
– Naszym założeniem było stworzenie minimalistycznego znaku, który dzięki swej surowej formie będzie zarówno rozpoznawalny, jak i łatwy w eksploatacji. Trzy ustawione po sobie prostokąty ilustrują materiał wyjściowy i podstawową jednostkę kamieniarzy - slaby. Dzięki gradacji wielkości płaski sygnet zyskał na przestrzenności – zespół projektowy Ewelina Cis i Konrad Maciejewicz z Warszawy.
Temat nowego logotypu dla Związku Pracodawców Branży Kamieniarskiej (ZPBK) przewijał się od dawna. Wstrzymywano się jednak z decyzją, ponieważ było wiele wskazań, że należy również zmienić nazwę związku i równocześnie wprowadzić zmiany w statucie. Decyzja formalna zapadła w czasie ostatniego Zjazdu – przyjęto nowy statut i nową nazwę: Polski Związek Kamieniarstwa (PZK).
W październiku ogłoszono konkurs na stworzenie kompletnego systemu identyfikacji wizualnej dla PZK. Ten system obejmował: logotyp, wizytówkę, papier firmowy, kopertę i szablon prezentacji PowerPoint. Do biura związku wpłynęło 61 prac na ten konkurs.
Prace oceniło jury w składzie:
Krzysztof Skolak – prezes PZK,
Klaudia Matusiak – członek PZK,
Tomasz Rogala – członek PZK,
Paweł Rosiński – projektant, grafik,
dr hab. Krzysztof Chróścielewski – projektant, grafik,
Wojciech Domagalski – projektant, grafik.
Poza wymogami formalnymi oceniano oryginalność, czytelność i jakość podania graficznego oraz funkcjonalność.
W rezultacie wyłoniono zwycięską pracę, która będzie stanowić podstawę dla nowego znaku Związku. Praca ta została zgłoszona przez zespół projektowy Ewelina Cis i Konrad Maciejewicz z Warszawy. Przyznano również wyróżnienie – otrzymał je Andrzej Dobosz z Poznania.
Zgodnie z regulaminem zwycięzca konkursu otrzymał 5000 zł, a autor wyróżnionej pracy 2000 zł. Środki na nagrody pochodziły z wpłat dokonanych na ten cel przez członków Związku.
Oceniający prace stwierdzili, że poziom złożonych projektów był wysoki, a wybrany projekt będzie dobrze służył związkowi w następnych latach.


Mamy bardzo dziwne czasy. Ten rok to rok, w którym zgodnie ze statutem, miał się odbyć ważny Walny Zjazd Polskiego Związku Kamieniarstwa, bowiem zjazd był kończącym kadencję dotychczasowego zarządu. To dość skomplikowana sytuacja, gdyż zarząd podejmuje decyzje, które dotyczą również spraw o dłuższej perspektywie czasowej, a nie mając normalnego umocowania, zgodnego ze statutem, trudno podejmować takie zadania.
Zarząd PZK kilkukrotnie przymierzał się do określenia terminu, jednak problemy związane o ograniczeniami związanymi z epidemią nie pozwalały na podjęcie decyzji. W końcu zadecydowano, że Zjazd odbędzie się w dniach 18-20 września 2020 r. Jak życie pokazało ,to praktycznie był jeden z ostatnich terminów, w których covidowe ograniczenia pozwoliły na spotkanie członków związku.
XXV Zjazd tym razem odbył się w Złotym Potoku niedaleko Częstochowy.
Ze względu na sprawozdawczo-wyborczy charakter spotkania pierwszą jego część spotkania poświęcono na podsumowania kończące kadencji. Sprawozdania zostały przez zgromadzonych przyjęte bez uwag.
Po sprawozdaniach z działalności przeprowadzono wybory Zarządu Związku na kolejną kadencję. Kandydatami byli członkowie dotychczasowego Zarządu, oraz dodatkowo Rafał Frankiewicz i Michał Ziołowicz. Zgodnie z nowym statutem do Zarządu wybierano 6 członków.
W wyniku tajnego głosowania do nowego Zarządu wybrani zostali:
1. Jan Łobodziec
2. Jacek Łata
3. Michał Firlej
4. Krzysztof Skolak
5. Rafał Frankiewicz
6. Michał Ziołowicz
Przewodniczącym został ponownie wybrany Krzysztof Skolak, gromadząc komplet głosów w wyborach.
Wybrano również nową komisję rewizyjną w składzie Klaudia Matusiak, Dariusz Chrzanowski i Konrad Kowalczyk. W Arbitrażu Koleżeńskim w bieżącej kadencji spory będą rozpatrywać: Kazimierz Wolski, Michał Misiaszek, Piotr Stopyra, Grzegorz Kwapisiewicz i Wojciech Popielski.
W wyborach uczestniczyło 47 członków związku, ale w zjeździe wzięli również udział zainteresowani pracami związku, ale jeszcze nie będący jego członkami. Łącznie w zjeździe wzięło udział 76 osób.
Po pierwszej części obrad uczestnicy mieli okazję zapoznać się z ofertą firmy Optolith – producenta chemii budowlanej, który omówił między innymi sposoby znakowania produktów ważnych dla wykonawców robót kamieniarskich. Uczestnicy mieli sporo, dość konkretnych, pytań do prowadzącego prelekcję. W drugiej prezentacji firma Mini Żurawie Paweł Michalczewski zaprezentowała możliwości mini żurawi japońskiej firmy Maeda, których jest przedstawicielem w Polsce. Firma prowadzi sprzedaż i wynajem tych urządzeń – istnieje możliwość wynajmu potrzebnego urządzenia wraz z operatorem. Te urządzenia umożliwiają pracę w bardzo trudnych i nietypowych warunkach. Przykładowo dźwig gąsienicowy ma szerokość zaledwie 75 cm, więc może przejechać przez standardowy otwór drzwiowy.
Po prelekcjach w sali wszyscy przenieśli się na zewnątrz, gdzie obie firmy prezentowały swoje produkty w praktyce. Dzień zakończyła uroczysta kolacja.
W drugim dniu zjazdu uczestnicy mieli okazję odwiedzić Częstochowę. Tę część zjazdu zorganizowała i zaplanowała Firma Wolski. Zwiedzanie rozpoczęło się od Alei Najświętszej Maryi Panny, gdzie Firma Wolski wykonywała nawierzchnie. Oprowadzający uczestników Kazimierz Wolski opowiadał o niuansach ogromnej i trudnej realizacji. Potem uczestnicy zwiedzali z przewodnikiem Jasną Górę, w tym tereny klasztorne. Dla chętnych była też możliwość wzięcia udziału w mszy świętej. Po powrocie do hotelu sporo uczestników skorzystało z możliwości relaksu w SPA i hotelowym basenie.
Z przebiegu całego zjazdu należy uznać, że członkowie związku akceptują kierunki jego działania, wytyczane przez zarząd i kolejne zjazdy.
Mamy też nadzieję, że epidemia w końcu zaniknie i wrócą inne, wypracowane w ubiegłych latach, możliwości spotkań branżowych – kongresy i ogniska. Spotkania branżowe to nie tylko możliwość wymiany doświadczeń i zdobycia dodatkowej wiedzy – to także odrobina czasu na wypoczynek, o który tak trudno w codziennej gonitwie.

