Reklama


Artykuły

Nowe oblicze wrocławskiej Hali Stulecia

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: wtorek, 13 marca 2012 22:57

16Wrocławska Hala Stulecia, znana z targów KAMIEŃ organizowanych przez wiele lat w stolicy Dolnego Śląska, przeszła remont. Kosztorys remontu samego wnętrza opiewał na 72 mln zł, był przeprowadzony w ekspresowym tempie i był konieczny.

Kiepski stan techniczny budynku znany był wszystkim, którzy mieli okazję widzieć Halę Stulecia jeszcze w roku 2008. Powodem remontu było także dostosowanie Hali do potrzeb organizacji imprez masowych. Remont unowocześnił Halę i poprawił jej funkcjonalność. Przy okazji odsłonięto również niektóre elementy konstrukcyjne, co przywróciło Hali pierwotny wizerunek doskonale komponujący się z unowocześnionym charakterem.

REMONTOWE CIEKAWOSTKI

W trakcie demontażu starego systemu wentylacyjnego wyszło na jaw, że trzy z czterech wentylatorów są oryginalne – przedwojenne i nadal sprawne. Są to jedne z pierwszych na świecie urządzeń tego typu działających na prąd zmienny

Nie zachowały się żadne oryginalne fragmenty przeszklenia kopuły Hali ani nawet dokumentacji na ten temat. W Archiwum Państwowym we Wrocławiu natrafiono jedynie na skąpe zapiski o dostawie szkła żółto-zielonego opalizującego fakturowanego w maju 1913 r. Reliefowa struktura szkła miała polepszyć akustykę w obiekcie. Natomiast kolor szkła i jego strukturę dobrano pod kątem łagodzenia światła słonecznego mogącego oślepiać publiczność. Z dalszych ustaleń wyniknęło, że szyby do szklenia okien produkowane były w Hucie Szkła w Pirnie pod Dreznem. Niestety, huta została zlikwidowana w latach 90-tych, a budynki wyburzone. Jednak udało się odnaleźć ostatniego dyrektora huty, Güntera Schwanitza, który okazał się kolekcjonerem szkła użytkowego. W swoich zbiorach posiadał próbnik szkła okiennego produkowanego w hucie w latach 1913-1914, w którym znajdowała się próbka szkła oznaczona numerem 21. Na podstawie próbki wyprodukowano szkło ornamentowe w kolorze ugru i użyto go do przeszkleń remontowanych okien Hali Stulecia.

Przy wszystkich czterech wejściach do Hali odkryto oryginalne drewniane okienka kasowe z 1913 r., które były dotychczas zamurowane. Zostały odtworzone, ale tylko jako atrapy.

Całą żelbetową konstrukcję Hali Stulecia czyszczono wyłącznie wodą z dodatkiem detergentów. Nie użyto tradycyjnego piaskowania, aby nie zmienić faktury powierzchni betonu, ani nie doprowadzić do rozjaśnienia jego barwy.

Pod tynkiem odkryto oryginalne napisy „Ausgang” (wyjście) nadal widoczne na betonowych ścianach.

Naprawiono i odnowiono całą elewację zewnętrzną. A wewnątrz najistotniejszą zmianą, która rzuca się w oczy już od wejścia do Hali Stulecia, jest radykalna przebudowa widowni. Zniknął tunel prowadzący od wejścia głównego do centralnej części hali oraz sąsiadujące z nim magazyny i pomieszczenia dla organizatorów imprez. Nie ma już schodów w dół na płytę główną, nie ma podwyższeń po bokach centralnej części – wszystko jest na jednym poziomie. Powstała zupełnie nowa przestrzeń.

Całkowicie przebudowano także kuluary. Po remoncie korytarze są przestronniejsze, bo zlikwidowano wszystkie ulokowane w nich biura i magazyny. Ściany pomalowano na ciepły, jasnożółty kolor. Zlikwidowano obniżony sufit – teraz widać tam betonowy strop ze śladami drewnianych szalunków.

W hali wymieniono także wentylację, instalacje sanitarne i elektryczne, zainstalowano nowe systemy oddymiania i alarmy przeciwpożarowe oraz sieć komputerową. Niektóre elementy pod kopułą pokryto materiałem wyciszającym, który poprawił akustykę wnętrza. W całej hali wylano na nowo posadzkę podłogową – w sumie 4,5 tys. kubików betonu.

