
1 lipca 2018 r. rozpoczyna się „VII Strzegomskie Biennale Rzeźby w Granicie” W tegorocznym spotkaniu udział wezmą: Robert Buczek, Robert Kaja, Patryk Nieczarowski, Marcin Nosko, Norbert Sarnecki, Ewa Solima i Mateusz Wójcik. Komisarzem Biennale został Grzegorz Niemyjski, który również weźmie w nim udział. Wernisaż zaplanowano na 5 sierpnia na Strzegomskim Rynku.
O imprezie opowiada Grzegorz Niemyjski – komisarz Biennale
Wśród ośmiu uczestników Biennale pięć osób reprezentuje polskie uczelnie artystyczne, na których są wydziały lub katedry rzeźby – Kraków, Warszawa, Poznań, Gdańsk i Wrocław. Poza tym jest dwóch rzeźbiarzy z rejonu Strzegomia – ale oni również są absolwentami wrocławskiej uczelni. Skład uzupełnia jeden rzeźbiarz z Czech.
Aby wybrać uczestników zwróciliśmy się do poszczególnych uczelni z prośbą o nazwiska osób pracujących w kamieniu. Potem kontaktowaliśmy się z każdym i, jeśli byli zainteresowani, prosiliśmy o przesłanie swojego dossier. Spośród tych osób wybraliśmy uczestników. Kluczem przy wyborze było doświadczenie w pracy w granicie. To gwarantuje, że uczestnicy powinni zdążyć zrealizować swoje prace w założonym terminie.
Nie narzucaliśmy żadnej tematyki ani motywu przewodniego – artyści mają wolną rękę. Stylistycznie więc prace będą zróżnicowane, od form abstrakcyjnych do bardziej tradycyjnych. Prace będą realizowane w granicie strzegomskim – pojawi się także czarny i kolorowy granit, ale będzie użyty jako element dodatkowy.
W czasie Biennale planujemy dwa spotkania – coś w rodzaju konferencji. Pierwsze z nich odbędzie się 14 lipca i będzie poświęcone kulturze lokalnej Strzegomia, jego historii oraz specyfice kamienia strzegomskiego. Zaprezentowani też zostaną miejscowi rzeźbiarze. Drugie spotkanie zaplanowano na 28 lipca – na nim zaprezentowani zostaną uczestnicy Biennale.
Na zakończenie, w dniu wernisażu, planujemy większą konferencję poświęconą rzeźbie monumentalnej w przestrzeni urbanistycznej. Na tę konferencję zaprosiliśmy gości specjalnych. Między innymi obecny będzie profesor Janusz Pastwa z Warszawy, Robert Kaja z Gdańska, a z Wrocławia zapowiedzieli się Roman Konik i Zbigniew Solski.
W tym roku artyści pracować będą w różnych zakładach kamieniarskich. Trzech pracować będzie tradycyjnie na terenie kamieniołomu bazaltu w firmie Granex, dwóch w zakładzie Kamieniarstwo Kiszkiel, jeden w D&J Kamieniarstwo GROMIEC, jeden w swojej pracowni w Rogoźnicy, a jedna osoba w Piramidzie.
Większość uczestników to młodzi ludzie, więc możemy liczyć na interesujące wyniki pracy i świetną atmosferę.
Już dziś zapraszam wszystkich na wernisaż po zakończeniu Biennale.
Kurier Kamieniarski będzie śledził postępy prac, a fotorelacje będzie można obserwować na fanpage facebook.com/kurierkamieniarski.

Szczególną wartość ma to, co tracimy. Lub to, co występuje w deficycie. Jako organizacja pracodawców, czyli w grubszym zarysie, jako ci, którzy zatrudniają ludzi niezbędnych do realizacji wszelakich prac wynikających z wykonywania działalności gospodarczej, czy to produkcyjnej, usługowej czy handlowej, wiemy to doskonale. I może z tego powodu obecnie z większą uwagą patrzymy na pracowników, którzy są jedną z najważniejszych, jeśli nie najważniejszą, wartością każdej firmy.
Problemem wspólnym dla wszystkich firm naszej branży jest niedobór pracowników. Dotyczy to w większym lub mniejszym stopniu wszystkich regionów kraju, miast, miasteczek i wiosek, każdego profilu działalności i każdej wielkości przedsiębiorstwa. Dotyczy również innych krajów europejskich. Na zakończonych niedawno targach kamieniarskich Stone+tec w Norymbergii, przedstawiciele kilkunastu federacji kamieniarskich zmiany na rynku pracy określali jako najbardziej uciążliwe.
