Reklama


Artykuły

Kora kamienna - producent: Towarzystwo Eksploatacji Surowców Mineralnych

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: piątek, 01 marca 2013 23:12

45Laureatem KLAUDIUSZA 2012 w kategorii „Najlepszy produkt – kamień naturalny” na Targach Branży Kamieniarskiej KAMIEŃ-STONE 2012 zostało Towarzystwo Eksploatacji Surowców Mineralnych za korę kamienną. Jury doceniło wykorzystanie kawałkowej struktury i koloru kamienia dla stworzenia atrakcyjnego produktu rynkowego.

Tajemnicą uroku kory kamiennej jest materiał, z którego powstaje – gnejs.

Zastosowanie kruszyw do celów dekoracyjnych staje się coraz bardziej popularne. Właściwości fizykochemiczne surowców pozwalają na ich trwałe wykorzystanie, a naturalny wygląd dobrze współgra z przyrodą otaczającą domowe zacisze albo małą architekturą przestrzeni publicznej.

Gnejs jest jedynym z tych kruszyw, który posiada odpowiednie walory estetyczne. Jego krystaliczna struktura oraz ciekawy przekrój warstwowy decyduje o niepowtarzalnych walorach dekoracyjnych. Oczka wodne, ścieżki ogrodowe, ogrodzenia, okładziny elewacyjne, podjazdy, skwery to tylko niektóre możliwości wykorzystania kruszyw gnejsowych. Inne zastosowania są ograniczone jedynie wyobraźnią.

Na uwagę zasługuje trwałość i odporność kruszywa gnejsowego na czynniki atmosferyczne, a także jego różnorodność – od drobnej mieszanki (grysu), przez korę kamienną, tłuczeń ozdobny, kamień laminowany po płytki łupane oraz głazy.

TESM jest dostawcą kory kamiennej z gnejsu wydobywanego w Kopalni Doboszowice I.

Wśród za let kory kamiennej wymienia się:

  • naturalny wygląd pasujący do wszystkich roślin,
  • odporność na warunki atmosferyczne,
  • mrozoodporność,
  • uniwersalną wagę (nie zatrzymuje wyrastania roślin, ale nie ulega też roznoszeniu przez wiatr),
  • utrzymanie odpowiedniej wilgotności i kwasowości podłoża,
  • wytrzymałość na ingerencję zwierząt,
  • bardzo długą żywotność i trwałość,
  • minimalizowanie wyrastania chwastów,
  • nie brudzi,
  • niepalność materiału,
  • wytrzymałość na ruch pieszy oraz umiarkowane natężenie ruchu
  • samochodowego .

Więcej o korze kamiennej: www.tesm.pl
Łukasz Rydzoń tel. 519 341 661

przeczytaj cały artykuł

Nowoczesne cięcie w zakładzie kamieniarskim

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: piątek, 01 marca 2013 23:09

42Od kilku lat w Polsce zaobserwować można wyraźnie przyspieszony rozwój technologiczny w branży kamieniarskiej. Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej stanął dla nas otworem rynek europejski, na którym wcześniej nie mogliśmy tak łatwo zaistnieć. Z drugiej strony firmy ze "Starej Unii" uzyskały nieograniczony dostęp do polskich konsumentów. Ta nowa sytuacja wymusiła na naszych krajowych dostawcach działania zmierzające do poprawy jakości oferowanych produktów.

Chcąc zaistnieć na unijnym rynku i sprostać jego wymaganiom polscy kamieniarze zmuszeni zostali do poniesienia olbrzymich nakładów inwestycyjnych, na rozwój i rozbudowę parku maszynowego. Na szczęście, dzięki funduszom unijnym było to i nadal jest o wiele łatwiejsze niż w starych krajach Unii. Producenci maszyn kamieniarskich, widząc dla siebie szansę bardzo szybko wyszli naprzeciw temu zapotrzebowaniu i zaczęli oferować na naszym rynku szeroką gamę nowoczesnych maszyn kamieniarskich.