Przebudowano również s ą s i a d u j ą c y z H a l ą Pawilon Restauracyjny i utworzono w nim Regionalne Centrum Turystyki Biznesowej. Centrum mieści dwie duże, przeszklone sale konferencyjne, cztery mniejsze oraz kameralne sale spotkań i strefę VIP. Powstały tam także restauracja i bistro z widokiem na fontannę i pergolę. Wrocław zyskał najwyższej jakości centrum kongresowe – mówi Jarosław Obremski, wiceprezydent Wrocławia. – Organizacja kongresów przynosi największe korzyści dla miasta, bezpośrednie i pośrednie. 17 lutego tego roku otwarto w Hali Stulecia multimedialne Centrum Poznawcze. Dzięki dotykowym monitorom, interaktywnym mapom i księgom oraz reagującej na ruch podłodze zwiedzający poznają historię nie tylko Hali, ale i Wrocławia w czasach, gdy ona powstawała. Na Centrum Poznawcze składa się kilka tematycznych pomieszczeń, przez które poprowadzono ścieżkę edukacyjno-poznawczą. Centrum będzie czynne niezależnie od odbywających się w Hali targów i imprez.

Przy Hali Stulecia powstanie jeszcze podziemny dwukondygnacyjny parking dla 800 samochodów i 15 autobusów.

przeczytaj cały artykuł

Business Center Club

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: wtorek, 13 marca 2012 22:57

21Choć BCC otacza aura elitarności, to jego członkiem może być każdy przedsiębiorca przestrzegający Statutu Clubu – statutu zobowiązującego do reprezentowania wysokich norm etycznych, przestrzegania zasad kodeksu kupieckiego i działania zgodnie z ideą społecznej odpowiedzialności biznesu. Jednak czyż nie są to zasady, którymi od zawsze kieruje się większa część braci kamieniarskiej?

Business Center Club to organizacja, która broni przedsiębiorcę przed złym prawem, przed nieuczciwą konkurencją, przed biurokracją. Która promuje firmy, ich usługi, produkty. To organizacja, która szkoli jak zarabiać pieniądze, jak oszczędzać pieniądze – mówi Marek Goliszewski, Prezes BCC.

– osób i firm, ogólnopolski zasięg działania – 23 organizacje terenowe, status reprezentatywnej organizacji pracodawców oraz 20-letnie doświadczenie. Jednak najcenniejsza jest opinia samych przedsiębiorców – przedstawicieli małych średnich i dużych firm, którzy w badaniach opinii prowadzonych w latach 1997-2011 potwierdzają, że BCC jest użyteczny i skutecznie walczy o ich prawa oraz dobre imię.

BCC prowadzi aktywny lobbing gospodarczy na rzecz rozwoju gospodarki wolnorynkowej, tworzenia dobrego prawa, obrony interesów polskich przedsiębiorców. Z członkami Klubu konsultowali się dotychczas wszyscy prezydenci i szefowie rządu RP. Eksperci BCC współtworzą i opiniują ustawy gospodarcze, uczestniczą w pracach komisji parlamentarnych, przekonują do swoich rozwiązań ministrów i posłów.

– Jak świadczą liczne przykłady, państwo bywa wrogiem przedsiębiorcy – zauważa Bogusław Piwowar, Wicepres BCC, Dyrektor Biura Lobbingu i Edukacji BCC, Wiceprezes ds. Inwestycji BCC. – Dlatego też BCC chroni swoich członków we wszystkich sferach funkcjonowania prawa. Te skuteczne działania wyróżniają BCC spośród innych organizacji pracodawców. Jesteśmy po prostu skuteczni.

Eksperci BCC analizują i piętnują błędy oraz zaniechania rządzących proponując rozwiązania najlepsze dla przedsiębiorczości. Zasługa BCC to m.in.: obniżenie podatku od osób prowadzących działalność gospodarczą z 27% do 19%, wprowadzenie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, uchwalenie ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym. Jedna z ostatnich to odebranie prokuratorom prawa do wszczynania kontrowersyjnych śledztw w sprawie działania zarządów na szkodę spółki (tj. usunięcie art. 585 z Ksh.).

