsce I – całostronicowa reklama + cało-stronicowy artykuł sponsorowany na dowolny temat w Kurierze Kamieniarskim;
Miejsce II – całostronicowa reklama w Kurierze;
Miejsce III – ½ strony reklamy w Kurierze.


Zapisy i informacje na stronie
www.strzegomska12.eu

73.jpg

przeczytaj cały artykuł

Słoń a sprawa kamieniarska

Autor: Jarek Mirowski   |   Data publikacji: wtorek, 10 maja 2016 08:23

fel_mir.png

Zapewne wszyscy skojarzą tytuł tego felietonu z popularnym w czasach porozbiorowych zwrotem, który rozpowszechniali między innymi Stefan Żeromski czy Maria Skłodowska Curie: „słoń a sprawa polska”.

Mimo tytułu – nie o słoniu będzie. Dziś kilka zdań nie o sprawie polskiej, ale teoretycznie mniejszej naszej sprawie – kamieniarskiej. Wiem, że to wielkie uproszczenie, a sprawa jest bardziej polska niż się to wydaje i łatwo da się przenieść o skalę wyżej i wtedy zacznie dotyczyć wszystkich.
Temat jest od dłuższego czasu żywy. Gości na co dzień w mediach wszelkiej maści – od „main-streamowych” telewizji całego świata po filmiki z telefonów komórkowych zamieszczone na Youtube.
Na razie sprawa nie do końca bezpośrednio nas dotyczy. Bo mimo zobowiązań poprzedników, obecnie rządzące ugrupowanie rękami i nogami broni się przed przyjęciem uchodźców do Polski. Wykorzystuje ku temu nadarzające się okazje polityczne i społeczne, których życie dostarcza o wiele więcej niż „pod dostatkiem”. Zapewniam jednak, że w tym felietonie nie zamierzam wchodzić w żadne narodowe ani religijne klimaty.

In medio stat veritas

Prawda, jak zawsze, leży gdzieś po środku. Nie wszyscy ludzie są z natury źli, a obrazy przedstawiane nam przez telewizję są przejaskrawiane w zależności od tezy, jaką reportaż ma udowodnić. Takie czasy i trzeba się z tym pogodzić. Z jednej i drugiej strony granicznej siatki zawsze stać będą dramaty całych rodzin i pojedynczych ludzi.
Zwrot imigranci ekonomiczni mógłby budzić w nas jednak nie tylko negatywne uczucia. Nie ma co ukrywać, że uchodźcy wojenni z Syrii i Iraku to jedynie część tej grupy, a słowo uchodźca nawet nie powinno budzić negatywnych emocji, ponieważ zwyczajnie, po ludzku, powinniśmy tym ludziom pomóc. Teoretycznie – chłodno i ekonomicznie na sprawę patrząc – mogłyby to być kolejne ręce do pracy w sezonie budowlanym. Do pracy prostej, niewymagającej specjalistycznych umiejętności, typu „podaj cegłę”. Niestety, nie oszukujmy się i uczmy na błędach innych – rąk do pracy nam z powodu przybycia tych ludzi nie przybędzie...

Strefa Schengen

Tak więc na razie – delikatnie i kolokwialnie mówiąc – klops. Drugi klops, o wiele większy, to problem z poruszaniem się w obecnych granicach tak zwanej Strefy Schengen. Wygląda na to, że w obrębie Strefy grożą nam coraz częstsze kontrole, bądź też – czym straszą niektórzy politycy – przywrócenie kontroli na granicach. Ilu z nas strefa ułatwia życie? Wspominając ostatnie kilkanaście lat: o ile łatwiej teraz sprowadzić kamień z Włoch?

