
Bardzo ważnymi funkcjami pomników są: funkcja informacyjna – inskrypcje oraz funkcja estetyczna – reliefy. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku niezwykle istotne jest nadanie większej wyrazistości i pogłębienie estetyki wykuwanych elementów połączone z ochroną kamienia. Można to osiągnąć korzystając z lakieru do liter nagrobkowych MIXSTONE. Jest łatwy w aplikacji, kryjący i dobrze przyczepny do podłoża. To lakier z serii profesjonalnej.
Szlifowanie i polerowanie surowego kamienia uwydatnia jego naturalny kolor. W procesie wykuwania liter usuwana jest cienka warstwa poleru, pod którą pojawia się surowy kamień. Dlatego wykonane napisy są jaśniejsze. To wie każdy kamieniarz.
Możemy pozostawić inskrypcję w naturalnym kolorze surowego kamienia. Musimy jednak pamiętać, że po deszczu niezabezpieczony kamień nasiąka wodą, a litery ciemnieją i stają się mniej widoczne aż do czasu wyschnięcia. Pomalowanie liter odpowiednim lakierem zarówno podkreśli walory estetyczne pomnika, jak i poprawi widoczność liter niezależną od warunków pogodowych.
Odcień lakieru dobieramy do koloru kamienia. Kamienie jasne lub jasnoszare malujemy kolorem czarnym lub grafitowym, aby uwydatnić kontrast napisu. Kamienie w ciemniejszych tonacjach pokrywamy lakierem złotym lub srebrnym.
Jednak pokryte lakierem litery z czasem tracą pierwotny blask i malowanie trzeba co jakiś czas powtarzać. Dlatego warto wybierać produkty profesjonalne, bo są łatwiejsze w użyciu i bardziej trwałe.
Takie kryteria spełnia MIXSTONE – lakier z oferty polskiej firmy Inchem. Przeznaczony jest do malowania i renowacji liter, ozdób i wzorów na kamieniu.
Do wyboru są cztery kolory: jasne – złoty i srebrny, oraz ciemne – czarny i grafitowy. Odpowiednia barwa lakieru jest uzyskiwana przez dodanie pigmentów perłowych i metalicznych.
By lakier miał wysoką odporność na światło i warunki atmosferyczne stosuje się tylko te najlepsze pigmenty perłowe – takie, które są również stosowane do produkcji lakierów samochodowych, farb do metalu oraz powłok na szkło i ceramikę. Przy okazji warto wspomnieć, że pigmenty perłowe powstają na bazie płytek miki, które są powlekane tlenkami żelaza i dwutlenkiem tytanu. Taka kombinacja pozwala na uzyskanie nie tylko metalicznych kolorów srebrnych i złotych, ale także żółtych, brązowych, miedzianych i czerwonych, a nawet niebieskich i zielonych.
Pigmenty metaliczne są natomiast cząstkami pojedynczych metali w postaci płytek lub łusek w różnych stopniach rozdrobnienia nadające powłokom efekt połysku, iskrzenia i mienienia. Bazą do ich wytworzenia jest najczęściej aluminium, które – odpowiednio spreparowane – imituje srebro, oraz mosiądze imitujące złoto w różnych odcieniach. Pigmenty metaliczne charakteryzują się bardzo dobrym kryciem i odpornością na środowisko alkaliczne, wykazują także działanie grzybobójcze oraz antykorozyjne.
Lakier MIXSTONE powstał na bazie wody i jest bezpieczny zarówno dla człowieka, jak i dla środowiska. W lakierze zastosowano wodorozcieńczalną żywicę akrylową, która nadaje powłoce odporność na ścieranie i na niekorzystne działanie warunków atmosferycznych – powłoka pozostaje elastyczna i ma wysoką przyczepność do podłoża.
MIXSTONE posiada specjalną tiksotropową formułę zapobiegającą skapywaniu z pędzla i chlapaniu podczas malowania. Zjawisko tiksotropii polega na zmianie lepkości pod wpływem intensywnego mieszania lub malowania pędzlem. Pozwala ono tworzyć farby, które łatwo się nanoszą na podłoże, a jednocześnie nie kapią z pędzla i nie ściekają nawet przy malowaniu pionowych powierzchni. Ta cecha ułatwia użycie MIXSTONE. Pomalowane litery mają dokładne krawędzie, a farba nie chlapie w czasie pracy.
Dla uzyskania najlepszego efektu zaleca się stosowanie się do kilku podstawowych zasad:
- przed użyciem lakier dokładnie wymieszać;
- malowane podłoże dokładnie oczyścić z kurzu, brudu oraz pozostałości starych powłok;
- stosować na powierzchnie czyste, suche i odtłuszczone;
- malować w temperaturze powyżej +10°C, ale nie więcej niż +30°C oraz wilgotności powietrza nie wyższej niż 80%;
- kolejne warstwy nanosić po około 1 godzinie – należy pamiętać, że niska temperatura i duża wilgotność powietrza wydłuża czas schnięcia;
- narzędzia malarskie po zakończeniu prac umyć w wodzie z dodatkiem detergentu;
- całkowite utwardzenie powłoki uzyskuje się po 24 godzinach.
Opracowana w nowoczesnym laboratorium receptura i zastosowane w produkcji najwyższej jakości surowce sprawiają, że lakier MIXSTONE jest jednym z najlepszych na rynku narzędzi do profesjonalnego zdobienia wyrobów z kamienia. Trwały, wydajny, ekologiczny i przyjazny w aplikacji sprawia, że zdobienie kamienia jest szybkie, łatwe i czyste. Przy tym jest wyprodukowany w Polsce – w tym przypadku oznacza to najwyższą jakość w przystępnej cenie.
Krótko o MIXSTONE:
• wysoka trwałość koloru
• elastyczny i dobrze przywierający
• odporny na działanie czynników atmosferycznych
• wodorozcieńczalny
• nie kapie i nie ścieka
• znajduje zastosowanie w malowaniu liter nagrobnych, zdobieniu pomników kamiennych i wykonywaniu sztukaterii
• wyprodukowany w Polsce