Poza działaniami służącymi całej gospodarce, BCC koncentruje się przede wszystkim na działaniach na rzecz firm-członków BCC, które mają służyć podniesieniu ich konkurencyjności rynkowej oraz wspierać w różnych dziedzinach związanych z prowadzoną działalnością. Ważnym aspektem działalności klubu jest też edukacja członków poprzez dostarczanie informacji z zakresu prawa gospodarczego, zarządzania, marketingu, finansów, itd. Cel ten realizowany jest przez organizację konferencji i seminariów umożliwiających spotkanie z ministrami, posłami, szefami urzędów centralnych, a także wybitnymi ekonomistami i ekspertami. – Łatwiej jest porozumiewać się między sobą w takiej organizacji niż szukać kontaktu poprzez różnego rodzaju ogłoszenia, internet... mówi Zbigniew Niemczycki, Członek Rady Głównej BCC to się też dzieje i będzie się działo. Natomiast jest to, w sposób naturalny, taki link do zawarcia nie tylko przyjaźni, znajomości i koleżeństwa, ale również do wspierania siebie nawzajem. Każdy członek organizacji objęty jest również Polisą Bezpieczeństwa – ochroną interesu gospodarczego firmy np. w sytuacji potrzeby podjęcia działań mediacyjnych w sporach z instytucjami administracyjnymi lub innymi podmiotami życia gospodarczego, a także reprezentowaniem interesów członka w kontaktach z mediami, wymiarem sprawiedliwości, kontrahentami czy innymi instytucjami państwowymi i UE.

Od 2002 roku Business Centre Club reprezentuje interesy pracodawców w Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych i jako związek pracodawców uczestniczy w najważniejszych sprawach społecznych i gospodarczych kraju. Bierze udział w pracach nad projektem ustawy budżetowej, negocjuje z przedstawicielami związków zawodowych ponadzakładowe układy zbiorowe pracy, opiniuje akty prawne i ich projekty, występuje do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie zgodności z Konstytucją ustaw i innych przepisów, podejmuje działania wobec administracji publicznej, samorządów, Sejmu i Senatu na rzecz ochrony interesów gospodarczych swoich członków, występuje z powództwami, wnioskami o ściganie, oskarżeniami prywatnymi, przystępuje do toczących się postępowań w interesie członków BCC.

BCC jest organizacją międzynarodową, wyróżnioną przez Parlament Europejski nagrodą EKES za znaczący wkład w krzewienie integracji i tożsamości europejskiej. Honorowymi członkami BCC są m.in.: José Manuel Barroso, Leszek Balcerowicz, George Bush, Jerzy Buzek, Jacques Chirac, Bill Clinton, Janusz Lewandowski, Margaret Thatcher, Władysław Bartoszewski i Lech Wałęsa. Od początku swojego istnienia BCC propaguje idee odpowiedzialności społecznej firm.

Dla branży kamieniarskiej BCC ma propozycje działań koncentrujących się na: – wspieraniu rozwoju działalności firmy poprzez m.in.: wymianę informacji oraz rekomendowanie firmy członkowskiej wśród blisko 2500 członków BCC poprzez m.in. Portal internetowy, Wydawnictwa BCC (m.in. Rocznik, Najlepsze Firmy); dostęp do rezerwy kadrowej w ramach „Giełdy Fachowców”, spotkań z przedsiębiorcami; – edukacji gospodarczej poprzez zapraszanie przedstawicieli firmy na ponad 20 seminariów, debat i konferencji w roku oraz poprzez wydawnictwa BCC m.in. Biuletyn Specjalny BCC, Magazyn BCC; – poradach ekspertów m.in.: prawnych, podatkowych, w zakresie prawa zamówień publicznych, sprawdzania partnerów gospodarczych i windykacji należności, funduszy europejskich, redukcji kosztów, restrukturyzacji i przekształceń prawnych; – promocji firmy i jej produktów poprzez organizowane przez BCC konkursy: Lider Polskiego Biznesu, Ambasador Polskiej Gospodarki (pod patronatem MSZ) i nagrodę Medal Europejski; – integracji w ramach branży w ramach komisji branżowych BCC; – usługach „centrum biznesu” w siedzibie BCC.

