Reklama


Vademecum kamieniarza

Pod lupą - Epitafium

Autor: Jakub Zdańkowski   |   Data publikacji: środa, 18 grudnia 2019 13:05

KK103_Strona_50_Obraz_0001.jpg

Słowo „epitafium” wywodzi się z języka greckiego (epitaphios) i można je przetłumaczyć dosłownie jako „nad grobem”. Termin ten odnosi się nie tylko do inskrypcji nagrobnych, ale też wszelkich utworów (również muzycznych) skomponowanych w celu upamiętnienia zmarłej osoby.

Genezy epitafium jako formy literackiej należy szukać w odległej starożytności, a dokładniej około piątego wieku przed naszą erą w Atenach. Greckie epitafia były krótkimi utworami zazwyczaj pisanymi dwuwierszem. Wiele z nich przetrwało do dziś jako znane sentencje, jak choćby epitafium upamiętniające króla Leonidasa oraz jego żołnierzy: „Przechodniu, powiedz Sparcie, iż wierni jej prawom tutaj spoczywamy”. W powszechnym użyciu są też epitafia rzymskie, takie jak „Sit tibi terra levis” (Niech ci ziemia lekką będzie).

Co ciekawe, równolegle z poważnymi i podniosłymi tekstami opiewającymi dokonania znamienitych osobistości powstawały epitafia o charakterze humorystycznym tudzież satyrycznym, tak jak to pochodzące z piątego wieku przed Chrystusem: „Tu spocząłem – Brotachos Kreteńczyk. Przybyłem z Girtyny. Ale nie po to przybyłem – lecz po towar.” Pojawiały się także autoepitafia, czyli utwory pisane jeszcze za życia danej osoby, i to przez nią samą! Współczesnym przykładem autoepitafium jest wiersz pt. „Nagrobek” autorstwa Wisławy Szymborskiej.
Termin epitafium może też odnosić się do tablicy pamiątkowej z inskrypcją upamiętniającą zmarłą osobistość. Tego typu epitafia często są wmurowane w ściany kościołów i oprócz samego tekstu mogą również zawierać płaskorzeźby lub inne zdobienia. Dobrym przykładem takiego dzieła będzie epitafium Kallimacha w Kościele Świętej Trójcy w Krakowie wykonane z brązu przez Wita Stwosza.
Współcześnie mianem epitafium możemy określić dowolną inskrypcję nagrobną. Nie musi być pisana dwuwierszem ani szczególnie oryginalna. Popularne są takie sentencje jak „Kochany mąż i ojciec” lub „Pokój jej duszy”. W tym kontekście nawet łacińskie frazy (Non omnis moriar) czy też skróty (RIP) mogą być potraktowane jako epitafia.
Nie należy jednak mylić epitafium z nekrologiem. Choć terminy te są czasem stosowane wymiennie, nekrolog oznacza po prostu publiczną informację o czyjejś śmierci oraz uroczystościach pogrzebowych. Ale o tym w następnym numerze.

foto: Epitafium Filipa Kallimacha
źródło: pl.wikipedia.org

 

#jakubzdankowski

przeczytaj cały artykuł

Ulga na złe długi w podatkach dochodowych już od 2020 roku

Autor: Krzysztof Fornal   |   Data publikacji: środa, 13 listopada 2019 09:23

102_Strona_58_Obraz_0001.jpg

Ustawa z dnia 19 lipca 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych (Dz. U. poz. 1649) – na wzór ulgi na złe długi w VAT – wprowadza ulgę na złe długi do ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych – dalej u.p.d.o.f. oraz do ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (art. 2 i 3 ustawy zmieniającej).

Ustawodawca konieczność wprowadzenia omawianej regulacji uzasadnia potrzebą poprawy otoczenia prawnego, w jakim funkcjonują strony transakcji handlowych, w celu ograniczenia zatorów płatniczych.

Celem tych zmian jest skrócenie terminów zapłaty (eliminacja nadużywania swobody zawierania umów na niekorzyść wierzyciela) oraz zwiększenie dyscypliny płatniczej w obrocie gospodarczym, a przez to zwiększenie ochrony małych przedsiębiorców, których pozycja w kontaktach handlowych z przedsiębiorcami nie posiadającymi takiego statusu jest wyraźnie słabsza.

W ramach ulgi na złe długi przedsiębiorcy (wierzycielowi) będzie przysługiwać prawo do zmniejszenia podstawy obliczenia podatku o zaliczaną do przychodów należnych wartość wierzytelności o zapłatę świadczenia pieniężnego (wynagrodzenia za dostawę towaru lub wykonanie usługi w transakcji handlowej, w związku z wykonywaną przez strony działalnością). Dotyczy to wierzytelności która nie została uregulowana lub zbyta.