O ile do niedawna można było narzekać na brak fachowców, to teraz coraz częściej już starać się trzeba o jakiekolwiek ręce do pracy. Rekordowo niskie bezrobocie przy jednocześnie dobrej koniunkturze w gospodarce sprawiają, że pracowników poszukują nie tylko firmy branży budowlanej (w tym kamieniarskie), ale również przedsiębiorstwa i instytucje należące do wszystkich gałęzi gospodarki. Sprawia to, że pracownicy mogą przebierać w ofertach i wybierać te najatrakcyjniejsze.
I w tym miejscu pojawia się kluczowe pytanie. Jak sprawić, by oferty pracy firm kamieniarskich były na tyle atrakcyjne, by pracownicy nie odchodzili do innych branż? Mało tego. By poszukujący pracy właśnie w kamieniarstwie chcieli ją znaleźć? Oczywiście wpływ ma na to wiele czynników, ale kilka z nich można uznać za kluczowe. Koncentrowanie się na nich może przynieść szczególne korzyści. Zarówno w skali przedsiębiorstwa, jak i całej branży.
Należy zwrócić uwagę na swoiste połączenie, czy też zależność, między pojedynczą firmą a branżą. Otóż silny przedsiębiorca w słabej branży osiąga sukces niewspółmiernie mały do poniesionych kosztów. Ale współdziałając, będąc członkiem silnej branży, przy znacznie mniejszych kosztach osiąga dużo lepsze wyniki. Dlaczego? Bo ma lepszą podstawę.
Do wciąż kluczowych atrybutów atrakcyjnej pracy należą, bez względu na to, czy jest to kamieniarstwo, ślusarstwo, mechanika pojazdowa czy jeszcze coś innego: wynagrodzenie, świadczenia socjalne i szeroko rozumiana satysfakcja.
To, ile pracownik może zarobić w skali miesiąca, – a uwzględniając sezonowość w skali roku – jest pierwszą porównywaną daną. Nie jest to zaskakujące, niemniej jasnym jest, że najlepsze płace zaoferować mogą przedsiębiorstwa z branż generujących najwyższe marże. Co za tym idzie, firmom, które działają w realiach wieloletniej wojny cenowej, konkurować o pracownika nie jest łatwo.
Warunki pracy i świadczenia pozapłacowe to kolejne bardzo istotne czynniki, którymi kuszą firmy. Tu przykład najczęściej idzie z wielkich zagranicznych korporacji. Ale oczywiście małe rodzinne działalności też mogą tworzyć atrakcyjne warunki dla pracowników. Przede wszystkim zapewniając godne warunki do pracy, zaplecze socjalne, odzież roboczą. Ważnym jest również, by znajdować indywidualnie atrakcyjne rozwiązania. Dla jednych to może być abonament na basen, dla innych bilet do teatru, paczka na święta czy możliwość pożyczki. Wachlarz możliwości jest tutaj bardzo szeroki.
Na satysfakcję z pracy, obok już wymienionych czynników, wpływ mają poczucie, że to co się robi jest zgodne z tym, co chciałoby się robić, że można się tym pochwalić przed rodziną, znajomymi. To jest to miejsce, gdzie ogólna opinia o branży może negatywnie i nieprawdziwie psuć obraz rzetelnych i atrakcyjnych firm. I powodować tym samym, że potencjalni pracownicy nawet nie rozważają zatrudnienia w kamieniarstwie.
Zakłady kamieniarskie to coraz częściej nowoczesne, doskonale wyposażone i technologicznie zaawansowane firmy. To także niewielkie, proste, ale świetnie poukładane zakłady rzemieślnicze. Podczas spotkań ZPBK w całej Polsce podpatrujemy je i podnosimy sobie nawzajem poprzeczkę. Budując świadomość, że tak wygląda współczesne kamieniarstwo, budujemy pozycję branży jako atrakcyjnej dla pracowników i klientów jednocześnie.
Aby Kurier Kamieniarski do Państwa regularnie docierał musimy przetwarzać Państwa dane osobowe.
Firma DIP Point Paweł Szambelan – wydawca Kuriera Kamieniarskiego – jest administratorem Państwa danych osobowych. To oznacza, że odpowiadamy za ich wykorzystanie w sposób bezpieczny i zgodny z obowiązującymi przepisami.
Państwa dane osobowe pozyskane na przestrzeni lat różnymi drogami wykorzystujemy, jako bazę wysyłkową, dzięki której nasze czasopismo trafia w Państwa ręce, oraz wykorzystujemy do kontaktów telefonicznych bądź mailowych.
Dane – w przypadku realizowania na Państwa zamówienie jakichkolwiek zleceń – są również wykorzystywane dla realizacji obowiązków prawnych związanych z realizacją zleceń, w tym do wystawienia i przesłania faktur.
Posiadane dane są również przetwarzane dla potrzeb wewnętrznych – tworzenia zestawień, statystyk i analiz pozwalających na badania marketingowe, planowanie rozwoju czasopisma i tworzenie indywidualnie dopasowanych ofert dla Państwa lub dla Państwa firmy.