Trzeci klops

Ten największy – straty finansowe.
W temat bezpieczeństwa nie ma się co zagłębiać. To temat-rzeka. Chciałbym, aby nie dotyczył naszego kraju i wolę „nie wywoływać wilka z lasu” – jak w nim jest, niech sobie tam siedzi i z niego nie wychodzi.
Wszelkiego rodzaju niepokoje społeczne, jak dobrze wszyscy wiemy, zwracają naszą uwagę tylko na problemy podstawowe: jedzenie, spanie i odpowiednie warunki sanitarne. Nikt nie będzie się zastanawiał, czy warto w tym roku wymienić schody z gresu na kamienne, kiedy co kilka dni słychać o zamachach w dużych europejskich miastach. Destabilizacja odbije się na nas wszystkich – nie tylko kamieniarzach. W zeszłym roku pewnie wielu z nas po raz pierwszy nie zazdrościło tym z południa: że klimat lepszy, że budowlanka może działać przez cały rok, że szerokie możliwości dorobienia na wynajmie pokoi turystom takim jak my – „z zimnej północy”. Ilu turystów z północy w tym roku nie wyruszy na poszukiwanie słońca na południu? I lepiej nawet nie teoretyzować, co działoby się w naszym kraju, gdyby doszło do sytuacji takiej, jak na przykład w Grecji.

Jakby nie patrzeć...

Plusów dla nas nie widać – ani dla osób z kamienia żyjących, ani dla mieszkańców dzisiejszej Europy. Jak mówi przywoływane przeze mnie już kiedyś przysłowie i przekleństwo w jednym: obyś żył w ciekawych czasach. Ani sobie, ani innym tego nie życzę. Tak dla odmiany pożyjmy i popracujmy w czasach nudnych. Ciekawie już było.

przeczytaj cały artykuł

Zrozumieć maszynę i dogadać się z kamieniem

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: poniedziałek, 09 maja 2016 12:27

felieton_D.jpg

W życiu mojego pokolenia – mniej więcej w okresie studiów – pojawiła się nowa dziedzina: informatyka. Komputery to było coś, co rozpalało umysł – takie przeniesienie do rzeczywistości popularnych wtedy książek science-fiction. Z rozrzewnieniem wspominam pierwszy mój osobisty kontakt z komputerem. To była słynna ODRA, która zajmowała cały budynek, a moc obliczeniową miała mniejszą niż dzisiejszy najprostszy smartfon. Na dodatek, żeby cokolwiek policzyła trzeba było napisać program w języku Fortran, a następnie wydziurkować go na specjalnej taśmie.

Potem poszło już szybko. Pierwsze komputery osobiste: ZX Spectrum, Commodore i ATARI. Ten ostatni był pierwszym, jaki miałem w domu. Rewelacja – tym bardziej, że pojawił się język programowania Basic, którego dało się już używać.

W tamtych czasach jedno było oczywiste: ci, którzy zainteresowali się komputerami nie mieli wyjścia i musieli zainteresować się zagadnieniem jak to działa i poznać język programowania. Efekty widzę do dzisiaj. Tacy użytkownicy komputerów do dziś potrafią więcej. I nie myślą, że, naciskając klawisze, uruchamiają krasnoludki, które coś z tym robią. Zwykle też wiedzą jaki efekt lub skutek chcą swoim działaniem uzyskać.

O komputerach piszę ponieważ od paru lat funkcjonują one także w maszynach kamieniarskich. I to nie tylko w formie tak oczywistej, jak komputer PC podłączony do maszyny – czasem jest to tylko panel sterowniczy, ale i tak procesami realizowanymi przez maszynę zarządza ukryty w panelu komputer. I tu, niestety, zdarzają się problemy.

Często maszynę sterowaną numerycznie obsługuje młody człowiek, o którym szef wie, że spędza dużo czasu przy komputerze. Niestety, to już pokolenie, które w ramach nauki własnej lub szkolnej nauczyło się tylko obsługi kilku lub kilkunastu programów. A brak podstawowej wiedzy z cyklu „jak to działa” powoduje błędy, czasem dość kosztowne. Bo maszyny same nie zrobią nic – wykonają to, co zaplanuje obsługa. Pod warunkiem, że obsługa wykaże się zrozumieniem oprogramowania sterującego.

