
Jednym z ważniejszych wymagań higienicznych dotyczących stanowiska pracy jest odpowiednie oświetlenie. Oświetlenie jest fizycznym czynnikiem środowiska pracy i jest zaliczane do czynników uciążliwych. Wynika to faktu, że niewłaściwe oświetlenie stanowisk pracy prowadzi do nadmiernego zmęczenia wzroku i jego dolegliwości, spadku wydajności pracy oraz może powodować pogłębienie wad tego narządu.
Czynnik ten występuje na każdym stanowisku pracy, dlatego pracodawcy są zobowiązani do zapewnienia oświetlenia elektrycznego o parametrach zgodnych z polskimi normami, na które powołuje się ministerialne rozporządzenie1).
Z powyższego wynika, że zainstalowany system oświetleniowy winien spełniać wymagania zawarte w normie oświetleniowej PN-EN 12464-1:2004: „Światło i oświetlenie. Oświetlenie miejsc pracy. Część 1: Miejsca pracy we wnętrzach.”2)
Norma PN-EN 12464-1:2004 zastąpiła obowiązujące dawniej polskie normy: PN-84/E-02033 „Oświetlenie wnętrz światłem elektrycznym”, PN-71/E-02034 „Oświetlenie elektryczne terenów budowy, przemysłowych, kolejowych, portowych oraz dworców i środków transportu publicznego” oraz PN-84/E-02035 „Urządzenia elektroener-getyczne. Oświetlenie elektryczne obiektów energetycznych”, które zalecały pomiary co 5 lat3).
Obowiązująca obecnie norma nie określa konieczności przeprowadzania pomiarów.3)
Zastąpienie trzech ww. norm oświetleniowych nie oznacza ich unieważnienia. Wprawdzie wcześniejsze normy prezentują mniej nowoczesne rozwiązania z punktu widzenia postępu naukowo-technicznego, jednak rozwiązania w nich zawarte nie są błędne. W związku z tym można z nich nadal korzystać – szczególnie w aspekcie metody pomiarów natężenia oświetlenia, której nie zawiera nowa norma. Pomimo że norma PN-EN 12464-1:2004 nie jest obecnie umieszczona w żadnym z wykazów norm obligatoryjnych, to jednak należy stosować się do jej zaleceń zarówno przy projektowaniu oświetlenia, wykonywaniu pomiarów, jak i interpretacji otrzymanych wyników badań. Wynika to z faktu, że do aktualnej normy oświetleniowej odwołuje się Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy.
Oświetlenie jest czynnikiem wpływającym nie tylko na zdrowie pracownika i dogodne warunki pracy, ale też wydajność i jakość pracy oraz bezpieczeństwo, a co za tym idzie, na ilość wypad-ków przy pracy. Każdy z wymienionych aspektów jest niezwykle ważny dla pracodawcy i ma bezpośrednie przełożenie na bilans finansowy przedsiębiorstwa. Nie trzeba chyba tłumaczyć, ile kosztuje pracodawcę dodatkowy pracownik, zmarnowany surowiec, zniszczone narzędzie czy absencja pracownika wynikająca z wypadku spowodowanego złym oświetleniem na stanowisku pracy lub na ciągu komunikacyjnym.
Najlepszym i najzdrowszym światłem na stanowisku pracy jest oczywiście światło dzienne. Jeżeli jednak jest go za mało musimy zadbać o oświetlenie elektryczne. Obecna norma podaje parametry oświetlenia w luksach (lx) .
Luks (lx) jest jednostką natężenia światła i emitancji świetlnej w układzie SI, wyrażającą strumień świetlny na jednostkę pola powierzchni. Jeden luks równy jest 1 lumenowi na 1 metr kwadratowy: 1 lx = 1 lm/m2
Obecnie producenci lamp, w tym tych specjalistycznych, są zobowiązani do podawania ich parametrów technicznych oraz przeznaczenia. Producent podaje na opakowaniu przeznaczenie produktu i parametry techniczne zgodnie z art. 8 dyrektywy 2009/125/WE5): moc wyrażona w watach, strumień świetlny wyrażonym w lumenach, skuteczności (lumeny w przeliczeniu na waty), a także wymiary, rozkład spektralny, temperatura, opór mechaniczny itd.