Zmniejszenia dokonuje się w zeznaniu podatkowym składanym za rok podatkowy, w którym upłynęło 90 dni od dnia upływu terminu zapłaty określonego na fakturze (rachunku) lub w umowie. W przypadku wykazania straty na rozliczeniu rocznym wierzyciel będzie mógł ją powiększyć o nieuregulowaną wierzytelność. Okres 90 dni, o którym mowa powyżej, liczy się od pierwszego dnia następującego po określonym na fakturze (rachunku) lub w umowie upływie terminu do uregulowania zobowiązania.

W przypadku zmniejszenia podstawy opodatkowania, jeżeli wartość zmniejszenia jest wyższa od tej podstawy, zmniejszenia podstawy obliczenia podatku o nieodliczoną wartość dokonuje się w kolejnych latach podatkowych, nie dłużej jednak niż przez okres 3 lat, licząc od końca roku podatkowego, za który powstało prawo do zmniejszenia. Zmniejszenia podstawy obliczenia podatku w kolejnych latach dokonuje się, jeżeli wierzytelność nie została uregulowana lub zbyta.

Dla zastosowania omawianej ulgi spełnione muszą być łączenia następujące warunki:
1) dłużnik na ostatni dzień miesiąca poprzedzającego dzień złożenia zeznania podatkowego nie jest w trakcie postępowania restrukturyzacyjnego, postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji;
2) od daty wystawienia faktury (rachunku) lub zawarcia umowy dokumentującej wierzytelność nie upłynęły 2 lata, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym została wystawiona faktura (rachunek) lub została zawarta umowa, a w przypadku gdy rok kalendarzowy, w którym wystawiono fakturę (rachunek), jest inny niż rok kalendarzowy, w którym zawarto umowę - gdy nie upłynęły 2 lata, licząc od końca roku kalendarzowego późniejszej z tych czynności;
3) transakcja handlowa zawarta jest w ramach działalności wierzyciela oraz działalności dłużnika, z których dochody podlegają opodatkowaniu podatkiem dochodowym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Należy jednak zwrócić uwagę, że w przypadku wierzyciela mamy do czynienia z prawem do skorzystania z ulgi na złe długi, zaś dłużnik będzie zobligowany do jej stosowania. Zatem dłużnik jest zobowiązany do zwiększenia podstawy opodatkowania lub zmniejszenia straty ze swojej działalności o nieuregulowaną należność – czyli o zaliczaną do kosztów uzyskania przychodów wartość zobowiązania do zapłaty świadczenia pieniężnego, które nie zostało uregulowane. Zmniejszenia dokonuje się w zeznaniu podatkowym składanym za rok podatkowy, w którym upłynęło 90 dni od dnia upływu terminu zapłaty określonego na fakturze (rachunku) lub w umowie.

Z kolei w przypadku, gdy po roku, za który skorzystano z ulgi na złe długi:
• wierzytelność zostanie uregulowana lub zbyta – podatnik zwiększa podstawę obliczenia podatku lub zmniejsza stratę w zeznaniu podatkowym składanym za rok podatkowy, w którym zobowiązanie zostało uregulowane, odpowiednio o wartość kwot uprzednio skorygowanych; jeżeli kwota straty jest mniejsza od kwoty ją zmniejszającej, różnica zwiększa podstawę obliczenia podatku;
• zobowiązanie zostanie uregulowane – podatnik zmniejsza podstawę obliczenia podatku lub zwiększa stratę w zeznaniu podatkowym składanym za rok podatkowy, w którym zobowiązanie zostało uregulowane; jeżeli wartość zmniejszenia podstawy obliczenia podatku jest wyższa od tej podstawy, zmniejszenia podstawy obliczenia podatku o nieodliczoną wartość dokonuje się w kolejnych latach podatkowych, nie dłużej jednak niż przez okres 3 lat, licząc od końca roku podatkowego, za który powstało prawo do zmniejszenia.

Na koniec należy również dodać, że w podatku dochodowym od osób fizycznych „ulga na złe długi” będzie stosowana w odniesieniu do transakcji handlowych, w przypadku których termin zapłaty upływa po 31.12.2019 r., a w podatku dochodowym od osób prawnych, podatnicy których rok podatkowy jest inny niż rok kalendarzowy i rozpocznie się przed 1.01.2020 r., zasady stosowania „ulgi na złe długi” mają zastosowanie począwszy od roku podatkowego rozpoczynającego się po 31.12.2019 r., w odniesieniu do transakcji handlowych, w przypadku których termin zapłaty upływa po 31.12.2019 r.

