Z branży

Szukamy domu dla krzyża

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: poniedziałek, 07 maja 2018 01:00

sddk.jpg

Pod takim hasłem kamieniarze świętokrzyscy zorganizowali akcję odtworzenia przy-drożnego krzyża. Wielki finał akcji rozegra się w połowie czerwca na targach Sacroexpo w Kielcach.
Akcja ma na celu uświadomienie różnym środowiskom, że odbudowa czy renowacja nie jest ani trudna ani kosztowna.

Od powstania pomysłu plan akcji zmieniał się bardzo często. Zmiany były na tyle dynamiczne, że najnowsze wiadomości otrzymaliśmy tuż przed oddaniem do druku bieżącego numeru Kuriera Kamieniarskiego .
Przedstawiamy Państwu genezę tej niesamowitej akcji i aktualny jej plan.

Pomysł znalezienia domu dla krzyża jako akcji informacyjno-edukacyjne jest udziałem trzech kamieniarzy zrzeszonych w Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej ze Świętokrzyskiego. Inspiracją było odnowienie przydrożnego krzyża z Brześcia koło Pińczowa przez zakład kamieniarski Jacka Łaty. Po tych pracach pozostał połamany krzyż, zdewastowany przez czas i historię.

Michał Ziołowicz wraz z Jackiem Łatą i Konradem Kowalczykiem zainicjowali akcję ratowania tego wyjątkowego świadka historii. Po przeprowadzeniu szeregu konsultacji podjęto decyzję, że stary krzyż zostanie przekazany do muzeum, pod fachową opiekę konserwatorską. Natomiast podczas targów Sacroexpo, pod patronatem ZPBK i Targów Kielce, wykonana zostanie replika krzyża. Nadzór architektoniczny nad projektem objął mgr inż. Wojciech Gwizdak – prezes Stowarzyszenia Architektów Polskich w woj. świętokrzyskim wraz z konstruktorem mgr inż. Tomaszem Batorem. Nadzór artystyczny objęła dr hab. profesor UJK Katarzyna Ziołowicz – dyrektor Instytutu Sztuk Pięknych w Kielcach.

Figura, która powstanie, jest klasycznym „Świątkiem Ponidzia” – figurą przydrożną stawianą od niepamiętnych czasów w postaci figur, krzyży lub kapliczek. Wznoszono je na granicach wsi, na rozstajach dróg, w środku osad, przy kościołach itp. Były symbolem czci i wiary w Boga, Matkę Bożą i świętych. Wznoszono je w różnych intencjach – błagalnych i dziękczynnych. Powstawały też jako znak pokuty za popełnione grzechy, głównie zabójstwo. Wznosili je zarówno nieznani budowniczowie jak i renomowani rzemieślnicy, którzy wykonywali również prace dla najznakomitszych magnatów epoki.

Kamienne krzyże, które najczęściej spotykamy na Ponidziu, najczęściej są wykonane z wapienia pińczowskiego. Postawione są zwykle na postumentach, na których znajdują się inskrypcje o fundatorach i datach powstania. Jednak często napisy te dziś są już nieczytelne.
Krzyż z Brześcia postawiony został w połowie XIX wieku i opatrzony inskrypcją: „Błogosław Boże ludowi swemu prosiemy pokornie racz nas zachować od piorunów i gradobicia”. Podania ustne wspominają również o dziękczynieniu za zachowanie od powodzi. W czasie II wojny światowej stał się mimowolną osłoną dla kilku pracujących w polu chłopów, która ochroniła ich przed kulami w trakcie potyczki wojennej rozegranej się w tym miejscu.

Krzyż został mocno ostrzelany i wymagał napraw, ale chłopom nic się nie stało. Powody postawienia oraz zdarzenie z czasów wojny spowodowały, że figura jest otaczana czcią.

U podstaw akcji „Szukamy domu dla krzyża” leży wrażliwość jej inicjatorów na wartość niematerialną małych i dużych obiektów sakralnych. Wrażliwość, która powstała przez wiele lat pracy przy realizacji zleceń związanych z nimi. Tego typu obiekty mają swoją historię i są świadkami istotnych wydarzeń oraz wiary miejscowych ludzi. Mają wartość historyczną, zabytkową, a przede wszystkim sentymentalną dla lokalnej społeczności. Krzyż – bohater akcji – jest jednym z wielu jakie znajdują się w różnych miejscach naszego kraju. Często niszczeją, bo ich właściciele lub opiekunowie nie mają świadomości jak o nie zadbać. Brak dbałości zwykle nie wynika z braku troski, lecz z błędnego mniemania, że odnowienie – bądź renowacja – pociąga za sobą niewyobrażalny nakład pracy i środków.