Kontakt:
Business Center Club
pl. Żelaznej Bramy 10, 00-136 Warszawa
tel. (22) 625 30 37, fax (22) 621 84 20
www.bcc.org.pl, e-mail: biuro@bcc.org.pl

przeczytaj cały artykuł

Moje hobby: off road - 6

Autor: Katarzyna Krupa   |   Data publikacji: wtorek, 13 marca 2012 22:57

26Jazda w terenie wymaga pewnych umiejętności, które oczywiście pojawiają się wraz z praktyką. Warto zapoznać się z zasadami techniki jazdy terenowej jak najwcześniej. Opanowanie tych technik z pewnością zwiększy nasze bezpieczeństwo, a opanowanie ich przed znalezieniem się w sytuacji, kiedy stanie się konieczne ich zastosowanie, zapewni nam poczucie, że w sytuacji zagrożenia będziemy dokładnie wiedzieli co robić i, zwyczajnie, nie stracimy głowy, zwiększając nasze szanse na pomyślne i szybkie wydostanie się z tarapatów..

Przedstawimy tu typowe sytuacje, które napotkać możemy na trasie przejazdu oraz metody pokonania przeszkód.

Głębokie koleiny i rowy
Należy być świadomym prześwitu pojazdu oraz położenia jego najniższych punktów. W przypadku znalezienia się w głębokich koleinach lub w rowie, należy pozwolić, aby koła podążały własną drogą w celu uniknięcia nadsterowności. Należy prowadzić pojazd lekko, jednak w gotowości do mocniejszego uchwytu w razie konieczności. Rowy należy przejeżdżać pod kątem, nigdy po linii prostej. Przed wyjazdem w teren należy zapoznać się z kątami natarcia i zejścia pojazdu (była o tym mowa w poprzednich artykułach – patrz KK 4/2011), aby właściwie ocenić możliwości pokonywania przeszkód.

Głęboka woda
Przed wjechaniem do wody należy sprawdzić, czy nie ma w niej zatopionych dodatkowych przeszkód lub większych przedmiotów. A także sprawdzić czy dno jest stałe, czy miękkie. Jeśli nie widać dna, warto pieszo sprawdzić ewentualny tor jazdy kół. Na sterowanie pojazdem może wpływać także ruch wody, czyli nurt, ewentualne wiry wodne i prądy wodne, zwłaszcza te niewidoczne na powierzchni. Należy wyłączyć klimatyzację. Jeśli woda sięga wentylatora, najlepiej wyłączyć silnik i pozwolić mu ostygnąć. W ten sposób elektryczny wentylator nie uruchomi się przy przejeździe przez wodę. Wirujące łopatki wentylatora mogą w wodzie ulec zniekształceniu i uszkodzić chłodnicę. Należy pamiętać, że opony działają jak pływaki i obniżenie ciśnienie sprawi, że samochód lepiej będzie trzymał się podłoża. Zazwyczaj przejazd przez wodę jest bezpieczny w momencie, kiedy poziom wody nie będzie przekraczał poziomu piast i połowy progów drzwi. Ruch samochodu powinien być wolny, spokojny i równomierny, pchający falę dziobową. Jest to o tyle istotne, że fala pchana przed samochodem powoduje niższy poziom wody wewnątrz komory silnika. Zdecydowanie należy unikać zatrzymywania się, a także przyspieszania. Bardzo ważne jest utrzymanie pracy silnika – jeśli woda dostanie się do układu wydechowego, będzie bardzo trudno ponownie uruchomić silnik. Po wyjeździe z wody należy sprawdzić stan hamulców. Aby hamulce odzyskały pełną sprawność należy je osuszyć. Najprostszy sposób to jazda przez pewien czas z lekko wciśniętym pedałem hamulca. Jeśli woda była mętna, bębny hamulcowe powinny być wyjęte i oczyszczone, gdy tylko będzie to możliwe.

