Reklama


Z branży

Młoda kadra z Granitowego Serca Polski

Autor: Renata Dziurla   |   Data publikacji: wtorek, 11 listopada 2014 01:17

gsp1.jpg

Technikum Górnictwa Odkrywkowego w Zespole Szkół w Strzegomiu istnieje od 2010 roku. Kierunek powstał również z inicjatywy oraz starań naszej branży i z roku na rok systematycznie się rozwija. W tym roku mury Technikum opuścili pierwsi absolwenci.
Kurier Kamieniarski od początku kibicuje szkole (nr 2/2011, 4/2012, 1/2013).

Zespół Szkół w Strzegomiu istnieje od 1947 roku —wcześniej jako Państwowe Gimnazjum Mechaniczne. Od początku kształcono w kierunkach zawodowych. Wśród absolwentów jest wielu znakomitych fachowców, który obecnie mają wpływ na lokalną społeczność —to w większości oni decydują o kształcie i poziomie gospodarki, tworzą małe i średnie przedsiębiorstwa oraz nimi zarządzają.


Technikum Górnictwa Odkrywkowego to najmłodszy kierunek. Istnieje w Zespole Szkół, dopiero, albo już od 5 lat. A to oznacza, że w kwietniu tego roku pierwszy rocznik fachowców nowego kierunku opuścił mury szkoły. Wszyscy maturzyści mają otwarte drzwi do kontynuacji nauki na wyższych uczelniach, w tym na Politechnice Wrocławskiej i Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Warte odnotowania jest też, że dwie Nagrody Starosty za najlepsze wyniki w nauce przypadły absolwentom TGO.


Czy absolwenci TGO odnajdują się na rynku pracy? Jak się okazuje tak! Zaraz po ukończeniu nauki w Zespole Szkół wielu znalazło zatrudnienie w branży wydobywczej i kamieniarskiej. Już na uroczystości zakończenia roku szkolnego miłą niespodzianką była informacja, że jedna z firm w gminie Strzegom czeka na młodą kadrę z propozycją zatrudnienia. Kolejny przykład to absolwent Technikum, który piastuje obecnie stanowisko kierownicze w jednym z zakładów kamieniarskich.
Brakuje fachowców w zakresie górnictwa odkrywkowego, ale młody „narybek” w końcu się pojawia. Dziś mamy kolejne cztery roczniki w klasach TGO. I jak się okazuje to zawód nie tylko dla mężczyzn —naukę z powodzeniem podejmują także przedstawicielki płci pięknej.
Można powiedzieć, że idea otwarcia kierunku „ małymi kroczkami” spełnia się!

gsp2.jpg

Zespół Szkół w Strzegomiu

ul. Krótka 6, 58-150 Strzegom
Informacje:

sekretariat czynny: pn —pt 8:00 —15:00
tel. (74) 649 48 70 fax (74) 649 48 77
www: http://zs.strzegom.pl

przeczytaj cały artykuł

XIII Kongres Kamieniarski ZPBK

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: poniedziałek, 10 listopada 2014 12:17

kongres.jpg

Tegoroczny Kongres Kamieniarski tym razem gościł w Płocku za przyczynkiem Wojciecha Popielskiego. I trzeba przyznać, że gospodarz w interesujący sposób zapełnił każdą wolną chwilę uczestników Kongresu.

W pierwszym dniu spotkania uczestnicy mieli okazję zapoznać się z ofertą firmy M+Q zaprezentowaną przez Kingę Dubiecką. Głównym punktem prezentacji było przedstawienie nowego materiału w ofercie firmy Platinum TD. W bieżącym numerze poświęcamy mu oddzielny artykuł —materiał może stać się interesującą alternatywą dla ciemnej Impali.
Drugie z wystąpień dotyczyło oferty boczkarek firmy Commanduli prezentowanej przez polskiego przedstawiciela Roberta Walczaka z firmy Mach Plus. Wiadomo, że boczkarki ułatwiają pracę i zwiększają wydajność produkcji w zakładach kamieniarskich. Dlatego możliwość podyskutowania o nich wzbudziła zainteresowanie uczestników. Commanduli jest jedną z wiodących firm a jej oferta jest na tyle przekrojowa, że rozmowa o boczkarkach dynamicznie przechodziła z zagadnienia na zagadnienie.
Na zakończenie na uczestników czekała prezentacja przygotowana przez polskich przedstawicieli firmy Caeser-stone z Izraela. Od kilku lat dziwiła mnie nieobecność na polskim rynku chyba największego producenta konglomeratów kwarco-granitowych na świecie. Oferta giganta w końcu dotarła i do Polski. Osobiście jestem ciekawy jak poradzi sobie firma na polskim rynku —czy światowy potentat zrozumie specyfikę polskiego rynku i również u nas zaznaczy swoją obecność.