Akcja „Szukamy domu dla krzyża” ma zademonstrować jak tak mocno zniszczony obiekt można przywrócić do świetności. Oczywiście z zastosowaniem właściwego – w tym przypadku miejscowego – kamienia oraz wybór odpowiedzialnych i najwyższej klasy rzemieślników. W czasie targów, na oczach zwiedzających, będzie powstawać replika krzyża, którą będzie można porównać z dokumentacją powstałą na tę okazję oraz pozostałymi fragmentami oryginalnej, XIX-wiecznej figury. Będzie można porozmawiać z fachowcami. którzy się tym zajmują oraz dowiedzieć się, że takie działania nie są aż tak kosztowne ani trudne w realizacji. Na koniec wystawy organizatorzy mają nadzieję znaleźć dla owocu swojej pracy nowy dom.

sddk2.jpg

Organizatorzy akcji tak mówią o swojej roli w tym wydarzeniu: „Wiele obiektów sakralnych wymaga remontów. Może nasza akcja będzie inspiracją do ratowania równie interesujących miejsc. Jest to również okazja do demonstracji wspaniałych polskich kamieni budowlanych stosowanych z powodzeniem w obiektach sakralnych od kilkuset lat.”

XIX Międzynarodowa Wystawa Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SACROEXPO odbywa się w dniach 11-13 czerwca 2018 roku w Kielcach. Choć to nie jest typowo kamieniarska impreza, to obecność kilku firm z naszej branży i akcja „Szukamy domu dla krzyża” to już wystarczające powody, by odwiedzić te targi. Warto wspomnieć, że budownictwo sakralne to ważny odbiorca dla wielu polskich firm kamieniarskich. Wizyta tam może więc poskutkować nowymi pomysłami lub nowymi zleceniami.

 

przeczytaj cały artykuł

Plagiaty są kosztowne

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: wtorek, 13 marca 2018 11:21

plag1.jpg

„Ochrona własności intelektualnej w branży kamieniarskiej” – pod takim tytułem w dniu 19 lutego odbyło się szkolenie dla kamieniarzy. Organizatorem szkolenia był Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej, a gospodarzem i prowadzącym Kancelaria Radców Prawnych Daćków i Chwastyk sp. p. z Wrocławia. W spotkaniu wzięło udział ponad 40 osób.
Szkolenie to jest odpowiedzią na sytuację, z jaką mamy do czynienia w naszej branży w ostatnich miesiącach. Czyli sprawy dotyczącej kopiowania nagrobków.

Jakiś czas temu pojawiły się informacje, że ktoś pozwał kogoś do sądu za skopiowanie nagrobka. Reakcje na tę wiadomość były różne. Niedowierzanie, wątpliwości w powodzenie takiej sprawy, nawet żarty, że w tej dziedzinie od zawsze ktoś kogoś kopiował. W roku 2017 nasze środowisko obiegła jednak informacja, że sąd wydał wyrok w tej sprawie. Wyrok karny, który jest prawomocny.
Sprawa może mieć jednak poważniejsze konsekwencje dla całej branży niż wydaję się na pierwszy rzut oka. Z jednej strony powszechnie wiadomo, że inspirowanie się istniejącymi pomnikami jest powszechną praktyką w produkcji nagrobków – i to od pokoleń. Z drugiej – sprawa nabiera wymiaru precedensowego – branża kamieniarska jest łakomym kąskiem dla osób trudniących się „zawodowo” wyszukiwaniem naruszeń prawa autorskiego. Ale po kolei.

W roku 2013 pewien architekt i designer z Wrocławia złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego na rozpowszechnianiu bez uprawnień cudzego utworu. Chodziło o projekt nagrobka, który znajdował się stronie internetowej firmy należącej do architekta. Uznał on, że projekt został bezprawnie wykorzystany przez kamieniarza z Głogowa do wykonania nagrobka. Sprawa toczyła się przed sądem karnym, a postępowanie zakończyło się wyrokiem skazującym w 2017 roku.

Oskarżony w tej sprawie kamieniarz nie czuje się winny. Przed sądem wyjaśniał, że projekt nagrobka wykonywał na podstawie opisu przedstawionego przez klienta, w oparciu o własne doświadczenie kamieniarskie nabyte podczas ponad 20 lat pracy w zawodzie oraz kierowania się pewnymi uniwersalnymi zasadami w tworzeniu nagrobków, które widoczne są w różnych pomnikach powstałych w ciągu ostatnich dwóch wieków. Nie trudno się domyśleć, że wyrok skazujący był dla oskarżonego zaskoczeniem i wymienia on długą listę uchybień, które jego zdaniem pojawiły się w postępowaniu. Obie strony sporu opisują też inaczej wzajemne relacje, do jakich dochodziło w ciągu ostatnich 5 lat. Fakty są jednak niepodważalne: wyrok zapadł i jest prawomocny. To oznacza, że w świetle prawa kamieniarz niestety jest winny zarzucanych mu czynów.

