Reklama


Vademecum kamieniarza

Materiałoznawstwo? A po co mi to?!

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: poniedziałek, 26 lipca 2021 12:12

kk112_s39_2.jpg

Po to, żebyś nie robił szkolnych błędów. Po to, żebyś nie krzywdził kamienia niewłaściwym zastosowaniem. Po to, żebyś świadomie dobierał kamień do konkretnych realizacji. Po to, żebyś rozumiał, z jakiego powodu powstają niektóre wady w wykonanych produktach. #lbkik

(na zdjęciu Kilkuletni element ze źle dobranego marmuru – spękany i miejscami rozpuszczony)

Nauka każdego rzemiosła składa się z trzech części zawodowych: materiałoznawstwa (z czego robimy), maszynoznawstwa (czym robimy) i technologii (jak robimy). Ta wiedza to absolutna podstawa do prowadzenia firmy wytwarzającej dowolne dobra. Musimy bowiem znać możliwości oraz ograniczenia swojego produktu.

W trakcie egzaminów w zawodzie kamieniarza widzę, że generalnie pod względem maszyn i urządzeń wiedza jest bogata. Jest to pewnie wynik stałego obcowania z różnorodnymi ofertami i katalogami, podglądania maszyn u sąsiadów, wizyt na targach branżowych. Również część technologiczna jest na dobrym poziomie, szczególnie w zakresie własnej działalności. Jeśli ktoś ciągle wykonuje np. nagrobki, wie jak je wykonać, jak je zmontować w sposób trwały. W innym przypadku pojawią się problemy z reklamacjami.
Z mojej perspektywy największy problem widzę w części materiałoznawstwa – kamieniarze posiadają dosyć pobieżną wiedzę na temat surowca, z którym pracują.

kk112_s38_2.jpg

Wiekowa rzeźba z białego marmuru
– przykład dobrej selekcji surowca

Kilka przypadków z życia.

Znajomy geolog zamawiał parapety. Poszedł do lokalnego kamieniarza, wybrał płytę. Geolog popatrzył i zaklasyfikował materiał jako konglomerat. Doszło prawie do rękoczynu, kamieniarz poczuł się urażony, bo to nie jest żywicowy wytwór, to jest najprawdziwsza „natura”. Kamieniarz geologowi nie uwierzył, że istnieje skała osadowa o tej nazwie.
Oglądałem nagrobek wykonany z piaskowca. Nagrobek stale zawilgotniały, dołem zzieleniał od rozwoju glonów. Kamieniarz oczywiście zdziwiony. Zawsze stawiał nagrobki i nigdy nic takiego się nie działo. Pewnie w nocy ktoś specjalnie brudzi. Gdyby jednak kamieniarz wiedział, że ten piaskowiec posiada nasiąkliwość na poziomie 10% (gdyby kamieniarz wiedział, co to jest nasiąkliwość?), to pewnie przewidziałby zjawisko kapilarności i w ramach przeciwdziałań wykonałby izolację zabezpieczającą wznios kapilarny.

kk112_s38_1.jpg

Materiał niemrozoodporny, spękany
po zimie – widoczne ubytki żywicy

Oceniałem elewację z importowanego wapienia zbitego (fot. 1). Płyty przyklejone byle jak, zażywicowane, pozostała siatka od strony styropianu. Poza samymi błędami montażowymi ciekawa była sprawa doboru materiału: całkowicie zażywicowany wapień, nieprzepuszczalny dla pary wodnej. Po jednej zimie widoczne są spękania. Czy analizowano taki wyrób pod kątem jego przydatności w naszym klimacie? Nie. Bezrefleksyjnie wycięto i przyklejono płyty.
Niedawno na jednym z forów kamieniarskich na portalu społecznościowym „kochany” kamieniarz starał się wmówić, że stosowanie marmuru do nagrobków jest zbrodnią. Bardzo ciekawe. Widzimy na starych cmentarzach wieloletnie prace z marmurów, wapieni, piaskowców. Trzymają się one świetnie. Problem tylko taki, że twórca potrafił dobrać odpowiedni surowiec do wykonania elementów, potrafił selekcjonować materiał i nie kierował się również przesądami.
Z drugiej strony mamy przykłady tragicznego zastosowania marmuru (fot. 3). Pewien pomnik na Powązkach po kilku latach ekspozycji na kwaśną atmosferę wielkiego miasta oraz na mróz, popękał i miejscami uległ rozpuszczeniu (aż się prosi napisać o deterioracji). Zły materiał? Nie, materiał dobry – źle zastosowany. Brak podstawowej wiedzy wykonawcy.

