Reklama


Artykuły

RODO: Impreza, koncert? Weź certyfikat

Autor: Artur Majchrzycki   |   Data publikacji: wtorek, 27 lipca 2021 10:28

p051292-556558_0.jpg

W Polsce jednym z przepisów regulujących kwestie postępowania w związku z przeciwdziałaniem rozprzestrzenianiu się koronawirusa jest rozporządzenie Rady Ministrów z 6 maja 2021 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Określa ono m.in. limity osób mogących uczestniczyć w różnych wydarzeniach, czy to w pomieszczeniu zamkniętym np. strefie gastronomicznej czy na otwartym powietrzu np. koncercie. Zgodnie z § 26 ust. 16, do liczby osób mogących uczestniczyć w imprezie i spotkaniu, nie wlicza się m.in. osób zaszczepionych przeciwko COVID-19.
Ponieważ informacje o szczepieniu stanowią szczególną kategorię danych osobowych, są danymi dotyczącymi zdrowia. Przetwarzanie ich jest objęte większą ochroną i dopuszczalne po spełnieniu przynajmniej jednej z przesłanek m.in., gdy jest to niezbędne ze względów związanych z interesem publicznym w dziedzinie zdrowia publicznego.
Jednak w.w. rozporządzenie nie uprawnia podmiotów zobowiązanych do przestrzegania określonego tymi przepisami limitu osób do żądania od nich udostępnienia informacji o zaszczepieniu przeciwko COVID-19. Nie określają też, kto i w jaki sposób może weryfikować, czy dana osoba jest zaszczepiona przeciwko COVID-19. Nie przewidują też „konkretnych środków ochrony”, o których mowa w przepisach RODO.
Dlatego nie można uznać ich za podstawę uprawniającą do pozyskiwania od uczestników takiego spotkania informacji o przyjęciu przez nich szczepienia. Tym samym nie mają one prawa żądać podania od nich takich danych, a osoba, której dane dotyczą, nie ma obowiązku ich podania.
Więc na jakich zasadach można uzyskać informacje o zaszczepieniu?
W tej sytuacji, tylko gdy zainteresowana osoba wyrazi zgodę na przedłożenie informacji o zaszczepieniu, pozyskanie takich informacji może zostać uznane za uprawnione. Co istotne, zachowane muszą być przy tym warunki pozyskania zgody określone art. 7 RODO., czyli zgoda musi być dobrowolna, świadoma, konkretna – wyrażona w formie jednoznacznego okazania woli i możliwa do odwołania w każdym czasie.
Ewentualne okazywanie dowodów potwierdzających fakt zaszczepienia może się odbywać z inicjatywy samej osoby zainteresowanej.
Należy przy tym pamiętać również o tym, by podmiot nadmiarowo nie ingerował w prywatność osoby np. poprzez utrwalanie okazanych dokumentów czy też zbieranie oświadczeń woli. Brak jest bowiem przesłanek także do dalszego przechowywania informacji o zaszczepieniu po zweryfikowaniu informacji.
Zatem gdy osoba, której dane dotyczą, zdecyduje się na dobrowolne okazanie certyfikatu szczepienia, powinno być wystarczające, że podmiot się z nim zapoznał i wpuścił tę osobę poza limitem. Nie może zaś tej informacji dalej przechowywać.

 


 

Artur Majchrzycki – Inspektor Ochrony Danych, jest ekspertem ds. ochrony danych osobowych. Specjalizuje się w problemach związanych z wdrażaniem przepisów ochrony danych osobowych. Posiada wieloletnie doświadczenie związane z zabezpieczeniami informatycznymi w ochronie danych. Audytor Wewnętrzny Systemów Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji zgodnego z ISO/IEC 27001.
Kontakt do autora:
tel. 501 15 11 15
email: a.majchrzycki@moment24.pl

przeczytaj cały artykuł

Grupa

Autor: Krzysztof Skolak PZK   |   Data publikacji: wtorek, 27 lipca 2021 08:14

kk112_s50_1.jpg

Formalności stało się zadość – XXVI Walny Zjazd Polskiego Związku Kamieniarstwa został zwołany i pomimo przeciwności covidowych odbył się.