Jak zauważyła prowadząca szkolenie „Ochrona własności intelektualnej w branży kamieniarskiej” mec. Marta Daćków, postępowanie karne jest bezpłatne dla strony pokrzywdzonej. Oznacza to, że wyrok uniewinniający pozwanego nie pociąga za sobą kosztów dla strony pozywającej – w sprawach cywilnych płaci strona przegrana. Po drugie postępowanie dowodowe może być realizowane z urzędu, więc na pozywającym nie spoczywa cały obowiązek udowodnienia przed sądem, że jest pokrzywdzonym w danej sprawie. I rzecz chyba najistotniejsza: prawomocny wyrok w sprawie karnej to sygnał dla sądu cywilnego, że skazany jest winny – winny zarzucanego mu czynu i winny zadośćuczynienia poszkodowanemu. A to już może mieć całkiem realny wymiar finansowy.

Tak, więc wyrok karny umożliwia architektowi z Wrocławia dochodzenie odszkodowań na drodze cywilnej. Sąd cywilny – mając wyrok sądu karnego, który uznał już winę oskarżonego – najprawdopodobniej również uzna kamieniarza za winnego i zasądzi odszkodowanie na rzecz skarżącego. Prowadząca szkolenie mec. Marta Daćków zwróciła również uwagę na następny istotny wymiar tej sprawy. Każdy kolejny wyrok w podobnych sprawach cywilnych będzie zapadał łatwiej – na niekorzyść pozwanych. Zadziała efekt tzw. kuli śnieżnej: rosnąca liczba wyroków skazujących będzie powodować coraz szybsze wydawanie kolejnych wyroków.

Dlaczego to jest ważne? Bo to może spotkać każdego kamieniarza. A z każdą zakończoną sprawą cywilną będzie trudniej pokazać przed sądem, że nie każdy projekt nagrobka nosi znamiona utworu, nie wszystkie sprawy są jednakowe i tak naprawdę każdy projekt należałoby rozpatrywać indywidualnie.
Istotne w tej sprawie jest też to, że omawiany wyrok został wydany w oparciu o naruszenie prawa autorskiego, które nie jest ściśle jednoznaczne. W świetle tego prawa jedyne, co należało udowodnić, to fakt, że projekt był wynikiem działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Dlatego naruszenia prawa autorskiego są trudniejsze do udowodnienia i do obrony. Łatwo natomiast uzyskać ochronę wynikającą z prawa autorskiego. Rozpoczyna się ona w momencie upublicznienia utworu i nie wymaga od twórcy spełniania żadnych formalności.

O problemie z kopiowaniem pomników wspominał już wiele lat temu Bogdan Skiba – architekt i kamieniarz z Dzierżoniowa, – który postawił na polskich cmentarzach kilkaset pomników według własnych, nietuzinkowych projektów. Wspomina, że wspólnie z adwokatem doszedł niegdyś do wniosku, że dochodzenie praw autorskich potrwa zbyt długo i wynik dochodzenia jest wątpliwy. Natomiast z satysfakcją potwierdza, że ma grono kontrahentów, którzy regularnie wykupują od niego licencje na pomniki stawiane dla swoich klientów.

Bardziej restrykcyjne jest prawo własności przemysłowej (wzór zastrzeżony, wzór przemysłowy). Łatwo je wyegzekwować, ale zastrzeżenie wzoru wymaga złożenia odpowiednich dokumentów w Urzędzie Patentowym oraz wniesienia opłat. Precyzyjność określenia cech konkretnego wzoru przemysłowego powoduje, że łatwo udowodnić jego skopiowanie. Ale też – zdaniem Pawła Bieńka, kamieniarza ze Złotoryi, który jest właścicielem kilku wzorów przemysłowych na nagrobki – łatwo obejść taką ochronę wprowadzając ledwie kilka zmian w projekcie.

Złamaniem prawa nie jest inspirowanie się czyimś pomysłem czy produktem. Tylko czasami granica między inspiracją a plagiatem jest bardzo cienka i łatwo ją przekroczyć. Co więc robić, by nie mieć kłopotów jak kamieniarz z Głogowa? Przede wszystkim gromadzić dokumentację, z której wynika, że działamy w dobrej wierze i w poszanowaniu prawa. Jeżeli do zakładu kamieniarskiego przychodzi klient ze zdjęciem nagrobka, to pierwszy sygnał, że zamawiany pomnik może być czyimś dziełem i może podlegać pod ochronę praw autorskich lub wzorów przemysłowych. Podobnie w przypadku podawania linków do zdjęć w Inter-necie lub wręcz pokazywania wzorów na stronach www innych firm. Ale plagiat będzie plagiatem tylko w przypadku działania umyślnego. Jeżeli klient przyjdzie z rysunkiem pomnika, to istnieje domniemanie, że autorem tego projektu w postaci rysunku jest klient. Dobrze jest w takim przypadku również poprosić klienta o zapisanie na rysunku, że jest jego autorem i posiada do niego prawa autorskie. Taki zapis można również zawrzeć w umowie, jaką spisuje się w momencie składania zamówienia na nagrobek.