Widziałem kiedyś blat, w którym otwór do montażu baterii był średnicy spływu – taki mały błąd obsługi, a krasnoludki w maszynie nie wiedziały, że powinien być mniejszy.
Na dodatek pracownik – często informatycznie bardzo biegły – nie ma doświadczenia z kamieniem. Gdyby wcześniej obrabiał go ręcznie – jak starzy fachowcy – po strukturze kamienia rozpoznawałby miejsca, w których próba wycięcia otworu prawdopodobnie skończy się paskudnymi wyszczerbieniami. Mało tego – czerwona lampka ostrzegawcza w głowie zapaliłaby się szybko, bo nie ma lepszej nauki, jak perspektywa ponownej ciężkiej pracy zaczynanej od początku. Przy użyciu maszyny ciężkiej pracy nie ma, a straty, które ponosi szef, operatora maszyny zwykle nie bolą.
Brak wiedzy o obrabianym materiale to duży problem. Ci, którzy go znają – zwykle starzy, doświadczeni pracownicy – niezbyt garną się do komputerów. Z kolei młodzi, kochający ten sprzęt, nie bardzo chcą poznawać kamień.

Spotkałem kiedyś szefa firmy, który wymyślił genialny system. Jeśli operator CNC zepsuje płytę przy wycinaniu blatu, musi ten blat wykonać ręcznie. Od momentu pierwszego wyegzekwowania tej zasady operator trzy razy sprawdza, czy wszystko jest OK, a płytę ogląda prawie z lupą.

Nowoczesne maszyny to fantastyczna zmiana w kamieniarstwie i podpisuję się pod nią obiema rękami, ale trzeba zrozumieć maszynę i „dogadać się” z kamieniem.

przeczytaj cały artykuł

Dlaczego tak?

Autor: Bogusław Skolak   |   Data publikacji: poniedziałek, 09 maja 2016 12:12

dt216.jpg

Tym razem o pękających płytach kamiennych.

Celowo nie używam określenia granitowych, choć to one są bohaterami tego artykułu. Spostrzeżenia tu zawarte dotyczą każdego rodzaju kamienia zastosowanego jako płyta na dowolnym ciągu komunikacyjnym.

Oglądając plac uwieczniony na pierwszym zdjęciu miałem ochotę zapytać przekornie: „komu się chciało z odpadów układać ten chodnik – i to z taką starannością?”. A przecież każdy z nas spotyka niemal codziennie takie przykłady elementarnego braku przewidywania konsekwencji pewnych doborów.

Przecież na każdy plac publiczny – niezależnie od jego przeznaczenia – musi od czasu do czasu wjechać samochód służb utrzymania, karetka czy straż pożarna. Już nawet nie wspominam o innym ciężkim sprzęcie, który – w wyniku bezmyślności operatora (przepraszam, innego określenia nie da się tu użyć) – z różnych, bardziej lub mniej uzasadnionych powodów jeździ po placu. Jeżeli przy produkcji płyt chodnikowych nie dostosuje się grubości płyt do rodzaju surowca i wielkości elementów, a przede wszystkim przeznaczenia produktu z uwzględnieniem możliwych do przewidzenia sytuacji nietypowych, to efekt zawsze będzie taki jak na opisywanym placu.

W innym miejscu, na ciągu spacerowym, płyty pękają w dość dziwny sposób – regularnie, prawie prostopadle do dłuższych krawędzi elementu. Czy dałoby się tego uniknąć? Oczywiście! Prawdo-podobnie wystarczyłoby, aby „majster” zwrócił uwagę na kierunki łupliwości w kamieniu. Drobiazg, ale irytuje i męczy.

W pierwszym przypadku ewidentnie zastosowano płyty za cienkie. W drugim nie grubość elementu miała decydujące znaczenie, ale niewłaściwy kierunek przecierania bloku. I znów elementy betonowe wyglądają efektowniej, lepiej... Czy, widząc takie efekty, jakikolwiek inwestor podejmie w przyszłości decyzję o zastosowaniu kamienia? Mam wątpliwości.