kk112_s39_3.jpg

Nagrobek z marmuru karraryjskiego – prawidłowy
dobór, odpowiednia obróbka i montaż
gwarantują trwałość

Przy pracy z kamieniem potrzeba wiedzy na jego temat, kamieniarze powinni stale powiększać swoją wiedzę na temat możliwości zastosowania surowców. Kamień to nie tylko kolor, smuga, to również wyrób o określonych cechach technicznych. Każdy rzemieślnik powinien umieć odróżnić materiały od siebie, określić ich cechy, żeby dobrać materiał do zadania oraz dobrać sposób wykonania. To pozwoli na wieloletnią satysfakcję z efektów pracy.

kk112_s39_4.jpg

Marmur z zawartością dolomitu podniesie
odporność produktu na działanie kwasów


Michał Firlej, autor tekstu, jest doradcą w zakresie oznakowania CE wyrobów z kamienia naturalnego, biegłym sądowym z zakresu kamieniarstwa, rzeczoznawcą ds. jakości produktów lub usług przy Dolnośląskim Inspektorze Inspekcji Handlowej oraz Biegłym Skarbowym.

Kontakt do autora:
tel. 695 164 288,
firlej@stoneconsulting.pl
www.stoneconsulting.pl

#michalfirlej

przeczytaj cały artykuł

RODO: Jak stracić 85 tys. przez nieuwagę klienta

Autor: Artur Majchrzycki   |   Data publikacji: środa, 12 maja 2021 10:45

gavel-2492011_1920.jpg

Ostatnio można zaobserwować zwiększoną aktywność UODO, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że organ nadzorczy działa ze zwiększoną siłą. Przejawem może być ilość kar nałożona przez organ tylko w grudniu 2020 r. Jedna z nich jest bardzo kontrowersyjna i chciałbym ją omówić w niniejszym artykule, bo dobitnie pokazuje zakres działania UODO.

 


 

Kara nałożona na Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA S.A. za wysłanie polisy ubezpieczenia na adres e-mail podany przez klienta, który… okazał się błędny.

 


 

Naruszenie ochrony danych polegało na wysłaniu pocztą elektroniczną przez agenta ubezpieczeniowego, procesora Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji WARTA S.A., polisy ubezpieczenia do nieuprawnionego adresata, mimo że wysłano ją na adres e-mail wskazany przez klienta.
W skutek czego doszło do ujawnienia poufnych danych: imion, nazwisk, adresów zamieszkania, korespondencyjnych, numeru PESEL, numeru telefonu, adresu poczty elektronicznej oraz informacji dotyczących przedmiotu ubezpieczenia, zakresu ubezpieczenia, płatności, cesji, a także dodatkowych zapisów wynikających z umowy.

W konsekwencji UODO nałożył na spółkę karę pieniężna w wysokości dokładnie 85 588zł za naruszenie dwóch przepisów; tj. WARTA jako administrator nie dochowała obowiązków związanych z jednej strony ze zgłoszeniem naruszenia ochrony danych, a z drugiej – zaniedbała obowiązek zawiadomienia osób, których dane dotyczą, o naruszeniu ochrony danych osobowych.

Informacja o zdarzeniu trafiła do UODO od nieuprawnionego adresata (!!), który wszedł w posiadanie nieprzeznaczonych dla niego dokumentów zawierających ww. dane osobowe, czyli właściciela skrzynki e-mail, która omyłkowo została podana przez klienta przy zawieraniu umowy ubezpieczenia.

