Reklama


Artykuły

Biała pustynia i Kryształowa Góra

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: poniedziałek, 21 grudnia 2020 13:06

109_str48_01a.jpg

Pracujemy w materiale, który jest doceniany miedzy innymi za jego skomplikowane procesy powstawania liczące miliony lat. Mamy do tego materiału szacunek, bo każdy z kamieni to małe dzieło sztuki. Nasze zaawansowane technologie są czasem niczym w stosunku do tego, co potrafi natura.

Oto jeden z przykładów. Kryształowa Góra przyprawia o przyspieszenie tętna niejednego miłośnika geologii. Tak wielu i tak dużych kryształów kalcytu nie spotyka się na co dzień.

109_str48_02.jpg

Kryształowa Góra to miejsce na Pustyni Libijskiej, a dokładnie na jednej z jej części należącej do Egiptu – Pustyni Białej. Biała Pustynia powstała w okresie późnej kredy, a krajobraz terenu jest bardzo interesujący. Znajdują się na niej duże formacje wapienne – dwie z nich otrzymały nawet swoje nazwy: Grzyb i Kurczak.

Kryształowa Góra, zwana również Klejnotem Pustyni, jest jedną z najrzadszych gór na świecie. To góra pełna różnych kryształów, których występuje tu ponad 12 rodzajów. Samo wzgórze to sklepienie subwulkaniczne, które pojawiło się w okresie oligoceńskim 33 miliony lat temu.

Geolodzy określają ją mianem „ekshumowana jaskinia” – prawdopodobnie była to jaskinia pełna stalagmitów i stalaktytów, która została wypchnięta na powierzchnię przez ruch skorupy ziemskiej i z czasem utraciła przykrycie z powodu erozji.

Odsłonięte kryształy prawie wyblakły, a badania wykazały, że nie są kryształami kwarcu. Prawdopodobnie są to kryształy barytu i kalcytu.

Obiekt znany był miejscowym mieszkańcom od lat i niestety był przez nich niszczony, gdyż zbierali materiał skalny na budowę dróg. Do tego zaczęli się pojawiać turyści, chętni do zbierania pamiątek. Jednak egipscy naukowcy zdali sobie sprawę z unikatowości miejsca i od kilku lat teren jest objęty ochroną.

Nie jest łatwo odwiedzić to miejsce, w okolicy nie ma żadnych miast. Dla chętnych są jednak organizowane specjalne wycieczki.

  109_str49_04.jpg

109_str49_05.jpg

 

 

przeczytaj cały artykuł

Renowacja posadzek

Autor: Artur Janus   |   Data publikacji: poniedziałek, 21 grudnia 2020 12:50

109_str44_01.jpg

Naprawa lub odnowienie posadzki kamiennej, zwłaszcza starej, to proces wieloetapowy. W każdym przypadku może też przebiegać inaczej. Wszystko zależy od posadzki – jej stanu, rodzaju zastosowanego kamienia i efektu, jakiego oczekuje zamawiający. Jednak pewne czynności w każdym przypadku są takie same.

Pierwszym krokiem ku renowacji kamiennej posadzki jest naprawa ubytków w powierzchni kamienia. Wbrew pozorom sprawa jest prostsza, jeżeli mamy do czynienia z fantazyjnym, wielobarwnym kamieniem. Komplikuje się, kiedy powierzchnia wymagająca naprawy jest jednobarwna.
Jednym ze sposobów naprawy uszkodzonej powierzchni jest tzw. „flekowanie”. To czynność polegająca na wycięciu uszkodzonej powierzchni i wstawienie w to miejsce dopasowanego kawałka o takiej samej albo bardzo zbliżonej barwie.

Innym, o wiele prostszym sposobem, jest uzupełnienie ubytku przy pomocy specjalnej szpachli poliestrowej lub epoksydowej. Na rynku dostępnych jest wiele tego typu szpachli w konkretnych barwach oraz transparentnych. Do tego można skorzystać ze specjalnych barwników, które pozwalają na zabarwienie masy dowolnym kolorem w celu uzyskania pożądanego odcienia. Szpachle takie mogą być gęste lub w stanie płynnym. Występują w postaci masy właściwej i dodawanego oddzielnie utwardzacza. Zaznaczyć należy, że w pracy z takimi produktami należy ściśle stosować się do proporcji podawanych przez producenta. W niektórych przypadkach przekroczenie zalecanej dawki może poskutkować zmianą odcienia zastosowanej szpachli. Natomiast zbyt mała ilość spowoduje, że szpachla nie utwardzi się.