Ulga na złe długi w podatkach dochodowych to zmiana, którą przede wszystkim docenią podatnicy mający nierzadko do czynienia z przedsiębiorcami nieterminowo regulującymi swoje zobowiązania, bowiem możliwość obniżenia zobowiązań podatkowych od wierzytelności mocno przeterminowanych powinna mieć pozytywny wpływ na kondycję finansową właśnie tych podatników.

przeczytaj cały artykuł

RODO: Usunąć dane czy nie?

Autor: Artur Majchrzycki   |   Data publikacji: środa, 13 listopada 2019 09:19

102_Strona_56_Obraz_0001.jpg

Jednym z uprawnień osób, których dane dotyczą, jest prawo do bycia zapomnianym. Uprawnienie to sprowadza się do możliwości żądania, aby administrator danych niezwłocznie usunął dane osobowe. W takiej sytuacji administrator musi je usunąć, jeśli zachodzi jedna z okoliczności wskazanych w art. 17 ust. 1 RODO, czyli np. gdy dane osobowe nie są już niezbędne do celów, w których zostały zebrane.

Przepisy nie precyzują, w jakiej formie powinno zwrócić się do administratora z żądaniem usunięcia danych. Dlatego należy przyjąć, że forma ta jest dowolna: pismo wysłane listem lub wiadomość email. W każdym przypadku administrator zobowiązany jest ustalić, czy na podstawie posiadanych przez siebie informacji jest w stanie ustalić tożsamość osoby, która wystąpiła z żądaniem. W razie niemożności zweryfikowania tożsamości osoby żądającej usunięcia danych, administrator może zażądać dodatkowych informacji w celu ich weryfikacji.

Dla potwierdzenia tożsamości wystarczającym może być e-mail zawierający podpisane żądanie (np. w sytuacji, gdy e-mail wysłany został ze znanego administratorowi adresu) albo gdy podpis na dokumencie żądania jest zgodny z podpisem znajdującym się na dokumentach wcześniej składanych przez stronę.

Co zrobić z wnioskiem o usunięcie danych?

Gdy wpłynie do administratora żądanie usunięcia danych, należy wykonać czynność techniczną w postaci usunięcia wskazanych we wniosku danych. Przepisy RODO nie nakazują administratorowi potwierdzania, że doszło do usunięcia danych osobowych. Ze względu na zasadę rozliczalności i uprawnienia podmiotów danych administrator powinien rozważyć pozostawienie w dokumentacji żądania, ale jednocześnie podjąć czynności prowadzących do zminimalizowania zawartych w nich danych osobowych.

Do powyższego obowiązku RODO przewiduje kilka wyjątków, wśród których należy wymienić przede wszystkim prawny obowiązek dalszego przetwarzania danych (np. na mocy ustawy o rachunkowości, ordynacji podatkowej) oraz sytuacje związane z ustaleniem, dochodzeniem lub obroną przed roszczeniami (np. w razie sporu sądowego). Pamiętać należy, że te same dane osobowe mogą być przetwarzane przez różne okresy – np. równocześnie przez 3 lata i przez 5 lat. W takim przypadku należy usunąć je lub zniszczyć dopiero po upływie najdłuższego z okresów.

Administrator, w przypadku wcześniejszego upublicznienia danych osobowych – np. na stronie internetowej – ma również obowiązek zgłosić żądanie pozostałym administratorom, którzy przetwarzają dane osoby, która zgłosiła żądanie usunięcia swoich danych. W rozporządzeniu jednak znajduje się zapis, który określa, że czynność ta powinna zostać wykonana jedynie w przypadku, kiedy jej przeprowadzenie nie będzie wymagało nadmiernych środków technicznych oraz kosztów.

Uwaga! Bezprawne usunięcie (choćby przypadkowe) danych osobowych jest naruszeniem ich ochrony, dlatego obowiązkiem jest zapewnienie ich bezpiecznego przechowywania. W przeciwnym wypadku narażamy się na ewentualne kary.
W przypadku, kiedy administrator ustali, że wniosek o usunięcie danych osobowych jest bezzasadny, może on odmówić jego rozpatrzenia informując wnioskującego o tym fakcie wraz z uzasadnieniem.

Przetwarzając dane osobowe, prędzej czy później staniemy przed koniecznością ich usunięcia. Warto zatem zawczasu przygotować się na takie działanie, a w razie potrzeby nawiązać współpracę z profesjonalnymi podmiotami zajmującymi się utylizacją nośników, na których dane są przechowywane.
Ważne, aby zrobić to bez presji czasu, z uwzględnieniem wszystkich dających się przewidzieć okoliczności. Dodatkowe koszty są w tym wypadku nieuniknione, lecz bezpieczeństwo i profesjonalizm działalności są warte tego, by je ponieść.