Oczywiście UODO zwrócił się do spółki o wyjaśnienie. Spółka w odpowiedzi wskazała brak wysokiego prawdopodobieństwa negatywnych skutków dla osób, których dane dotyczą, uzasadniając to w ten sposób:
- po pierwsze: klient sam podał błędny adres poczty elektronicznej, na który został wysłany dokument polisy ubezpieczeniowej;
- po drugie - nieuprawniony odbiorca sam zwrócił się do spółki, a więc można wnioskować, iż jest on świadomy przepisów i wagi informacji, jakie otrzymał.

Spółka skierowała do nieuprawnionego odbiorcy prośby o trwałe usunięcie wiadomości wraz z prośbą o informację zwrotną potwierdzającą jej usunięcie.
Prezes UODO ponownie wezwał spółkę do wykonania analizy ryzyka naruszenia praw i wolności osób fizycznych.

Spółka ponownie zaznaczyła, że w jej ocenie nie wystąpiło wysokie ryzyko naruszenia praw i wolności osób. Jednak UODO wszczął postępowanie administracyjne i nałożył na TUiR WARTA S.A. administracyjną karę pieniężną w wysokości 85 588 zł.
Z naruszeniem mamy do czynienia zarówno, gdy jest umyślne, jak i nieumyślne.

Administrator dopuszczający możliwość wykorzystania poczty elektronicznej do komunikacji z klientem powinien mieć świadomość ryzyka związanego np. z nieprawidłowym podaniem przez klienta adresu poczty elektronicznej i w celu ich minimalizacji musi przedsięwziąć odpowiednie środki organizacyjne i techniczne.
PESEL wraz z imionami i nazwiskami, adresami zamieszkania, numerami telefonów oraz adresami poczty elektronicznej oznacza wysokie ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych.
W wytycznych RODO wyraźnie wskazuje, że ,,w przypadku jakichkolwiek wątpliwości administrator powinien zgłosić naruszenie, nawet jeśli taka ostrożność mogłaby się okazać nadmierna”.

Znane są okoliczności mające wpływ na wysokość kary.
- długi czas trwania naruszenia (5 miesięcy),
- umyślny charakter naruszenia, spółka świadomie podjęła decyzje, aby nie zawiadamiać UODO o naruszeniu,
- znaczną wagę naruszenia,
- niezadowalającą współpracę UODO i spółki,
- brak wdrożonych lub nieprawidłowych środków organizacyjnych i technicznych zapewniających bezpieczeństwo danych,
- sposób, w jaki UODO dowiedział się o naruszeniu,
Jak się można domyśleć, to nie koniec, spółka odwołała się do sądu administracyjnego, czekamy więc na ciąg dalszy sprawy.


Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych, jest ekspertem ds. ochrony danych osobowych. Specjalizuje się w problemach związanych z wdrażaniem przepisów ochrony danych osobowych. Posiada wieloletnie doświadczenie związane z zabezpieczeniami informatycznymi w ochronie danych. Audytor Wewnętrzny Systemów Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji zgodnego z ISO/IEC 27001.
Kontakt do autora:
tel. 501 15 11 15
email: a.majchrzycki@moment24.pl

przeczytaj cały artykuł

Import kamienia z Chin – dowóz drogowy

Autor: Michał Tyrawa   |   Data publikacji: środa, 12 maja 2021 01:00

111_S62_02.jpg

W poprzednich artykułach pisaliśmy o tym, jak rozpocząć import kamienia z Chin. Dziś kilka zdań na temat tego, jak pobrać kontener z portu lub terminala i dowieźć go do miejsca docelowego.