Każda z firm kamieniarskich ma też własne wzory nagrobków. Sprzedając nagrobki według własnego projektu, zwłaszcza realizowanego w zakładzie od wielu lat, raczej nie narazimy się na oskarżenie o plagiat. Raczej, bo nie ma gwarancji, że nie znajdzie się ktoś, kto będzie próbował udowodnić, że ten projekt jest jego autorstwa. W tym przypadku przyda się, tzw. niepodważalny znacznik czasu mówiący, że nasz projekt powstał wcześniej. To może być datowane zdjęcie z realizacji, podpisana umowa z klientem zawierającą opis lub szkic czy pracownik, jako świadek wykonania zlecenia.

Natomiast w przypadku zaistnienia sytuacji, w której firma może być pociągnięta do odpowiedzialności warto pamiętać o kilku zasadach, o których wspominano na szkoleniu we Wrocławiu. Przede wszystkim jak najszybciej poradzić się prawnika – często wiele spraw jest trudniejszych do pozytywnego zakończenia z powodu zbyt późnego skorzystania z pomocy prawnej. Po drugie: każda sprawa zwykle zaczyna się od przesłuchania przez policję w charakterze świadka. Jeśli na takie przesłuchanie wybierzemy się bez prawnika, to warto rozważnie dobierać słowa, ponieważ na tym etapie postępowania raczej nie dowiemy czy zeznajemy w swojej sprawie, czy w sprawie osoby trzeciej, a zeznanie to na pewno zostanie dowodem w sprawie sądowej. Po trzecie: czytajmy dokładnie to, co podpisujemy i podpisujmy tylko to, z czym się w 100 procentach zgadzamy. Po czwarte: w pewnych sytuacjach mamy prawo do odmowy odpowiedzi lub odmowy udzielenia wyjaśnień. Warto poznać przepisy o tym decydujące, by móc skorzystać z tego prawa.

Na tę chwilę wyroków karnych w podobnych sprawach jest już kilka. Dzięki temu jest wreszcie szansa na normalizację w dziedzinie ochrony pomysłów autorskich przed nieuprawnionym kopiowaniem. Rosnąca świadomość w naszej branży być może zabezpieczy nowe projekty przed „atakiem klonów”. Firmy posiadające katalogi własnych wzorów korzystają już z nagłośnienia tej sprawy i przypominają swoim kontrahentom, że nagrobki też są przedmiotem ochrony prawa autorskiego.

Z drugiej strony nie wiadomo, dokąd nas to zaprowadzi. Czy sprawy sądowe o naruszenie praw autorskich nie staną się codziennością kamieniarskiego fachu? Skąd brać nowe pomysły na nagrobek, by nie narazić się podejrzenie o plagiat? Czy pomnik produkowany w firmie od lat nie został przez kogoś innego uznany za projekt własny? Już w tej chwili pojawia się coraz więcej ofert zakupu licencji na wykonanie nagrobka, który wygląda jak wiele popularnych wzorów, ale obwarowany jest licznymi klauzulami prawnymi.

Ustabilizowaniem tej sytuacji powinny być najbardziej zainteresowane firmy, których główną działalnością jest produkcja i sprzedaż nagrobków. Zaangażowanie tych firm byłoby bezcenne. To ich właściciele najlepiej wiedzą, z jakimi sytuacjami mieli do czynienia – pewnie każdemu zdarzyło się, że nowatorski wzór wykonany w ich zakładzie zaczął pojawiać w niekontrolowanej liczbie klonów na okolicznych cmentarzach. To oni powinni być zainteresowani podjęciem takich kroków, by zabezpieczyć się przed roszczeniami osób, które z tropienia naruszeń praw autorskich uczynią sobie sposób na życie.

Niestety, nie ma prostej recepty na to, jak sprawdzić, czy zlecony projekt nie jest odzwierciedleniem istniejącego już utworu. Pewnym rozwiązaniem może być katalog wzorów nagrobków, stworzenie, które zaproponował Zarząd ZPBK w czasie dyskusji na szkoleniu. Propozycja jest rozwojowa i wkrótce będzie o niej głośno.

Na pewno warto byłoby na bieżąco korzystać z opieki prawnej, by zabezpieczyć się przed różnymi następstwami omawianych wyroków. Dobrze byłoby, aby taka opieka objęła kompleksowo całą branże. Tak będzie łatwiej, skuteczniej i taniej. Pora więc na połączenie sił i podjęcie wspólnych działań dla wspólnego dobra.