Podstawowym narzędziem pracy w każdym zakładzie kamieniarskim jest piła do cięcia i formatowania płyt kamiennych. Dotychczas najczęściej spotykanymi urządzeniami tego typu były cyrkularki, z obrotowym stołem obróbczym, opcjonalnie wyposażane w programy do automatyki kolejności cięcia. Dziś coraz więcej zakładów kamieniarskich rozważa zakup piły 5-o osiowej, z obrotową głowicą i sterowaniem numerycznym. Urządzenia te pozwalają na całkowitą automatyzację procesu cięcia i formatowania płyt, ograniczając udział człowieka wyłącznie do załadunku surowej płyty na stół obróbczy oraz napisania i wystartowania programu sterującego maszyną. Poza typowym cięciem i formatowaniem płyt, piły pięcioosiowe pozwalają na wykonywanie bardziej skomplikowanych elementów, jak brodziki, umywalki a nawet rzeźby, w przypadku największych modeli. Na europejskim rynku przeważają maszyny włoskich producentów, spośród których na naszym rynku najczęściej spotkać można takie firmy jak GMM czy Breton.

Od niedawna, uznanie na polskim rynku zdobywa znany w całej Europie włoski producent firma Donatoni Macchine, którego wyłącznym przedstawicielem w Polsce jest firma Weha Sp.z o.o. ze Strzegomia. Firma skupia się wyłącznie na produkcji pił pięcioosiowych, przeznaczając ogromne środki finansowe na prace rozwojowe. W ofercie firmy znaleźć można modele typowo do produkcji elementów budowlanych o ograniczonej grubości, po modele charakteryzujące się bardzo dużym skokiem osi Z, do wykonywania masywnych elementów, jak rzeźby, fontanny, kolumny itp. Do tej pory zainstalowano w Polsce siedem pił Donatoni, z czego dwie rozbudowane o system podnośników przyssawkowych do automatycznego odsuwania wyciętych elementów gotowych poza obszar cięcia oraz z przystawkami do nacinania od spodu płyty. Jedna z ostatnio zamontowanych w Polsce pił Donatoni wyposażona została dodatkowo w system dwóch, automatycznie wymienianych stołów roboczych

Rozwiązanie takie pozwala na jednoczesną pracę piły oraz przygotowywanie materiału na drugim stole do kolejnych prac. Po zakończeniu cięcia na jednym stole maszyna automatycznie zamienia stoły i kontynuuje dalsza pracę. Dostępne jest również rozwiązanie z systemem stołów taśmowych, gdzie załadunek surowych płyt następuje poza maszyną, na stole uchylnym, następnie materiał jest pobierany przez maszynę przy pomocy mechanizmu taśmowego zintegrowanego z głównym stołem roboczym piły.

Oprogramowanie i możliwości

Standardowe oprogramowanie maszyny, zintegrowane z panelem sterowniczym umożliwia wykonywanie cięć seryjnych, z uwzględnieniem automatyki opuszczania w granicie, wycinanie łuków, okręgów oraz innych figur geometrycznych. Ponadto w standardzie otrzymujemy kilka prostych programów do frezowania i wiercenia. Obsługa programów zintegrowanych z maszyną jest intuicyjna i nie wymaga od użytkownika wcześniejszego doświadczenia. Opcjonalnie maszyny można wyposażyć w dodatkowe programy, poszerzające możliwości obróbcze. Jednym z przydatnych i funkcjonalnych programów jest "Parametrix". Program oferuje możliwość definiowania gotowych elementów, poprzez wprowadzanie odpowiednich wymiarów dla kształtów zawartych w bibliotece programu. Biblioteka obejmuje proste kształty typu prostokąt, a także wiele różnych form blatów kuchennych oraz bardziej skomplikowanych elementów. Możliwe jest również wczytywanie plików DXF z zewnętrznych programów. Po zdefiniowaniu pożądanych kształtów w łatwy sposób, graficznie rozmieszczamy je w polu roboczym, po czym możemy przystąpić do wycinania. Program potrafi współpracować z kamerą, opcjonalnie zainstalowana na maszynie, dzięki czemu możliwe jest pozycjonowanie elementów bezpośrednio na zdjęciu surowej płyty. Podczas rozmieszczania elementów w obszarze roboczym program oferuje nam wiele przydatnych funkcji, jak na przykład funkcja przyciągania elementów. Po wybraniu dwóch elementów możemy je ze sobą połączyć tak, aby dwie krawędzie sąsiadujących ze sobą płyt były wykonane jednym cięciem. Program standardowo oferuje kontrolę cięć kolizyjnych, tzn. kolejność cięć jest ustalana w taki sposób, aby nie został uszkodzony żaden z elementów. W przypadku, gdy koniec cięcia znajdowałby się w obszarze innego elementu program automatycznie zatrzyma się i wskaże nam konieczność przesunięcia zagrożonego elementu.

