Z branży

W związku z... 2023

Autor: Krzysztof Skolak PZK   |   Data publikacji: poniedziałek, 19 grudnia 2022 13:54

121_new-year-7410988_1920.jpg

Czas jest bez wątpienia najważniejszym zasobem, z jakim mamy do czynienia. Widzimy to dokładnie kalkulując koszty produkcji, planując zadania, ustalając terminy. Widzę to również pisząc te słowa, bo aż trudno uwierzyć, że już minął kolejny rok.

Dla Polskiego Związku Kamieniarstwa był to rok intensywny. Po dwóch latach lekkiego, wymuszonego sytuacją, zwolnienia w końcu można było wrócić do pełni aktywności. Wśród działań, o których chciałbym dziś wspomnieć, na pierwszy plan (choć może czytelnicy już zauważyli, że dla mnie to zawsze priorytetowe działanie) wysuwa się edukacja. Propagowanie nauki zawodu kamieniarz w szkołach branżowych, kursy i egzaminy czeladnicze oraz mistrzowskie, warsztaty obróbki kamienia, pokazy i konferencje, zaangażowanie w zawody EuroSkills i Worldskills, to tylko hasła, a pod każdym z nich kryje się wielkie zaangażowanie ludzi Związku.

Dlaczego uważam, że edukacja jest tak istotna? Inwestując w siebie, swoich pracowników lub nawet w potencjalnych pracowników, jakimi są uczniowie budujemy kapitał. Nie jest odkryciem, że na kapitał składają się, obok zasobów pieniężnych i środków produkcji, właśnie zasoby intelektualne, czyli przede wszystkim wiedza i umiejętności. O ile środki pieniężne można zazwyczaj jakoś zdobyć, również środki produkcji są do kupienia, to bez profesjonalistów w firmie nie będzie efektów. A tę intelektualną część zasobów buduje się znacznie dłużej i bardzo rzadko jest do kupienia. Profesjonalizm jest niezbędny, by można było mówić o jakości, efektywności, rozwoju. W warunkach dużej konkurencji jest on niezbędny, by mówić w ogóle o trwaniu.

Dlatego cieszy każdy uczeń w szkołach branżowych i każdy mistrz, który decyduje się przyjąć go do swojego zakładu. Cieszy każdy kamieniarz, który postanawia zweryfikować swoją wiedzę i umiejętności, przystępując do egzaminów. Cieszy każdy uczestnik kursów i warsztatów, otwierający się na wiedzę i gotowy dzielić swoim doświadczeniem. Budujące jest, że rośnie grono biorących udział w konferencjach towarzyszącym zjazdom PZK, czy też tym towarzyszącym targom.

Przy okazji zmiany kalendarza, na rok 2023 życzę wszystkim zawodowo otwartości na nowe, mnóstwa okazji do poznawania tajników naszego pięknego zawodu, inspirujących spotkań, ciekawych podróży, wielkiej satysfakcji i wymiernych korzyści z pracy. A nie zawodowo – by w równowadze z obowiązkami, być z rodziną, oddawać się innym pasjom i mieć do tego zdrowie i czas.

przeczytaj cały artykuł

Centrum Informacji Naukowej i Biblioteka

Autor: Kurier Kamieniarski   |   Data publikacji: poniedziałek, 19 grudnia 2022 11:21

kk121_44_01.jpg

Nagroda Roku SARP za rok 2011 za najlepszy obiekt wzniesiony ze środków publicznych, nagroda w konkursie „Życie w architekturze” magazynu Architektura Murator dla najlepszego budynku wzniesionego w latach 2000-2012, Grand Prix w konkursie architektonicznym tygodnika Polityka, nominacja do Mies van der Rohe Award 2013 nagrody Unii Europejskiej dla Architektury Współczesnej.

Tym razem postanowiłem pokazać ten znany i wielokrotnie nagradzany obiekt z Katowic. Prosta bryła obiektu sprawdziła się doskonale, a obiekt – nazywany „Rudzielcem” – jest powszechnie lubiany przez mieszkańców.

Trudnego zadania zaprojektowania budynku podjęło się biuro architektoniczne HS99 z Koszalina. Trzeba było zaprojektować obiekt,który uporządkuje urbanistycznie teren kampusu uniwersyteckiego wpisując się w zróżnicowany kontekst architektoniczny, a przy tym stworzyć wyrazisty budynek, który odpowie na potrzeby nowoczesnej biblioteki akademickiej.