Jeżeli w czasie przepraw osie są zanurzone, to mogą zassać wodę przez zawór odpowietrzający lub uszczelki olejowe. Spowodowane jest to podciśnieniem powstającym w czasie gwałtownego schładzania osi. Dlatego jeśli zamierzamy brać udział w przeprawach wodnych, warto podnieść wszystkie rury odpowietrzające powyżej spodziewanego poziomu wody. Dobrym zwyczajem jest pozwolić, aby osie ostygły przed wjechaniem do zimnej wody. Jednak i tak długa jazda po wodzie prawdopodobnie spowoduje konieczność wymiany rozwodnionego oleju w przekładniach. W głębokiej wodzie potrzebne są dobrze dopasowane snorkele, czyli wloty powietrza wyprowadzone z komory silnika ponad spodziewany poziom wody. Jednak poza snorkelami konieczne jest uszczelnienie elektryki komory silnika. W sytuacji awaryjnej, bez snorkela, zabezpieczenie chłodnicy może być wykonane z plandeki. Chodzi o to, aby uniemożliwić przepływ wody przez chłodnicę i przeprowadzić strumień wody pod silnikiem. Brezent należy związać za komorą silnika uważając na gorące elementy układu wydechowego. Jeśli silnik zatrzyma się w wodzie, nie wolno próbować go uruchomić. Najpierw trzeba osuszyć wszystkie części instalacji elektrycznej oraz sprawdzić, czy woda nie dostała się do cylindrów i układów dolotowych.

Podjazd pod górę / zjazd z góry
Pierwszym krokiem powinno być rozpoznanie terenu. przeszkodę należy obejść i obejrzeć. Należy wybrać jak najłatwiejszą drogę, unikając kamieni, pni, dziur, etc., sprawdzić problematyczne zejście i kąt podejścia. Należy sprawdzić co znajduje się na szczycie wzgórza. Warto zabezpieczyć przed poruszaniem się wszystko, co znajduje się wewnątrz pojazdu. Należy jechać w stałym tempie, używając pedała gazu jedynie po to, aby nie zwalniać. Jeśli dojdzie do buksowania kół – zmniejszyć moc na kołach, aby uzyskać przyczepność. W momencie zatrzymania się na wzgórzu, należy użyć hamulca i sprzęgła. Następnie zwolnić hamulec i docisnąć sprzęgło. W żadnym wypadku nie należy używać hamulca zjeżdżając w dół! Jeśli dojdzie do zablokowania kół, samochód może stracić sterowność. Efektem może być niekontrolowane zsuwanie się bokiem, a nawet przewrócenie się pojazdu. Zjazd ze zbocza będzie przebiegał spokojnie i bezpiecznie, jeśli będzie prowadzony po linii prostej i na biegu. W celu uzyskania powolnego, jednostajnego schodzenia w dół ze wzniesienia stosuje się tylko hamowanie silnikiem. W przypadku utraty przyczepności należy lekko przyspieszyć w celu ponownego zdobycia kontroli nad torem jazdy. Jeśli podczas zjazdu zdarzy się użycie hamulca i wystąpi poślizg kół, należy natychmiast puścić hamulec. Mimo że jest to sprzeczne z instynktem, to jedyny sposób na odzyskanie trakcji. Należy uważać, aby samochód nie zaczął zsuwać się bokiem, gdyż może to doprowadzić do jego przewrócenia.

Wysoka trawa
Wysoka trawa może być bardzo niebezpieczna. Może owinąć się wokół koła pasowego, zatkać chłodnicę, zapalić się od rozgrzanej rury wydechowej, albo ukryć niebezpieczne przeszkody lub dziury. Dlatego należy zachować szczególną ostrożność podczas przejazdu.

Błoto
Skuteczność pokonywania tej przeszkody zależy od bieżnika w oponach. Im bardziej agresywny bieżnik, tym większe prawdopodobieństwo powodzenia. Jednak nawet najbardziej agresywny bieżnik nie poradzi sobie z mokrą gliną. Aby uzyskać lepszą przyczepność można stosować obracanie kierownicy w lewo i prawo. Kluczem do sukcesu jest jednak stała prędkość. Należy unikać częstej zmiany biegów i przyspieszania. Można także obniżyć ciśnienie w oponach o połowę, co zwiększy powierzchnię styku opony z podłożem i poprawi przyczepność. Po przejechaniu głębokiego błota należy sprawdzić hamulce. Warto też usunąć błoto z nadwozia, gdyż może mieć niekorzystny wpływ na lakier i zabezpieczenie antykorozyjne. Niewątpliwie pomoże w tym myjnia ciśnieniowa.