Kamień z Chin najczęściej dociera do Polski drogą morską. Rzadziej kolejową. Kiedy znajdzie się w Polsce, należy zapewnić mu bezpieczny dojazd do odbiorcy. Ta część transportu realizowana jest drogowo. Warto pamiętać, że ograniczenia wagowe dla samochodów transportowych są inne niż te obowiązujące na przykład w kolei. Dopuszczalny ciężar kontenera wraz z jego zawartością wynosi 24 tony dla najpowszechniej stosowanych, dwuosiowych ciągników. Może to oznaczać, że bardziej obciążony kontener, który przypłynął drogą morską z Chin, należy rozładować, a jego zawartość rozdzielić na dwa kontenery. Nie jest to łatwy proces, dlatego warto od początku transportu nie dociążać kontenerów i pilnować wagi 24 ton.

Jakie dokumenty należy zapewnić?
Zależnie od rodzaju transportu, importera i odbiorcę ładunku obowiązują różnego rodzaju formalności. Przy pobraniu ładunku z transportu kolejowego są to:
• dokument odprawy importowej,
• zwolnienie kontenera na firmę transportową,
• list przewozowy SMGS,
• deklaracja czasowego składowania DSK,
• numer podjęcia,
• informacja na temat miejsca zwrotu kontenera (tzw. redelivery information),
• packing list,
• faktura VAT.

Warto wiedzieć, że każdy operator ma swoje dokumenty dotyczące tzw. ostatniej mili. Dlatego powyższa lista może ulec pewnym modyfikacjom zależnie od operatora.

Przy pobraniu z portu morskiego należy dysponować następującymi danymi:
• numer kontenera,
• nazwa armatora,
• nazwa terminala, gdzie jest kontener,
• informacja o ewentualnych dopłatach za zwrot pustego kontenera po czasie (tzw. detention).

Co może pójść źle?
Przewóz kamienia z portu lub terminala kolejowego do dowolnego miejsca w Polsce trwa maksymalnie 24 godziny. Może się jednak zdarzyć, że potrwa to dłużej. Dlaczego? Pomijając oczywiste ryzyka, takie jak korki czy wypadki, istnieje kilka sytuacji, które mogą sprawić, że ładunek dojedzie z opóźnieniem.

Są to:
• nieściągnięcie kontenera z pociągu,
• błędna awizacja,
• brak awizacji,
• kolejka na terminalach,
• brak zwolnienia kontenera,
• niespodziewana kontrola wymagająca przetrzymania kontenera.

Część z tych problemów jest wynikiem niedopatrzeń na poziomie dokumentacji. Dlatego w przypadku początkujących importerów warto dokładnie zapoznać się z obowiązującymi procedurami i przepisami, a najlepiej zlecić organizację całości transportu – od chińskiego załadowcy aż do drzwi odbiorcy – jednemu dostawcy.

Należy pamiętać także, że zapewnienie rozładunku leży po stronie odbiorcy. Powinien on zorganizować miejsce i sprzęt do rozładunku. W przypadku, gdy nie dopatrzy tych działań, przetrzymanie kontenera lub pojazdu z kontenerem na miejscu odbioru będzie generować kolejne koszty.
Każdy transport międzynarodowy to skomplikowany łańcuch powiązanych ze sobą procedur. Dobrze znaleźć takiego podwykonawcę, który ma doświadczenia z każdym jego elementem i zabezpieczy interesy zleceniodawcy na każdym etapie.

 


 

Michał Tyrawa, autor tekstu,
pracuje w Grupie Real Logistics, której
częścią jest RT Transport, spółka
specjalizująca się w organizacji transportu drogowego.
Dane kontaktowe:
Michal.tyrawa@real-logistics.pl
www.real-logistics.pl

 

przeczytaj cały artykuł

Faktury korygujące – nowe zasady

Autor: Krzysztof Fornal   |   Data publikacji: wtorek, 02 marca 2021 14:18

110fakt.jpg

Korekta VAT po uzgodnieniu warunków: jeśli jesteś czynnym podatnikiem VAT i wystawiasz faktury korygujące lub otrzymujesz faktury korygujące – Ciebie też to dotyczy.