Przydatne:
Również od internetowych wyszukiwarek można żądać usunięcia danych osobowych.
Na przykład: aby dokonać tego w Google można skorzystać ze strony
support.google.com/
/legal/troubleshooter/1114905
lub wpisać do wyszukiwarki frazę: „usuwanie treści z Google”.

przeczytaj cały artykuł

Umowa o dzieło jako jedna z form kontraktowania

Autor: Wojciech Chwastyk   |   Data publikacji: poniedziałek, 23 września 2019 11:56

101umowa.jpg

Wewnętrzna różnorodność branży kamieniarskiej powoduje, że występujące w niej formy współpracy nie sposób sprowadzić do jednego mianownika, bądź jednego rodzaju umowy. Niemniej jednak konieczność zindywidualizowania cech materiału, dostosowania produktu do potrzeb nabywcy powodują, iż przedstawiciele branży, obok umowy sprzedaży i umowy o roboty budowlane, będą zmuszeni sięgnąć do – zasadniczo podstawowej instytucji – umowy o dzieło.

Jakkolwiek przyjęte w umowie o dzieło rozwiązania kojarzone są częstokroć z takimi przejawami ludzkiej twórczości jak fotografia, kinematografia, malarstwo, to swoje korzenie ma ona w wytworach pracy manualnej jak rzeźba. Jest to bowiem umowa nastawiona na osiągnięcie efektu końcowego i to właśnie osiągnięcie rezultatu ma znaczenie dla oceny prawidłowości wykonania umowy.

Pomimo tego, iż umowa o dzieło ma ugruntowaną pozycję i sposób jej zastosowania jest powszechnie znany, przed jej zawarciem warto się zastanowić jak zawierać tego typu umowę, a także jakie wywołuje ona skutki i jakie niesie ze sobą ryzyka.

Czym tak właściwie jest dzieło i kiedy możemy o nim mówić?

W przepisach prawach nie znajdziemy jednoznacznej definicji dzieła. Na ich podstawie można jednak uznać, że dzieło jest pewnym wytworem ludzkiej pracy, efektem końcowym jakiegoś działania. Należy pamiętać, że umowa o dzieło to także umowa rezultatu. Wykonawca na jej podstawie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła. Rezultat ten powinien być z góry określony w przedmiocie umowy, a jego osiągnięcie strony powinny uznać za pewne i konieczne, a nie jedynie prawdopodobne. Bowiem żeby można było mówić o umowie o dzieło, musi ona określać przynajmniej: samo dzieło, przyjmującego zamówienie, zamawiającego, zobowiązanie przyjmującego do wykonania dzieła, ale także zobowiązanie zamawiającego do zapłaty wynagrodzenia.

W umowie o dzieło można i warto, ale nie trzeba ponadto określać terminu jego wykonania oraz kwoty wynagrodzenia. Dzieło może mieć zarówno charakter materialny, jak i niematerialny. Jednak mimo kontrowersji w tym zakresie należy uznać, że dzieło musi być w jakiś sposób utrwalone w przedmiocie materialnym (np. sporządzenie planu, modelu). Zawarcie umowy nie polega na samej działalności, ale także, a nawet przede wszystkim, na doprowadzeniu do określonego rezultatu. Najważniejszy jest końcowy efekt dzieła. Wykonanie dzieła polega bowiem na stworzeniu czegoś nowego lub przetworzeniu dotąd istniejących rzeczy tak, by uzyskały nową formę. Dzieło jest wytworem subiektywnie pewnym, dlatego różni się od utworów, które również mogą być przedmiotem umowy o dzieło, chronionym dodatkowo prawem autorskim. Powstanie utworu, w odróżnieniu od dzieła, jest jednak zawsze niepewne i uzależnione od osobistych cech twórcy.

Elementy niezbędne do zawarcia umowy o dzieło

Umowa o dzieło może być zawarta w dowolnej formie. Oznacza to, że przepisy prawa nie stawiają żadnych wymogów potrzebnych do skutecznego jej zawarcia. Można ją zawrzeć ustnie, czy też nawet w sposób dorozumiany. Na etapie zawierania umowy ważne z punktu widzenia wykonawcy jest udzielenie stosownych informacji drugiej stronie (tzw. przedkontraktowe obowiązki informacyjne). Gdy zamawiającym jest konsument, zastosowanie ma ustawa o prawach konsumenta (ustawa o prawach konsumenta, Dz.U. z 2019 r. poz. 1495 z póź. zm.). Jednak gdy przedmiotem umowy jest dzieło jako rzecz ruchoma, należy odnosić się do kodeksowych przepisów o sprzedaży konsumenckiej, które mówią o powinności zapewnienia kontrahentowi odpowiednich informacji.