Przejazd po kamieniach
Najbardziej narażoną na uszkodzenia częścią opony jest jej ściana boczna i dlatego trzeba ją szczególnie chronić. Dlatego na duże kamienie należy najeżdżać prosto. Zalecana jest mała, stała prędkość na niskim biegu z nogą zdjętą z pedału sprzęgła. Przy manualnej skrzyni biegów, hamulca należy używać tylko wtedy, kiedy jest to uzasadnione. Ze względu na swoją charakterystykę automatyczne skrzynie biegów słabiej hamują silnikiem, można więc delikatnie dohamowywać przy zjazdach. Ważne jest aby przewidywać, którędy toczą się wszystkie koła i w razie wątpliwości przesunąć kamienie, lub zasypać dziurę, niż ryzykować zablokowanie koła w jakiejs sczenilinie

Piasek
Wilgotny lub mokry piasek nie stanowi większego problemu. Jeśli na piasku wyraźnie widoczne są ślady opon, oznacza to, że piasek jest twardy. Ale jeśli ślady opon są niewyraźne i zasypane oznacza to, że piasek jest miękki. Należy też sprawdzić, czy nie ma suchego i grząskiego piasku pod twardą, ale cienką, wierzchnią skorupą. W takim przypadku należy unikać jazdy tym samym torem, co poprzedzający samochód. Zwiększa to szanse na bezproblemowy przejazd przez tę przeszkodę. Jednak przede wszystkim należy pamiętać o złotej zasadzie poruszania się po miękkim piasku: stałe tempo, żadnych hamulców i ostrych skrętów. Ruszać należy powoli, nawet z wykorzystaniem poślizgu sprzęgła, a przy skrzyni automatycznej należy użyć drugiego biegu. Nigdy nie należy zmieniać biegu lub doprowadzać do poślizgu sprzęgła pod obciążeniem – spowoduje to szybkie zatrzymanie się pojazdu. Może zdarzyć się, że aby uzyskać wymagany rozpęd, potrzebny będzie rozbieg. Należy robić to na najniższym biegu ponieważ moc przekazywana na koła jest tu istotniejsza niż prędkość przejazdu. Zalecane jest też, podobnie jak przy jeździe po błocie, obniżenie ciśnienia w oponach. Należy uważać, by nie dopuścić do buksowania kół, gdyż niewątpliwie spowoduje to szybkie zakopanie i unieruchomienie pojazdu. Jeśli dojdzie do zatrzymania się auta, należy najpierw wysiąść i ocenić sytuację ponieważ próba wyjechania „na siłę” może tylko pogorszyć sytuację. Przy pokonywaniu wydmy należy utrzymywać prosty tor podjazdu i zjazdu, nie trawersować i nie wjeżdżać na szczyt na ślepo. Teren piaszczysty (pustynny) najłatwiej jest oceniać, gdy słońce jest nisko lub gdy reflektory umieszczone wysoko na pojeździe. Nigdy nie wolno kontynuować jazdy w czasie burzy piaskowej! W takim przypadku należy bezwzględnie zaparkować pojazd z wiatrem i przeczekać. Jeśli jeździmy regularnie w piaszczystym terenie, należy zainwestować w długą łopatę.

Śnieg
Sekretem jest zastosowanie na tyle niskiego biegu, aby utrzymać równe obroty silnika, wykorzystać moment pędu i unikać niepotrzebnej zmiany biegów. Należy też mieć na uwadze, że śnieg ukrywa przeszkody: kamienie, kłody, zamarznięte strumienie, itp. Warto prowadzić pojazd po najwyższej części wybranej drogi starając się unikać zbliżania do rowów. Aby uniknąć utraty przyczepności podczas wspinania się na wzniesienie należy poruszać kierownicą w prawo i w lewo. Jadąc po lodzie nie należy zmieniać biegu. Jazda po błocie pośniegowym, w mrozie, może spowodować utworzenie się pokrywy lodowej wokół układu kierowniczego i elementów zawieszenia. To zmniejsza wydajność tych układów.

Natura
Zjeżdżając z asfaltu zatroszcz się o przyrodę. Nie twórz nowych ścieżek – korzystaj z istniejących. Napęd na cztery koła lepiej rozkłada siłę napędu i mniej niszczy podłoże niż napęd na dwa koła. Nie stosuj opon z bardziej agresywnym bieżnikiem niż jest to konieczne. Zminiejsz ciśnienie w oponach w czasie pokonywania grząskiego terenu. Nie podróżuj w dużych grupach – uszanuj spokój dzikiej przyrody.

przeczytaj cały artykuł

Plagiaty i dłużnicy: odsłona druga

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: czwartek, 01 marca 2012 22:58

04Plagiat (łac. plagium – kradzież) skopiowanie cudzej pracy/pomysłu (lub jej części) i przedstawienie pod własnym nazwiskiem, np. obrazu, grafiki, fotografii, odkrycia, piosenki, wiersza, wynalazku, pracy magisterskiej, pracy doktorskiej, publikacji naukowej. źródło: pl.wikipedia.org

UWAGA! Kurier Kamieniarski nie ma nic wspólnego z firmą CST. „Chiński magazyn kamieniarski” nie jest w żaden sposób powiązany z Kurierem Kamieniarskim.