Poprzedni stan prawny
Sprzedawca miał prawo do skorygowania VAT należnego zgodnie z wystawioną fakturą po uzyskaniu potwierdzenia jej otrzymania przez nabywcę. Zwykle sprowadzało się to do otrzymaniu kopii faktury z podpisem nabywcy lub posiadania zwrotnego potwierdzenia nadania przesyłki listowej. Dotychczas warunkiem obniżania podstawy opodatkowania na podstawie takich faktur korygujących było najczęściej uzyskanie potwierdzenia ich otrzymania przez nabywcę.
Nabywca korygował VAT na podstawie otrzymanej faktury w rozliczeniu za okres, w którym tę fakturę korygującą otrzymał.

Nowy stan prawny
Ustawodawca, pod pretekstem ułatwienia dokonywania rozliczeń wystawianych i otrzymywanych faktur korygujących, odszedł od obowiązku uzyskiwania potwierdzenia odebrania korekty przez nabywcę. Jednak zamienił ten obowiązek na inny, który nie został precyzyjnie określony i do dnia dzisiejszego nie zostały opublikowane żadne wytyczne ani wskazówki stosowania nowej regulacji. O czym mowa w ustawie?

Sprzedawca ma prawo do rozliczenia wystawionej faktury korygującej już w okresie rozliczeniowym jej wystawienia bez konieczności uzyskiwania potwierdzeń otrzymania faktur korygujących przez nabywcę. Jest tak, jeżeli na koniec danego okresu rozliczeniowego z posiadanej przez podatnika dokumentacji wynika, że uzgodnił on z nabywcą towaru lub usługobiorcą warunki korekty określone w fakturze korygującej oraz warunki te zostały spełnione, a wystawiona faktura korygująca jest zgodna z posiadaną dokumentacją. Natomiast w przypadku, gdy w okresie rozliczeniowym, w którym została wystawiona faktura korygująca, podatnik nie posiada takiej dokumentacji, korektę sprzedawca może ująć w deklaracji za ten okres rozliczeniowy, w którym dokumentację tę uzyskał.

Nabywca nie uwzględni już faktury korygującej w dacie otrzymania, ale dopiero w momencie, gdy uzgodnione zostaną warunki korekty i zostaną spełnione. Nabywca w odróżnieniu od sprzedawcy nie musi dokumentować uzgodnienia warunków, ale muszą one być uzgodnione i spełnione, by nabyć uprawnienie do ujęcia faktury korygującej.(1)

Jak ma wyglądać uzgodnienie warunków korekty?

Strony transakcji mogą sporządzić dokument na piśmie, zwany na przykład „Uzgodnienie warunków obniżenia podstawy opodatkowania dla dostawy towarów lub świadczenia”. Sporządzenie takiego dokumentu na piśmie, podpisanego przez obie strony transakcji będzie oczywiście sytuacją wzorcową. W dzisiejszej dobie natomiast, w mojej ocenie, nie ma konieczności tworzenia takiego dokumentu. Wskazane w art. 29a ust. 13 u.p.t.u. „uzgodnienie” równie dobrze może wynikać z korespondencji mailowej stron transakcji.(2)

Elementem całości uzgodnienia będzie oczywiście w takim przypadku odpowiedź potwierdzająca nabywcy.
Według ustawodawcy wprowadzone zmiany mają na celu ułatwienie rozliczania faktur korygujących, więc forma, w jakiej zostanie dokonane takie uzgodnienie, jest rzekomo dowolna, niemniej jednak sprzedawca powinien posiadać dokumentację potwierdzającą dokonanie takiego uzgodnienia, np. w formie papierowej (podpisane uzgodnienie) lub elektronicznej (wydruk korespondencji e-mail).

Uwaga
Jeszcze do końca roku 2021 faktury korygujące można rozliczać wg zasad uprzednio obowiązujących, pod warunkiem uzgodnienia tego przez sprzedawcę i nabywcę. Wybór taki – aby był skuteczny – musi zostać uzgodniony na piśmie przed wystawieniem pierwszej faktury korygującej w roku 2021. Takie porozumienie musi zostać zawarte z każdym kontrahentem, z którym podatnik chce rozliczać faktury korygujące „po staremu” przed wystawieniem pierwszej faktury korygującej.