Stronami umowy są: zamawiający, który zobowiązany jest do zapłaty ustalonego wynagrodzenia, oraz przyjmujący zamówienie, który wykonuje powierzone mu zadanie. Warto jednak pamiętać, że nie ma wymogu osobistego wykonania dzieła. Jest taka możliwość, co można dookreślić w umowie. Jeśli jednak przyjmujący zamówienie korzysta z pomocy innych osób, w razie wystąpienia jakichkolwiek nieprawidłowości, odpowiada za ich błędne działanie bądź zaniechanie jak za własne. Każdorazowo, w sposób jasny i nie budzący wątpliwości powinno się określić, jakie osoby zawierają między sobą umowę, a także co konkretnie ma być wykonane – czyli należy ustalić przedmiot umowy.

Często wykonanie dzieła wymaga określonych materiałów. Z reguły obowiązek ich zapewnienia spoczywa na wykonawcy. Możliwe jest jednak przejęcie obowiązków przez zamawiającego. Unormowanie takie powinno wynikać z umowy. W niej strony mogą ustalić, że wszystkie materiały i niezbędne urządzenia dostarcza zamawiający lub też wskazać, jakie części ma zapewnić każda ze stron. Jeśli składający zamówienie przejmie na siebie taki obowiązek, wykonawca powinien, jako profesjonalista, zbadać przydatność materiału. Jeżeli jest on nieodpowiedni, informacja o tym powinna być zgłoszona zamawiającemu. Gdyby jednak osoba upierała się przy wykonywaniu dzieła za pomocą tych konkretnych składników, ponosi ryzyko za jakiekolwiek uchybienia wynikłe z dostarczonych przez siebie materiałów. Zasadą jest, że jeśli materiały zostały dostarczone przez zamawiającego, wykonawca powinien użyć ich w odpowiedni sposób, przedstawić rachunek, a także zwrócić nie zużyte części.

Wiadome jest, że zdarzają się różne losowe sytuacje. W ich wyniku może dojść do zniszczenia materiału jeszcze przed wykonaniem dzieła. Za ryzyko przypadkowej utraty rzeczy lub jej zniszczenia odpowiada ten, kto materiał dostarczył. Nie uchyla to jednak obowiązku zapewnienia przez wykonawcę odpowiedniego zabezpieczenia i sprawowania należytej pieczy nad dostarczonymi przedmiotami. Warto nadmienić, że w przypadku wytworzenia nowej rzeczy z materiałów przyjmującego zamówienie wydanie dzieła będzie łączyło się zazwyczaj z przeniesieniem na zamawiającego prawa własności.
Do samego zawarcia umowy ustalenie wynagrodzenia nie jest konieczne, ale oczywiście niezwykle pożądane. Strony mogą wskazać również podstawy, tj. sposób ustalenia honorarium (np. zaangażowanie czasowe, czy materiałowe konieczne do prawidłowego wykonania dzieła).

Praktyka wyróżnia dwa sposoby ustalania wynagrodzenia: metodą ryczałtową (określenie konkretnej kwoty pieniężnej) bądź kosztorysową (co można zrobić przykładowo za pomocą zestawienia planowanych prac oraz potrzebnych materiałów wraz z podaniem ceny jednostkowej). Gdy także i to jest nieustalone, wówczas przyjmuje się, że należy się zwykłe wynagrodzenie za dzieło tego rodzaju. Natomiast jeśli i takie ustalenie nie jest możliwe, wykonawca pobiera należność, która odpowiada uzasadnionemu nakładowi pracy oraz innym nakładom przyjmującego zamówienie. Jeśli nie został wyznaczony żaden termin, zapłata za dzieło powinna mieć miejsce w momencie jego oddania. Co do czasu, na jaki umowa ma zostać zawarta, jest to zależne od woli stron. Nie ma bowiem przepisów, które narzucałyby okres trwania takiej umowy. Aby nie dochodziło do zbędnych nieporozumień, warto jednak sprecyzować termin, w którym dzieło to ma być wykonane. Jeśli strony nic nie postanowią w tej kwestii, a termin nie wynika z właściwości dzieła, świadczenie powinno być wykonane niezwłocznie po wezwaniu do wydania dzieła.

Oprócz zobowiązania do zapłaty wynagrodzenia, zamawiający powinien stosownie do okoliczności współdziałać z wykonawcą. Gdy dzieło jest już gotowe, osoba ta powinna je odebrać, a także sprawdzić zgodność wykonania z umową oraz upewnić się, czy nie istnieją jakieś wady wykonanej rzeczy. Jeśli bowiem nieprawidłowość można było z łatwością zauważyć albo zamawiający o niej wiedział, wykonawca zostaje zwolniony z odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Za wady dzieła, zarówno fizyczne jak i prawne, wykonawca odpowiada według zasad dotyczących rękojmi przy sprzedaży. Warto pamiętać, że jeżeli strony są przedsiębiorcami, to istnieje możliwość wyłączenia odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Przy wadach fizycznych odpowiedzialność ta rozciąga się także na wadliwość użytych materiałów, chyba że to zamawiający je dostarczył.