Podczas obrad podsumowano związkowy 2020 rok, przedstawione zostały sprawozdania Zarządu, Komisji Rewizyjnej oraz dane finansowe. Sprawnie przeprowadzone głosowania zamknęły tę część spotkania z przyznanym władzom absolutorium z wykonania obowiązków. Ten obowiązek, choć trochę nudny, jest niezbędnym działaniem każdej organizacji, która działa formalnie, zgodnie z literą prawa.
Na szczęście, na tym ani Związek, ani zjazd nie polegają, nie to jest ich istotą. Rozmawiałem, przysłuchiwałem się opiniom, czytałem komentarze. Zdecydowana większość osób, która należy do naszej organizacji, nawet jeśli musi się chwilę zastanowić, jakie korzyści ma z przynależności, to bez wahania powie, że warto w niej być.

Przynależność do Polskiego Związku Kamieniarstwa to budowanie siły branżowej organizacji formalnej, w której można wspólnie definiować i rozwiązywać sprawy ważne, trudne i najczęściej nie do przejścia dla pojedynczej firmy. Ale z drugiej strony, to również przestrzeń do budowania relacji nieformalnych, zawierania znajomości opartych na zaufaniu, zdobywania nowych doświadczeń, wymiany informacji. Giełda kooperacyjna, która towarzyszy nie tylko zjazdom, ale każdemu niemal spotkaniu, pozwala lepiej, łatwiej, szybciej realizować zlecenia, które w pojedynkę nie byłyby realne.

Dla mnie wielką inspiracją są spotkania, do jakich dochodzi przy okazji zjazdów, gdy jesteśmy zapraszani do konkretnych firm. Zobaczenie rozwiązań organizacyjnych, możliwość spytania o skuteczność jakiejś stosowanej technologii, opinię o maszyny, narzędzia, dyskusja, jaka się przy tym wywiązuje – to wartość sama w sobie. Otwartość w tym zakresie opłaca się obu stronom takiego spotkania, a zaufanie zbudowane w związku jest katalizatorem, który zwiększa otwartość. Działa to nie tylko podczas zjazdów. Sam chętnie dzielę się doświadczeniami, pokazuję swoją firmę gościom, gdy tylko się pojawią.

Życzę wszystkim kamieniarzom tej otwartości na innych, która zatacza kręgi i wraca.
Krzysztof Skolak

biuro:
ul. Kościuszki 2 pok. 19
58-150 Strzegom
www.kamieniarze.org.pl
tel. (74) 855 12 28

przeczytaj cały artykuł

MIXSTONE – nowa jakość w profesjonalnym wykonywaniu liter nagrobkowych

Autor: Inchem Polonia   |   Data publikacji: wtorek, 27 lipca 2021 08:05

kk112_s49_1.png

Rozmowa z Piotrem Labukiem – Głównym Inżynierem Inchem Polonia Sp. z o.o.

Piotr Labuk jest absolwentem Wydziału Chemicznego Politechniki Łódzkiej, współwłaścicielem i współzałożycielem Inchem Polonia Sp. z o.o. W branży chemicznej jest od 40 lat. W latach 1981 – 1987 był pracownikiem naukowym Polskiej Akademii Nauk. W Inchem Polonia pełni funkcję Głównego Inżyniera i nadzoruje procesy zawiązane z wyborem surowców i procesem produkcyjnym. Bierze czynny udział w opracowywaniu i wdrażaniu nowych rozwiązań produktowych. Kieruje pracami badawczo-rozwojowymi Inchem Polonia.

Do jakiego zastosowania jest przeznaczony lakier profesjonalny MixStone?
Piotr Labuk: MixStone to lakier z serii profesjonalnej i jest dedykowany dla osób profesjonalnie wykonujących litery nagrobkowe. Bardzo ważnymi funkcjami pomników są: funkcja informacyjna – inskrypcje oraz funkcja estetyczna – reliefy. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku niezwykle istotne jest nadanie większej wyrazistości i pogłębienie estetyki wykuwanych elementów połączone z ochroną kamienia. Można to osiągnąć korzystając z naszego lakieru do liter nagrobkowych, który jest łatwy w aplikacji, kryjący i dobrze przyczepny do podłoża.