Na tym etapie walki o piękno posadzki poddanej renowacji w zasadzie liczą się w Polsce dwie wiodące firmy, które opanowały rynek „szpachlarski”. Oferowane przez nie produkty w stopniu wystarczającym zaspokajają potrzeby firmy zajmującej się pracami renowacyjno-konserwatorskimi.

Ubytek, który ma być uzupełniony przy użyciu szpachli, musi zostać oczyszczony z zanieczyszczeń i elementów słabszych, bądź luźnych, które i tak wykruszyłyby się podczas kolejnego etapu pracy. Oczyszczenie odbywa się za pomocą miniszlifierki zaopatrzonej w odpowiedni frez albo przy użyciu młotka i dłutka. Wszystko w zależności od konkretnej sytuacji.
Przygotowany w ten sposób otwór musi być suchy, aby szpachla wystarczająco mocno uchwyciła się powierzchni kamienia. Przy większych ubytkach szpachlę należy nakładać warstwowo. Po częściowym uzupełnieniu czekamy kilka minut, aż materiał zacznie twardnieć i nakładamy (lub nalewamy) kolejną warstwę do momentu, aż szpachlowana powierzchnia odrobinę wystaje ponad powierzchnię posadzki.

Jest jeszcze jedna, prosta metoda uzupełnienia ubytku. Od kilku lat dostępne są dla kamieniarzy szpachle „na gorąco”. Występują w kilku podstawowych kolorach i służą do uzupełniania niewielkich ubytków w kamieniu. Przydają się w sytuacjach awaryjnych, ale nie nadają się do profesjonalnego użytku. Można je zastosować w miejscach trudno dostępnych, z daleka od ciągów pieszych – np. bezpośrednio przy ścianach, w narożnikach i zaułkach. Szpachli tego typu nie da się wyszlifować i zawsze pozostają porowate. To sprzyja ich brudzeniu się. Żartobliwie można powiedzieć, że ograniczony wybór kolorów nie ma znaczenia, bo po przejściu kilku osób zaprawka i tak zmieni kolor na czarny. Oczywiście nie ma to większego znaczenia przy powierzchni wielobarwnej, kolor nie jest aż tak bardzo istotny. Z powodzeniem można tego typu półśrodek wykorzystać na powierzchniach pionowych: na ścianach, kolumnach, filarach itp.
Szpachlę „na gorąco” należy najpierw rozgrzać do wysokiej temperatury, a następnie uzupełnić nią ubytek. Później zeszlifować. Jeśli nie planujemy szlifu, powierzchnię można wyrównać przy użyciu ostrej skrobaczki.
Czasami, kiedy mamy do czynienia z dużą ilością bardzo małych ubytków w powierzchni posadzki, możemy zalać je żywicą epoksydową. Warto użyć żywicy o dłuższym czasie schnięcia – da nam to czas na spokojne i dokładne rozprowadzenie jej po większej powierzchni. Możemy też posłużyć się środkami na bazie polimeru, który skutecznie zaklei niewielkie otwory w powierzchni.
Powyższe sposoby walki z ubytkami w kamieniu można skutecznie stosować zarówno na powierzchniach marmurowych, jak i granitowych. Nadają się również do naprawy lastryka.

109_str45_01.jpg

Może zdarzyć się, że niektóre płyty kamienne są ruchome i wymagają ponownego przyklejenia. W tym celu należy je wyjąć, oczyścić powierzchnie i ponownie przykleić. Do klejenia możemy użyć wielu środków, w tym tej samej szpachli, która służy do uzupełniania ubytków. Skutecznie można nią także uzupełnić spoiny między płytami. Dobór środków jest uzależniony od konkretnych warunków, dlatego wymaga to odrobiny doświadczenia i wprawy.

 

