Nieubłaganie kończy się rok 2015 i wchodzimy z nowymi siłami w nowy, jeszcze niewiadomy okres.
W okresie zimowym, czyli okresie lekkiego spowolnienia zachęcam do zaktualizowania swojej wiedzy na temat produkowanych przez kamieniarzy wyrobów.
Miniony rok przyniósł zmiany, które dotyczą producentów niektórych wyrobów budowlanych. Są to płyty posadzkowe i schodowe, płyty modułowe, płyty do okładania ścian i sufitów oraz kamień murowy. Zmianami zostały zatem objęte normy zharmonizowane:
• PN-EN 12057:2015-04E "Wyroby z kamienia naturalnego – Płyty modułowe – Wymagania" ,
• PN-EN 12058:2015-04E "Wyroby z kamienia naturalnego – Płyty posadzkowe i schodowe – Wymagania" ,
• PN-EN 1469:2015-04E "Wyroby z kamienia naturalnego – Płyty okładzinowe – Wymagania"
• PN-EN 771-6+A1:2015-10E "Wymagania dotyczące elementów murowych – Część 6: Elementy murowe z kamienia naturalnego"
Na nasze szczęście zmiany w normach nie wnoszą ze sobą tak daleko idących rewolucji, jak to było przy opracowywaniu norm na wyroby brukowe (kostki, płyt i krawężnika) – wyroby pozostają takimi samymi wyrobami jak wcześniej. Zmiany te to głównie dostosowanie obowiązujących norm do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 305/2011. Z tego powodu pojawiają się takie pojęcia jak na przykład: „Deklaracja Właściwości Użytkowych”, „System Oceny i Weryfikacji Stałości Właściwości Użytkowych”, a znika „Deklaracja Zgodności”.
Oczywiście pozostaje kwestia przestawienia się na nowo- mowę, ale myślę, że już do tego jesteśmy przyzwyczajeni.
Moim zdaniem uaktualnienia norm pozwolą w prostszy sposób opracowywać w zakładach prawidłowe Deklaracje Właściwości Użytkowych. Z moich obserwacji wynika jednak, że wielu z producentów stale ma z tym problemy. Zapraszam zatem do lektury wcześniejszych numerów Kuriera Kamieniarskiego, w których opisywałem zarówno normy jak i wszystkie procedury z nich wynikające, a konieczne do zastosowania w zakładach kamieniarskich.
Teksty dostępne są w archiwach Kuriera oraz na stronie www.kurierkamieniarski.pl.
#michalfirlej
Od 1 stycznia 2014 r. przesunięcie daty wystawienia faktury nie wpływa na moment powstania obowiązku podatkowego.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług – w określonych przypadkach, gdy ustawa określa szczególny moment powstania obowiązku podatkowego, podatnik może „odroczyć” płatność podatku VAT. Tytułem przykładu można wskazać świadczenie usług budowlanych lub budowlano- montażowych, w którym to przypadku obowiązek podatkowy powstaje w momencie wystawienia faktury, nie później jednak niż 30. dnia od daty wykonania tej usługi. Inne czynności, dla których określono szczególny moment powstania obowiązku podatkowego, to m.in. usługi telekomunikacyjne, komunalne, najem, dzierżawa, leasing, stała obsługa prawna i biurowa – obowiązek podatkowy powstaje w dacie wystawienia faktury, nie później jednak niż przed upływem terminu płatności.