Klienci, którzy zamierzają wykorzystać 100% możliwości maszyny powinni zaopatrzyć się w zewnętrzny program CAD-CAM, oferowany jako opcja do maszyny. Do pracy ze swoimi maszynami producent wybrał sprawdzone i funkcjonalne rozwiązanie w postaci oprogramowania włoskiej firmy DDX. Oprogramowanie to charakteryzuje się bogactwem funkcji i możliwości obróbczych, przy zachowaniu przejrzystości i łatwości obsługi. Program, poza zwykłym cięciem umożliwia programowanie obróbki zgrubnej oraz dokładnej wysoce skomplikowanych form trójwymiarowych, powierzchni wklęsłych i wypukłych zarówno przy wykorzystaniu tarcz diamentowych, jak również wszelkiego rodzaju frezów. Po stworzeniu programu obróbczego możliwa jest jego symulacja graficzna, umożliwiająca wychwycenie ewentualnych błędów.

Kolejnym opcjonalnym rozwiązaniem jest współpraca maszyny z oprogramowaniem znanej niemieckiej firmy Heglmeier. Oferta ta jest skierowana do firm, które zajmują się przede wszystkim produkcją elementów budowlanych, jak parapety, schody czy blaty kuchenne. Program Hegelmeier ASS niemieckiej firmy charakteryzuje się intuicyjną obsługą i szeroką gamą opcji optymalizujących proces cięcia. Głównym atutem programu jest bardzo krótki czas potrzebny na przygotowanie programu obróbczego oraz specjalna automatyka dokładnie wyliczająca wymiary schodów na podstawie wprowadzonego obrysu klatki schodowej. Standardową i przydatną funkcją programu jest automatyczne rozmieszczanie na slabie elementów tak, aby zminimalizować ilość odpadu czy ominąć miejsca defektów na slabie. Program pozwala na podgląd wycinanych elementów w 2D. W przypadku maszyny wyposażonej w kamerę możliwe jest takie rozmieszczanie elementów na slabie, aby dopasować do siebie wycinane elementy kolorystycznie, czy też pod względem struktury slaba.

Chcąc sprostać wysokim wymaganiom dzisiejszego rynku i być na nim konkurencyjnym musimy postawić przede wszystkim na wysoką jakość oferowanych produktów oraz ustawiczne dążenie do obniżki kosztów produkcji. Bez tego zmuszenie zostaniemy do działania wyłącznie na małym rynku lokalnym, często nie oferującym warunków rozwojowych. W obecnych czasach brak rozwoju to cofanie się do tyłu. Obniżka kosztów produkcji oraz wyższa jakość wyrobów gotowych wymagają niestety wysokich nakładów inwestycyjnych. Oferta nowoczesnych maszyn kamieniarskich jest na naszym rynku bardzo bogata, więc jest w czym wybierać. Przede wszystkim należy jednak bardzo dobrze skalkulować planowaną inwestycję, opracować dokładny biznes plan. Bez tych kalkulacji nowo zakupiona maszyna może stać się meblem, zamiast urządzeniem generującym zyski.

przeczytaj cały artykuł

Sposób pomiaru płyt szlifowanych i polerowanych

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: piątek, 01 marca 2013 22:57

32Dostarczanie materiałów budowlanych na budowy obarczone jest ryzykiem związanym z reklamacjami. Często jest tak, że klienci chcą nieco obniżyć płatność wobec dostawców i szukają „dziury w całym”. Nierzadko zastrzeżenia związane są z wymiarami wyrobów. Wtedy spotyka się dostawca z odbiorcą w miejscu, gdzie złożony został materiał, obaj wyciągają swoje różnorakie miarki, liniały, kątowniki i mierzą.

Przywiozłeś porządny materiał na budowę, a klient twierdzi, że to gruz. Czujesz, że Twoje płyty są naprawdę dobre, a klient po prostu chce zaniżyć rachunek.

32

Bywa tak, że po pomiarach obie strony przedstawiają odmienne wyniki, przy czym okazuje się, że według dostawcy dostarczony wyrób jest prawidłowy, natomiast odbiorca uważa towar za niespełniający wymagań i żąda obniżenia wartości. W takich przypadkach zazwyczaj to klient, jako osoba mająca przewagę w postaci pieniędzy jeszcze na swoim koncie, stawia na swoim. A dostawca, chcąc nie chcąc, przecenia towar. Wtedy zdarza się, że przychód z tej transakcji nie pokrywa nawet jej kosztów. W takim przypadku jedną z możliwości obrony własnych racji jest wykonanie pomiarów zgodnie ze znormalizowanymi wytycznymi.