 

przeczytaj cały artykuł

Warto wiedzieć

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: poniedziałek, 12 marca 2018 12:28

news.jpg

 

Wiosenny Zjazd ZPBK

Wiosenne spotkanie naszej branży połączone z XXI Walnym Zjazdem Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej odbędzie się w dniach 13-15 kwietnia 2018 r. – dwa tygodnie po Wielkanocy.
Miejscem spotkania będzie Hotel Spichrz w miejscowości Borcz na Kaszubach – 30 km od Gdańska, w sąsiedztwie Kaszubskiego Parku Krajobrazowego.
O szczegółach będziemy informować na bieżąco. Będą również dostępne na stronie www.zpbk.pl oraz na Facebooku.

Turecki eksport kamienia rośnie w szalonym tempie

Za Morzem Śródziemnym dobrego kamienia nie brakuje i nigdy nie brakowało – tak samo, jak firm się nim zajmujących. Dopiero teraz jednak widzimy jak niekorzystne okoliczności polityczne, międzynarodowe i liczne regulacje wpływały na śpiącego giganta z Turcji.
Wystarczyło zniesienie przez Indie i Chiny dodatkowych podatków na importowany kamień, zrzucenie rocznych limitów i ograniczeń, by rynek turecki rzucił się na potencjalnych klientów. Podziałało. Efekty widać już po pierwszym roku.
Chiny – wzrost z 729 milionów dolarów wartości transakcji w 2016 roku do 945 milionów na koniec 2017. Jeszcze bardziej urósł eksport do Indii – aż o 54%. Całość przełożyła się na spektakularny efekt – po raz pierwszy w historii rynek tureckiego kamienia jest w tym roku warty ponad dwa miliardy dolarów.
Na tym jednak nie koniec - Mevlut Kaya, przewodniczący Egejskiego Związku Eksporterów Minerałów, w wypowiedzi dla portalu Daily Sabah o perspektywach na 2018 rok wypowiadał się w bardzo... optymistycznym tonie – między innymi zapowiadając przekroczenie bariery 2,5 miliardów dolarów oraz podwojenie ilości kamienia eksportowanego na półwysep Indyjski.
Będziemy z ciekawością obserwować tamtą część świata.

Pożegnajmy Carrara Marmotec – powitajmy Carrara2

Targi w Carrarze czekają spore zmiany... wizerunkowe. Odświeżone logo, oprawa i styl graficzny, nowa strona internetowa, nowa nazwa, nowe podejście i sposoby organizacji wydarzenia.
Targi – określane tutaj częściej słowem „Hub” (ang. centrum) – wchodzą w XXI wiek. Widać to na każdym kroku – od wszechobecnych „hashtagów”, przez wykorzystywanie lotnych haseł takich jak „łamanie ograniczeń tradycyjnych targów handlowych”, „smart factory” czy „concept event”. Sama część wystawowa, ochrzczona teraz mianem „Marmotec_Hub_4.0”, ma promować ideę znaną jako „Industry 4.0” – termin po raz pierwszy zastosowany kilka lat temu przez niemiecki rząd, wykorzystywany w celu promowania komputeryzacji procesów produkcyjnych.
Tak zwana Czwarta Rewolucja Przemysłowa ma charakteryzować się coraz większym znaczeniem Internetu, wymiany danych, chmur obliczeniowych w biznesie i przemyśle.
Poza częścią wystawową w tym samym czasie odbędzie się jeszcze trwające tydzień White Carrara Downtown – wydarzenie o zdecydowanie bardziej artystycznym, lokalnym charakterze, skupionym wokół regionalnych rzemieślników, firm i artystów.
Obie imprezy pod szyldem Carrara2 podkreślają obecność specjalnych ofert, miejsc i warunków do prowadzenia rozmów i zawierania umów w formacie B2B (business to business). Odbędzie się aukcja przygotowanych specjalnie na tę okazję marmurowych bloków, będzie można też oczywiście wziąć udział w licznych prelekcjach i szkoleniach.
W tej chwili trudno mówić więcej o nowym Carrara Marmotec – organizator nie zdradza szczegółów imprezy, która odbędzie się na początku czerwca. Widać, że projekt jest świeżo po wielkich zmianach, a koncepcja jest ambitna. Na więcej informacji jeszcze trzeba poczekać.

Zapisy na międzynarodowe zawody Premio Henraux

konku118.jpg

Rzeźbisz w kamieniu? Chcesz pojechać do Włoch i przetestować swoje umiejętności? Do 15 marca osoby poniżej 45 roku życia mogą zgłaszać chęć udziału w wydarzeniu, które rozpocznie się pod koniec maja na terenie fabryki Henraux w prowincji Lukka. Przez 6 tygodni rzeźbiarze będą wykonywać prace nawiązujące do wskazanego przez organizatorów okresu twórczości Michała Anioła, regionu Versilia, a także historycznego wykorzystywania marmuru w przestrzeni publicznej.
Wymagania stawianie przed chętnymi są wysokie, ale każdy zaakceptowany uczestnik, poza zakwaterowaniem i wyżywieniem, otrzyma wymaganą przez projekt ilość materiału, narzędzia, a także pomoc techniczną i wsparcie w zakresie logistyki. Organizatorom zależy przede wszystkim na samodzielnym ręcznym wykończeniu pracy.
Więcej informacji: www.fondazionehenraux.it.