Wieczorem, podczas już mniej oficjalnego spotkania, był czas do wymiany spostrzeżeń dotyczących bieżącego roku i rozmów o perspektywach jakie rysują się przed branżą na przyszłość. Rozmowy te były kontynuowane w następnym dniu, kiedy Wojciech Popielski zaprosił wszystkich do zapoznania się z bogatą historią swojego miasta Płocka. Uczestnicy poznawali miasto w czasie wycieczki barką po Wiśle oraz spaceru po starówce. Ciekawa była też wizyta na miejscowym cmentarzu. To zawsze interesujące kiedy możemy obejrzeć, to co regionalnie jest „modne” w zakresie budowy nagrobków. Niespodzianką było zaproszenie uczestników kongresu do odwiedzin w zakładzie i domu płockiego gospodarza.

Wiele osób nie docenia kongresów i zjazdów kamieniarskiej braci. A szkoda. To co urzekło mnie w branży, kiedy do niej trafiłem, to były relacje między ludźmi. Spotkania, których organizatorem jest ZPBK, niewątpliwie stwarzają szansę kultywowania tych więzi. Trzy-dniowa możliwość rozmów branżowych to także spora wiedza przekazywana sobie wzajemnie, ale i uzupełniana przez prelekcje zaproszonych gości.
Osobiście z przyjemnością będę uczestniczył w kolejnych edycjach mając nadzieję, że coraz więcej branżystów zechce w nich brać udział, dzielić się swoimi doświadczeniami i cieszyć się wspólnie spędzonym czasem.

Więcej zdjęć na:

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.760727883973791.1073741852.518722448174337&type=3

 

 

przeczytaj cały artykuł

Kamień naturalny w sercu Europy

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: sobota, 21 września 2013 08:30

Podpisanie „Partnerstwa dla wspólnego projektu” polskich i niemieckich związków kamieniarskich – projekt podpisuje Wice Prezes Saksońskich Kamieniarzy Tobias Neubert, z lewej: Koordynator Projektu ze strony polskiej Tomasz Żółkiewicz – Demitz Thumitz, 12 luty 2013

Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej w Strzegomiu wraz z partnerem informują o realizacji projektu „Transgraniczna kooperacja, wymiana doświadczeń i edukacja stowarzyszeń, związków i cechów w branży kamieniarskiej”.

Podsumowaniem projektu będzie wspólna konferencja. Odbędzie się ona w Karpaczu w Hotelu Mercure w dniach 22-24 listopada 2013 r.

W programie konferencji znajdują się liczne prezentacje w tym: przedstawienie Związków, wykorzystanie kamienia naturalnego w budownictwie i nowe metody jego obróbki, media kamieniarskie na pograniczu Polski i Niemiec, przygraniczna edukacja w branży kamieniarskiej, uregulowania prawne na pograniczu w branży kamieniarskiej i fundusze unijne w latach 2014-2020.

Podczas konferencji zorganizowany zostanie wyjazd studyjny do Strzegomia, gdzie uczestnicy projektu będą mogli obejrzeć jedną z kopalń granitu i kilka firm zajmujących się jego obróbką.

W ramach projektu przygotowano ponadto:
– stronę internetową projektu,
– folder gospodarczy,
– artykuły promocyjne (gadżety).

Projekt realizowany jest wspólnie z partnerem niemieckim tj. Związkiem Kamieniarzy Saksońskich z Demitz-Thumitz.

Szczegóły na temat udziału w konferencji można uzyskać u Koordynatora Projektu pod numerem telefonu 608 238 599 oraz w biurze Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej w Strzegomiu.

ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU W PROJEKCIE

Projekt pn. „Transgraniczna kooperacja, wymiana doświadczeń i edukacja stowarzyszeń, związków i cechów w branży kamieniarskiej” jest dofinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Współpracy Transgranicznej Polska– Saksonia 2007- 2013, Fundusz Małych Projektów Euroregionu „Nysa” oraz budżetu państwa.

przeczytaj cały artykuł

I po co mi ten dyplom? - czyli o mistrzach i czeladnikach

Autor: J.Zdańkowski, P. Szambelan   |   Data publikacji: sobota, 21 września 2013 07:41

I po co mi ten dyplom? - czyli o mistrzach i czeladnikach...kamieniarz, brukarz, technolog oraz monter robót wykończeniowych w budownictwie, posadzkarz...