Gdy mamy do czynienia z wyrobami w postaci płyt modułowych, płyt posadzkowych i płyt okładzinowych metoda pomiaru nie do końca jest oczywista. Jak zmierzyć np. grubość modułowej płytki kalibrowanej, gdy dopuszczalne odchylenie od nominalnej grubości wynosi 0,5 mm? Czym i w których miejscach elementu powinniśmy sprawdzać tą grubość? Z pomocą przychodzi nam norma EN 13373 „Metody badań kamienia naturalnego. Oznaczanie właściwości geometrycznych elementów”.W tym numerze zajmiemy się metodami badań podstawowych cech geometrycznych wyrobów o powierzchniach szlifowanej i polerowanej, czyli jak zmierzyć płytę.

Wymiary powierzchni licowej
Do wykonania pomiarów długości i szerokości elementów potrzebujemy suwmiarki o dokładności przynajmniej 1/20 mm i możliwościach pomiarowych pozwalających uchwycić każdy wymiar (do 1000 mm). Wykonujemy po 3 sprawdzenia dla długości i szerokości – przez środek elementu i dwa pomiary 20 mm od krawędzi (rys. 1).

Grubość (tylko dla powierzchni szlifowanej i polerowanej)
Wymagana aparatura to suwmiarka o dokładności 1/20 mm i zakresie pomiarowym równym co najmniej wielkości mierzonego elementu. Wszystkie pomiary wykonuje się z zaokrągleniem do 0,1 mm. Pomiary wykonujemy w 8 miejscach – po środkach boków i po 20 mm od rogów wyrobów (rys. 2).

Płaskość (tylko dla powierzchni szlifowanej i polerowanej)
Aby wykonać pomiar należy się zaopatrzyć w: - płaski metalowy liniał, z otworami co 100 mm, o długości
równej co najmniej długości mierzonego elementu (maksimum 1500 mm),
- komplet cienkich podkładek, umożliwiających dopasowanie do 1/10 mm, lub
- przyrząd pomiarowy z płaską końcówką, o dokładności 1/10 mm
Na elemencie ustawić 2 podpory o jednakowej znanej wysokości, na nich umieścić liniał z otworami. Umieścić przyrząd pomiarowy lub zestaw podkładek w punktach pomiarowych. Pomiarów dokonujemy w 8 punktach umiejscowionych jak na rysunku 4. Wynik zaokrąglamy do 0,5 mm.

Odchylenie powierzchni licowej od kąta prostego – pomiar w procentach Norma EN 12058 wskazuje tolerancje od prostokątności na poziomie 0,15 % (płyty niekalibrowane) i 0,10 % (płyty kalibrowane), stąd podamy tą metodę, a nie metodę pomiaru w stopniach. Do wykonania sprawdzenia będziemy potrzebowali:
• kątownika o długości ramienia przynajmniej 600 mm,
• przyrząd pomiarowy z płaską końcówką o dokładności
1/50 mm, • sztywny, wyskalowany przymiar
Sprawdzany element umieszczamy na podpórkach o znanej grubości, które spoczywają na powierzchni odniesienia. Przyrząd pomiarowy powinien zostać umieszczony pośrodku grubości elementu, jak pokazuje to rysunek 5.
Za pomocą przyrządu pomiarowego mierzymy odległość między ramieniem kątownika w 2 punktach znajdujących się 20 mm od sprawdzanych końców. Wynik zaokrąglamy do 0,1 mm.
Różnica pomiędzy dwoma pomiarami (Δl) pozwala nam obliczyć błąd odchylenia od kąta w procentach za pomocą wzoru: Sprawdzenia należy dokonać dla 2 przeciwległych kątów elementu.

Kwestia metod pomiarów właściwości geometrycznych (czyli po prostu: wymiarów płyty), mimo że wygląda na błahą, ma kluczową rolę przy rozwiązywaniu sporów reklamacyjnych z klientami. Po wykonaniu właściwego pomiaru wystarczy porównać wartości odchyleń z dopuszczalnymi odchyleniami zawartymi w odpowiednich normach i wynik reklamacji nie będzie już tak oczywisty dla klienta-naciągacza. O normach dotyczących wymiarów wyrobów z kamienia naturalnego pisałem w poprzednich numerach Kuriera Kamieniarskiego. Dla przypomnienia nadmienię, że płyt okładzinowych dotyczy norma EN 1469, płyt modułowych - EN 12057, a płyt posadzkowych oraz schodowych - EN 12058. Oto narzędzia, które nie pozostawią nas bezbronnymi wobec wątpliwych praktyk stosowanych przez niektórych klientów.