Właściwe oświetlenie stanowiska pracy trudno uzyskać poprzez ogólne oświetlenie hali. Wymaga ono zatem dodatkowego doświetlenia punkto-wego. Należy przy tym wziąć pod uwagę także takie czynniki jak: równomierność oświetlenia w polu zadania, cień padający na stanowisko pracy, barwę oświetlenia, zjawisko olśnienia, migotanie źródeł oświetlenia (zjawiska bardzo szkodliwego dla wzroku) oraz występowanie światła przeszkadzającego, tj. światła niepożądanego, które widzi pracownik (np. z innego stanowiska pracy) itp. Bardzo istotna też jest rozmowa z pracownikiem i określenie odczuwalnego przez niego komfortu pracy w zakresie prawidłowego oświetlenia stanowiska pracy.
Nie znalazłam norm dla stanowiska pracy kamieniarz polernik czy cyrkularz.
Podaję więc parametry dla stanowisk szlifierz i tokarz obróbki metalu4), które w moim odczuciu można porównać do pracy kamieniarza:
– oświetlenie miejscowe przy obsłudze tokarki zgrubnej (tolerancja obróbki powyżej 0,1 mm) – 300 lx;
– oświetlenie miejscowe przy obsłudze szlifierki – 500 lx
– oświetlenie miejscowe przy obsłudze tokarki dokładnej (tolerancja obróbki do 0,1 mm) – 500 lx;
– oświetlenie miejscowe przy naprawach drobnych elementów – 1500 lx;
Pozostałe strefy w zakładzie:
– oświetlenie ogólne hali maszyn – 200 lx
– korytarze i inne strefy komunikacyjne – 100 lx;
– wc, szatnie, umywalnie – 200 lx
Podsumowując: prawidłowa współpraca pracodawcy, pracownika oraz służb BHP pozwoli na stworzenie komfortowego i ergonomicznego stanowiska pracy, nie tylko pod kątem oświetlenia, ale też i innych aspektów środowiska pracy, co przełoży się na wyższą jakość pracy w przedsiębiorstwie.
1) § 26 ust. 2 Rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. (Dz. U. 2003 Nr 169 poz. 1650)
2) A.Wolska A.Pawlak „Syntetyczna charakterystyka oświetlenia elektrycznego na stanowiskach pracy” - CIOP-PIB http://archiwum.ciop.pl/15830.html
3) A. Pawlak - Centralny Instytut Ochrony Pracy http://nop.ciop.pl/m6-7/m6-7_9.htm
4) E.Kołodziejczyk 2008.07.09 http://www.bhp.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/jaka-norma-okresla-parametry-oswietlenia-miejsc-pracy
5) http://www.lighting.pl/Wydarzenia-branzowe/wydarzenia/Zarowka-juz-nie-moze-udawac-lampy-specjalnej 2016.07.18

Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (dalej u.p.t.u.) przez wewnątrzwspólnotową dostawę towarów (WDT) rozumie się wywóz towarów z terytorium kraju (np. z Polski) na terytorium państwa członkowskiego innego niż terytorium kraju (np. do Czech). Aby jednak taka sprzedaż została uznana za WDT muszą zostać spełnione pewne warunki.
Po pierwsze: musi dojść do rzeczywistego przemieszczenia towarów pomiędzy krajami wspólnotowymi w ramach dostawy w rozumieniu u.p.t.u. Dla przykładu: przekazanie próbek nie stanowi dostawy, a więc wywóz próbek do kontrahenta z innego kraju wspólnotowego nie będzie stanowić WDT.
W tym punkcie należy również zwrócić uwagę, jak terytorium Wspólnoty zostało określone dla potrzeb VAT (zob. art. 2 ust. 3 lit. a) u.p.t.u.). Na przykład Księstwo Monako traktuje się jako terytorium Republiki Francuskiej (pomimo, że Monako nie należy do UE), więc wywóz towarów z Polski do Księstwa Monako zostanie potraktowany jako WDT.
Od statusu nabywcy także będzie zależało, czy dana transakcja zostanie uznana za WDT. Aby doszło do WDT nabywca musi być podatnikiem podatku od wartości dodanej ziden-tyfikowanym dla potrzeb transakcji wewnątrz-wspólnotowych na terytorium innego państwa członkowskiego, czyli tzw. podatnikiem VAT UE lub osobą prawną niebędąca podatnikiem podat-ku od wartości dodanej, która jest zidentyfikowana dla potrzeba transakcji wewnątrzwspólnotowych na terytorium innego państwa członkowskiego. Tę okoliczność można potwierdzić w systemie VIES (w zasadzie wystarczy wydruk potwierdzający ważność numeru VAT UE ze strony: http://ec.europa.eu/taxation_customs/vies/).