INCHEM POLONIA Sp. z o.o.
ul. Bartnicza 18, 92-612 Łódź
tel.: +48 42 213 23 00
e-mail: biuro@inchem.pl
www.inchem.pl

To pierwsza tego typu maszyna w Polsce. Jest dużym ułatwieniem przy polerowaniu boczków, sprawdza się wszędzie tam, gdzie dotychczas używane były elektronarzędzia trzymane w rękach przez kamieniarza. Celem jej stworzenia było ułatwienie pracy kamieniarzom – by było lżej, łatwiej, a przy tym, by nie były konieczne duże umiejętności.
Jest to boczkarka manualna przeznaczona do frezowania, polerowania i wiercenia otworów w profilu tablic nagrobnych. Umożliwia prace pod każdym kątem na każdym profilu i łuku – zarówno na promieniach zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Praca z maszyną w zasadzie ogranicza się do prowadzenia głowicy po krzywiźnie tablicy napisowej. Po ustawieniu kąta pracy głowicy i skoku oscylacji pionowej boczkarka do tablic wypoleruje boczki, automatycznie utrzymując odpowiedni docisk narzędzia.
Wyposażona jest w dwuzakresowy silnik: 1435 obr/min. (do polerowania i wykańczania), 2865 obr./min. (do wiercenia i frezowania). Głowica jest przystosowana do montażu narzędzi 1/2’ oraz M14 – umożliwia to pracę z frezami, wiertłami i wszelkimi narzędziami polerskimi. Woda jest podawana przez wrzeciono. Dzięki temu dobrze wypłukuje szlam i nie zaciera boczków.
Posiada zintegrowaną pompę hydrauliczną, która jest odpowiedzialna za oscylację i podnoszenie głowicy nad płytę w celu przygotowania maszyny do fazowania krawędzi.
Boczkarka do tablic jest na rynku od 8 miesięcy. Firma K&K sprzedała już ponad 15 sztuk i ma wiele zamówień na kolejne. To potwierdza, że maszyna jest potrzebna w zakładach kamieniarskich i że jej cena jest atrakcyjna.
Bardzo ułatwia pracę i – w przeciwieństwie do narzędzi ręcznych – nie wymaga dużych umiejętności, by wykonać dobre wykończenie boczków.
Cechy maszyny:
• polerowanie boczków
• frezowanie, poprawki po pile
• wiercenie otworów
• fazowanie
• możliwość pracy pod dowolnym kątem
• woda podawana przez wrzeciono głowicy
• oscylacja głowicy w pionie
• zintergowana pompa hydrauliczna
• pneumatyczny, regulowany boczny docisk do materiału
Więcej informacji, a także filmy prezentujące pracę maszyny:
www.machines.pl/boczkarka