Michał Firlej, autor tekstu, jest doradcą w zakresie oznakowania CE wyrobów z kamienia naturalnego oraz biegłym sądowy z zakresu kamieniarstwa.
Jest również współwłaścicielem firmy Stone Consulting zajmującej się m.in. doradztwem dla firm kamieniarskich, kamieniołomów i kopalń oraz dla architektów i firm budowlanych w szerokim zakresie pracy z kamieniem naturalnym.

Kontakt do autora:
e-mail: firlej@stoneconsulting.pl
tel. 695 164 288
www.stoneconsulting.pl

 

 

#michalfirlej

przeczytaj cały artykuł

Warto? Warto!

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: piątek, 01 marca 2013 13:06

12Związek Pracodawców Branży Kamieniarskiej zrzesza przedsiębiorców z branży kamieniarskiej, reprezentuje i dba o interesy tych firm. Jest partnerem do kontaktów z podobnymi stowarzyszeniami z innych krajów.

Jeżeli nie zadbamy o siebie sami, to nikt inny o nas i o nasze interesy za nas nie zadba.

Sezonowość pracy, zalew tanich towarów z Chin, zainteresowanie państwa skupione na wybranych gałęziach gospodarki, nieżyciowe przepisy, niska znajomość własności kamienia i metod jego obróbki wśród klientów, niedostatki w znajomości problematyki zawodu, lobbing na rzecz branż konkurencyjnych, problemy z różnymi urzędami, specyfikacje przetargowe faworyzujące wybrane firmy lub materiały, stereotypowe myślenie i niska popularność kamienia w niektórych zastosowaniach, nowe firmy na rynku z dużym kapitałem, ale bez podstawowej choćby wiedzy... To tylko niektóre problemy, z którymi spotykają się dziś firmy z naszej branży. Można by je wymieniać jeszcze długo, doprawiając garścią najnowszych doniesień medialnych o „kolejnych falach kryzysu”.

Czy można sobie z tym poradzić i rozwiązać wszystkie problemy? Pewnie nie. Ale to nie znaczy, że nie należy robić nic. A skoro już coś robić, to warto mieć poczucie o sensowności i skuteczności podjętego działania. I najlepiej robić to z ludźmi myślącymi podobnie lub mającymi podobne cele. Takich właśnie ludzi można spotkać w Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej.

Przykłady? Oto one. Działania ZPBK doprowadziły do zauważenia problemu taniego importu materiałów kamiennych z Chin przez Ministerstwo Gospodarki oraz europosłów i sprawa nadal się rozwija. W imieniu Związku firma Tempus podjęła się koordynacji przygotowania spotkania międzynarodowego mającego na celu wzajemną edukację i wymianę doświadczeń. Trwają też przygotowania do nawiązania współpracy z podobnymi związkami z sąsiednich krajów. Nowe znajomości zawarte na spotkaniach Związku wielokrotnie zaowocowały już realizacją dużych zleceń wymagających wzajemnego wspierania się.

Intensywne działania marketingowo-promocyjne prowadzone przez ZPBK w ostatnim czasie spowodowały znaczny wzrost liczby członków. ZPBK brał udział w targach branży kamieniarskiej KAMIEŃ-STONE oraz targach budowlanych BUDMA. Prowadził akcję informacyjną podczas Święta Granitu Strzegomskiego. Wydał też i rozprowadził w kilkutysięcznym nakładzie folder informacyjny. Związek jest również stale obecny w prasie branżowej. Dlatego obecnie Związek liczy ponad osiemdziesięciu członków i liczba ta stale rośnie.

Obok znajdują się szczegółowe informacje o korzyściach płynących z członkostwa w ZPBK, a informacje o Związku można znaleźć na stronie www.zpbk.pl lub uzyskać telefonicznie pod numerem (74) 855 12 28.

12a
przeczytaj cały artykuł

Co ma wspólnego mozaika i Guinness?