Warto również dodać, że dostawca nie musi być podatnikiem VAT UE, aby doszło do WDT. Jest to jednak jeden z warunków koniecznych do zastoso-wania stawki VAT 0%. Zatem sprzedaż towarów dla osoby prywatnej, np. z Polski do Niemiec, będzie opodatkowana jak sprzedaż krajowa.
Odnośnie prawa do zastosowania stawki podatku 0%, należy również dodać, że poza warunkiem posiadania statusu podatnika VAT UE (przez obie strony transakcji), sprzedawca (polski podatnik) przed upływem terminu do złożenia deklaracji podatkowej za dany okres roz-liczeniowy, musi także posiadać w swojej dokumentacji dowody potwierdzające, że towary będące przedmiotem WDT zostały wywiezione z terytorium kraju (Polski) na terytorium państwa członkowskiego innego niż terytorium kraju. Najczęściej będzie to dokument przewozowy, np. list CMR, a gdy polski podatnik nie posiada tego dokumentu, może również posłużyć się innymi dokumentami, z których jednoznacznie będzie wynikać fakt wywiezienia i dostarczenia towarów do nabywcy w państwie ich przeznaczenia, jak np. korespondencja handlowa z nabywcą, dokument potwierdzający zapłatę za towar lub dokument potwierdzający odbiór towarów (confirmation of goods).
Jeśli podatnik nie uzyska dokumentów potwierdzających wywóz towarów przed terminem złożenia bieżącej deklaracji lub deklaracji za kolejny okres rozliczeniowy, zamiast ze stawką VAT 0%, będzie musiał wykazać taką sprzedaż ze stawką krajową (właściwą dla danego towaru). W razie później-szego otrzymania dokumentów potwierdzających wywóz towarów w ramach WDT, podatnik będzie miał możliwość skorygowania sprzedaży uprzednio wykazanej z krajową stawką oraz wykazanie WDT.

Kilka dni temu, w czasie luźnej rozmowy z kolegą po fachu, zeszliśmy na temat stale obniżającej się jakości wykonania robót z kamienia w „budowlance”. Mój rozmówca poruszył oczywiście argument „kryterium najniższej ceny” uznając, że to on jest wszystkiemu winien. Bo jakoby naturalnym staje się obniżanie jakości przy obniżeniu kosztów całej budowy. Kolega zapomniał jedynie, że kamieniarz sporadycznie jest wygrywającym przetarg. Natomiast to właśnie kamieniarz pozostawi po sobie efekty pracy, która stanie się wizytówką całej branży. #lbkik
Z całym szacunkiem dla mojego rozmówcy, ale będę się upierał, że obniżenie ceny nie wprowadza wszak przyzwolenia na wykonanie bubla. Przykłady można mnożyć w nieskończoność.
Oto przypadek całkiem świeży: przebudowa dawnego obiektu, a przy nim niski murek z kamienia o wysokości około 50 cm nad ziemię z jednej strony ograniczony skarpą. Murek został okryty ładną płomieniowaną okładziną z szarego granitu. Tylko jeden mały szczegół – nakrywa na murek, która jakimś dziwnym cudem została odebrana przez inspektora nadzoru... Kilka miesięcy temu z wielką pompą zostało dokonane otwarcie...
Oto jednak krótki poradnik, jak nie odebrać tej roboty.
Brak ofazowania krawędzi
Krawędzie widoczne na zdjęciu powinny zostać ofazowane. Ostra krawędź zawsze jest narażona na mechaniczne uszkodzenie, a wykonanie 2-mili-metrowej fazy uchroni rant. Dodatkowo zostaną zniwelowane pewne mankamenty wyrobu, na przykład poszarpana dolna krawędź płyty. Brak ten akurat łatwo naprawić na miejscu.
Widoczne ślady cięcia
Na długich (niestety widocznych) boczkach widać ślady cięcia – z estetycznym wykonaniem nie ma to zbyt wiele wspólnego i nie wystawia wykonawcy pozytywnej cenzurki. Wypadałoby przeszlifować te elementy.