Zacznijmy od początku. No może nie całkiem od początku. Odpuścimy sobie historie „krajzegi” z przesuwanym za pomocą łańcucha stołem i skoncentrujemy się na maszynach bardziej współczesnych.
Standardowe maszyny „kartezjańskie”*) możemy podzielić na 3 grupy: maszyny 3-osiowe, 4-osiowe i 5-osiowe. Oczywiście mówimy tutaj o osiach interpolowanych – czyli takich, które pozwalają na jednoczesny przesuw we wszystkich osiach jednocześnie.
Już podstawowe maszyny 3 osiowe (X,Y,Z) są w stanie wykonać większość prac:
– wiercenie,
– polerowanie krawędzi i otworów,
– wykonanie płaskorzeźb,
– polerowanie boków tablicy nagrobkowych,
– kucie liter, również na profilach typu książka,
– rzeźbienie umywalek, brodzików itp.,
– polerowany ociekacz – bez spadku.
Piły 3-osiowe
Działające w osiach X/Y/Z:
X – ruch lewo-prawo
Y – ruch przód-tył
Z – ruch góra-dół
Z reguły mogą być wyposażone w:
– stół obrotowy (obracany ręcznie lub automatycznie) w zakresie 0-360°,
– uchylną przy pomocy korbki głowicę w zakresie 0-45° lub 0-90°,
– obrót głowicy 0-90° dla wykonywania cięć prostopadłych,
– możliwość profilowania.
Ze względu na swoją prostotę i cenę te maszyny dominują w polskich zakładach kamieniarskich.