Wybór metody rozliczania VAT
Opóźnienia rozliczenia z fiskusem z tytułu podatku VAT można dokonać także poprzez wybór kwartalnego okresu rozliczeniowego, tj. gdy podatnik zamiast deklaracji miesięcznych (VAT-7), składa deklaracje kwartalne (VAT-7K lub VAT-7D). Mały podatnik, czyli ten, u którego sprzedaż nie przekroczyła 1.200.000 euro (45.000 euro z działalności agencyjnej), może składać deklaracje VAT-7K i uiszczać podatek w terminie do 25. dnia miesiąca następującego po każdym kolejnym kwartale (odpowiednio: do 25 kwietnia, 25 lipca, 25 października, 25 stycznia). Podatnik nie posiadający statusu małego podatnika także może składać deklaracje kwartalne (VAT-7D), ale wpłaca zaliczki za pierwszy oraz za drugi miesiąc kwartału w wysokości 1/3 kwoty należnego zobowiązania podatkowego wynikającej z deklaracji podatkowej złożonej za poprzedni kwartał, zaś po zakończeniu trzeciego miesiąca kwartału wpłaca różnicę podatku pomiędzy ostatecznym zobowiązaniem, a kwotą wpłaconych zaliczek. Przy czym możliwe jest wystąpienie nadpłaty.
Należy jednak zauważyć, że kwartalna metoda rozliczania podatku VAT może okazać się złym wyborem, jeśli podatnik wykazuje nadwyżki podatku należnego nad naliczonym. Wówczas tylko raz na kwartał można wnioskować o zwrot tych nadwyżek na rachunek bankowy.
Mały podatnik może wpłynąć na poprawę swojej płynności finansowej także poprzez wybór tzw. metody kasowej rozliczania podatku VAT. Jest to szczególnie korzystne rozwiązanie, gdy spływ należności następuje ze znacznym opóźnieniem. W przypadku metody kasowej obowiązek podat- kowy powstaje dopiero z dniem otrzymania całości lub części zapłaty. Wyjątek stanowi sprzedaż na rzecz osób prywatnych – w tym przypadku obowiązek podatkowy powstanie w 180. dniu licząc od dnia wydania towaru lub wykonania usługi, jeśli do tego momentu nie nastąpi zapłata.
Zwroty i przerachowania
Niejednokrotnie podatnicy w składanych deklaracjach VAT wykazują nadwyżki podatku naliczonego nad należnym. W pierwszej kolejności można wnioskować o zwrot takiej nadwyżki na rachunek bankowy w terminie 180,
60 lub 25 dni. Jednak skrócenie terminu zwrotu do 25 dni wymaga spełniania dodatkowych warunków (chodzi przede wszystkim o to, aby wszystkie faktury, z których w deklaracji VAT został odliczony podatek naliczony, zostały opłacone). Ponadto niezależnie od terminu z deklaracji VAT, podatnik, po złożeniu deklaracji, może zawnioskować o przerachowanie wykazanej nadwyżki na poczet innego zobowiązania podatkowego. Na przykład: jeśli podatnik w deklaracji VAT za wrzesień br., złożonej w dniu 19 października, wykazał 5.000 zł nadwyżki w podatku do zwrotu w terminie 60 dni i jednocześnie jest zobowiązany do zapłaty podatku dochodowego (PIT) za wrzesień (do 20. paź-dziernika) w wysokości 5.500 zł – może złożyć pisemny wniosek o zaliczenie nadwyżki w VAT na poczet PIT (wówczas na poczet PIT do zapłaty pozostanie jedynie 500 zł). Tym samym podatnik uniknął niepotrzebnego „zamrożenia” środków (zapłaty podatku PIT i 60-dniowego oczekiwania na zwrot VAT).
Wykorzystanie przedstawionych mechanizmów może wpłynąć na poprawę płynności finansowej podmiotu. Podjęcie takich, jak i podobnych działań, pozwala na optymalizację rozliczeń z fiskusem.

Na wszelkich budowach w ostatnich latach poświęca się coraz więcej uwagi kwestiom bezpieczeństwa. W związku z tym dla miejsc, które są przewidziane dla ruchu pieszego należy określić możliwość poślizgu. Metod badawczych jest wiele, jednak w przypadku wyrobów z kamienia naturalnego (płyty chodnikowe, kostka brukowa, płyty posadzkowe, płyty modułowe na podłogach oraz kamień wymiarowy w postaci na przykład stopni blokowych) obowiązuje metoda określona w normie EN 14231 „Metody badań kamienia naturalnego – Oznaczenie odporności na poślizg przy użyciu wahadłowego przyrządu do badania”.