Brak kapinosów
W przypadku poziomych okładzin, które są narażone na działanie wody (np. deszcz), należy wykonać kapinos dla stworzenia możliwości odry-wania się wody ze spodniej płaszczyzny elementu kamiennego. W przeciwnym wypadku woda zawsze będzie zaciekać na mur.
Płyty odklejają się
Przy opukiwaniu płyty od samego początku wyda-wały głuchy dźwięk. Świadczyło to o braku podparcia zaprawą elementów na całej ich powierzchni. Dodat-kowo płyty były zamontowane na grubej warstwie zaprawy, która schnąc musiała popękać. Konsekwencją obruszonych płyt jest wykruszenie się fugi. Dziś większość płyt rusza się i wkrótce mogą zacząć spadać.
Spękania materiału
Na tak zwanych myszkach pojawiły się spękania. W spękania dostanie się woda, która na mrozie rozsadzi w tym miejscu kamień.
Uszkodzenia przy montażu
W trakcie montażu obite zostały krawędzie. „Sprytny” montażysta chciał zamaskować ubytki i zachlapał kamień zaprawą. Niestety, efekt jest zdecydowanie odwrotny do zamierzonego.
Brak podparcia płyty na całej powierzchni
To prawdziwy rarytas. Nie potrafię sobie wyobrazić, kto mógł wykonać tak ewidentną fuszerkę. Płyta podparta jest tylko na połowie swojej szerokości – reszta wisi w powietrzu. Wystarczy stosunkowo niewielki nacisk i płyta pęknie.
Opisana sytuacja obrazuje szerszy problem. Po pierwsze: wykonawcy brakuje wiedzy lub chęci czy motywacji do prawidłowego i fachowego zrealizowania prac. Po drugie: jeśli inspektor jest „przychylny” wykonawcy, to wszystko zatwierdzi i dokona odbioru. Inwestor zostanie z bublem, a kamień zyska nowego oponenta. Ale jeśli inspektor nazdoru będzie rzetelny i rzeczowy, to magia niskiej ceny nikomu nie pomoże, a kamień znów będzie synonimem trwałości.

#michalfirlej

W wielu zawodach, poza badaniami lekarskimi, są wymagane również badania psychologiczne. Mówią o tym odpowiednie przepisy i regulują częstotliwość przeprowadzania badań – zwłaszcza badań psychologicznych osób podejmujących pracę w zawodach trudnych i niebezpiecznych. Wspomina o tym również „Instrukcja BHP użytkowania wózka widłowego” publikowana w poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego: „do obsługi wózka widłowego może być dopuszczony pracownik, który posiada aktualne badania lekarskie oraz psychotechniczne”.
Czy zawód operatora wózka widłowego jest w grupie zawodów trudnych i niebezpiecznych?
Odpowiedź znajdziemy w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 28 maja 1996 r. w sprawie rodzajów prac wymagających szczególnej sprawności psychofizycznej (Dz. U. Nr 62 poz. 287.) Wymieniono tam 36 rodzajów prac, tzw. grup zawodowych, które uznano za prace wymagające szczególnej sprawności psychofizycznej. W punkcie 3. Rozporządzenia wyszczególniono: „prace przy obsłudze układnic magazynowych”.
Kiedy 20 lat temu powstało powyższe Rozporządzenie wózki widłowe były nazywane jeszcze układnicami magazynowymi. Wtedy były to raczej proste konstrukcje służące do prostych czynności magazynowych. Współcześnie mamy całą gamę nowoczesnych, wielofunkcyjnych wózków widłowych z mechanicznym napędem podnoszenia, wysokiego i niskiego składowania, unoszące, podnośnikowe, ciągnikowe i specjalizowane, jak wózki ze zmiennym wysięgiem, przystosowane do różnego typu unoszeń. Sterowanie tymi urządze-niami wymaga odpowiedniej wiedzy od operatora, a także odpowiednich predyspozycji psycho-fizycznych. Dzisiaj raczej nie używa się już określenia „układnica magazynowa”, ale Rozporządzenie nadal obowiązuje.
Jakie są kryteria psychologicznego doboru osób do zawodów trudnych i niebezpiecznych ?