W zakresie elewacji architekci z HS99 zdecydowali się na zastosowanie kamienia – czerwonego piaskowca Rubin z Indii o fakturze łupanej. Według zaproponowanej koncepcji zadecydowano się na kolor czerwony nawiązujący do starej śląskiej zabudowy i pobliskich budynków.

kk121_44_02.jpg

Monolityczna bryła budynku złożona jest z dwóch prostopadłościanów, których wysokość dostosowano do sąsiedniej zabudowy. Niższy odpowiada średniej wysokości budynków na terenie kampusu uniwersyteckiego, natomiast wyższa część podkreśla rangę miejsca i funkcji. W tej części obiektu mieści się zamknięty księgozbiór. Siedmiokondygnacyjny budynek posiada 4004 wąskie tzw. okna szczelinowe, które dają efekt stonowanego światła.

Inwestycję zrealizowało konsorcjum Mostostal Warszawa i Acciona Infraestructuras. Obiekt został oddany do użytku w 2011 roku. Budowa trwała 2 lata i kosztowała 79 mln złotych, z czego prawie 53 miliony to dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej.

przeczytaj cały artykuł

W związku z... Targi A.D. 2022

Autor: Krzysztof Skolak PZK   |   Data publikacji: niedziela, 13 listopada 2022 14:34

 

W codziennym wirze spraw, które składają się na nasze życie biznesowe i które nierzadko pochłaniają nas bez reszty, warto na chwilę się zatrzymać i dać sobie szansę spojrzenia z trochę innej strony. A okazji ku temu jest całkiem sporo.

Kilka wydarzeń w roku organizuje Polski Związek Kamieniarstwa. Od kilkugodzinnych po jedno – dwu – trzydniowe, czasami on-line, zazwyczaj twarzą w twarz, spotykamy się budować sieć kooperacji, wymiany doświadczeń, zdobywania wiedzy, podnoszenia kwalifikacji. Okazją do spotkań są również różne wydarzenia organizowane przez firmy dla swoich klientów. Dni otwarte, jubileusze, spotkania integracyjne stały się dość powszechne i również dają okazję do spotkań zarówno biznesowych, jak i towarzyskich. Spotkania w końcu od zawsze są istotnym aspektem targów kamieniarskich.
Kalendarz tych wszystkich wydarzeń jest znacznie bogatszy, niż miało to miejsce jeszcze kilkanaście lat temu, co z jednej strony potwierdza potrzebę ich organizacji, z drugiej często zmusza do dokonywania wyborów. Każde ze spotkań ma swoją specyfikę, dlatego ich większa liczba pozwala dopasować decyzję o udziale do swoich indywidualnych potrzeb.

Jedne wydarzenia są typowo biznesowe, pozwalają zapoznać się z jakąś ofertą. Na innych możemy się czegoś dowiedzieć, nauczyć. Jeszcze inne wiążą się przede wszystkim z budowaniem relacji, integracją. Wszystkie pomagają nawiązywać kontakt, budować relacje. Każdy z przedstawionych aspektów jest ważny, niekiedy łączą się ze sobą, każdy z nich jest potrzebny i każdy daje jakieś szanse.
Listopad to tradycyjnie czas spotkań na targach kamieniarskich. Choć rola targów w dobie szybkich autostrad, tanich samolotów, podróży bez paszportu mocno się zmieniła, to ciągle dają największe możliwości spotkania się szerokiego grona przedstawicieli branży w tym samym miejscu i czasie. Oprócz tradycyjnego zadania, jakim jest prezentacja firmy i jej oferty, rozwijają się i zyskują na znaczeniu inne aspekty imprezy targowej. Jednym z tych aspektów jest integracja, zwyczajne spotkania sprzedawców i ich (byłych, obecnych lub przyszłych) klientów, zarówno na stoiskach targowych, na wieczorze branżowym, czy też wieczorami „gdzieś w mieście”. Powoli rośnie również grono profesjonalistów, dla których ważny jest inny, moim zdaniem kluczowy punkt imprez tego typu: edukacja.

W ramach imprez towarzyszących targom organizowane są – poruszające bardzo szeroką tematykę branżową – konferencje. Często jest to jedyna możliwość uzyskania wiedzy w danej dziedzinie, podjęcia dyskusji, nawiązania kontaktu z fachowcem danej dziedziny. Jednym z takich inicjatyw jest organizowana przez Instytut Łukasiewicza i Polski Związek Kamieniarstwa „Debata o Kamieniu”, do udziału w której serdecznie namawiam. Spotkanie odbędzie się drugiego dnia (24 listopada) targów STONE 2022 w Poznaniu, a udział w nim nie wymaga wcześniejszej rezerwacji. Z poruszaną tematyką można zapoznać się na stronie PZK (www.kamieniarze.org.pl).
Obok spotkania wystawców, debaty, Turnieju Regionów, najbardziej cieszę mnie, że stoisko związkowe po 2 latach przerwy znowu pozwoli nam odbyć wiele ważnych rozmów, poruszyć nurtujące problemy, pochwalić sukcesami, poszukać optymistycznych znaków na kolejny sezon.