Badanie wykonuje się przy pomocy przyrządu do badania tarcia powierzchni (nawierzchni) zwanego wahadłem angielskim. Przyrząd wyposażony jest w ślizgacz wykonany ze znormalizowanej gumy. Mierzy on tarcie pomiędzy ślizgaczem a badaną powierzchnią. Wynikiem badania jest znormalizowana wielość mówiąca o odporności na poślizg, którą nazywamy wartością odporności na poślizg (SRV).
Do badania posłuży cały wyrób lub jego fragmenty. Każda próbka powinna mieć wymiary pozwalające na badanie powierzchni o wielkości 136 x 86 mm. Powierzchnie należy badać z użyciem ślizgacza o szerokości 76 mm i długości ślizgu 126 mm z odczytem na dużej skali C.
W przypadku, gdy jest to niemożliwe można wybrać mniejszą powierzchnię o wymiarze 42 x 86 mm i badać z użyciem ślizgacza o szerokości 31,8 mm i długości ślizgu 76 mm. W tym przypadku odczyt następuje na skali F.
Po ustawieniu i wypoziomowaniu przyrządu laborant mocuje próbkę, reguluje ramię wahadła, a następnie zawiesza je w pozycji startowej. Po zwolnieniu wyzwalacza ramię ze ślizgaczem, poruszając się ruchem wahadłowym, przesuwa się nad badaną próbką trąc o nią. Im wyższy współczynnik tarcia, tym mniej wahadło wychyli się w druga stronę, a wskazówka (3) wskaże wyższą wartość na podziałce skali (1 lub 2). Badanie powtarza się aż do uzyskania pięciu kolejnych wyników nie różniących się więcej niż 3 jednostki (dla skali C) lub o 0,03 (dla skali F). Badanie to wykonuje się również na próbkach nasączonych wodą, by ustalić możliwość poślizgu na nawierzchni mokrej.
Niewątpliwą zaletą prezentowanej metody jest możliwość wykonania badania na zamontowanej nawierzchni. Wahadło angielskie jest przyrządem przenośnym.
Zalecane wartości odporności na poślizg określone przez br ytyjską grupę ds. antypoślizgowości dla pieszych niepełnosprawnych wyglądają następująco:

Powierzchnie o nierówności powierzchni mierzonej wg EN 13373 p. 5.3. większej niż 1,0 mm uznaje się za bezpieczne i nie ma potrzeby badania wartości SRV. Znając wartość SRV można ocenić poziom bezpieczeństwa nawierzchni wykonanej z danego materiału i o danym rodzaju wykończenia powierzchni. Można również ocenić jak zmienia się śliskość mokrej powierzchni, porównując wyniki badań wykonanych na suchej i mokrej próbce.
Wahadłowy przyrząd do badania odporności na poślizg (wahadlo angielskie)
1 – Skala C (długość ślizgu 126 mm)
2 – Skala F (długość ślizgu 76 mm)
3 – Wskazówka
4 – Wahadło
5 – Gumowy ślizgacz
6 – Śruba poziomująca
7 – Uchwyt mocujący próbkę do badania
8 – Poziomica
9 – Śruba regulacji pionowej
#michalfirlej
Dostęp do norm i umiejętność ich czytania to nie wszystko
– równie ważne jest doświadczenie i znajomość badanego materiału.

W poprzednim numerze Kuriera Kamieniarskiego pisałem o pewnym błędzie, który się wkradł do polskiego wydania normy związanej z wykonywaniem badania wytrzymałości na zginanie. Życie napisało ciąg dalszy tej historii.