Z tego powodu ponownie pytam: dlaczego tak?

przeczytaj cały artykuł

Narzędzia w maszynach numerycznych CNC

Autor: Grzegorz Gryzło   |   Data publikacji: poniedziałek, 09 maja 2016 12:02

gr1.jpg

Nowoczesne maszyny CNC charakteryzują się bardzo dużymi możliwościami obróbki i kształtowania materiałów. Oczywiście niezbędny jest odpowiednio przeszkolony operator o kwalifikacjach znacznie wyższych niż operator prostszych maszyn kamieniarskich. Jednakże aby w pełni wykorzystać możliwości maszyn CNC niezbędne są właściwe narzędzia i odpowiednie oprzyrządowanie maszyny w stożki i chwyty. Bez nich nawet najlepsza maszyna i najzdolniejszy operator nie jest w stanie wykonać zamierzonej pracy.

Dobrze dobrane narzędzia decydują o komforcie pracy i jakości produktu, a także o faktycznych kosztach wykonanej usługi.

Z moich obserwacji wynika, że często firmy posiadają bardzo duże i skomplikowane maszyny, zaś ograniczeniem ich możliwości jest nikły zasób posiadanych narzędzi. Innym ograniczeniem jest także ilość i jakość posiadanych stożków i chwytów. Idealnym rozwiązaniem jest, gdy każde narzędzie posiada swój uchwyt i stożek ISO tak, aby nie trzeba było przekładać narzędzi w trakcie pracy. Powoduje to wydłużenie czasu pracy i szybsze niszczenie uchwytów i narzędzi. Osobnym tematem jest jakże częste używanie uchwytów czy stożków o bardzo niskiej jakości, wykonanych z niewłaściwego materiału. Takie elementy szybko rdzewieją, wyginają się, są niewyważone („biją”) i nie zapewniają odpowiedniej jakości obróbki. Czasami wręcz mogą powodować uszkodzenia zamontowanych w nich narzędzi, a nawet wrzeciona maszyny. Przedstawiajac to obrazowo to tak, jakby w samochodzie Ferrari zamontować najtańsze opony – niestety dobrych wyników wtedy nie będzie.
W tym artykule zaprezentuję podstawowe grupy narzędzi do maszyn CNC z opisem ich zastosowań.

Narzędzia do wiercenia – wiertła
Stosowane są wiertła o różnych długościach i średnicach, z koronką ciągłą lub segmentowe. Do materiałów kruchych, aby ograniczyć wyry-wanie od spodu, używa się wierteł cienko-ściennych. Są one także używane do szybkiego wiercenia. Przy mniejszych średnicach – wiertła są pełne (zazwyczaj do 12 mm). Przy większych średnicach wiertła są rurowe – po wywierceniu zostaje rdzeń.

Narzędzia do wycinania kształtów
Możemy tu rozróżnić kilka typów narzędzi. Frezy palcowe są używane do cięcia w jednym przejściu, zazwyczaj niezbyt grubego materiału – do 4-5 cm. Frezów z wymienną koronką używamy do cięcia w przejściach – zwykle w jednym przebie-gu wybierane jest 1-3 mm materiału, ale z dużym posuwem. Można nimi wycinać nawet w grubych elementach (kwestia długości uchwytu) pamiętając jednak, że im większa długość uchwytu tym większe tendencje do jego wyginania, zatem posuw należy wtedy zmniejszyć. Użycie koronki do wycinania w przejściach jest korzystne ze wzglę-du na mniejsze obciążenie wrzeciona.
W maszynach CNC 4- i 5-osiowych, wypo-sażonych w przekładnię do cięcia prostoliniowego lub niewielkich łuków, można używać tarcz. Zaletą jest szybkość cięcia, wadą konieczność zakupu specjalnej przekładni.