Do zobaczenia w Poznaniu!

 

 

przeczytaj cały artykuł

Zacznijmy rozmawiać

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: niedziela, 13 listopada 2022 14:26

kk120_S44_03.jpg

Przed, w trakcie i po każdych targach słyszymy głosy, że kamieniarze nie mają po co przyjeżdżać do Poznania, ponieważ nie ma architektów, czyli potencjalnych decydentów wskazujących na zastosowanie kamienia, jego pochodzenie, właściwości użytkowe itd. Grupa ta stała się dosyć zmitologizowana – gdzieś są, czegoś chcą i ciągle się czepiają – przesiadują daleko, powiedzmy na Olimpie, i rozmyślają o tym, jak tu NIE zastosować kamienia.

Od dawna przyglądam się specyfikacjom, jakie mają być podstawą dla dostaw wyrobów kamieniarskich. Spotykam w nich wiele niejednoznaczności, które powodują, że na podstawie tych dokumentów w zasadzie nie sposób dostarczyć wyrobu lub ewentualnie dostarczony kamień nie powinien zostać do danego zadania przeznaczony.

Przyczyn sytuacji jest tu kilka. Jedną z nich upatruję w ciągłym braku wypromowania niezależnego miejsca, gdzie osoby zajmujące się projektowaniem mogą otrzymać niezbędną wiedzę. Takie osoby często trafiają do przedsiębiorców, którzy powinni w sposób profesjonalny doradzić, dobrać i zaproponować odpowiednie rozwiązania na wstępnym etapie koncepcji obiektu. Najczęściej jednak podpowiedzi koleżanek i kolegów z naszej branży kończą się katastrofą – wskazania służą partykularnym interesom: wyłączność na materiał, możliwość osiągnięcia wysokiej marży.
Powyższe podejście ma znamiona patologii, zamiast przedstawienia najlepszego rozwiązania, przedstawia się najbardziej korzystne dla firmy dostarczającej materiał. Po kilkukrotnym zetknięciu się z tego typu przedsiębiorcą oczywiste jest, że następny projekt powstaje z betonu lub ceramiki.

Z powyższych przyczyn musimy przenieść rozmowę z projektantami na nowy poziom, żeby mieli oni wsparcie w naszej branży, zaowocuje to zwiększeniem ilości dobrych projektów i pojawieniem się kamienia w większej ilości realizacji.
W tym celu porozmawiajmy. Najbliższa możliwość pojawi się na nadchodzących Targach Stone, gdzie Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego oraz Polski Związek Kamieniarski przy czynnym udziale organizatora Targów Branży Kamieniarskiej STONE 2022 zorganizowali wydarzenie „Debata o kamieniu”. Zapraszam serdecznie do udziału w spotkaniu.

#michalfirlej

przeczytaj cały artykuł

Rozmowa przy kawie z Pawłem Szambelanem

Autor: Dariusz Wawrzynkiewicz   |   Data publikacji: niedziela, 13 listopada 2022 12:52

Oczywiście, że jest wiele osób, którym Kurier Kamieniarski zawdzięcza swój jubileusz. Trudno byłoby wymienić wszystkich bez obawy, że ktoś zostanie pominięty. To wcześniejsi redaktorzy. To autorzy, dzięki którym Kurier dostarcza wiedzy, rozrywki i informacji z branży. To przede wszystkim reklamodawcy. Przez 25 lat na łamach Kuriera pojawiło się tak wiele firm, że wszystkich nie dałoby się wymienić. Wszystkim bardzo dziękuję!

I zapewniam, że postaram się osobiście dotrzeć do każdego, by złożyć podziękowania za te lata. Ze względów osobistych wspomnę tylko nieżyjącego już Bruna Dowgirda, który był moim mentorem, przyjacielem i pierwszym przewodnikiem po kamieniarskim świecie – przez niego i dzięki niemu jestem tu, gdzie jestem.

Kurier Kamieniarski powstał z potrzeby i kalkulacji w Geoservice-Christi, który był organizatorem słynnych targów kamieniarskich KAMIEŃ. W 1997 roku, kiedy Internet w Polsce jeszcze raczkował, a podstawą komunikacji był tradycyjny list i faks, Andrzej Kwieciński, ówczesny pracownik Geoservice-Christi, wpadł na pomysł, że skoro i tak trzeba wysyłać informacje do wystawców, to czemu na tym nie zarobić. I tak narodził się „Kurier Kamieniarski – Kwartalnik ogłoszeniowy”, który ukazywał się cztery razy w roku.