Przed kilkoma laty, na targach KAMIEŃ jeszcze we Wrocławiu, do biura organizatora przyszedł wzburzony wystawca. Kilka stoisk dalej ktoś próbował sprzedawać narzędzia wykonane według jego autorskiego projektu. Co więcej: nawet nie wysilił się na zrobienie własnych ulotek, tylko rozdawał kserokopie pierwowzoru z nieudolnie wkomponowanymi w stopkę adresową własnymi danymi. Wtedy, przy udziale organizatorów, sprawa zakończyła się szybko i skutecznie. I był to przypadek, można powiedzieć, incydentalny w tamtym okresie.

Teraz problem ten zatacza coraz szersze kręgi. Ilu z nas spotkało się z kopiowaniem własnych pomysłów przez konkurencję? Ileż razy widzieliśmy tę samą maszynę, pomalowaną tylko na inny kolor i z inną nazwą, u różnych dostawców? Ileż razy widzieliśmy pomniki wykonane według naszych projektów w katalogach zagranicznych dostawców? Zwłaszcza dostawców z pewnego dużego azjatyckiego państwa.

05a

Jednak nim rok dobiegł końca w skrzynkach na listy naszych czytelników pojawił się znów ów magazyn. I to też jeszcze nie koniec. Na początku marca do skrzynek e-mail przyszło kolejne wydanie „Chińskiego magazynu kamieniarskiego” jako załącznik do wiadomości, w której treści napisano m.in.: „It is published by CST which belongs to the biggest and most authoritative Poland stone magazine Kurier Kamieniarski” (tłumaczenie na końcu artykułu). Zaprzeczam. Nie ma żadnych związków, ani zależności pomiędzy Kurierem Kamieniarskim a CST czy wspominanym magazynem.

Na stronach tego magazynu pojawiły się również adresy wielu polskich firm. Trudno zgadnąć skąd te adresy pochodzą ponieważ w Polsce chyba nie istnieje KOPALNIA PLASKOWCA, zwłaszcza w zestawieniu z nazwiskiem znanego polskiego kamieniarza. Zwyczajowo również imiona, nazwiska i nazwy miejscowości pisane są z dużej litery. Nie wydaje mi się także prawdopodobne, aby duży i znany dostawca sam dodał sobie w nazwie „Kolorowa Okładka”.

Ale i to nie koniec. Na jednej ze stron magazynu znajduje się reklama firmy CST z warszawskim adresem oraz adresem strony internetowej. Wchodząc na podaną stronę internetową znów déja vu. Układ strony jest kopią strony www.KurierKamieniarski.pl, a ikony użyte do nawigacji po serwisie są „żywcem zerżnięte” ze strony Kuriera. Projektant strony zagalopował się w kopiowaniu tak dalece, że nawet nie zauważył, że na swojej stronie dodał logo wydawcy Kuriera – firmy Geoservice-Christi. No chyba, że był to efekt zamierzony, mający uwiarygodnić firmę CST. I tym razem zapewniam, że ani Kurier Kamieniarski, ani Geoservice-Christi nie firmuje tego przedsięwzięcia.

Przestrzegam zatem przed działalnością takich firm. Zarówno zagranicznych, jak i zarejestrowanych w Polsce. A także przed działalnością naszych rodzimych przedsiębiorców świadczących usługi dla zagranicznych firm posuwających się do plagiatu lub podszywających się pod polskie marki. Prosimy o rozważne obdarzanie zaufaniem nowych kontrahentów oferujących usługi pod znanymi szyldami. A jeśli sądzą Państwo, że Was to nie dotyczy, to dodam, że układ niektórych reklam we wspominanym magazynie też wydał mi się znajomy...