Czy dyplom mistrzowski albo świadectwo czeladnicze to tylko kolorowy papier do oprawienia w ramki i powieszenia na ścianie warsztatu lub biura? Otóż nie! I jest bardzo prawdopodobne, że być może już wkrótce egzaminy zawodowe, a co za tym idzie instytucje je przeprowadzające, znów będą cieszyć się uznaniem jakie miały jeszcze do niedawna.

Aby rozpocząć pracę w jakimś zawodzie lub otworzyć firmę świadczącą często bardzo wyspecjalizowane usługi w Polsce wystarczy oświadczenie o posiadanych kwalifikacjach. Poświadczeniem uznania prawdziwości tego oświadczenia jest umowa o pracę w przypadku zatrudnienia na etat lub wpis do ewidencji działalności gospodarczej w przypadku założenia własnej firmy. Starsi doświadczeniem rzemieślnicy potwierdzą, że kiedyś tak nie było. Jeszcze w latach 70-tych minionego wieku, aby założyć „prywatny interes”, należało mieć tytuł mistrzowski i należeć do cechu rzemieślniczego zrzeszającego daną grupę zawodową. Bez przynależności do cechu trudno było mówić o możliwości normalnego funkcjonowania. To przez cech przechodziły przydziały na materiały i narzędzia oraz co poważniejsze zamówienia. Aby uzyskać stosowny tytuł należało przejść właściwą ścieżkę nauki pod egidą cechu i zdać egzamin przed cechową komisją. Zasady podchodzenia do egzaminu w swojej istocie nie zmieniły się, natomiast znaczenie cechów rzemieślniczych i egzaminów do dziś znacznie zmalało. A przynajmniej taka jest obiegowa opinia.

I po co mi ten dyplom? - czyli o mistrzach i czeladnikach

Niebanalny wpływ miały na to zmiany ustrojowe w naszym kraju, skutkiem których jest między innymi prawo podejmowania działalności gospodarczej tylko na podstawie zgłoszenia do urzędu gminy, potocznie zwanego wpisem do ewidencji. Zjednoczenie Europy spotęgowało tylko możliwości podejmowania pracy w różnych miejscach i różnych zawodach. Traktaty unijne, obejmujące również Polaków, umożliwiają swobodny przepływu pracowników i świadczonych usług oraz dają prawo podejmowania działalności gospodarczej we wszystkich krajach UE.

Jednakże w tym właśnie miejscu pojawia się pierwszy powód, dla którego warto mieć dokument poświadczający kwalifikacje zawodowe. Osoby zatrudnione w innych krajach unijnych coraz częściej spotykają się z żądaniem pracodawców, aby przedstawiły dowód tych kwalifikacji. W przypadku świadczenia usług rzemieślniczych jest to jeszcze ważniejsze, bo niektóre zajęcia i zawody (w tym związane z kamieniarstwem) podlegają ograniczeniom prawnym obowiązującym w poszczególnych państwach i ich wykonywanie jest obwarowane ściśle określonymi zasadami. Zapewne każdy z nas spotkał się z opowieścią, że przed wejściem na cmentarz w Niemczech w celu postawienia nagrobka należało się wylegitymować potwierdzonym dokumentem świadczącym o kwalifikacjach kamieniarskich.

W SKRÓCIE

Cechy to organizacje samorządu rzemieślniczego, które zrzeszają rzemieślników z określonego miasta, regionu lub branży. Głównymi zadaniami cechów jest podnoszenie kwalifikacji zawodowych, promowanie etyki zawodowej, a także reprezentowanie interesów członków przed organami władzy i administracji. Odpowiadają też za kontrolę uprawnień szkolących mistrzów oraz za prawidłowość umów zawieranych z uczniami.

Cechy rzemiosł zrzeszają się w Izbach Rzemieślniczych. Zajmują się one prowadzeniem szkoleń, marketingiem i doradztwem, a także organizują egzaminy na stopnie rzemieślnicze.