Jeśli odnawiana posadzka ma spoiny między płytami, to przed rozpoczęciem poważniejszych prac renowacyjnych należy je uzupełnić lub wymienić. W tym celu należy usunąć starą spoinę lub jej część, zwłaszcza jeśli jej kondycja jest widocznie nadwyrężona. Możemy skorzystać z miniszlifierki, bruzdownicy lub zwykłego skrobaka do fug. Potem uzupełniamy spoinę, najlepiej masą epoksydową.
Po zakończeniu prac związanych z ubytkami możemy przystąpić do szlifowania powierzchni. Na tym etapie część świeżo uzupełnionych szpachlą ubytków może się ponownie odłupać. Mogą też powstać nowe luki w kamieniu na skutek wykruszenia się słabszych elementów skały. Jeśli więc zachodzi taka konieczność, należy ponownie oczyścić powstałe ubytki i powtórzyć czynności związane z naprawą powierzchni.
Jeśli kamień wykrusza się również w końcowym etapie prac związanych ze szlifowaniem, możemy zastosować szpachlę „na gorąco”. Nie będzie ona wymagała ponownego szlifowania tej części posadzki. Jeśli miejsce wyszczerbienia kamienia nie pozwala na użycie tej metody, musimy zastosować szpachlę epoksydową lub poliestrową i ponownie wyszlifować dany fragment powierzchni.
Tyle tytułem wstępu. Szczegóły i opisy konkretnych przypadków postaram się przybliżyć Państwu w kolejnych artykułach. Opiszę również, jakich środków używać i w jaki sposób je stosować.

109_str46_03.jpg

Artur Janus, autor tekstu, jest właścicielem firmy Verdekam, która od ponad 20 lat zajmuje się kompleksową renowacją kamienia naturalnego.

Dane kontaktowe:
tel. 503 113 113
artur.janus@verdekam.com.pl
www.verdekam.com.pl

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

Import z Chin – trudna zima

Autor: Aldona Kucner   |   Data publikacji: poniedziałek, 21 grudnia 2020 12:40

109_str32_01.jpg

Przełom 2020 i 2021 roku to trudny okres dla importerów z Chin. Ci, którzy realizowali swoje przewozy w tym czasie, na pewno zauważyli zarówno odleglejsze terminy realizacji, jak i dużo wyższe niż wcześniej koszty realizacji. Skąd taka sytuacja?

Święta w Europie
Czas Bożego Narodzenia w Europie to okres wyjątkowo aktywny dla importerów. Aby coś miało szansę znaleźć się pod naszą choinką pod koniec grudnia, już na początku listopada musi być w sklepie. Jeśli ten produkt jest sprowadzany z Chin, zazwyczaj rusza w drogę już na przełomie sierpnia i września. Stąd ten okres roku charakteryzuje się wyższym zainteresowaniem realizacją transportu zza Wielkiego Muru, terminy się wydłużają, a co za tym idzie – ceny często rosną. Nałóżmy na to jeszcze zwiększone zainteresowanie zakupami zdalnymi, spowodowane pandemią, czasowym zamknięciem sklepów i koniecznością utrzymania dystansu społecznego.
Pandemia ma dodatkowy jeszcze wpływ na transport z Chin, gdyż do zwykłego przedświątecznego ruchu doszły większe wolumeny importowanych środków ochrony osobistej.

Chiński Nowy Rok
Wydawać by się mogło, że grudzień stanie się spokojniejszy, skoro większość produktów świątecznych już dotarła do Europy. Tak nie jest, gdyż właśnie w grudniu zaczyna się kolejna gorączka wysyłek transportów z Chin. Tym razem jest to związane z chińskim Nowym Rokiem, który wypada tradycyjnie w drugiej połowie stycznia lub w pierwszej połowie lutego. W 2021 będzie on obchodzony 12 lutego. Chińczycy w tym czasie biorą urlopy i udają się do swoich rodzin. Często jest to jedyny czas w roku, gdy mieszkańcy metropolii mogą spotkać się z bliskimi, mieszkającymi niejednokrotnie w wioskach i miasteczkach oddalonych o tysiące kilometrów. Dlatego choć święto trwa jeden dzień, czas urlopu to często tydzień. Wiedząc o tym, Chińczycy i ich zagraniczni kontrahenci robią wszystko, by przed świętami „wypchnąć” wszystkie transporty w stronę Europy.

Braki w wolumenie kontenerów
W tym roku na corocznie obserwowane zwiększone zainteresowanie importem z Chin nałożyło się jeszcze jedno zjawisko. Otóż na rynku zaczęło brakować kontenerów. Wielu nadawców i obsługujących ich spedytorów ma trudność ze znalezieniem pustych kontenerów, które mogą ruszyć w kierunku Europy. A skoro tak się dzieje – ceny najmu kontenerów poszybowały w górę, bo każdy był gotów zapłacić więcej by móc wyruszyć z towarem. Brak kontenerów to z jednej strony efekt zwiększonego ruchu w transporcie, z drugiej także tego, że eksport w stronę Chin jest niewspółmiernie mały w stosunku do importu i większość kontenerów musiałaby wracać do Chin pusta. To z kolei jest zbędnym kosztem dla przewoźnika. Z drugiej strony więcej niż w zeszłym roku kontenerów używanych jest obecnie w połączeniach między USA a Europą. W efekcie cena za kontener może być obecnie nawet dwukrotnie wyższa niż latem tego roku.
Wiele się dzieje – tak moglibyśmy w skrócie podsumować obecną sytuację dotyczącą importu z Chin. Jeśli rozważają Państwo sprowadzenie kamienia z Chin, warto jak najszybciej skontaktować się ze spedytorem i wspólnie poszukać optymalnego rozwiązania.