Centra obróbcze 3-osiowe
Z reguły nieświadomy klient obawia się tego typu maszyn: „Dlaczego tylko 3 osie? Co ja na tym będę mógł zrobić? Czy mi to wystarczy?”
Maszyny te pracują również w osiach X/Y/Z i pozwalają na pracę w zakresie wiercenia, frezowania, obróbki krawędzi i powierzchni oraz rzeźbienia i pisania w granicie, marmurze, ceramice oraz materiałach syntetycznych.
Maszyna ta wykona „na gotowo” 90% zleceń oczekiwanych przez klientów. Blaty z otworami i krawędziami polerowanymi, wiercenia, obniżenia pod płytę indukcyjną. Nie boi się polerowania schodów po łuku, może wyżłobić umywalkę czy brodzik łazienkowy. Dzięki zastosowaniu odpowiednich narzędzi może też skalibrować, polerować czy wyszczotkować powierzchnie płyty.
Po wyposażeniu maszyny w opcję uchylenia głowicy (oś T) w zakresie 0-3 stopni zyskujemy możliwość wykonywania ociekaczy i brodzików, również pod kątem. Bez osi T też jesteśmy w stanie je wykonać, ale tylko i wyłącznie w linii prostej. Uwaga: oś T to nie jest czwarta oś!
W produkcji nagrobków centrum 3-osiowe wytnie frezem kształt tablicy napisowej, wypoleruje jej boki „wałkami” i wykona napis na jej powierzchni w każdej dostępnej czcionce z programu Word. Wykona także płaskorzeźbę.
Jak widać centrum obróbcze 3-osiowe ma spore możliwości i nie ma powodu obawiać się o jego przydatność w zdecydowanej większość prac kamieniarskich.
Piły 4-osiowe
Działające w osiach X/Y/Z oraz w osi C – obrót głowicy.
Oś C pozwala na obrót głowicy, a co za tym idzie na pracę z agregatami do:
– cięcia tarczą, także cięcia krzywoliniowego,
– cięcia pod stałym kątem 44 stopnie,
– wykonywania spolerowania otworów wewnętrznych na ostro,
– wykonanie spolerowanych rowków ociekowych,
– rzeźbienie dłutem pod kątem 90 stopni.
Te maszyny mogą być również wyposażone w oś T.
W odróżnieniu od maszyn 3-osiowych, te piły poruszają się dodatkowo w czwartej osi, nazywaną osią C lub osią W. To oś odpowiedzialna za obrót głowicy.
Piła 4-osiowa pozwala na cięcia łukowe: schody, koła, wielokąty. Należy pamiętać, że maszyny 4-osiowe tną wyłącznie łuki zewnętrzne – łuki wewnętrzne wymagają interpolowania piątej osi. W maszynach tego typu stół jest nieobrotowy, bo obraca się głowica. Opcjonalnie piła może być wyposażona w uchylną przy pomocy korbki głowicę w zakresie 0-90° oraz możliwość pracy frezem.
Maszyny czteroosiowe pozwalają między innymi na:
– cięcia wielokrotne, także w przejściach wielokrotnych,
– cięcia podłużne, poprzeczne, prostopadłe,
– cięcia pod kątem i skośne interpolowane w osiach,
– cięcia uchylne, także przy przejściach wielokrotnych,
– cięcia po łuku, eliptyczne, po okręgu, wielokątne,
– obróbka zgrubna i wygładzanie profili.
Centra obróbcze 4-osiowe
Oprócz wymienionych wyżej czynności maszyn 3-osiowych maszyna XYZC ma możliwość obrotu osi, która umożliwia pracę z agregatami, czyli swoistego rodzaju przystawkami z przekładnią kątową.
Wyróżniamy kilka rodzajów agregatów:
– agregat do cięcia tarczą (tarcze małej średnicy),
– agregat do cięcia tarczą pod stałym kątem 44°,
– agregat do wykonywania polerowanych rowków ociekowych,
– agregat do pisania pod kątem 90°,
– agregat do wykonywania polerowanych otworów pod kątem 90°,
– agregat do wiercenia od dołu,
– agregat do pracy z tarczą garnkową,
Należy pamiętać, że agregat tnący – mimo że wykonuje cięcie – to nie jest piła. Służy głównie do „docinek” materiału, a nie cięcia ciągłego.

Piły 5-osiowe
Działające w osiach X/Y/Z/C oraz osi A odchylającej głowicę od 0 do 90 stopni.
Obecnie jest to najbardziej pożądana i najczęściej sprzedawana na rynku maszyna, w której oś A odpowiada za uchylenia osi w zakresie 0-90°. Pozwala to na cięcie pod dowolnym kątem bez zatrzymywania maszyny i przestawiania głowicy ręcznie. Możemy mówić o maszynie 5-osiowej interpolowanej tylko w momencie, kiedy ruch głowicy w każdej osi może odbywać się w tym samym czasie. Czyli maszyną 5-osiową nie jest maszyna, która porusza się w 4 osiach, ale uchylenie głowicy jest możliwe tylko po zatrzymaniu maszyny i odbywa się ręcznie.
Maszyna jest w stanie wykonać cięcia łukowe zewnętrzne i wewnętrzne. Tu właśnie znajduje zastosowanie piąta oś: uchylenie głowicy pozwala na wykonanie prostopadłej krawędzi na łuku wewnętrznym. Przy wyposażeniu takiej maszyny w odpowiednie oprogramowanie można nawet wykonywać przy jej pomocy skomplikowane rzeźby.
Dodatkowe wyposażenie piły w możliwość pracy frezem palcowym powoduje, że maszyna ta nie dość, że w trybie autonomicznym przetnie elementy, to dodatkowo może wykonać otwory np. pod baterię, a nawet wykonać obniżenie pod płytę indukcyjną, frezować ściankę napisówki. Tym prostym zabiegiem można zmniejszyć obłożenie pracą centrum CNC.