Świadectwo czeladnicze jest podstawowym dokumentem potwierdzającym kwalifikacje zawodowe w rzemiośle – odpowiednią podstawę teoretyczną oraz odbytą praktykę w zawodzie. Uprawnia do podjęcia pracy w charakterze pracownika wykwalifikowanego i zajmowania stanowisk wymagających kwalifikacji, a po odbyciu trzyletniego stażu pracy do ubiegania się o przystąpienie do egzaminu mistrzowskiego.

Dyplom mistrzowski jest dokumentem potwierdzającym najwyższe kwalifikacje rzemieślnicze w zawodzie i ułatwia posiadaczowi samodzielne prowadzenie działalności gospodarczej oraz zajmowanie stanowisk kierowniczych w przedsiębiorstwie, a także jest dokumentem uprawniającym do szkolenia młodocianych pracowników (wraz ze świadectwem ukończenia kursu pedagogicznego).

Kolejną zaletą posiadania mistrzowskiego tytułu zawodowego jest możliwość przyjmowania uczniów na praktykę oraz do przyuczenia w zawodzie. Wymaga to jeszcze przygotowania pedagogicznego (lub współpracy z osobą posiadającą takie przygotowanie) oraz dodatkowego nakładu pracy i... cierpliwości. Bo stare porzekadło z przekąsem mówi „obyś cudze dzieci uczył”. Zyski jednak mogą być niepoliczalne – praktykant często zostaje później pracownikiem, a czas poświęcony na jego przyuczenie jest również czasem na wzajemne poznanie, rozpoznanie możliwości i predyspozycji oraz wykrystalizowanie oczekiwań. Wartością dodaną jest dofinansowanie jakie zwykle otrzymuje od władz państwowych lub samorządowych przedsiębiorca realizujący program edukacyjny w ramach praktyk zawodowych.

Kolejnym powodem jest wzrost oczekiwań klientów wobec jakości świadczonych usług. Polacy stają się coraz bardziej świadomymi konsumentami i coraz częściej zwracają uwagę na to, co kupują, a nie tylko za ile kupują. Urzędowo potwierdzone kwalifikacje wkrótce stać się mogą przysłowiowym języczkiem u wagi przy wyborze oferty.

Nie tylko na tym polu widać już pierwsze jaskółki dobrze rokujące rzemieślniczym tradycjom. Coraz częściej różne instytucje krajowe i unijne żądają potwierdzenia kwalifikacji zawodowych rozpatrując wnioski o dofinansowania – czy to na start działalności czy to na jej rozszerzenie.

Na koniec, w ramach podsumowania, cytat ze strony Pomorskiej Izby Rzemieślniczej: „Jest to korzystne, zarówno z punktu widzenia interesów pracownika – bo ułatwia dalsze zatrudnienie lub zmianę pracy – jak też pracodawcy, który może właściwie ocenić rzeczywistą przydatność pracownika w kontekście potrzeb kadrowych swojego przedsiębiorstwa.” A dodając do tego fakt uznawania polskich cenzurek w krajach Unii Europejskiej daje to całościowy obraz dokumentów o niebagatelnym znaczeniu dla każdego fachowca.

 .


 
Poczytaj więcej:  
– o kwalifikacjach w bazie REGON Dyplom mistrzowski wpisany do CEIDG
– dlaczego warto Egzamin mistrzowski: dlaczego warto
– o dyplomach mistrzowskich I po co mi ten dyplom – czyli o mistrzach i czeladnikach
– o egzaminach i legalizacji świadectw   Egzaminy mistrzowskie
– wymogi dla kandydatów Już niedługo egzaminy mistrzowskie i czeladnicze
przeczytaj cały artykuł

Pomysł na obniżenie kosztów

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: sobota, 21 września 2013 07:24

Pomysł na obniżenie kosztówOto prawdziwa radość każdego księgowego: kiedy pasywa przekształcają się w aktywa.

Obniżenie kosztów stałych to zagadnienie, nad którym zastanawia się każdy. W domu: jak zapłacić mniej za prąd, ogrzewanie, śmieci? Jak efektywniej korzystać z samochodu przy codziennych sprawunkach? W firmie: jak obniżyć koszty telefonów, najmu biura, zużycia artykułów biurowych czy środków czystości? Jak lepiej zarządzać flotą czy efektywniej wykorzystywać wyjazdy w delegacje?