 

Kiedy i gdzie stosujemy MixStone?
P. L.: MixStone stosujemy w obróbce i zdobieniu kamienia. Szlifowanie i polerowanie surowego kamienia uwydatnia jego naturalny kolor. W procesie wykuwania liter usuwana jest cienka warstwa poleru, pod którą pojawia się surowy kamień. Dlatego wykonane napisy są jaśniejsze. To wie każdy kamieniarz. Możemy pozostawić inskrypcję w naturalnym kolorze surowego kamienia. Musimy jednak pamiętać, że po opadach deszczu kamień nasiąka wodą, a litery ciemnieją i stają się mniej widoczne aż do czasu wyschnięcia. Pomalowanie liter odpowiednim lakierem zarówno podkreśli walory estetyczne pomnika, jak i poprawi widoczność liter niezależnie od warunków pogodowych.

Jak należy dobrać odpowiedni kolor MixStone?
P. L.: Odcień lakieru dobieramy do koloru kamienia. Kamienie jasne lub jasnoszare malujemy kolorem czarnym lub grafitowym, aby uwydatnić kontrast napisu. Kamienie w ciemniejszych tonacjach pokrywamy lakierem złotym lub srebrnym.
Jednak pokryte lakierem litery z czasem tracą pierwotny blask i malowanie trzeba co jakiś czas powtarzać. Dlatego warto wybierać produkty profesjonalne, bo są łatwiejsze w użyciu i bardziej trwałe.
Takie kryteria spełnia lakier z oferty polskiej firmy Inchem. Przeznaczony jest do malowania i renowacji liter, ozdób i wzorów na kamieniu. Do wyboru są cztery kolory: jasne – złoty i srebrny oraz ciemne – czarny i grafitowy. Odpowiednia barwa lakieru jest uzyskiwana przez dodanie pigmentów perłowych i metalicznych.

A jaka jest odporność MixStone na światło i warunki atmosferyczne?
P. L.: Żeby lakier miał wysoką odporność na światło i warunki atmosferyczne, stosuje się tylko te najlepsze pigmenty perłowe – takie, które są również stosowane do produkcji lakierów samochodowych, farb do metalu oraz powłok na szkło i ceramikę. Przy okazji warto wspomnieć, że pigmenty perłowe powstają na bazie płytek miki, które są powlekane tlenkami żelaza i dwutlenkiem tytanu. Taka kombinacja pozwala na uzyskanie nie tylko metalicznych kolorów srebrnych i złotych, ale także żółtych, brązowych, miedzianych i czerwonych, a nawet niebieskich i zielonych.
Pigmenty metaliczne są natomiast cząstkami pojedynczych metali w postaci płytek lub łusek w różnych stopniach rozdrobnienia nadające powłokom efekt połysku, iskrzenia i mienienia. Bazą do ich wytworzenia jest najczęściej aluminium, które – odpowiednio spreparowane – imituje srebro, oraz mosiądze imitujące złoto w różnych odcieniach. Pigmenty metaliczne charakteryzują się bardzo dobrym kryciem i odpornością na środowisko alkaliczne, wykazują także działanie grzybobójcze oraz antykorozyjne.

Czy MixStone jest bezpieczny?
P. L.: Lakier MixStone powstał na bazie wody i jest bezpieczny zarówno dla człowieka, jak i dla środowiska. W lakierze zastosowano wodorozcieńczalną żywicę akrylową, która nadaje powłoce odporność na ścieranie i na niekorzystne działanie warunków atmosferycznych – powłoka pozostaje elastyczna i ma wysoką przyczepność do podłoża.