Narzędzia do obróbki profilowej krawędzi
Frezy profilowe są popularnymi narzędziami. Zazwyczaj używa się całego kompletu narzędzi (od 6 do 9 sztuk) w celu uzyskania pełnego poleru na obrabianej krawędzi. Zazwyczaj frez zgrubny jest segmentowy lub ma kształt pakietu tarcz. Kolejne frezy są diamentowe – ciągłe i na końcu używa się 3 lub 4 frezów polerujących. Standar-dowym otworem w tego typu frezach jest 35 lub 22 mm – frezy o średnicy 20 mm mają natomiast mocowanie ½’’.
Produkowane są różne kształty frezów dla uzyskiwanego oczekiwanych kształtów profilu, a także różne grubości i różne średnice frezów (w zależności od tego można obrabiać różne promienie wewnętrzne).
Do polerowania prostych boków o dużej grubości (powyżej 60 mm) używa się także zestawu bębnów polerujących.

Narzędzia do obróbki ociekacza
Zestaw narzędzi do ociekacza służy do wybra-nia powierzchni ociekacza w głąb materiału, następnie wyszlifowania powierzchni oraz skosu na obwodzie (kąt 45° lub 60°), a na koniec wypolerowania skosu i powierzchni. Komplet taki zawiera zazwyczaj 9 – 12 różnych narzędzi w zależności od producenta i materiału, do obróbki którego ma być stosowany.

Narzędzia do rowkowania
Bardzo często po wykonaniu ociekacza nacinane są na nim rowki ociekowe dla wody. Operacja ta wykonywana jest za pomocą specjalnych frezów. Najpopularniejsze są do tego frezy palcowe o różnych promieniach. W zestawie znajduje się od 3 do 6 narzędzi z mocowaniem ½’’. Maszyny 4- i 5-osiowe posiadające przekładnie 90° mogą wykonywać nacięcia specjalnymi tarczami rowkującymi.

Narzędzia do grawerowania
Służą do wykonywania napisów na płytach, ewentualnie do wykonywania ozdobnych wzorów. Mają delikatną konstrukcję, dlatego mogą zagłębiać się w kamień na małą głębokość. Posiadają chwyt walcowy, zatem do ich zamocowania niezbędny jest stożek ISO z uchwytem zaciskowym.

Narzędzia do rzeźbienia
Służą do wykonywania rzeźb, portali, zdobienia kominków i innych elementów dekoracyjnych. Zazwyczaj pracę rozpoczyna się od frezów o większych wymiarach do zgrubnego kształtowania, a następnie pracuje się coraz mniejszymi, aby wykonywać coraz mniejsze detale. Mogą posiadać różne kształty – szpiczaste, walcowe, kuliste i inne. Posiadają zazwyczaj uchwyt ½’’.

Narzędzia do obróbki elementów masywnych
Służą do wykonywania dużych elementów budowlanych jak brodziki, umywalki itp. Zazwyczaj posiadają masywną i ciężką budowę umożliwiającą pracę głęboko w kamieniu i wybieranie dużej ilości naddatku. Jako, że są to narzędzia duże i ciężkie, do ich zamocowania konieczne są solidne uchwyty o dużej średnicy. Precyzja wykonania uchwytów jest w ich przypadku bardzo istotna ze względu na sporą masę narzędzia, która przy niewyważeniu może powodować duże wibracje.

gr2.jpg

przeczytaj cały artykuł
Strona 182 z 241
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-08-18 10:17:04
Z powodu przejścia na emeryturę WYPRZEDAŻ czynnego sklepu kamieniarskiego: artykuły pozłotnicze, szlifierki oraz części zamienne, głowice szlifierskie wahliwe, folie do piaskowania piły, grawerki, narzędzia do rzeźbienia, chemia kamieniarska, akcesoria elektryczne, galanteria nagrobna, artykuły BHP, ściernice diamentowe, segmenty diamentowe i koraliki diamentowe na linkę. Przy zakupie osobistym Okazyjne Ceny! Parkowanie przy sklepie. Możliwość zakupu wraz z lokalem (ok. 50 m2). Kontakt: Strzegom, ul. Św. Anny 13, tel. 691 379 901, diamboz.pl diamboz@o2.pl.

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.