Dane mogą również być wykorzystane do kierowania do Państwa drogą elektroniczną lub pocztową indywidualnych ofert naszych reklamodawców.
Państwa dane, jakimi dysponujemy mogą być przekazane osobom trzecim wyłącznie w celach związanych funkcjonowaniem czasopisma lub wspierania rozwoju branży kamieniarskiej.
Przysługuje Państwu prawo do złożenia wniosku (dotyczącego danych osobowych) drogą pocztową lub mailową o:
- poprawienie danych,
- usunięcie danych przetwarzanych bezpodstawnie lub umieszczonych w naszych serwisach internetowych,
- ograniczenie przetwarzania (stosownie do złożonego wniosku),
- dostęp do posiadanych przez nas Państwa danych i informację o ich przetwarzaniu oraz kopię danych.
W każdym momencie mogą Państwo złożyć skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, jeśli uznają Państwo, że przetwarzanie Państwa danych osobowych narusza przepisy prawa.
W jakichkolwiek sprawach związanych z ochroną danych osobowych, prosimy zwracać się do nas drogą mailową na adres: dane@kurierkamieniarski.pl lub pocztową na adres:
DIP Point Paweł Szambelan, skr. poczt. 26, 45-760 Opole 4.
Co jest najważniejsze w każdej firmie? Szef? Pracownicy? Maszyny? Kontakty? Wszystkie te elementy są oczywiście ważne. Te i jeszcze kilka innych. Ale jest coś wspólnego dla każdego z nich – coś, bez czego organizacja by nie działała właściwie lub w ogóle nie mogłaby działać. Szef bez doświadczenia, pracownicy bez umiejętności, przestarzałe maszyny, nieaktualne kontakty – tylko jeden z tych grzechów może już pogrążyć każdą organizację. Co zatem jest nieodzownym czynnikiem wygranej?
Wiedza to najcenniejsza wartość w każdym – dużym czy małym, produkcyjnym czy handlowym, lokalnym czy międzynarodowym – biznesie. Jest kluczem do sukcesu i rozwoju. Wiedzieć „kto, co, z kim i jak” daje nieograniczone wręcz możliwości.
Trzeba tylko pamiętać, że zdobywanie wiedzy jest procesem ciągłym, który nigdy się nie kończy. Wiedzę trzeba czerpać z każdego dostępnego miejsca, wykorzystywać trzeba w tym celu każdą nadarzającą się okazję. Inną wiedzę możemy uzyskać w swojej firmie od pracowników, inną od klientów. Inna wiedza jest dostępna na kursach, szkoleniach, konferencjach, a jeszcze inna podczas spotkań z innymi kamieniarzami.
Jedne informacje same do nas wpadają – nad uzyskaniem innych trzeba się natrudzić. Jedne są darmowe, drugie mogą słono kosztować. Niemniej wchłanianie, analiza, adaptacja i wykorzystywanie wiedzy daje ogromne możliwości.
Targi z natury rzeczy są jednym z najlepszych miejsc, gdzie możemy się naprawdę dużo nauczyć. Obserwacja, rozmowy, negocjacje, spotkania i… wykłady. Ledwie dwa miesiące temu odbyły się targi w Xiamen, gdzie odbywało się to wszystko na dużą skalę. Z zazdrością patrzyłem na kilkuset-osobową salę konferencyjną, wypełnioną po brzegi spragnionymi wiedzy chińskimi przedsiębiorcami i ich pracownikami. Z zazdrością i ze smutkiem, ponieważ w ten sposób budują – albo już nawet tylko pogłębiają olbrzymią przewagę konkurencyjną.
Również firmy działające w ZPBK, stawiają sobie zadania w tym zakresie. Od 2000 roku odbyło się już kilkadziesiąt spotkań, dzięki którym uczestnicy budują swoją bazę potencjalnych partnerów, dostawców i kooperantów. Rośnie wiedza o rynku sprzedaży, konkurencji i dostawców, co pomaga później podejmować właściwe decyzje. W kwietniu w Pomorskiem odbył się wiosenny Zjazd naszej organizacji. Z tej możliwości networkingu* skorzystało kilkudziesięciu branżystów. Najbliższe spotkanie, jesienny Kongres Kamieniarski, odbędzie się pod koniec roku. Jak liczną rzeszę przedstawicieli branży zgromadzi?
Cieszy, że również organizowane przez ZPBK szkolenia z zakresu kamieniarstwa i prawa, wzbudzają zainteresowanie kamieniarzy. Jednak i w tym miejscu należy ubolewać, że tak nielicznych.
Za kilka miesięcy odbędą się też targi kamieniarskie STONE w Poznaniu. Czy uda się zainteresować większe grono osób czymś więcej, niż tylko podstawowym schematem pobytu na targach? Czy poza odwiedzaniem stoisk większa liczba zwiedzających wysłucha prelegentów? Doświadczenie pokazuje, że wiele osób w ogóle nie zwraca uwagi na program imprez towarzyszących. Ale może tym razem będzie inaczej.