Na wykonane dzieło można udzielić ponadto gwarancji. Udzielając jej, wykonawca powinien wyraźnie zaznaczyć, co dokładnie będzie objęte gwarancją, przez jaki okres, w jaki sposób i w jakich terminach wady będą usuwane. Udzielona gwarancja nie wyłącza stosowania rękojmi. Należy przy tym zatroszczyć się o spisanie i przekazanie zamawiającemu warunków gwarancji. Zazwyczaj przy tym uprawnienia zamawiającego uzależnione są od prawidłowości użytkowania efektu umowy.

Co za tym idzie, przyjmujący zamówienie powinien:

1. poinformować nabywcę, z jakim ryzykiem związane jest wykonanie określonego, zamawianego przez nabywcę dzieła (np. odebrać na piśmie oświadczenie nabywcy, że rozumie on specyfikę wykonania umowy, w tym stosowanego materiału naturalnego i tego, że z uwagi na właściwości kamienia efekt końcowy może różnić się od kamienia okazanego na próbniku),
2. poinformować nabywcę o warunkach prawidłowego użytkowania, montażu lub konserwacji dzieła (np. odebrać na piśmie oświadczenie nabywcy, że zapoznał się on z instrukcją użytkowania),
3. przekazać nabywcy na piśmie warunki gwarancji i odebrać oświadczenie nabywcy o zapoznaniu się z nimi.

Często zdarza się, że przyjmujący zamówienie prowadzi działalność gospodarczą. Zawierając umowę o dzieło, przedsiębiorcy niekiedy korzystają z wzorca umownego lub ogólnych warunków umownych. Należy wówczas mieć na uwadze szczególne regulacje dotyczące charakteru wzorców umownych, a także szczegółowe regulacje dotyczące zawierania umów z konsumentami, do których stosować należy ustawę o prawach konsumenta, czy też przepisy dotyczące niedozwolonych postanowień umownych. Zawierając „wzorcową” umowę trzeba mieć na uwadze, że klauzule nieuzgodnione i nieuwzględnione w umowie nie wiążą.
Po wykonaniu umowy należy sporządzić protokół odbioru, jak i dla bezpieczeństwa utrwalić efekt pracy (np. wykonując dokumentację zdjęciową gotowego dzieła). Gdy nabywca odmawia podpisania protokołu można, po wezwaniu do stawiennictwa na czynnościach związanych z odbiorem, przygotować dokument jednostronny.

Możliwości odstąpienia od umowy

Przepisy prawne przewidują możliwość odstąpienia od umowy. Jest to możliwe do momentu ukończenia dzieła, ale zamawiający zobowiązany jest do zapłaty umówionego wynagrodzenia. Uprawnienie do odstąpienia przysługuje zamawiającemu w momencie, gdy doszło do podwyższenia wynagrodzenia obliczanego kosztorysowo w wyniku nieprzewidzianych uprzednio prac lub na skutek podwyższenia cen czy wysokości stawek przez zarządzenie właściwego organu państwowego. Do odstąpienia może dojść także wówczas, gdy po upomnieniu i wyznaczeniu terminu na poprawę, wykonawca nadal podejmuje działania sprzeczne z umową, wykonuje czynności w sposób wadliwy lub opóźnia się z wykonaniem dzieła.

Przedterminowe odstąpienie może nastąpić także z mocy wykonawcy. Jeśli brak jest współpracy ze strony zamawiającego, umowa może przestać obowiązywać, a wykonawcy przysługuje odszkodowanie na zasadach ogólnych. Gdyby był gotów wykonać dzieło, a z winy zamawiającego nie mógł tego uczynić, należy mu się wynagrodzenie, ale z odliczeniem tego, co przyjmujący zamówienie zaoszczędził z tytułu braku realizacji dzieła. Roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się z upływem lat dwóch od dnia oddania dzieła, a jeżeli dzieło nie zostało oddane – od dnia, w którym zgodnie z treścią umowy miało być oddane. Jednak roszczenia z tytułu rękojmi za wady dzieła wygasają po upływie terminów zawitych określonych w przepisach o rękojmi przy sprzedaży.

Podsumowując, warto korzystać z wzorców, ale…z głową!