Czy stosowanie lakieru wymaga dużej precyzji?
P. L.: MixStone posiada specjalną tiksotropową formułę zapobiegającą skapywaniu z pędzla i chlapaniu podczas malowania. Zjawisko tiksotropii polega na zmianie lepkości pod wpływem intensywnego mieszania lub malowania pędzlem. Pozwala ono tworzyć farby, które łatwo się nanoszą na podłoże, a jednocześnie nie kapią z pędzla i nie ściekają nawet przy malowaniu pionowych powierzchni. Ta cecha ułatwia użycie. Pomalowane litery mają dokładne krawędzie, a farba nie chlapie w czasie pracy.

O czym należy pamiętać podczas aplikacji MixStone?
P. L.: Dla uzyskania najlepszego efektu zalecane jest stosowanie kilku podstawowych zasad: przede wszystkim przed użyciem lakier należy dokładnie wymieszać, a malowane podłoże dokładnie oczyścić z kurzu, brudu oraz pozostałości starych powłok. Powinniśmy bowiem stosować go na powierzchnie czyste, suche i odtłuszczone. Malować należy w temperaturze powyżej +10°C, ale nie wyższej niż +30°C, oraz wilgotności powietrza nie wyższej niż 80%. Kolejne warstwy powinniśmy nanosić po około 1 godzinie (należy pamiętać, że niska temperatura i duża wilgotność powietrza wydłuża czas schnięcia). Narzędzia malarskie po zakończeniu prac dobrze jest umyć w wodzie z dodatkiem detergentu, a efektem całkowitego utwardzenia powłoki możemy cieszyć się po 24 godzinach.

Podsumowując: co należy wiedzieć o MixStone?
P. L.: Opracowana w nowoczesnym laboratorium receptura i zastosowane w produkcji najwyższej jakości surowce sprawiają, że lakier MixStone jest jednym z najlepszych na rynku narzędzi do profesjonalnego zdobienia wyrobów z kamienia. Trwały, wydajny, ekologiczny i przyjazny w aplikacji sprawia, że zdobienie kamienia jest szybkie, łatwe i czyste. Przy tym jest wyprodukowany w Polsce – w tym przypadku oznacza to najwyższą jakość w przystępnej cenie.
Dziękujemy za rozmowę.

INCHEM POLONIA Sp. z o.o.
ul. Bartnicza 18, 92-612 Łódź
tel.: +48 42 213 23 00
e-mail: biuro@inchem.pl
www.inchem.pl

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

Cudze chwalicie. A czy swoje znacie?

Autor: Dominika Grabiarz   |   Data publikacji: wtorek, 27 lipca 2021 01:00

 Jest coś takiego w nas, Polakach, że uwielbiamy zagraniczne rzeczy: niemieckie samochody, włoskie jedzenie, francuską modę i amerykański styl. Nic w tym złego, bo przecież trzeba zbierać dobre wzorce.

Podobna sytuacja jest z kamieniem naturalnym. Jesteśmy wręcz zakochani w argentyńskich onyksach, włoskich marmurach, ukraińskich czerwonych granitach oraz szwedzkich czerniach. Może jednak mamy w naszych biało-czerwonych granicach coś, czym możemy się pochwalić?

Do czego jednak zmierzają całe te rozważania? Nie mam zamiaru analizować i porównywać struktury oraz składu polskich i zagranicznych kamieni. W przeciwieństwie do innych, nie jestem znawczynią tego tematu. Chciałabym natomiast poruszyć kwestię pielęgnacji polskich i niepolskich kamieni naturalnych.

Pewnie przy wyborze odpowiedniego produktu do kuchni lub łazienki wielokrotnie nurtują nas pytania: jak dbać o polski kamień, jak pielęgnować kuchenny blat zrobiony z polskiego marmuru, jak zachowa się posadzka wykonana z surowego trawertynu, czy polski piaskowiec wytrzyma próbę czasu na elewacji budynku?

Otóż napiszę tylko jedno: w temacie pielęgnacji nie ma znaczenia pochodzenie kamienia. Najważniejsza jest dobra jakość samego kamienia. Niezmiernie istotna jest także wiedza na temat tego, gdzie dany rodzaj surowca powinien zostać położony: na zewnątrz, wewnątrz, elewacja, nagrobek, schody… Warto zwrócić uwagę także na rodzaj obróbki – poler, szczotka, satyna, płomień, itd. I to właśnie pod tym kątem należy odpowiednio pielęgnować kamień, a nie pod względem jego pochodzenia.