Centra obróbcze 5-osiowe
Centra obróbcze działają w takich samych zakresach jak piła, ale mają dodatkowo możliwość polerowania.
CNC 5-osiowe sprawdzą się w następujących zastosowaniach:
– wykonanie zmiennej fazy na tablicy nagrobkowej,
– praca tarczami garnkowymi,
– wiercenie i rzeźbienie narzędziem pod kątem 90 stopni (bez użycia agregatów),
– wykonywanie rzeźb „na stojąco”,
– zamontowanie agregatu tarczy tnącej.
*„kartezjańskie” – dotyczące kartezjańskiego układu współrzędnych, czyli prostokątnego układu współrzędnych służący do opisu umieszczenia punku na płaszczyźnie lub w przestrzeni za pomocą, odpowienio, dwóch lub trzech współrzędnych.
Podstawowe osie:
– oś X wzdłużna,
– oś Y poprzeczna,
– oś Z pionowa (góra/dół),
– oś C obrót głowicy oraz możliwość
pracy agregatami,
– oś A odpowiada za uchył
głowicy 0-90 stopni (bywa
oznaczana również jako B).
Możemy mówić o maszynie 5-osiowej interpolowanej tylko w w momencie, kiedy każda z tych osi ma możliwość poruszania się w tym samym czasie (interpoluje). Istnieją na rynku rozwiązania typu 4 osie interpolowane + 1 oś uchylna automatycznie lub ręcznie. Matematycznie 4+1 daje 5, ale nie może się to nazywać maszyną 5-osiową.
Wymienia się również oś szóstą obsługującą toczenie.
Dodatkowo maszyna może mieć oś uchylną T odpowiadająca za uchylenie głowicy od 0 do 5 stopni – przydatne do wykonania ociekacza, odpływu umywalkowego lub brodzika ze spadem umożliwiającym spływanie wody.