Koszty stałe mają to do siebie, że pojawiają się w budżecie cyklicznie, zwykle co miesiąc. Najczęściej nie wyglądają przerażająco. Niby drobne, mało znaczące cyferki, a jednak po ich podsumowaniu powstaje zauważalna kwota. Ale jak to z kosztami stałymi bywa – raczej trudno je ominąć. Pierwsza myśl jaka się nasuwa – „trzeba oszczędzać”. I słusznie. Bo ładowarka wcale nie musi być włączona do gniazdka po zakończeniu ładowania telefonu, drukarka nie musi być w stanie czuwania po godzinach pracy biura, a wywóz śmieci sortowanych jest mniej kosztowny niż śmieci niesortowanych.

Pomysłów na oszczędne gospodarowanie jest wiele. W pewnym jednak momencie pojawia się granica, której przekroczenie powoduje więcej komplikacji niż zysków. Przecież trudno wydzielać współpracownikom artykuły biurowe niczym druki ścisłego zarachowania albo oczekiwać wpisywania do zeszytu każdej rozmowy telefonicznej.

Pomysł na obniżenie kosztów

Są też koszty, które niezmienne będą zawsze. Dzierżawa magazynu zawsze będzie tyle samo kosztować niezależnie od stanu zapełnienia tego magazynu. Podobnie podatek od nieruchomości albo koszty przesyłu mediów.

Na czym więc tytułowy pomysł polega? Zamiast na czymś oszczędzać można przy pomocy tego zarabiać. Czyli przy tych samych kosztach wygenerować dodatkowe przychody.

I taki właśnie sposób wybrała firma MC Diam. W siedzibie swojego oddziału w Strzegomiu otworzyła pokoje gościnne wynajmowane na zasadach pokoi hotelowych. A wszystko, jak to zwykle bywa z ciekawymi pomysłami, było w zasadzie dziełem przypadku.

W trakcie budowy siedziby oddziału MC Diam w Strzegomiu nikt nie myślał o użytkowym poddaszu. W ostateczności, nad połową budynku, miał być podręczny magazynek na zabudowę targową i inne sporadycznie używane przedmioty i sprzęty. Druga połowa miała być z założenia nieużytkowa. Ale przypadkiem znalazł się powód, aby te plany zmienić. Kilka lat temu firma realizowała kontrakt w okolicy Strzegomia, którego realizacja trwała ponad 8 miesięcy i wymagała stałego pobytu kilku pracowników na miejscu. Szybka kalkulacja pokazała, że bardziej opłacalne jest zaadoptowanie poddasza do celów mieszkalnych niż wynajmowanie dla pracowników przez tak długi czas hotelu. Wtedy okazało się też, że poddasze firmy doskonale sprawdza się, kiedy Strzegom odwiedzają pracownicy z innych oddziałów firmy – oczywiście obniżenie kosztów delegacji już w tym momencie stało się zauważalnym faktem.

Dwa lata temu zapadła decyzja o wykończeniu poddasza w podwyższonym standardzie i udostępnieniu go na rynku usług noclegowych. Dziś „Strzegom Apartments” mają już swoich stałych klientów, którzy rezerwują noclegi nawet z dużym wyprzedzeniem. Apartament z czterema niezależnymi pokojami, dwoma łazienkami i dużym salonem z aneksem kuchennym okazał się „strzałem w dziesiątkę” w Strzegomiu, który od dawna cierpi na niedostatek hoteli.

Pomysł na obniżenie kosztów

Malkontenci powiedzą: „A komu by się chciało? Tego trzeba doglądać, pilnować.” Jak widać w Strzegomiu się chciało – przecież w ciągu dnia zawsze w biurze jest ktoś, kto może wydać gościom klucze, przecież do biura i tak przychodzi sprzątaczka, przecież wymiana pościeli to ledwie kilka minut. A to oznacza, że obsługa tej inwestycji dzieje się jakby przy okazji, w zasadzie w ramach kosztów utrzymania biura.

I tak oto nieużytkowe poddasze stało się najpierw przyczynkiem oszczędności, a teraz źródłem dochodu. Trudno szacować jak duży będzie to dochód. Ale jedno jest pewne: siedziba firmy już nie jest wyłącznie kosztem stałym.

przeczytaj cały artykuł
Strona 40 z 43
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Domeny na sprzedaż
2026-08-26 00:00:00
DOMENY NA SPRZEDAŻ spiekikwarcowe.com.pl, marmur-granit.com ZAPROPONUJ SWOJĄ OFERTĘ malwinawyrwiak@sole.pl, tel. 510 047 890

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.