A teraz kawa na ławę. Zagraniczny, a nawet „zaoceaniczny” kamień zabrudzi się tak samo, jak polski. Ptaki siedzące na drzewach rosnących na cmentarzach nie zwracają uwagi na to, czy pod nimi znajduje się szwed czy „zwykły” strzegom. Zarówno polski, jak i włoski marmur będą tak samo nieodporne na kwasy, nawet po zabezpieczeniu. Niestety.


Może więc warto pochylić się nieco bardziej nad polskim produktem? Mamy ich przecież cały wachlarz do wyboru: trawertyny, marmury, granity, łupki i piaskowce. Nieświadomy klient tak naprawdę nie zna technicznych cech Białej Marianny i włoskiej Carrary, Strzelina i francuskiego Tarna, Kośmina i hiszpańskiego Bianco Pearl. A czy kamieniarze je znają? Mam cichą nadzieję, że tak…
Bo rozróżnienie kamieni na zdjęciach obok to przecież banał. A już w szczególności dla Pana Kowalskiego…
Pewnego razu Pani Kowalska chciała zakupić blat do kuchni. Po zebraniu oszczędności życia wybrała się do odpicowanego zakładu kamieniarskiego. Został jej polecony południowoafrykański kamień. O kilka tysięcy droższy niż polski. Na metrze oczywiście. W tym momencie jej marzenia pękły jak bańka mydlana.

Dlaczego sprzedawca-kamieniarz polecił zagraniczny produkt?
Materiał jest droższy, bo… Lepszy? Nie wiadomo. Ładniejszy? Kwestia gustu. Trwalszy? Może. Lepiej się czyści? Zdecydowanie nie. Brud w niego nie wchodzi? Wchodzi. Tak samo jak w inne. Jeśli pielęgnacja będzie odpowiednia oraz regularna, to kamień będzie cieszył oczy przez długi czas. Jego struktura, jego blask, jego intensywna barwa.

Oczywiście nieświadomy klient, to dobry klient. Bogaty klient, to dobry klient. Otwarty na sugestie klient, to również dobry klient. Gdzie więc kończy się granica pomiędzy „tanio kupię - drogo sprzedam” a trafieniem w prawdziwą potrzebę odbiorcy? Nie każdemu zależy na „metce” hiszpańskiej, francuskiej czy portugalskiej.

Dlaczego więc jesteśmy tacy niepolscy? Dlaczego nie polecamy i nie uczymy siebie wzajemnie zakupowego patriotyzmu, tak jak robią to inne kraje? Latem uwielbiamy nosić klapki Kuboty i reklamówki ze sklepu na „B”, a polskich surowców nie chcemy?

Poniżej kilka fotografii z wykonanych prac pielęgnacyjnych. To już ostatni argument przemawiający za polskim pięknym surowcem.

112_dominika2.png

Polski granit. Posadzka na zewnątrz. Brud i rdza skutecznie przyćmiły „urodę” kamienia. Na szczęście po zastosowaniu odpowiednich środków czyszczących oraz impregnatu kamień wrócił do pierwotnego uroku.

112_dominika3.png

Polski marmur. Posadzka wewnętrzna, sala weselna. Nietrudno domyślić się, że po każdym sezonie weselnym posadzka traci blask. Jednak przy odpowiedniej pielęgnacji kamień odzyskuje blask i intensywność. A leży tu już ponad 60 lat.

 

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

Trwałość kamienia

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: wtorek, 27 lipca 2021 01:00

Jednym z argumentów, którym posługujemy się oferując nasze realizacje z kamienia, jest trwałość. To prawda: kamień potrafi przetrwać wieki, a przykładów jest dużo. Niestety, oczekiwania klientów zwykle dotyczą kamienia koniecznie w polerze i bezwarunkowo w minimalnej grubości.