Na te pytanie możemy szukać odpowiedzi w obszernym opracowaniu mgr Anny Łuczak pt. „Wymagania psychologiczne w doborze osób do zawodów trudnych i niebezpiecznych”, wydanym przez Centralny Instytut Ochrony Pracy w Warszawie w 2001 roku.
Od osób pracujących w zawodach trudnych i niebezpiecznych oczekuje się wysokiej sprawności psychomotorycznej. Operator wózka widłowego winien zatem dobrze widzieć, być sprawny fizycznie i umysłowo.
Kryteriów oceny sprawność operatora jest wiele i wszystkie one są równie ważne:
– widzenie odległości, tzw. widzenie stereoskopowe, które umożliwia ocenę odległości tak ważnej w sprawnym i bezpiecznym przemieszczaniu i układaniu ładunków przy użyciu wózka widłowego;
– koordynacja wzrokowo-ruchowa świadcząca o umiejętności wykonywania prac, gdy każda kończyna wykonuje inną czynność;
– dobry refleks, aby w razie konieczności szybko zareagować na zdarzenia związane z ładunkiem lub otoczeniem widlaka;
– spostrzegawczość – operator wózka musi kontrolować całe swoje stanowisko pracy, które obejmuje nie tylko przewożony ładunek, ale również otoczenie wózka – również z tyłu – oraz przewidywać co się wydarzy w miejscu, do którego przemieszcza się wózek;
– ostrość wzroku, w tym rozróżnianie barw, oraz widzenie zmierzchowe ponieważ transport bliski odbywa się w zmiennych warunkach oświetleniowych, przy świetle sztucznym i naturalnym, często przy szybkich zmianach tego oświetlenia (np. przewożenie ładunku między halą a terenami zewnętrznymi);
– zręczność i pełna sprawność rąk i nóg ponieważ wózek widłowy to urządzenie, które obsługiwane jest wszystkimi kończynami;
– intelekt na dobrym poziomie, aby decyzje podejmować nie tylko szybko, zręcznie, ale przede wszystkim mądrze; by przewidywać konsekwencje manewrów i nie narażać siebie i innych na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.
Takie właśnie predyspozycje są poddawane badaniu w czasie testów psychotechnicznych.
Czy predyspozycje psychologiczne pracowników, a zwłaszcza operatorów wózków widłowych, są na poziomie, który zapewnia bezpieczną pracę?
To ważne pytanie dla osób zarządzających firmą.
Za dopuszczenie do pracy na widlaku pracownika bez aktualnych badań psychotechnicz-nych firmę mogą spotkać poważne konsekwencje finansowe ze strony Państwowej Inspekcji Pracy. Natomiast w razie nieszczęśliwego wypadku operatora dochodzi odpowiedzialność karna pracodawcy za powierzenie obsługi sprzętu bez sprawdzenia predyspozycji i narażenie pracownika na utratę zdrowia bądź życia.
Uprawnienia do obsługi wózka widłowego pracownik uzyskuje w Ośrodku Szkoleniowym i otrzymuje je na czas nieokreślony. Jednak sprawność psychoruchowa zmienia się, a często z upływem lat pogarsza się. Logiczne i techniczne myślenie, koncentracja i podzielność uwagi, spostrzegawczość, refleks, zdolność zapamiętywania, ocena odległości czy ocena głębi – to funkcje dosyć wrażliwe na upływ czasu. Predyspozycje psychologiczne to też funkcje zmienne w czasie. Ludzkie sprawności zależą również od aktualnego stanu zdrowia, od przebytych i aktualnych chorób, od przebytych zabiegów chirurgicznych, a nawet od doświadczonych przeżyć traumatycznych. Dlatego orzeczenia z badań lekarskich jak i psychologicznych wydawane są na czas określony. Badania powtarzane są zgodnie z wytycznymi medycznymi. Daje to pewność, że lekarz medycyny pracy dopuszcza do pracy zdrowego i sprawnego psychologicznie pracownika.
Za kontrolę ważności badań pracownika odpowiedzialny jest pracodawca. Na terenie zakładu pracy zwykle Dział BHP lub Dział Kadr zajmują się szkoleniami pracowników do obsługi specjalistycznego sprzętu oraz kontrolują terminy badań okresowych. Pracownik bez ważnych badań nie może zostać dopuszczony do pracy i powinien zostać skierowany do najbliższego Centrum Medycyny Pracy – ośrodka badań, który takie badania wykona. Centra Medycyny Pracy znajdują się w każdym większym mieście.