DYNASIL EPS to nowej generacji powłoka zabezpieczająca – odporna, wytrzymała i estetyczna. Głównym jej przeznaczeniem jest zabezpieczenie polerowanych i niepolerowanych posadzek kamiennych, posadzek betonowych (w tym terazzo i lastriko), klin-kieru, kostki brukowej i innych materiałów mineralnych, a także ceramiki budowlanej i konglomeratów.
Wszystkie preparaty do zabezpieczania powierzchni muszą cechować się bardzo dobrą przyczepnością do podłoża, bo dzięki temu wytworzą na nim powłokę. Jednak jest to tylko powierzchniowa powłoka. DYNASIL EPS jest polimerem drobnocząsteczkowym i dlatego może wniknąć w strukturę powlekanego materiału, wypełniając jego pory. Ta dodatkowa cecha powoduje trwalsze związanie powłoki z podłożem oraz większą odporność na zrywanie i uszkodzenia mechaniczne. Utwardzony polimer charakteryzuje się wysoką odpornością na uszkodzenia mechaniczne, ścieranie, zarysowania i pęknięcia. To także odporność na przypalenie, iskry, ogień i wysokie temperatury.
Ze względu na właściwości użytkowe oraz estetykę powierzchni znajduje zastosowanie w budynkach prywatnych, komercyjnych i przemysłowych. Przykładowe aplikacje to posadzki w pomieszczeniach użytkowych, garaże, parkingi, hale wystawowe i magazynowe, warsztaty, zakłady produkcyjne itd.
Powłoka EPS wytworzona na powierzchni kamienia jest bardzo odporna na zabrudzenia. Posiada wyjątkowo mocne właściwości antyadhezyjne, które nie pozwalają na przywieranie do powierzchni zanieczyszczeń. Na skutek tego usunięcie zanieczyszczeń jest łatwe i nie wymaga specjalistycznych preparatów. Rozpatrując wymienione wyżej przykłady zastosowań, powłoka DYNASIL EPS pozwala na bardzo łatwe usunięcie śladów opon, farb, klejów, pianek montażowych, silikonów oraz plam po produktach spożywczych, tłuszczach, olejach silnikowych. W pomieszczeniach użytkowych ważna też będzie odporność na działanie kwasów, zasad, alkoholi i rozpuszczalników organicznych.
Preparat wzmacnia kolorystykę i poprawia wygląd powierzchni – uwydatnia strukturę materiału i podnosi kontrast między różnokolorowymi ziarnami tworzącymi kamień. W zależności od grubości powłoki można uzyskać różne efekty. Przy cienkiej warstwie nadaje lekki połysk – z każdą następną warstwą połysk pogłębia się. Powłokę można również wypolerować, aż do uzyskania efektu pełnego lustra.
Z tej cechy wynika jeszcze jedna właściwość: powierzchnia jest łatwa w naprawie. Zmatowione i powycierane wskutek użytkowania powierzchnie wystarczy przepolerować padami filcowymi. Głębsze zarysowania można usunąć drobnymi materiałami ściernymi lub wypełnić punktową aplikacją EPS. Natomiast powierzchnie mocno zużyte można pokryć nową warstwą EPS – bez konieczności dodatkowych prac przygotowawczych ponad oczyszczenie i odtłuszczenie.
Wykonanie powłoki jest szybkie – po około 5-6 godzinach możliwy jest ruch pieszy, a po 24 godzinach ruch kołowy. Naniesienie EPS nie wymaga gruntowania ani innych specjalnych zabiegów przygotowawczych. Wszystko to powoduje, że powłoki pozwalają na przywrócenie powierzchni do użytkowania w krótkim czasie. Pełną odporność mechaniczną EPS uzyskuje po 7-12 dniach.
DYNASIL EPS nanosi się przy użyciu standardowych narzędzi do wyrobów żywicznych lub lakierów, tj. pędzli, wałków, padów z mikrofibry lub natrysku niskociśnieniowego. Wydajność preparatu to 50-150 g/m2 – na twardych posadzkach kamiennych z granitu lub podobnych materiałów 1 kg powinien wystarczyć na pokrycie ok. 20-25 m2.
Powierzchnie zabezpieczone przy użyciu DYNASIL EPS nie są śliskie, nawet mokre zachowują wyraźne właściwości antypoślizgowe. Rozszerza to możliwe zastosowania na miejscach, gdzie dochodzi do częstych zamoczeń, jak myjnie samochodowe.
DYNASIL EPS jest również bezpiecznym produktem, nie zawiera szkodliwych rozpuszczalników.

Przed zastosowaniem DYNASIL EPS

Po zastosowaniu DYNASIL EPS
Krótko o EPS:
• jednoskładnikowy, gotowy do nałożenia, nie wymaga mieszania i dozowania składników
• bezbarwny, błyszczący, „wet look effect”
• doskonała plamoodporność
• odporność na kwasy i zasady
• wysoka odporność termiczna
• odporność na ścieranie i zarysowania
• doskonała penetracja i przyczepność do podłoża
• cechy antypoślizgowe, również na mokrych powierzchniach
Dla ciekawskich:
Wszystkie właściwości DYNASIL EPS są wynikiem zastosowania nowego, modyfikowanego silanem, polimeru i połączeniem ich właściwości. Odporność na ścieranie i zarysowania zawdzięcza twardym polimerom dwuskładnikowych żywic, elastyczność i niepalność są zasługą silanu, a zastąpienie katalizatora chemicznego krzemianem – który polimeryzuje w obecności wilgoci – pozwoliło uzyskać jednoskładnikowy samoutwardzalny produkt.
Niska lepkość oraz właściwości fizyko-chemiczne polimeru sprawiają, że łatwo wnika w pory materiałów i może być stosowany do odpornej na plamy i wzmacniającej impregnacji. W przypadku słabych, osypujących się materiałów DYNASIL EPS pełni rolę głęboko wnikającego spoiwa wzmacniającego.