Reasumując, umowa o dzieło stanowi ważny i częsty, ale nie jedyny element obrotu prawnego. Zawierając ją, należy pamiętać o elementach ją kształtujących, uprawnieniach stron, a także o wymaganych powinnościach do skutecznej realizacji tego typu umów. Wiedza na ten temat, a także bogate orzecznictwo jest powszechnie dostępne, w związku z czym rekomendujemy korzystanie z pewnych i sprawdzonych wzorców. Jednak w przypadku niekonwencjonalnych rozwiązań warto skorzystać z porady prawnej, bowiem wymaga to specjalnej uwagi oraz dużej dozy ostrożności.

przeczytaj cały artykuł

Nadchodzące zmiany

Autor: Krzysztof Fornal   |   Data publikacji: poniedziałek, 23 września 2019 11:45

Split payment – rozdzielenie kwoty netto i podatku VAT już w trakcie opłacania faktury przez kupującego – będzie obowiązkowy od 1 listopada 2019 roku. Po 1 stycznia 2020 roku przelewy za faktury na kwotę powyżej 15.000 zł trzeba będzie wykonywać wyłącznie na rachunek wymieniony na „białej liście” Ministerstwa Finansów.

Split payment
Obowiązkowy split payment1 zacznie obowiązywać z dniem 1 listopada 2019 roku. Podejmując kolejne kroki mające na celu uszczelnienie systemu, ustawodawca zdecydował się, aby obecnie obowiązujący mechanizm odwrotnego obciążenia zastąpić podzieloną płatnością. Dotyczyć to będzie wszystkich transakcji o wartości powyżej 15.000 zł. Obligatoryjnym stosowaniem mechanizmu podzielonej płatności (MPP) zostaną objęte płatności dotyczące faktur dokumentujących transakcje dokonane między podatnikami, których jednorazowa wartość, bez względu na liczbę wynikających z niej płatności, przekracza 15.000 zł lub równowartość tej kwoty.

Dotyczyć to jednak będzie transakcji, których przedmiotem będą towary lub usługi wymienione w nowym załączniku nr 15 (obecnie załączniki nr 11, 13 i 14) ustawy o VAT.
Dodatkowo objęto obligatoryjnym mechanizmem podzielonej płatności także transakcje, których przedmiotem są części i akcesoria do pojazdów silnikowych; węgiel i produkty węglowe; maszyny i urządzenia elektryczne, ich części i akcesoria oraz urządzenia elektryczne, ich części i akcesoria. Ponadto po zmianach – w razie zaistnienia transakcji, których przedmiotem są towary lub usługi wymienione w załączniku nr 15 do ustawy – faktura ma zawierać wyrazy „mechanizm podzielonej płatności”.

Oto kilka istotnych kwestii, na które należy zwrócić uwagę w kontekście omawianego zagadnienia:

1. Transakcje o wartości poniżej 15.000 zł – objęte obecnie odwrotnym obciążeniem – będą rozliczane na ogólnych zasadach, czyli faktura będzie wystawiana z podatkiem VAT.

2. Ustawa o VAT określa kwotę 15.000 zł poprzez odniesienie się do przepisów ustawy Prawo przedsiębiorców, tj. kwoty, powyżej której rozliczeń należy dokonywać bezgotówkowo, a więc w razie zmiany przepisów tej drugiej, zmianie ulegnie również kwota, od której obowiązkowe będzie stosowanie mechanizmu podzielonej płatności. Przy okazji dodać tu należy, że ów obowiązek dotyczy transakcji, której stronami są przedsiębiorcy, a więc nie będzie on miał zastosowania w przypadku transakcji pomiędzy przedsiębiorcą, a osobą prywatną.

3. Kwota 15.000 zł jest kwotą brutto. Co więcej: istotna jest kwota brutto faktury, a nie kwota brutto za towary i usługi wymienione w nowym załączniku nr 15 do ustawy o VAT. W konsekwencji w przypadku faktury wystawionej podatnikowi na kwotę brutto 15.000 zł, która dokumentować będzie m. in. towary i usługi wymienione w nowym załączniku nr 15, zajdzie obowiązek zastosowania mechanizmu podzielonej płatności.

4. W przypadku stwierdzenia, że podatnik wystawił fakturę z naruszeniem omawianych przepisów, naczelnik urzędu skarbowego lub naczelnik urzędu celno-skarbowego ustala dodatkowe zobowiązanie podatkowe w wysokości odpowiadającej 30% kwoty podatku wykazanego na tej fakturze. Zatem sankcja ta, polegająca na nałożeniu 30% kwoty podatku wykazanego na fakturze, dotyczyć będzie zwłaszcza braku umieszczenia na wystawianej fakturze specjalnego oznaczenia „mechanizm podzielonej płatności”. Z kolei w przypadku nabywcy, który mimo ciążącego na nim obowiązku uregulowania kwoty podatku VAT wykazanej na fakturze w mechanizmie podzielonej płatności, ureguluje tę kwotę w inny sposób, również przewidziano sankcję wynoszącą 30% kwoty podatku wykazanego na takiej fakturze.