The 18th China Xiamen International Stone Fair

18 edycja targów kamieniarskich w Xiamen odbędzie się w dniach 6 - 9 marca. Targi podzielone będą na cztery części - krajową, międzynarodową, ekspozycję na powietrzu oraz maszynowo-narzędziową. Tegoroczną nowością będzie „Stone Infinite – Product Design Show” - wystawa poświęcona obiecującym pomysłom dotyczącym rozwoju branży. Zainteresować może „Launch Out @XSF” – część targów poświęcona gotowym do sprzedaży produktom. Jak sama nazwa „Launch Out” sugeruje, będzie to miejsce dedykowane przede wszystkim firmom chcącym pochwalić się przed światem nowymi rozwiązaniami i konkretnymi ofertami.
Dopełnieniem będzie Światowy Kongres Kamieniarski oraz Globalne Forum Architektów.
Chińska branża kamieniarska stoi przed ogromnym wyzwaniem – okres ogromnego zapotrzebowania na kamień do zagospodarowania przestrzeni publicznej powoli się kończy. To co miało zostać w Państwie Środka wybudowane, prawdopodobnie już stoi na swoim miejscu – a ze względu na bogacące się społeczeństwo Chin rośnie w coraz większym tempie popyt na pro-dukty i usługi dla prywatnego klienta na lokalnym rynku.

IV Ogólnopolskie Mistrzostwa Branży Kamieniarskiej w bieganiu

bieg118.jpg

23 czerwca 2018 roku na strzegomskim Rynku, jak zwykle w południe, rozpocznie się bieg na 12 km czwartych Ogólnopolskich Mistrzostw Branży Kamieniarskiej. Impreza odbędzie się w ramach 7. edycji biegu „Strzegomska Dwunastka – Biegajmy Razem”.
Udział w Mistrzostwach może wziąć każda pełnoletnia osoba, która jest w jakikolwiek sposób związana z branżą kamieniarską. Szczegóły określa regulamin dostępny na stronie Organizatora. Zawodnicy przebiegną tę samą trasę co w zeszłym roku: dwie 6-kilometrowe pętle w sąsiedztwie siedmiu strzegomskich kamieniołomów, a na mecie na każdego będzie czekał medal z kawałkiem granitu.
Oprócz biegu głównego odbędą się również biegi dodatkowe na krótszych dystansach i dla młodszych zawodników. Szczegóły na stronie organizatora: www.strzegomska12.eu.
Zapraszamy do zapisów na bieg (tylko do końca marca najniższa stawka wpisowego) i przypominamy, że Kurier Kamieniarski znów objął swoim patronatem to wydarzenie. Będą zatem niespodzianki!

przeczytaj cały artykuł

Kongres kamieniarski

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: piątek, 22 grudnia 2017 23:48

kowkg1.jpg

Na XVI Kongres Kamieniarski ZPBK przyjechało ponad 60 osób z całej Polski. Uczestnikom gościny udzielił hotel Holiday Inn Dąbrowa Górnicza oferując fantastyczne warunki z wyjątkowo atrakcyjnymi rabatami specjalnie dla kamieniarskiej braci.

Kongres rozpoczęła część sprawozdawcza, która trwała dokładnie tyle, ile przewidywał program.

Prezes ZPBK – Krzysztof Skolak – zreferował działania Związku w ciągu ostatniego półrocza. Zapowiedział działania na najbliższą przyszłość i zaprosił członków Związku do wspólnego udziału w Targach Branży Kamieniarskiej STONE w Poznaniu(22-25.11.2017 r.)

Gościem specjalnym Kongresu był Zbigniew Ładziński – prezes Dolnośląskiej Izby Rzemieślniczej, z którą Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej nawiązuje coraz szerszą i ściślejszą współpracę. Zrelacjonowanie tej współpracy nastąpiło z ust obu prezesów – ZPBK i DIR. Dla przypieczętowania rozwijającej się współpracy Zarząd ZPBK obdarował Zbigniewa Ładzińskiego kamiennym knyplem.

W drugiej części prelekcyjnej zaprezentowali się sponsorzy Kongresu: WKG ZOK, TGR i Geoline Polska. Przedstawiciele WKG zaprezentowali ofertę i możliwości zakładu. Zgromadzeni poznali kamienie dostępne w katalogach WKG, możliwości ich obróbki w zakładzie oraz wszelkie możliwości profesjonalnej obsługi klienta jaką zapewnia firma. Prelekcja TRG dotyczyła maszyn z oferty firmy z uwzględnieniem nowości technicznych jakie w tych maszynach pojawiły się w ostatnim czasie. Częścią wykładu była m.in. kalkulacja cięcia liną diamentową o średnicy 5,3 mm, z którą można zapoznać się w tym numerze Kuriera Kamieniarskiego. Ostatnia prelekcja dotyczyła skanerów 3D Geomax i ich zastosowania w kamieniarstwie.