109_str33_01.jpg


Aldona Kucner, autorka tekstu, pracuje w Grupie Real Logistics, która specjalizuje się w obsłudze transportów na trasie Chiny-Europa-Chiny.

Dane kontaktowe:
tel. 71 349 68 18
clo@real-logistics.pl
www.real-logistics.pl

 

przeczytaj cały artykuł

Długopole – piaskowiec żółty i szary

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: poniedziałek, 21 grudnia 2020 12:11

109_str22_01.jpg

Popularność piaskowca z Długopola rozpoczęła się wraz z oddaniem do użytku odcinka trasy kolejowej między Kłodzkiem a Międzylesiem w 1875 roku – fragmentu planowanej linii z Wrocławia do Austrii.
Z jednej strony wykorzystywano ten materiał przy budowie tuneli, wiaduktów, mostów i budynków stacji, z drugiej: kolej umożliwiła transport tego interesującego kamienia poza Ziemię Kłodzką.

 

Współczesna historia wydobycia rozpoczyna się około roku 2000, kiedy firma Piasmar rozpoczęła porządkowanie złoża po poprzednich właścicielach. Obecnie wydobycie odbywa się metodą tradycyjną, bez użycia materiałów wybuchowych, a podział większych brył wykonywany jest przez klinowanie.

Parametry techniczne pozwalają na praktycznie nieograniczone możliwości stosowania Długopola zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Obrabia się go łatwiej niż granit, ale dużo trudniej niż inne piaskowce. Do obróbki używa się narzędzi do granitu, bo narzędzia do piaskowca szybko się zamykają i przestają pracować. Nie nadaje się też do ostrzenia narzędzi diamentowych.

Długopole ma barwę jasnożółtą, ze smugami o barwie żółtej (obecność limonitu) w postaci słojów, tzw. pierścieni Lieseganga. Bryły mają intensywniejsze żółte zabarwienie słoi przy krawędzi bryły i coraz jaśniejsze bliżej jej środka. Dzięki temu można uzyskać ciekawe efekty, układając obok siebie płyty uzyskiwane z rozkroju jednej bryły. W ostatnim czasie w złożu odsłonięto również pokład piaskowca w odcieniu jasno-szarym z ciemniejszymi smugami, zaburzeniami struktury w postaci tzw. laminek.

Ziarno piaskowca Długopole jest drobne, lekko obtoczone i połączone spoiwem krzemionkowo-kwarcytowym. To powoduje, że materiał ma dużą twardość, a jego wysoka odporność na ścieranie jest rzadko spotykana wśród żółtych piaskowców – ścieralność na tarczy Boehmego jest niemal identyczna jak granitu strzegomskiego. Nadaje się na wszystkie zastosowania, gdzie jest duży ruch: obiekty użyteczności publicznej, intensywnie użytkowane schody, posadzki – wszędzie tam będzie się wykazywał trwałością i odpornością taką jak granit.

Materiał jest zwarty i nieporowaty – nie zdarza się przesiąkanie kleju nawet przez płytki o grubości 12 mm. Cechy te natomiast umożliwiają stosowanie chwytaków podciśnieniowych do transportu materiału. Ma też niską nasiąkliwość, więc dobrze sprawdzi się na cokolikach, bo nie będzie podciągał wody z podłoża. Płomieniowany ma właściwości antypoślizgowe i można go stosować na basenach, posadzkach i schodach. Istotną cechą Długopola jest minimalna anizotropia (zmienność parametrów w zależności od kierunku obróbki). Umożliwia to cięcie i obróbkę kamienia bez potrzeby zwracania szczególnej uwagi na układ warstw, ponieważ nie ma to większego wpływu na jego własności.

Parametry Długopola są bardzo dobre, ale jak każda skała osadowa nierzadko wykazuje się wewnętrznymi zaburzeniami struktury: pustki, mikropęknięcia, muszle. Z tego powodu jakość materiału trudno jest ocenić w złożu – dlatego sortowany jest dopiero po przetarciu na płyty.