5. W pozostałych przypadkach, tj. gdy nie zajdzie obowiązek zastosowania mechanizmu podzielonej płatności, nadal – jak dotychczas – split payment można stosować dobrowolnie.

Biała lista

Z dniem 1 września br. zaczął działać wykaz informacji o podatnikach VAT, który ma pomóc firmom szybko weryfikować kontrahentów, tzw. biała lista. Wykaz jest dostępny pod adresem:
www.podatki.gov.pl/wykaz-podatnikow-vat-wyszukiwarka.
Lista zawiera dane bieżące i historyczne o podatnikach za okres pięciu lat wstecz, poprzedzających rok, w którym weryfikujemy dane o podatniku. Biała lista zastąpiła funkcjonujące uprzednio wykazy:

- podatników, w stosunku do których naczelnik urzędu skarbowego nie dokonał rejestracji lub którzy zostali wykreśleni z rejestru podatników VAT,

- podatników, których rejestracja w zakresie VAT została przywrócona oraz wykaz potwierdzający status podatników VAT czynnych oraz zwolnionych.

Od 1 stycznia 2020 r., jeśli przedsiębiorca zapłaci swojemu partnerowi biznesowemu kwotę powyżej 15.000 zł (brutto) na inny rachunek bankowy niż podany w wykazie:

- nie będzie miał możliwości zaliczenia do kosztów uzyskania przychodu kwoty w tej części, w jakiej płatność przekracza kwotę 15.000 zł; nie będzie przy tym miała znaczenia liczba transakcji, na jaką zostanie podzielona płatność wynikającą z jednej faktury;

- będzie ponosił ryzyko odpowiedzialności solidarnej ze swoim kontrahentem za zaległości podatkowe, jeśli nie zapłaci on należnego podatku VAT od transakcji. 2

Przedsiębiorca może uniknąć tych sankcji, jeżeli w terminie trzech dni od momentu zlecenia przelewu na nieujawniony rachunek bankowy, zawiadomi właściwego dla kontrahenta naczelnika urzędu skarbowego o zaistniałych okolicznościach. Treść zawiadomienia musi zawierać przynajmniej następujące elementy:

- wskazanie nazwy oraz adresu siedziby spółki, a w przypadku podatnika będącego osobą fizyczną - imię, nazwisko oraz adres stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej podatnika, na rzecz którego dokonano dostawy towarów lub świadczenia usług,
- dane wystawcy faktury wskazane na fakturze (numer identyfikacyjny, nazwa albo nazwisko i imię oraz adres),
- numer rachunku, na który dokonano zapłaty należności, oraz wysokość należności zapłaconej na ten rachunek, a także dzień zlecenia przelewu na ten rachunek.3

Ponadto podatnik może uniknąć w/w sankcji, jeśli dokonując zapłaty za fakturę o wartości powyżej 15.000 zł na rachunek spoza białej listy, dokona tej płatności przy zastosowaniu mechanizmu podzielonej płatności. Dochodzi bowiem wówczas do zabezpieczenia budżetu państwa przed ryzykiem nieodprowadzenia VAT przez dostawcę.

Uwagi dotyczące omawianego zagadnienia:

1. Nie jest ważne, z jakiego rachunku przedsiębiorca dokonuje płatności (czy znajduje się on na liście), ale ważne, aby rachunek, na który dokonuje zapłaty znajdował się
na tej liście, bo w przeciwnym wypadku musi liczyć się z w/w sankcjami.

2. Omawiane obowiązki i sankcje dotyczyć będą płatności za transakcje o wartości przekraczającej 15.000 zł, a więc jeśli przedsiębiorca dokona płatności za fakturę o wartości poniżej 15.000 zł na rachunek bankowy spoza białej listy, nie dotkną go w/w konsekwencje.

3. Kompensowanie faktur o wartości przekraczającej wartość 15.000 zł, w ocenie autora, nie powinno implikować w/w sankcji.

__________________________

1 Matusiakiewicz Łukasz. Obowiązkowy split payment. System Informacji Prawnej LEX
2 Biała lista podatników VAT – nowe narzędzie do sprawdzania kontrahentów, biznes.gov.pl
3 Żach Jakub. Biała lista podatników VAT. System Informacji Prawnej LEX

przeczytaj cały artykuł
Strona 23 z 46
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-08-18 00:00:00
Tablice-nagrobkowe.pl plexi, konglomeraty. Henryk Moćko tel. 503 33 46 46

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.