Sądząc po dyskusjach i pytaniach padających z sali wszystkie prezentacje trafiły w gusta zgromadzonych i wzbudziły ich zainteresowanie.
Wieczorem, po wspólnej kolacji, nadszedł czas na odrobinę rozrywki. Uczestnicy Kongresu przenieśli się na kręgielnie, gdzie został rozegrany Turniej o Puchar Prezesa. Zabawa była wspaniała, emocji mnóstwo. Zacięta walka trwała do ostatniego stojącego kręgla, a tryum-fatorem turnieju został Jerzy Zysk.
Drugiego dnia uczestnicy Kongresu mieli okazję zwiedzić kopalnię srebra w Tarnowskich Górach. Przemierzając podziemną trasę poznawali fakty i legendy dotyczące tego miejsca.

Później kongresowcy zawitali do firmy WKG ZOK, gdzie odbywały się Dni Otwarte. W swobodnej atmosferze można było obejrzeć firmę, sprawdzić prezentowaną dzień wcześniej ofertę i obejrzeć prawdopodobnie najnowocześniejszy park maszynowy w Polsce. Dodatkową atrakcją była prezentacja samochodów Bentley i Audi oraz możliwość przejażdżki nimi.

Spotkanie w WKG było również okazją do wręczenia dyplomów mistrzowskich i czeladniczych. O egzaminie na te tytuły pisaliśmy w poprzednim numerze Kuriera. Dokumenty wręczali: Zbigniew Ładziński – prezes Dolnośląskiej Izby Rzemieślniczej, Tomasz Szczerba – burmistrz Wojkowic i Zbigniew Rybarkiewicz – prezes Zarządu MMG, gospodarz spotkania.

Zbigniew Ładziński wręczył również Dolnośląskie Odznaki Rzemiosła – honorowe odznaczenia Dolnośląskiej Izby Rzemieślniczej. Kawalerami odznaczenia zostali: Krzysztof Skolak, Stanisław Sitarz, Michał Firlej i Jan Łobodziec.
Dzień zakończyła uroczysta kolacja w hotelu Holiday Inn Dąbrowa Górnicza.

kkwkg2.jpg

kkwkg3.jpg

kkwkg4.jpg

kkwkg5.jpg

 

przeczytaj cały artykuł

Przyszłości kamieniarstwa w kontekście rozwoju spieków kwarcowych

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: piątek, 22 grudnia 2017 22:17

ver17.jpg

Targi Marmomacc w Weronie odwiedzamy zwykle po to, by obejrzeć kamienie i maszyny, zwłaszcza te nowe. Szukamy też inspiracji do własnych projektów we włoskim designie. Ale w Weronie w tym czasie odbywają się też konferencje i spotkania, na których porusza się tematy ważne – również dla naszego rynku kamieniarskiego. W tym roku w dwóch takich spotkaniach brał udział Dariusz Duda – członek Zarządu Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej i właściciel firmy Focus z Warszawy.

Dariusz Wawrzynkiewicz: W jakich spotkaniach brał Pan udział?

Dariusz Duda: Uczestniczyłem w dwóch spotkaniach. Pierwsze z nich przygotował organizator targów Marmomacc we współpracy z włoskim Ministerstwem Rozwoju Gospodarczego, ICE Agency i Confindustria Marmomacchine. To spotkanie to trzecia edycja „International Stone Summit” (Międzynarodowy Szczyt Kamienia) i było poświęcone wpływowi spieków kwarcowych na kamieniarstwo budowlane. Drugie spotkanie to było coroczne spotkanie Euroroc.

DW: Wydaje się, że temat spieków kwarcytowych budzi również w Polsce sporo dyskusji.

DD: Oczywiście. Już od dłuższego czasu zajmuję się wielkoformatowymi płytami kwarcowymi i chociaż jestem kamieniarzem i kamień jest dla mnie najważniejszy, to aktualnie znaczna część zleceń, jakie wykonuję, to realizacje ze spieków.
To było bardzo interesujące spotkanie. W spotkaniu brali udział przedstawiciele branży z całego świata. Wypowiadali się o swoich doświadczeniach w zakresie konieczności konkurowania z rozwijającym się intensywnie rynkiem spieków kwarcowych.

Generalnie wszyscy wyrażali pogląd, że płyty wielkoformatowe znacznie uszczuplają rynek kamieniarski. W wielu przypadkach – tam gdzie zabudowano by kamień – montowane są płyty wielkoformatowe i to w znaczący sposób wpływa na stan branży. Z dyskusji jednak wynikało, że tylko w Polsce branża kamieniarska zagospodarowała ten sektor rynku.