1 T. Krywan, Zasady rozliczania faktur korygujących obniżających
od 1 stycznia 2021 r., LEX/el. 2021.
2 https://sip.lex.pl/, LEX/el. 2020.


Krzysztof Fornal – Główny Księgowy w Kancelarii Księgowych Sp. z o.o.
z siedzibą w Strzegomiu.
tel./fax: (74) 649 22 22
e-mail: biuro@kancelariaksiegowych.pl
www.kancelariaksiegowych.pl

 

przeczytaj cały artykuł

Rosnące ceny prądu? Sam go produkuj!

Autor: Paweł Stania   |   Data publikacji: wtorek, 02 marca 2021 13:05

110_Str_50_01.jpg

Rosnące z roku na rok ceny prądu zagrażają nie tylko biznesowi kamieniarskiemu. Problem jest szerszy, gdyż dotyczy każdego, kto go zużywa: od gospodarstwa domowego zwykłego „Kowalskiego”, przez każdej wielkości przedsiębiorstwa (w tym kamieniarskie), po wielkie fabryki. W większości przypadków jest na to rozwiązanie. Jedno z najpopularniejszych słów 2020 roku – FOTOWOLTAIKA.

Co to jest fotowoltaika?
W dużym skrócie instalacje fotowoltaiczne dają możliwość przetworzenia energii promieniowania słonecznego na bezpłatną energię elektryczną. Panele solarne, w których znajdują się ogniwa krzemowe, po oświetleniu generują prąd stały. Prąd stały jest zamieniany przez urządzenie zwane falownikiem (lub też inwerterem) na prąd przemienny – taki jak w gniazdku. Dlatego możemy korzystać z bezpłatnej energii elektrycznej w swoim domu czy przedsiębiorstwie. Co więcej: bez szkody dla środowiska, żadnych paliw, żadnych kominów, żadnych odpadów.

Czy to się opłaca?
Decydując się na „własną elektrownię” zaczynamy produkować prąd na własne potrzeby. Odpowiednio dobrana wielkość instalacji pozwoli nie przesadzić z jej wielkością. Chodzi o to, by ilość wyprodukowanego prądu była odpowiednia do zapotrzebowania – ani zbyt duża ani zbyt mała. Na uwadze należy mieć oczywiście rozwój przedsiębiorstwa.

Ideą jest zużywanie prądu pochodzącego z naszych paneli „na bieżąco”, gdyż nie da się w prosty (i tani) sposób prądu magazynować. Nadwyżki prądu wyprodukowanego przez nasze panele wysyłamy do zakładu energetycznego, a w momencie kiedy prądu nam brakuje (noc, pochmurny dzień) pobieramy go z zakładu. Nasze nadwyżki możemy odebrać w ciągu 12 miesięcy. Dzięki licznikowi dwukierunkowemu wiemy ile wysłaliśmy i ile pobraliśmy. Po roku powinniśmy wyjść na zero, czyli pokryć zapotrzebowanie na prąd własną energią z paneli.

Pomagają nam w tym przepisy, które ten problem regulują, gdyż rozliczamy się z zakładem energetycznym właśnie w cyklu rocznym. Dzieje się tak dlatego, gdyż mamy system dobowy – w nocy panele prądu nie produkują, a możemy go wtedy zużywać, oraz różną moc produkcji solarnej zależną od pory roku: zimą dzień jest krótszy, a zachmurzenie dodatkowo zmniejsza wydajność, natomiast wiosną i latem dzień jest długi, a nasłonecznienie bardzo dobre.