Z hasła „kamień naturalny” uczyniliśmy oręż, którym walczymy z innymi materiałami wykończeniowymi. Siła naturalnego kamienia w zakresie trwałości jest prawdą pod warunkiem, że akceptuje się normalne zmiany związane z procesami starzenia i wpływu środowiska, w jakim go eksploatujemy. Zapewne najmniej te zmiany będą widoczne, gdy kamień, którego użyjemy, będzie najmniej przetworzony. Czyli im bliżej wersji naturalnej kamienia wydobytego ze złoża przy wykorzystaniu jego naturalnych kierunków podziału, tym większa będzie trwałość uzyskanego materiału. Po czasie będzie wyglądał podobnie do tego świeżo pozyskanego, procesy starzenia nie będą tak mocno widoczne, a jeśli będą widoczne, to nadadzą mu szlachetności.

Procesy technologiczne, jakimi się posługujemy przy obróbce, są ingerencją w jego naturalność. Już samo cięcie tworzy materiał, który w gruncie rzeczy nie występuje w naturze. Wyjątkiem są prawidłowo pozyskiwane łupki, chociaż i one zwykle są formatowane do oczekiwanych rozmiarów. Jednak typowa płyta w polerze nie występuje w naturze. Cieszy oko swoją lustrzaną powierzchnią, ale kiedy ulegnie zmianom wynikającym z uwarunkowań środowiskowych, to niestety straci urok.

Łatwo zauważyć, że materiały, w których zastosowano obróbkę powierzchni piaskowaną, szczotkowaną itp., po latach nie będą bardzo się różnić wyglądem. Te procesy obróbki są często zbliżone do naturalnych procesów degradujących materiał, a kamień nie obrabiany jest często bardzo atrakcyjny.

Podziwiamy zabytkowe obiekty, chociaż marmurowe posadzki są „wychodzone” i widać na nich procesy wietrzenia. Mimo to mają swój urok. Część klientów zauważa ten aspekt naturalnego kamienia, dlatego coraz częściej spotykamy się z zapotrzebowaniem na płytki starzone. Oczywiście nadal wielu inwestorów zachwyca posadzka z kamienia o lustrzanej, błyszczącej powierzchni, ale taki wygląd powierzchni, zwłaszcza w przypadku miękkich materiałów, nie jest wieczny.

Oglądałem ostatnio u znajomego blat kuchenny z marmuru szczotkowanego. Blat był użytkowany od kilku lat i powiem, że robił wrażenie. Rysy w zasadzie nie były widoczne, nawet plamy jakoś nie raziły. Wyobraziłem sobie ten sam blat z takim samym bagażem „doświadczeń”, gdyby był w polerze… Czy ludzie, którzy taki blat oglądaliby po kilku latach, nadal byliby przekonani, że kamienny blat w kuchni to rozwiązanie na całe życie? Raczej nie.

Dobrze, że coraz częściej popularnością cieszą się materiały poddane obróbce powierzchni innej niż polerowanie. Inna sprawa, że są materiały, które w polerze są znacznie mniej atrakcyjne niż te poddane innym sposobom obróbki powierzchni. Przykładem może być popularny Steel Grey, który zachwyca w wersji szczotkowanej, a już w polerze jest dość nijaki. Podobnie z bardziej luksusowymi Matrix czy Meteorus. Nawet atrakcyjne w polerze Foresty w wersji szczotkowanej zyskują niesamowity efekt przestrzenności.

Powyższe przemyślenia wywołały zdjęcia zamku w Beaumaris w Walii (strona 66 niniejszego wydania Kuriera Kamieniarskiego). Kamienna budowla otoczona wodą, która dotyka jej ścian, wygląda nadal bardzo atrakcyjnie. Zastanowiło mnie, jak będą wyglądały polerowane posadzki po tylu latach w obiektach, które obecnie budujemy?

przeczytaj cały artykuł
Strona 80 z 242
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Domeny na sprzedaż
2026-08-26 00:00:00
DOMENY NA SPRZEDAŻ spiekikwarcowe.com.pl, marmur-granit.com ZAPROPONUJ SWOJĄ OFERTĘ malwinawyrwiak@sole.pl, tel. 510 047 890

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.