 

Dane fizykomechaniczne:

Gęstość objęt.: 2320 kg/m3
Porowatość: 7,9 %
Nasiąkliwość: 3,4 %
Wytrzymałość na ściskanie:
- w stanie suchym 87 MPa
Wytrzymałość na zginanie
- w stanie suchym 7,2 MPa
- po 14 cyklach zamrażania 6,5 MPa
- po 56 cyklach 5,8 MPa
Mrozoodporność:  całkowita
Ścieralność na tarczy Boehmego 0,33 cm
Wytrzymałość na wyrwanie kołka płyta 3 cm 1100 N

Opis
barwa jasnożółta lub jasnoszara
drobnoziarnisty, bardzo twardy,
pełna mrozoodporność

Cechy wyróżniające
najtwardszy z żółtych piaskowców
brak anizotropii
niska porowatość i duża zwartość (nie przesiąka klej)
płomieniowany zmienia kolor 

Długopole przyjmuje każdy rodzaj wykończenia powierzchni. Najczęściej jednak wykonuje się polerowanie i płomieniowanie. Ze względu na dużą twardość można uzyskać wysoki poler. Płomieniowanie natomiast powoduje wyraźną zmianę barwy w kierunku odcieni rdzawych i czerwonych.
Długopole ładnie się patynuje i długo trzyma kolor. Przykładem mogą być stare wiadukty kolejowe, na których nadal można rozróżnić wyraźną żółtawą barwę, choć fugi są już mocno zabrudzone, czarne. Mimo to producent sugeruje impregnację. Nie jest ona konieczna, ale ten zabieg powoduje dłuższe utrzymanie koloru i zdecydowanie mniejsze osadzanie brudu. Materiał można myć myjką ciśnieniową – przeprowadzone testy nie wykazały uszkodzeń nawet przy ciśnieniu 160 barów.
Bardzo efektownie wygląda na elewacjach, bo duża powierzchnia wyłożona tym piaskowcem pozostaje jednolita – nie ma widocznych różnic kolorystycznych między kolejnymi płytami, a całość dobrze się komponuje w spójną kolorystycznie ścianę.

 Piaskowca z Długopola użyto w wielu znanych miejscach. M.in. Jasna Góra (cokoliki klasztoru, mała architektura), Wawel (dziedziniec główny), 

Pałac Branickich w Białystoku (schody i podesty), rewitalizacja Zamku w Suchej Beskidzkiej, Zamek Królewski w Warszawie (Arkady Kubickiego), Pałac prezydencki (dolne tarasy).

 


 

Na podstawie informacji
dostarczonych przez: Piasmar,
tel. 74 816 01 67, www.piasmar.com

 


 

  Andrzej Weremczuk 

(Pracownia Rzeźbiarska Andrzej Weremczuk)
„Piaskowiec Długopole jest dość twardy, trudny w obróbce, przy tym narzędziochłonny. Aczkolwiek pracując z różnymi piaskowcami uważam, że najlepiej ze wszystkich znosi nasze warunki klimatyczne. Jest mocno zanieczyszczony i przez to nieprzewidywalny. Mimo to lubię go. Za kolor – ma naprawdę ładną, ciepłą barwę często wybieraną przez inwestorów. Za twardość – choć narzędziochłonny, to dzięki drobnej strukturze pozwala na dość precyzyjne wyciągnięcie detali w rzeźbie. Jego twardość pozwala na wyciągnięcie wysokiego poleru, ale jestem zwolennikiem zostawiania go w szlifie. Długopole ładnie się starzeje, a na powierzchni szlifowanej starzenie postępuje bardzo równomiernie.”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

przeczytaj cały artykuł

Odkryj marmury karraryjskie – przewodnik, część 6 Podtypy Bianco Carrara

Autor: Omnistone.pl   |   Data publikacji: poniedziałek, 21 grudnia 2020 11:18

109_str30_01.jpg

Chcąc dostarczyć czytelnikom kompleksowej dawki wiedzy na temat odmiany Bianco Carrara, nie możemy pominąć wyjaśnienia pewnego „literkowego” podziału, z którym z pewnością spotkali się wszyscy z branży. Mowa o Bianco Carrara C, Bianco Carrara CD oraz Bianco Carrara D.

Klasyfikacja niby znana każdemu, jednak często nie do końca wiadomo czego spodziewać się przy zakupie danego podtypu. Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, iż większość firm na świecie oferujących wspomniane odmiany Bianco Carrary nie zna lub błędnie rozumie znaczenie kategorii C, CD oraz D.