Zamień rachunek za prąd na ratę lub leasing
Najczęstszym sposobem finansowania instalacji fotowoltaicznej u użytkowników prywatnych jest preferencyjny kredyt fotowoltaiczny, bardzo nisko oprocentowany, odporny na WIBOR. Nasz „Kowalski” więc od dnia uruchomienia instalacji, przestaje płacić za energię (pozostają tylko symboliczne opłaty stałe), a w jej miejsce spłaca swoją instalację. Po kilku latach (zazwyczaj 5-7 lat), gdy instalacja jest już spłacona, nadal nie płaci rachunków za energię. I od tego momentu zaczyna się prawdziwe oszczędzanie. W przeciętnym gospodarstwie domowym, przez 25 lat możemy zaoszczędzić nawet 200 000 zł biorąc pod uwagę podwyżki cen prądu, które użytkowników fotowoltaiki nie dotyczą. Co więcej dużą zachętą jest rządowy program „Mój Prąd” z dofinansowaniem 5.000 zł oraz liczne lokalne dotacje.
Analogicznie wygląda sytuacja przedsiębiorców, którzy w większości przypadków realizują inwestycję, (fotowoltaika jest jak najbardziej inwestycją) poprzez leasing, czasami także ze środków własnych.


Wzięliśmy pod lupę kilka różnej wielkości polskich przedsiębiorstw branży kamieniarskiej:
1) jednoosobowa działalność, zakład kamieniarski – zużycie prądu 4000 kWh /rok, rachunek za prąd ok. 230 zł / m-c
2) producent wyrobów z kamienia – 9000 kWh / rok, rachunek za prąd ok. 525 zł / m-c
3) duży zakład posiadający liczne traki i maszyny CNC – 400 000 kWh / rok, miesięczny rachunek za prąd 23 000 zł / m-c
* przyjęto stawkę za prąd 0,70 zł/kWh
Wracając do naszych przykładowych reprezentantów, oszacujmy skalę inwestycji:
1) wielkość instalacji 4.87 kWp tj. ok. 14 modułów (paneli) fotowoltaicznych, szacunkowa cena ok. 25.700 zł brutto. Szacunkowa oszczędność 150 000 zł w ciągu 25 lat!
2) wielkość instalacji 11 kWp tj. ok. 30 modułów (paneli) fotowoltaicznych, szacunkowa cena ok. 47.500 zł brutto. Szacunkowa oszczędność 350 000 zł w ciągu 25 lat!
3) wielkość instalacji 487 kWp tj. ok. 1400 modułów (paneli) fotowoltaicznych, cena ustalana indywidulanie, w zależności od wykonania dodatkowych prac energetycznych związanych ze skalą przedsięwzięcia. Z uwzględnieniem corocznej podwyżki cen prądu 7%, można się spodziewać kilkunastu milionów złotych oszczędności w ciągu 25 lat!
* Uwzględniono coroczną podwyżkę cen prądu o 7%. Oszczędności zależą od sprawności instalacji fotowoltaicznej, warunków pogodowych, aktualnych cen prądu, podatków.
Podsumowując. W Polsce zbliżamy się już do blisko 500 000 instalacji fotowoltaicznych, z czego większość z nich powstała w ostatnich kilkunastu miesiącach. Dlaczego? Bo to się opłaca.


Umów się na bezpłatny i niezobowiązujący audyt w Twoim domu lub zakładzie.
Dodatkowo powołując się na Kuriera Kamieniarskiego otrzymasz najbardziej atrakcyjną ofertę cenową dedykowaną dla branży kamieniarskiej. Paweł Stania (tel. 504 58 67 48)
Sun Crew to przedsiębiorstwo z wieloletnim doświadczeniem w zakresie instalacji fotowoltaicznych.
Sun Crew to ponad 500 instalacji realizowanych od A do Z: od audytu, przez projekt, finansowanie i dotacje, profesjonalny montaż z zastosowaniem najwyższej klasy podzespołów realizowany wyłącznie przez własne ekipy montażowe, formalności z zakładem energetycznym po wsparcie posprzedażowe.

przeczytaj cały artykuł
Strona 18 z 46
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Domeny na sprzedaż
2026-08-26 00:00:00
DOMENY NA SPRZEDAŻ spiekikwarcowe.com.pl, marmur-granit.com ZAPROPONUJ SWOJĄ OFERTĘ malwinawyrwiak@sole.pl, tel. 510 047 890

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.