Zupełnym przypadkiem od momentu ukazania się poprzedniego numeru Kuriera zgłosiło się do mnie niezależnie dwóch przedsiębiorców z podobnym problemem: ich wyroby, po ułożeniu, uległy zniszczeniu. Jest jeszcze jeden punkt łączący te dwie sprawy – w obu przypadkach inwestor poprosił o sprawdzenie wytrzymałości na zginanie kontrowersyjnego wyrobu w laboratorium posiadającym maszynę wytrzymałościową.
Jeżeli na budowie coś ulegnie zniszczeniu, to oczywiście trzeba znaleźć winnego. Najłatwiej winę złożyć na barki ostatniego ogniwa – producenta wyrobu. Pierwszym krokiem do znalezienia „haka” na kamieniarza będzie oczywiście zbadanie właściwości kamienia. Ze względu na rodzaj wyrobu postanowiono sprawdzić wytrzymałość na zginanie i porównać jej wartość z zadeklarowaną przez producenta. Obydwa przypadki są bliźniaczo podobne i bardzo ciekawe. Zobaczmy jak wyglądało badanie i do czego doprowadziło.
Badanie wyrobu zlecono w laboratorium posiadającym odpowiedni sprzęt, ale z kamieniem naturalnym miało niewiele do czynienia. Laborant zakupił najnowsze wydanie normy: EN 12372 „Metody badań kamienia naturalnego – Oznaczanie wytrzymałości na zginanie pod działaniem siły skupionej”, uruchomił maszynę do badań wytrzymałościowych i przystapił do wykonania badania. Przypomnijmy, że w wymienionym wydaniu norm został podany wzór do obliczenia wartości tej właściwości, który prezentuje się następująco:

Z kolei w normie oryginalnej widnieje inny wzór:

Laborant oczywiście pomyłki w normie nie był w stanie zauważyć, gdyż była to dla niego prawdopodobnie całkowicie nowa dziedzina. W trakcie badania postępował zgodnie z wytycznymi – niestety błędnymi. Oczom inwestora się ukazała tabela z pomiarami i wynikami badań granitu.

Laboranta nie zdziwiły tak niskie wyniki badania dla granitu strzegomskiego, gdyż prawdopodobnie nigdy z tym materiałem nie pracował. Dla inwestora natomiast niski wynik badania był na rękę – dostał do ręki miażdżący argument w negocjacjach z dostawcą wyrobu.
Przeliczmy jednak powyższe dane zgodnie z prawidłowym wzorem, który znajduje się w oryginalnym wydaniu normy.
Tabela będzie wyglądała następująco:

Uzyskany w tym badaniu poziom wytrzymałości na zginanie jest zadowalający dla granitu do większości zastosowań. Niestety, laborant wykonujący badanie najwyraźniej pracował pierwszy raz z kamieniem naturalnym i nie zaskoczyły go tak niskie wyniki obliczeń. Na szczęście udało się znaleźć przyczynę wystąpienia tak zaskakująco niskiego wyniku badania i obie sprawy miały pozytywny finał dla naszych kamieniarzy.
Obecnie w Polskim Komitecie Normalizacyjnym trwają prace nad naprawieniem tej sytuacji. Mam nadzieję, że w niedługim czasie zostanie opublikowana stosowna poprawka do polskiej wersji tej normy.
#michalfirlej
W związku z publikacją nowelizacji ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, już z dniem 1 listopada br. zmianie ulegną przepisy określające sposób ustalania wysokości podstawy wymiaru zasiłku chorobowego dla przedsiębiorców.
Zaradne kobiety wykorzystując dotychczasową konstrukcję przepisów w/w ustawy, mogły nabyć prawo do zasiłku chorobowego (np. w związku z zajściem w ciążę) w wysokości nawet do 7.000 zł miesięcznie. Wystarczyło opłacić jedną składkę od maksymalnej podstawy wymiaru tej składki. Z kolei od 1 listopada br., w wyniku podobnych działań, przedsiębiorca uzyska prawo do zasiłku w kwocie nawet kilkakrotnie niższej niż dotychczas. Jednak, jeśli przedsiębiorca nabędzie prawo do zasiłku przed tym dniem, to – o ile nie wystąpi przerwa w pobieraniu zasiłku albo nie ulegnie zmianie rodzaj pobieranego zasiłku – zachowa prawo do zasiłku ustalonego według dotychczasowych zasad.