Niektóre ośrodki badań oferują również możliwość wykonania badań na miejscu, na terenie zakładu pracy. Organizacyjnie jest to dogodne dla firm, zwłaszcza dla tych, które pracują w systemie zmianowym. Udogodnienie polega na tym, że pracownicy Centrum przyjeżdżają do siedziby firmy zlecającej badania i w ciągu 2 – 3 godzin mogą na miejscu wykonać sprawdzenie sprawności psychologicznej całej załogi w dogodnym dla pracodawcy terminie. Daje to badanym pracownikom dodatkowy komfort ponieważ badania odbywają się w pomieszczeniach firmy, które pracownicy znają, co minimalizuje stres, jaki zwykle badaniom towarzyszy.
Prezydent podpisał ustawę z dnia 13 maja 2016 r. o zmianie ustawy Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw, która m.in. wprowadza klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania.
Zgodnie z treścią wskazanej nowelizacji ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (dalej o.p.), czynność dokonana przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści podatkowej, sprzecznej w danych okolicznościach z przedmiotem i celem przepisu ustawy podatkowej, nie skutkuje osiągnięciem korzyści podatkowej, jeżeli sposób działania był sztuczny, miał służyć uniknięciu opodatkowania (art. 119a § 1 o.p.). Wówczas za odpowiednią uznaje się czynność, której podmiot mógłby w danych okolicznościach dokonać, jeżeli działałby roz-sądnie i kierował się zgodnymi z prawem celami innymi niż osiągnięcie korzyści podatkowej sprzecznej z przedmiotem i celem przepisu ustawy podatkowej (art. 119a § 3 o.p.).
Wskazania przepisu nie będą jednak stosowane jeżeli, między innymi, korzyść podatkowa lub suma korzyści podatkowych osiągniętych przez podmiot z tytułu czynności nie przekracza w okresie rozliczeniowym 100.000 zł, a w przypadku podatków, które nie są rozliczane okresowo – jeżeli korzyść podatkowa z tytułu czynności nie przekracza 100.000 zł (art. 119b § 1 pkt 1 o.p.). Powyższe skutki nie będą również występować w przypadku uzyskania tzw. opinii zabezpieczającej (art. 119b § 1 pkt 2 o.p.). Niestety jednak wniosek o wydanie opinii zabezpieczającej będzie podlegał opłacie w wysokości 20.000 zł (art. 119 zc §1 o.p.).
Zatem, jak wskazuje ustawodawca w uzasadnieniu do projektu, klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania będzie miała zastosowanie, jeśli rezultatem działań mających cechy agresywnej optymalizacji podatkowej będzie korzyść podatkowa, której rozmiary przekraczają 100.000 zł.
Zaś w celu zminimalizowania skutków związanych z wejściem w życie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania projekt zawiera propozycję wprowadzenia opinii zabezpieczających, umożliwiających podatnikom poznanie stanowiska administracji podatkowej odnośnie do planowanych lub podjętych już transakcji, do których potencjalnie zastosowanie może znaleźć klauzula.
Opinie będą zawierały ocenę, czy planowana przez podatnika konstrukcja prawna stanowi nadużycie swobody kształtowania stosunków prawnych uzasadniające zastosowanie ogólnej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania.
Przedsiębiorcy obawiają się, że często nieprzychylny im organ podatkowy będzie wykorzystywał klauzulę przeciwko nim, nawet w sytuacjach, gdy dana operacja nie miała na celu unikania opodatkowania. Ryzyko podatkowe jest tym większe, że niektóre sformułowania użyte przez ustawodawcę są co najmniej nieprecyzyjne, tym samym pozostawiając urzędnikom nadmierny margines uznaniowości. Dlatego przedstawiciele Pracodawców RP rekomendują, aby przed wejściem w życie projektowanych przepisów pracownicy organów administracji skarbowej zostali odpowiednio przeszkoleni, zarówno w zakresie stosowania klauzuli, jak również w zakresie ekonomii i nowoczesnych modeli zarządzania przedsiębiorstwem.
Oprócz tego w sprawach o objęcie podatnika klauzulą powinni uczestniczyć wyłącznie urzędnicy najlepiej przygotowani merytorycznie (www.pracodawcyrp.pl, stan z dnia 16 czerwca 2016 r.).