109_str31_04.jpg

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę, iż wspomniane „literki” nie powinny być uważane za nazwy konkretnych podtypów Bianco Carrary (choć najczęściej właśnie w ten sposób są rozumiane). Są one jedynie umownym kodem, określeniem opisującym kolor tła oraz ilość użylenia podczas ogólnej klasyfikacji wyglądu bloków, płyt i płytek Bianco Carrara. Jest to metoda niemająca wiele wspólnego z tradycją oraz kulturą panującą w Carrarze – takiego podziału zaczęto używać stosunkowo niedawno, bo dopiero w drugiej połowie XX wieku, a rozpowszechniła się ona począwszy od lat 60. Innymi słowy litery C, CD oraz D to kody wskazujące na rodzaj jakości każdego bloku, danej partii płyt czy płytek wyrażony jedynie w kategorii estetycznej. Idąc dalej, należy zwrócić uwagę i wyjątkowo podkreślić, iż jakość estetyczna nie równa się jakości technicznej. A jest to na tyle ważne zagadnienie, iż poruszymy je osobno w kolejnym artykule.
Przypomnijmy, iż Bianco Carrara Ordinario – tak brzmi oryginalna i pełna nazwa Bianco Carrary – jest odmianą marmuru posiadającą wiele podtypów, którą wydobywa się z licznych kamieniołomów, często oddalonych od siebie o wiele kilometrów.

Aby w pełni zrozumieć, iż klasyfikacja „C, CD i D” jest jedynie metodą oceny ogólnego wyglądu Bianco Carrary, wystarczy wziąć pod uwagę, że bloki tego samego podtypu – a nawet wydobyte z tego samego kamieniołomu – mogą zostać przyporządkowane do jakości C, CD, jak również do jakości D. Oczywiście z niektórych kopalni lub ich części wydobywa się bloki dość jednorodne pod względem składu oraz ogólnego wyglądu i w tych przypadkach większość wydobytego materiału będzie odpowiadać nie więcej niż dwóm typom jakości.

Mając na uwadze powyższe informacje, pora na spisanie kryteriów będących podstawą metody klasyfikacji „C, CD, D”: 

- bloki, płyty, płytki w jakości C charakteryzują się perłowo-białym, jednolitym kolorem tła oraz subtelnym użyleniem;
- bloki, płyty, płytki w jakości CD charakteryzują się białawym, jasnoszarym, jednolitym kolorem tła oraz umiarkowanym użyleniem;
- bloki, płyty, płytki w jakości D charakteryzują się jasnoszarym, szarym, siwym, jednolitym kolorem tła oraz w miarę umiarkowanym użyleniem.

109_carrara2.jpg

Każdy profesjonalny sprzedawca kamienia naturalnego mający w swojej ofercie bloki, płyty czy płytki Bianco Carrara oraz posługujący się klasyfikacją „C, CD, D” powinien w jednym palcu posiadać wszystkie powyższe informacje. Dodatkowo należy zwrócić uwagę, iż duża część wydobytej Bianco Carrary nie mieści się w wyżej opisanych kryteriach wizualnych. Nie czujmy się jednak zdezorientowani – problem tkwi w samej klasyfikacji „C, CD, D”, która jest niekompletna. Jest po prostu uproszczoną wersją nieco starszej i znacznie wszechstronniejszej metody obejmującej pięć rodzajów jakościowych: C, CD, D, Corrente, Edilizia. Szerzej poruszymy ten temat w kolejnych artykułach.

Eksperci pochodzący z Carrary od stuleci posługują się również innymi metodami klasyfikującymi Bianco Carrarę, które są prawdopodobnie bardziej logiczne i poprawne, gdyż obejmują zarówno wygląd, jak i właściwości techniczne marmuru.

 


 

 Omnistone, dostarcza materiał sklasyfikowany, nazwany oraz wyceniony zgodnie z autentycznym systemem obowiązującym w Carrarze.

Dane kontaktowe:
tel. 696 800 199
biuro@omnistone.pl
www.omnistone.pl

przeczytaj cały artykuł
Strona 89 z 242
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Domeny na sprzedaż
2026-08-26 00:00:00
DOMENY NA SPRZEDAŻ spiekikwarcowe.com.pl, marmur-granit.com ZAPROPONUJ SWOJĄ OFERTĘ malwinawyrwiak@sole.pl, tel. 510 047 890

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.