Podsumowując: już wkrótce nie będzie możliwe uzyskanie wysokiego świadczenia z ubezpieczenia chorobowego po opłaceniu tylko jednej wysokiej składki.
Ubezpieczenia społeczne
E-zwolnienia – to kolejna ze zmian wprowadzonych nowelizacją w/w ustawy, która ma obowiązywać 1 stycznia 2016 r. Wystawiający zaświadczenie lekarskie będzie przekazywał zaświadczenie lekarskie na elektroniczną skrzynkę podawczą Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w terminie 3 dni. Ta zmiana nałoży na pracodawców (płatników), zatrudniających ponad 5 osób, obowiązek utworzenia profilu informacyjnego za pomocą systemu teleinformatycznego udostępnionego bezpłatnie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Jeżeli jednak płatnik był obowiązany utworzyć profil, a następnie zatrudnienie spadło poniżej 5 osób, taki płatnik będzie obowiązany profil informacyjny utrzymać.
Płatnik będzie obowiązany poinformować ubezpieczonych (pracowników) o fakcie nietworzenia i utworzenia profilu. Wówczas pracownik, na dotychczasowych zasadach, będzie zobowiązany do dostarczenia pracodawcy wydruku zwolnienia lekarskiego, a w przypadku utworzenia profilu w trakcie ubezpieczenia pracodawca będzie miał obowiązek pisemnie poinformować pracowników w terminie 7 dni od dnia utworzenia profilu o ustaniu obowiązku dostarczania wydruków zwolnień.
Omawiana zmiana, w zakładach posiadających profil informacyjny, zniesie obowiązek dostarczania przez pracowników zwolnień lekarskich w terminie 7 dni (dotychczas uchybienie temu terminowi skutkowało obniżeniem kwoty zasiłku). Z kolei ZUS będzie mógł skuteczniej kontrolować zasadność wydawanych zwolnień lekarskich, bowiem w chwili obecnej – w przypadku zwolnień krótkoterminowych – zazwyczaj pracownik odzyskiwał zdolność do pracy (upływał termin, na jaki wystawiano zwolnienia), nim do ZUS trafiło zwolnienie. Dzięki tej zmianie usprawniony zostanie obieg zaświadczeń lekarskich pomiędzy lekarzem a pracodawcą i ZUS.
VAT
Od dnia 1 lipca 2015 r. dłużnik będący w trakcie postępowania upadłościowego lub w trakcie likwidacji na ostatni dzień okresu rozliczeniowego, w którym upłynął 150-ty dzień od dnia upływu terminu płatności za zakupione towary i usługi – nie ma obowiązku korygowania odliczonego VAT. Tą samą nowelą umożliwiono korzystanie z ulgi na złe długi wierzycielom powiązanym z dłużnikami (o uldze za złe długi pisaliśmy w Kurierze Kamieniarskim nr 66, 2/2013 – przyp. red.).
Kolejną ze zmian w zakresie VAT było przeniesienie na nabywców sprzętu teleinformatycznego (np. laptopów, notebooków, telefonów) obowiązku rozliczenia podatku – gdy nabywca jest podatnikiem VAT czynnym, a wartość jednolitej gospodarczo transakcji przekroczy 20.000 zł, to nabywca rozlicza VAT za sprzedawcę. Ta zmiana, biorąc pod uwagę wskazany limit, nie wniesie nic do sposobu rozliczania większości transakcji, np. gdy przedsiębiorca nabędzie nawet kilka tego typu urządzeń o przeciętnej cenie.