Zresztą odpowiedź na pytania zadane w tym artykule jest stosunkowo łatwa. Albo inwestujemy – najczęściej czas lub pieniądze – i się rozwijamy, albo nie robimy tego i w najlepszym razie stoimy w miejscu.
*Networking – proces wymiany informacji, zasobów, wzajemnego poparcia i możliwości, prowadzony dzięki korzystnej sieci wzajemnych kontaktów.

Weekend w połowie kwietnia był szczególny. W tym terminie odbył się XXII Wiosenny Zjazd Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej. Tym razem uczestnicy spotkali się miejscowości Borcz koło Gdańska.
ZPBK się zmienia i te zmiany widać w różnych aspektach działalności związku. Zmiany są widoczne również od strony organizacyjnej. Wreszcie podjęto decyzję, żeby podczas Zjazdu maksymalnie skrócić czas zajmowany przez procedury statutowe. Sprawozdania z pracy Zarządu, zarówno merytoryczne jak i finansowe, zostały wcześniej wysłane do członków ZPBK i nie było potrzeby odczytywania ich podczas obrad. Wydatnie skróciło to część spotkania przez wielu uczestników uważaną za najmniej interesującą, choć konieczną. Było za to więcej czasu na zajęcie się innymi tematami.
Po części sprawozdawczej rozpoczęły się prelekcje zaproszonych firm. W pierwszym wystąpieniu Konrad Węgrzyn zaprezentował ofertę maszyn oferowanych przez firmę Mekanika. Wystąpienie zainteresowało słuchaczy, co było widoczne po ilości i szczegółowości zadawanych pytań. Spore zainteresowanie wzbudził prezentowany przez prelegenta stół do rozkroju spieków kwarcowych, o którym piszemy w tym numerze Kuriera Kamieniarskiego.
Drugie wystąpienie dotyczyło emocjonującego ostatnio branżę tematu: kopiowanie nagrobków. Poprowadził je dr Jakub Chwalba z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, naukowiec zajmujący się prawnymi uwarunkowaniami zagadnień ochrony praw autorskich. W czasie prelekcji – choć raczej była to gorąca dyskusja – przybliżył uczestnikom zjazdu zapisy prawne dotyczące ochrony praw autorskich i realne rozstrzygnięcia sądów w tym zakresie, odnosząc się do spraw sądowych o kopiowanie wzorów nagrobków. Niestety, jak wyjaśnił prowadzący, praktyka stosowana przez sądy – ze względu na mało precyzyjne zapisy prawne – bywa czasem bardzo zaskakująca. Zbyt łatwo biegli powoływani przez sądy podejmują decyzję, że konkretny produkt podlega ochronie. Zwłaszcza w zakresie wzorów, które w ogólnym kształcie nie są niczym nowatorskim i same poniekąd powielają wzory znane od wielu lat.
Oficjalną część prelekcyjną zakończyła relacja Dariusza Dudy ze spotkania w Weronie dotyczącego coraz większego udziału spieków kwarcowych w rynku. O tym spotkaniu pisaliśmy w grudniowym numerze (Kurier Kamieniarskim nr 6/2017).
W drugim dniu zjazdu zgromadzeni kamieniarze mieli okazję gościć w zakładzie Murkam, po którym oprowadzał jego właściciel Leon Czerwiński. Murkam to nowoczesny, dobrze wyposażony i prowadzony zakład, więc uczestnicy zjazdu interesowali się wieloma rozwiązaniami, jakie wprowadził do zakładu założyciel. Wszyscy oczywiście interesowali się nietypowym kamieniem w ofercie Murkam, czyli skandynawskim mylonitem.
Następnie uczestnicy zjazdu odwiedzili nowo otwartą hurtownię kamienia grupy EGA zlokalizowaną blisko portu, o której opowiedział gospodarz Andrzej Adamus. Z jego wypowiedzi wynikało jak prze-myślaną decyzją było otwarcie kolejnego oddziału EGA i to w tej lokalizacji.
Następnym punktem programu było zwiedzanie Gdańska prowadzone przez przewodnika, który starał się pokazać miasto w kontekście kamieniarskim. Wy-cieczkę rozpoczęła wizyta na Westerplatte, a potem krótki rejs statkiem do centrum miasta i spacer po mieście pełen wciągających opowieści.
Po powrocie do hotelu wszyscy spotkali się przy grillu, gdzie kontynuowano nieformalne dyskusje zaczęte poprzedniego wieczoru na uroczystej kolacji, a dotyczące codziennych problemów kamieniarskiego światka.
Serwis zdjęciowy na naszym profilu FB.