W innych krajach spiekami kwarcytowymi zajmują się firmy z branży ceramiki. W związku z tym jesteśmy w dużo lepszej sytuacji. Zaraz po pojawieniu się na rynku polskim spieków firmy kamieniarskie zainteresowały się tym produktem i poświęciły swój czas na rozpoznanie tego materiału: szkolenia się w zakresie obróbki, poznanie samego materiału, jego właściwości i cech specyficznych oraz na prezentowanie go na naszym rynku. W efekcie firmy montujące ceramikę w zasadzie nie zostały dopuszczone do tego rynku.

Swoje doświadczenia i opinie przedstawiłem na końcu konferencji, co wywołało żywą dyskusję. Przedstawiłem sytuację tak, jak ją odbieram. W kontekście spieków mamy dwa wyjścia: zagospodarować ten rynek i nie dać sobie odebrać pracy albo nie robić nic i pozwolić firmom ceramicznym na rozwój i odbieranie nam sporej części zleceń. Dodatkowo podkreśliłem fakt, że firmy branży ceramicznej są znacznie zasobniejsze i mogą wyłożyć dużo więcej środków na marketing i reklamę. Oczywiście możemy zwiększyć działania marketingowe na rzecz promocji kamienia, ale to wymaga nakładów i jeśli w marketingu będziemy prowadzić taką wojnę informacyjną, to przegramy ją właśnie ze względu na możliwości kapitałowe.

Myślę, że nasze podejście do konkurowania z płytami wielko-formatowymi zostało odebrane bardzo pozytywnie. Zauważono, że podeszliśmy do tematu zupełnie inaczej i dzięki temu kamieniarstwo w Polsce nie odczuło w tak dużym stopniu konkurencji ze strony spieków kwarcowych. A trzeba zauważyć, że Chińczycy przedstawili dane świadczące o ogromnie dynamicznym rozwoju rynku płyt wielkoformatowych.

DW: Czy zatem można się spodziewać, że kamień w kategoriach globalnych przegra ze spiekami?

DD: Trzeba na to patrzeć bardziej ogólnie. W tej chwili sytuacja jest taka, że możliwości wydobywcze kamienia są w miarę stałe i raczej nie można spodziewać się gwałtownego wzrostu. Firmy produkujące spieki wielkoformatowe już dziś wytwarzają coraz większe ilości tego materiału, a kolejne fabryki nadal powstają.
Spieki kwarcowe weszły do naszego życia chyba na stałe. Nasi klienci docenili własności tego materiału i jedyną przeszkoda do masowego użycia jest trudność w obróbce i montażu. Sam jestem bardzo ciekaw jak sytuacja się rozwinie.

Czy ceny spieków spadną i staną się tak przystępne jak ceny ceramiki? To pewnie zniechęci część klientów odbierających dziś ten produkt, jako prestiżowy.
Kamień jest ponadczasowy – był, jest i będzie jeszcze długo w naszej przestrzeni. Dlatego uważam, że trzeba mocno inwestować w upowszechnianie wiedzy o kamieniu: więcej szkoleń dla architektów, więcej showroom’ów, więcej prezentacji kamienia w przestrzeni publicznej.

Ważne jest, żeby pokazać też, że zabiegi konserwacyjne, jakich wymaga kamień nie są ani skomplikowane ani niebezpieczne. Dla nas przecież to oczywiste, że używamy impregnatów. Niestety klient, w swojej nieświadomości czy braku otrzymanej wiedzy, konieczność stosowania impregnacji odbiera to, jako wadę. A czy ktoś ma taki problem z drewnem? Niezaimpregnowane się plami i jest jasne dla wszystkich, że z tego powodu pokrywa się je preparatami chemicznym. Brak świadomości publicznej w tym zakresie jest winą naszej branży. Nie upowszechniamy tej wiedzy, więc odczuwamy tego skutki.

DW: W następnym dniu uczestniczył Pan w spotkaniu Euroroc.

DD: Niestety to było już zupełnie inne spotkanie. Głównie zajmowano się sprawami samej organizacji, czyli budżetem, składkami, sprawozdaniami itp. Brakowało tej gorącej dyskusji z pierwszego dnia. Po oficjalnym zakończeniu „International Stone Summit” prawie wszyscy zostali i dyskusje trwały nadal. Na spotkaniu Euroroc, jedynie tematyka BHP i pylicy płuc, jako choroby zawodowej okazała się nieco bardziej interesująca.

przeczytaj cały artykuł
Strona 31 z 44

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-08-18 00:00:00
Tablice-nagrobkowe.pl plexi, konglomeraty. Henryk Moćko tel. 503 33 46 46

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 3.800 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 3.800 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.