Moje spotkanie z kamieniarstwem też miało miejsce w 1997 roku. Pracowałem wtedy w Atrium Centrum Ploterowe w Opolu, gdzie między innymi zajmowałem się przygotowywaniem udziału firmy w imprezach targowych. Wśród nich znalazły się targi w Wałbrzychu, gdzie zawarłem pierwsze znajomości z kamieniarzami i kamieniem. Potem były targi we Wrocławiu, również jako wystawca. W 2003 roku zakończyłem pracę w Atrium i założyłem własną agencję reklamową. Poinformowałem o tym firmy, z którymi miałem okazję współdziałać. Widać organizator targów, Geoservice-Christi, dobrze wspominał współpracę ze mną jako wystawcą, bo jakiś czas później zadzwoniła do mnie Gosia Sołtys z informacją, że razem z prezesem Brunem Dowgirdem mają dla mnie propozycję udziału w organizacji targów. I tak w roku 2003 pojawiłem się na targach KAMIEŃ we wrocławskiej Hali Stulecia jako człowiek od rozładunku maszyn i innych eksponatów przyjeżdżających na targi kamieniarskie.
Kiedyś, na wiosennych targach TRAK we Wrocławiu, Bruno Dowgird wspomniał o perypetiach z drukiem i wysyłką Kuriera Kamieniarskiego. Miałem spore doświadczenie z poligrafią oraz mailingiem (wysyłką listów w ilościach kilkutysięcznych), więc zaproponowałem, że mogę się zająć drukiem i dystrybucją Kuriera. Sprawdziłem możliwości, przedstawiłem ofertę i w czerwcu 2005 roku wydrukowałem i wysłałem swój pierwszy numer Kuriera.
W tym czasie Kuriera redagował Marcin Walkowiak. Kiedy w grudniu 2009 roku Marcin zakończył pracę, to mnie zaproponowano przejęcie obowiązków przygotowywania gazety. I tak od wiosennego numeru zostałem redaktorem prowadzącym Kuriera Kamieniarskiego – jak to nazwała ówczesna prezes Geoservice-Christi, Krystyna Banaszczyk. W zasadzie od tego momentu można powiedzieć, że jestem w branży. Nie, to chyba za mocno powiedziane. Chyba lepiej będzie powiedzieć: jestem bliżej branży kamieniarskiej.

Ważne jest, żeby identyfikować się z branżą, o której się pisze. I trzeba być wewnątrz niej, żeby pisać ciekawie dla osób, do których gazeta jest adresowana. Czasopismo branżowe to nie tabloid ani pismo modowe. Nie może sobie pozwolić na pisanie ogólników, frazesów, a zwłaszcza głupstw. Dlatego od samego początku starałem się rozumieć, o czym piszę, poznawać branżę, poznawać kamieniarską robotę. Do tej pory każdy artykuł, który ukazuje się w Kurierze, konsultuję z kimś, kto zna tematykę poruszaną w tekście.

Kiedy w Kurierze zaczęły pojawiać się teksty? To łatwo sprawdzić, ponieważ historia Kuriera, wszystkie numery gazety, są na stronie www.kurierkamieniarski.pl.

Jakieś teksty przewijały się zawsze. Choćby reportaże z targów czy artykuły pisane przez reklamodawców albo relacje z wydarzeń branżowych. Każdy z redaktorów starał się dodać jakiś artykuł do każdego numeru. Nawet krzyżówki bywały. Na zwiększenie liczby tekstów postawił Marcin Walkowiak. Pamiętam, że na jego prośbę w 2005 roku napisałem artykuł o skamieniałościach – napisany po wizycie w Krasiejowie na wykopaliskach archeologicznych, gdzie odkryto kości dinozaurów. To był mój pierwszy tekst do Kuriera. A od 2010 roku, kiedy zostałem redaktorem prowadzącym, starałem się zmienić wizerunek Kuriera, żeby przestał być postrzegany jako „gazetka reklamowa”. Zacząłem zabiegać o zwiększenie liczby artykułów, nawiązywałem współpracę z nowymi autorami, sam zacząłem odwiedzać firmy kamieniarskie i zakłady rzemieślnicze, by wyszukiwać nowe tematy i słuchać o czym chcą czytać nasi czytelnicy. Starałem się być blisko branży. Brałem udział w wydarzeniach branżowych i je relacjonowałem. W Kurierze pojawiły się cykle artykułów. Celem nadrzędnym była zmiana stereotypów – kamień to nie tylko nagrobki! Niektórzy mówią, że od tamtej pory jest co poczytać. Ostatnio stawiam na mocną promocję polskich kamieni, bo „cudze chwalicie, a swego nie znacie”.
Kolejnym ważnym momentem było twoje, Darku, dołączenie do zespołu redakcyjnego w 2014 roku. Wprowadziłeś nowe spojrzenie i skłoniłeś mnie do zmiany Kuriera z kwartalnika na dwumiesięcznik. To był dobry pomysł!