* Tłumaczenie redakcyjne: It is published by CST which belongs to the biggest and most authoritative Poland stone magazine Kurier Kamieniarski – Jest on (Chiński magazyn kamieniarski – przyp. red.) wydawany przez CST, które należy do największego i najbardziej autorytatywnego polskiego magazynu kamieniarskiego Kurier Kamieniarski.

przeczytaj cały artykuł

Plagiaty i dłużnicy: odsłona pierwsza

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: czwartek, 01 marca 2012 22:57

04Dłużnicy to zmora każdego przedsiębiorcy. Niestety również i w naszej branży. Ileż to razy środki zamrożone w towarze dostarczonym niewypłacalnemu klientowi stanowiły o możliwościach naszej firmy? A raczej braku możliwości – na opłacenie własnych zobowiązań, na nową inwestycję, nowy zakup towaru, rozbudowę zakładu, zdolność kredytową...

Z redakcją Kuriera Kamieniarskiego skontaktował się przedsiębiorca z Dolnego Śląska. Opowiedział niepokojącą historię – wielowątkową i wielopłaszczyznową.

Historia opowiada o pewnym przedsiębiorcy z okolic Strzegomia. Nazwijmy go pan K. W wynajętym zakładzie, przez kilkanaście miesięcy od początku 2010 roku, pan K. świadczył usługi obróbcze. A że rok 2010 był łaskawy dla budowlanki można przypuszczać, że biznes kręcił się nie najgorzej. Potwierdzać by to mogła również wielkość zamówień na narzędzia i materiały eksploatacyjne – choćby tych składanych w firmie naszego rozmówcy. Jednak przez te kilkanaście miesięcy pan K. dał się poznać jako niezbyt rzetelny płatnik – za to niezły mówca. Na pytania o płatności potrafił przytoczyć mnóstwo powodów, dla który biznes idzie kiepsko, a płatności owszem będzie się starał realizować, ale w terminie późniejszym. Wierzycieli było coraz więcej, przybywało niezapłaconych faktur, zadłużenie rosło. W pewnym momencie firma pana K. zaprzestała działalności. Ponoć głównym powodem było wypowiedzenie umowy najmu zakładu – ponoć z jednego z wyżej wymienionych powodów.

Ale podstawowa umiejętność wyszukiwania w internecie wystarczy, by odkryć, że pan K. ma udziały również w innych spółkach lub pełni funkcje w zarządach albo radach nadzorczych innych spółek w okolicy. Spółek zajmujących się bardzo zbliżoną, żeby nie powiedzieć taką samą, pieniądze. Jednak odpowiedzi na pytania o zaległe płatności zmieniły się. Teraz pan K. twierdził, że długi tamtej spółki już go nie dotyczą, bo tamtą spółkę sprzedał.

Dlaczego o tym piszemy?
Branżę kamieniarską otacza opinia bardzo etycznej, a kamieniarz to człowiek wiarygodny, u którego „słowo cenniejsze od złota”. Dlatego chcemy się temu tematowi przyjrzeć dokładniej i do następnego numeru Kuriera zebrać więcej materiałów. Liczymy też na Państwa odzew. Po pierwsze: by nierzetelnym płatnikom nie żyło się łatwo. Po drugie: w przytoczonej historii istnieje prawdopodobieństwo, że szacowana łączna wielkość zakupów narzędzi mogłaby wystarczyć dla więcej niż jednej firmy, a to jest jeszcze mniej eleganckie. Po trzecie: choć w internecie aż roi się od ogłoszeń typu „zadłużoną spółkę kupię” nie zawsze sprzedaż spółki oznacza bezradność wierzycieli i bezkarność dłużnika – pisała o tym niegdyś Gazeta Wyborcza. Wystarczy na jej portalu wpisać w wyszukiwarkę „kupię spółkę z długami”.

Ten temat będzie kontynuowany w następnym numerze Kuriera .

przeczytaj cały artykuł
Strona 232 z 241
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-05-20 00:00:00
Sprzedam: przecinarkę Promasz PW1TK-600, przecinarkę Promasz PDK-01-400, kruszarkę Abra, piaskarkę Abra Junior, ploter tnący Jaguar V, przecinarkę DK 200/350, kompresor Atlas Copco, przecinarkę SIRI 340. stanley.spakowski@gmail.com, Tel. 506 071 887

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.