Nagminnie napotykam na problemy z obalonymi płytami napisowymi. Są to elementy, które ważą przynajmniej kilkadziesiąt kilogramów i mają wysoko położony środek ciężkości. Łatwo o przewrócenie takiego elementu. Nierzadko zdarzają się sytuacje, gdy kamienna płyta upada na osobę i powoduje obrażenia ciała. Kilka lat temu w Polsce miał miejsce wypadek śmiertelny – w wyniku obrażeń zmarła kobieta, na którą przewróciła się jedna z napisówek. Dlatego należy dokładnie zastanowić się nad bezpiecznym i trwałym ich zamontowaniem. #lbkik
W trakcie montażu nagrobka musimy pamiętać, że będzie on stał na cmentarzu dłużej, niż obowiązuje rękojmia lub okres gwarancyjny. Stąd musimy go wykonać w sposób, który zapewni trwałość na długie lata. Istotnym elementem jest zakotwienie tablicy napisowej. Przedstawiam najczęstsze błędy, jakie przy tym napotykam.
Chemia (nie) wystarczy
Szaleńczą awangardą kamieniarstwa są ci, którzy uważają, że chemia zapewni długotrwałe połączenie dwóch elementów, że mogą zapewnić odpowiedni reżim technologiczny i są w stanie przewidzieć trwałości takiego sklejenia. Sytuacja okazuje się opłakana, gdyż po jakimś czasie płyty napisowe się przewracają.

Płytkie kotwienie
Kotwa musi być zanurzona tak głęboko w element kamienny, żeby uniknąć wysunięcia się pręta z płyty. Widzimy bardzo często, że pręt z płyty napisowej wystaje jedynie 2 cm i taka długość zostaje wsunięta w gniazdo montażowe w bazie. Tak płytkie wsunięcie nie zapewni stabilności. Głębokość zakotwienia winna wynosić minimum 6 cm.

Brak wypełnienia gniazda zaprawą
Wypełnienie gniazda zaprawą ma na celu usztywnienie trzpienia oraz uszczelnienie otworu, żeby woda nie wpływała w puste miejsce. Niestety monterzy nagrobków – z lenistwa lub wygody – często zapominają o zalaniu otworu. Wilgoć i zmienność temperatury szybko doprowadza do obalenia attyki.

Dobór kotwy
Bardzo częstym zjawiskiem jest używanie jako trzpieni tego, co się znajdzie na przyzakładowym złomowisku lub w kieszeniach spodni roboczych – resztki prętów zbrojeniowych, stare wiertła, gwoździe i temu podobne przedmioty będą stanowić o trwałości montażu nagrobka. Bardzo częstym objawem będzie pojawienie się rdzy w miejscach kotwień. Dochodzi również do pęcznienia prętów wskutek zardzewienia i do zniszczenia kamienia lub do całkowitej korozji pręta, z którego zostaje tylko rudy pył. Zadbajmy zatem o zastosowanie stali odpornej na rdzewienie – zakup kilku odpowiednich szpilek nie jest jakimś horrendalnym wydatkiem.

Niby prosta czynność, ale stwarza jednak problemy. Kotwienie części nagrobków kiedyś było standardem – obecnie widzimy niezrozumiały odwrót od tego zwyczaju. Ufność w zastosowanie jedynie chemicznego połączenia elementów niejednokrotnie wpędza kamieniarzy w kłopoty. Czy wywiercenie otworu i zamontowanie szpilki jest takie kosztowne?
Na zdjęciach widoczny jest efekt wichury, jaka zerwała się na początku września tego roku w Jaworzynie Śląskiej. Poprzewracane napisówki odsłoniły wszelkie wyżej opisane przykłady uchybień w sztuce kamieniarskiej. Pewnie w czasie wichury nikt nie spacerował po cmentarzu. Gdyby jednak jedna z tych z kiepsko osadzonych płyt obaliła się przy innej okazji, powodując wypadek, w którym ucierpiałby człowiek, nie obyłoby się bez prokuratorskiego śledztwa. Śledztwa, które bez wątpienia wskazałoby winnych zaniedbań montażowych.
#michalfirlej