Właścicielem Kuriera Kamieniarskiego zostałem w marcu 2016 roku. Od 2009 roku losy Geoservice-Christi były trudne. Wszyscy pamiętamy przepychanki między Wrocławiem a Poznaniem, próby wspólnej organizacji Kamień-Stone. To doprowadziło do likwidacji Geoservice-Christi, a ja otrzymałem propozycję odkupienia tytułu. Zmiana właścicielska dla mnie zmieniła wszystko. Postawiłem wszystko na jedną kartę: tworzenie Kuriera stało się moim głównym i jedynym zajęciem. Do tej pory Geoservice-Christi, jako właściciel, decydował o kształcie gazety, o poruszanej tematyce, czy nawet o sposobie komentowania faktów. Od tego momentu można było pisać o wszystkim, obiektywnie, bezstronnie – bez podejrzeń o faworyzowanie jakichś firm, producentów lub wydarzeń.

Nie lubię pytań o przyszłość branży, ponieważ nie czuję się w tym zakresie kompetentny. Uważam, że jestem od tego, żeby obserwować rzeczywistość i ją opisywać, a nie wróżyć, w którym kierunku pójdzie. Bardzo bym się natomiast cieszył, gdyby osoby pracujące w branży miały zawsze szacunek dla kamienia. Żeby nie traktowały go jako tworzywo, które podaje się maszynom. Bo maszyny dają wielkie możliwości, ale niestety praw natury nie oszukają. Kamień ułożony na maszynie zostanie obrobiony zgodnie z wolą operatora, ale to, czy gotowy wyrób w pełni wykorzysta piękno i trwałość kamienia, zależy wyłącznie od wiedzy osoby, która ten kamień na maszynie ułoży.

Zakłady się zmieniają nie tylko od strony technologicznej. Dużo zmian jest za sprawą zmian pokoleniowych. Dzieci starych kamieniarzy weszły do firm i powoli to ich poglądy na prowadzenie biznesu zaczynają dominować. Większość, poza wiedzą zdobytą i współczesnym widzeniem świata, ma również wpojone zasady, jakimi kierowali się rodzice: „słowo droższe od pieniądza” i szacunek do kamieniarskiej roboty. Szczególnie, jeśli decyzją rodziców swoją pracę w zakładzie zaczynali od najprostszych kamieniarskich prac. Jak każdy młody człowiek, chcą po swojemu ustalać zasady. Czasami szukają własnych ścieżek. I może to wyglądać jakby odrzucali stare wartości. Ale jeśli przeszli drogę, o której mówiłem przed chwilą, to te wartości podstawowe – szacunku do pracy, materiału i klientów – w nich tkwią.
Chyba w roku 1998 na stoisku targowym w Wałbrzychu młody, pełen werwy opowiadałem o zaletach, dokładności i szybkości wykonywania napisówek z pomocą plotera i piaskarki. Naprzeciw mnie stanął potężny gość o spracowanych, wielkich dłoniach. Zaskoczony szybkością i dokładnością zapytał, ile kosztuje jedna litera. To było chyba kilkadziesiąt groszy. Z kamieniarza zeszło powietrze. Ze smutkiem powiedział, że musi wyceniać jedną literę na 2,50 zł. Jako młokos poczułem satysfakcję z dobrze przeprowadzonej prezentacji. I wtedy kamieniarz rzucił: „Ale moja litera ma duszę.” W tym momencie ze mnie zeszło powietrze. Miał rację. Siła tego argumentu zmiażdżyła mnie. Te słowa towarzyszą mi do dziś i chyba stały się kamieniem węgielnym mojego patrzenia na kamieniarstwo: technologia technologią, ale kamień trzeba kochać, czuć i słuchać.

 120jub2.png

 

 

przeczytaj cały artykuł
Strona 13 z 44

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

noimage
2026-08-18 00:00:00
Tablice-nagrobkowe.pl plexi, konglomeraty. Henryk Moćko tel. 503 33 46 46

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 3.800 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 3.800 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.