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: piątek, 01 marca 2013 13:05

11Odpowiedź: Rondo Mogilskie. Kolejny duży projekt Pracowni Lubosza Karwata to kontynuacja rozpoczętej w wrześniu 2012 roku akcji „Wyspiański na Mogilskim”. Tym razem jednak ma być więcej i szybciej.

W Krakowie, na Rondzie Mogilskim, mieszkańcy królewskiego miasta i ich goście będą mieć okazję wzięcia udziału w ułożeniu największej mozaiki na świecie. I ta mozaika ma zostać wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa. Mozaika ma zostać ułożona w najkrótszym czasie, co również będzie powodem wpisu do Księgi, a w procesie układania ma wziąć udział największa liczba osób. I to również będzie przedmiotem zainteresowania przedstawiciela komisji Guinnessa.

Pomysłodawcami projektu są: Małgorzata Jantos – wiceprzewodnicząca Rady Miasta Krakowa i Lubosz Karwat znany w naszej branży artysta zajmujący się układaniem mozaiki. Organizatorzy to: Miasto Kraków, Krakowskie Biuro Festiwalowe i Pracownia Lubosza Karwata. W realizację pomysłu zaangażowani są rownież sponsorzy. Dotychczas akcję wsparli już: Atlas, Makita, Rogala, Granex, Weha, Tenax i mozaikoholik.pl.

W ciągu tygodnia ułożymy 85 metrów kwadratowych mozaiki inspirowanej twórczością Wyspiańskiego. Planujemy ustanowić rekord Guinnessa tworząc największą na świecie, kamienną mozaikę ułożoną z pomocą największej liczby osób i w najkrótszym czasie. Nad biciem rekordu będzie czuwać zaproszony przedstawiciel komisji Guinnessa. W tym roku upiększymy przeciwległy do już ozdobionego murek. Procesy technologiczne i materiały będą identyczne jak w 2012 r. Mozaika będzie układana w tym samym stylu, a motywy artystyczne będą kontynuacją już istniejących, z zachowaniem narzuconej kolorystyki.

Plan: od 01 do 07 czerwca 2013 / 8:00 – 17:00 układanie mozaiki
08 czerwca 2013: Prace kosmetyczne i porządkowe, uroczyste przekazanie certyfikatu przez komisję Guinnessa na ręce organizatorów i władz miasta, impreza w formie wernisażu. Na wernisaż będą zaproszeni również sponsorzy akcji.

Cele i przewidywane efekty: Dzięki ozdobieniu szarych, betonowych murów techniką mozaiki kamiennej, zyskamy upiększona przestrzeń miejską. Jak pokazała zeszłoroczna akcja – mieszkańcy Krakowa bardzo entuzjastycznie podchodzą do możliwości estetycznej zmiany przestrzeni jaką użytkują. Co oczywiste, zyskują też dzięki temu większy szacunek do powstałego dzieła. Miasto Kraków może zyskać wizerunek ośrodka mozaiki we wschodniej części Europy.

Uczestnicy: Wydarzenie będzie dostępne dla wszystkich chętnych do wzięcia w nim udziału; mieszkańców, przypadkowych przechodniów, dzieci, młodzieży i dorosłych. Tak jak w ubiegłym roku, nad całokształtem artystycznym będą czuwać przeszkoleni w tym kierunku wolontariusze. Uczestnicy akcji będą rejestrowani na miejscu wydarzenia, aby móc obliczyć ilość uczestników tworzących mozaikę dla potrzeb komisji Guinnessa.

Gdzie:
Kraków, Rondo Mogilskie

Kiedy:
1-8 czerwca 2013 r.

Co:
kamienna mozaika kwiatowa inspirowana twórczością Wyspiańskiego

Ile:
85 metrów kwadratowych

Kto:
każda chętna osoba, która chce uczestniczyć w czymś wyjątkowym

 

_____

Dodano 20 maja 2013 r.
Ze względu na późną odpowiedź biura Guinnessa, organizatorzy wycofali się z bicia rekordu do księgi Guinnessa. Nadal jednak będzie to układnaie największej mozaiki kamiennej.

przeczytaj cały artykuł
Strona 227 z 241
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Domeny na sprzedaż
2026-08-26 00:00:00
DOMENY NA SPRZEDAŻ spiekikwarcowe.com.pl, marmur-granit.com ZAPROPONUJ SWOJĄ OFERTĘ malwinawyrwiak@sole.pl, tel. 510 047 890

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.