Choć na świecie zagościła na dobre niepewność jutra, my planujemy rok 2021.
Bo zagrożenie to konieczność szukania nowych rozwiązań, to siła napędowa do rozwoju.
Ten rok był dla BETKOM wyzwaniem. Zastanawialiśmy się, jaki wpływ na odbiory polskiego kamienia będzie miała obecna pandemia. Naszym rynkiem docelowym jest rynek niemiecki.
Dzisiaj możemy stwierdzić, że dla Firmy BETKOM, która sprzedaje polski kamień do niemieckich hurtowni budowlanych, rok ten był rokiem dobrym. Ale także rokiem pełnym wyzwań.
Zwiększone zapotrzebowanie na kamień do aranżacji ogrodów było spowodowane faktem, że duża część odbiorców indywidualnych w okresie letnim pozostała w domu. Także duże budowy nie zwalniały tempa. Kamień murowy, kostka granitowa, elementy cięte, grysy, elementy aranżacji ogrodu, to towar, który był wiodącym na rynku odbiorcy indywidualnego w Niemczech.
Trudna sytuacja na rynku azjatyckim spowodowała, że klienci europejscy zaczęli poszukiwać europejskiego kamienia. Klient niemiecki też zaczął szukać europejskiego towaru. Dzięki temu mogliśmy pokazać europejską jakość polskiego kamienia.
Pytanie tylko, czy polscy producenci są gotowi na zwiększone zapotrzebowanie rynku? Z naszego doświadczenia wynika, że nie zawsze.
Przesuwanie terminów dostaw i trudności na rynku transportowym to główne czynniki, które kładły się cieniem na blask dostaw polskiego kamienia.
Cały czas poszukujemy nowych polskich produktów, nowych producentów, których moglibyśmy zaprezentować na rynku w Niemczech. Bo rynek ten jest bardzo chłonny, otwarty na nowości. BETKOM należy do sieci Eurobaustoff skupiającej 1500 hurtowni w całych Niemczech. Dzięki temu zaprezentowanie nowych produktów i wejście z nimi na rynek jest dużo łatwiejsze.
Nadchodzący rok to szansa dla polskiego kamienia. Bo kiedy pojawiają się trudności, pojawiają się także szanse. To czas na nowe pomysły, nowe rozwiązania, nowe produkty.
Nie pozwólmy, aby ten pociąg odjechał bez nas…

Niedawno pisaliśmy w Kurierze Kamieniarskim o poprawnym zapisie dat na nagrobkach. Jedną z możliwości, które wymieniliśmy, jest użycie symboli gwiazdy i krzyża dla oznaczenia daty narodzin oraz śmierci. W tym artykule przyjrzymy się wnikliwiej wspomnianym symbolom.
Gwiazda
Gwiazda jest bardzo popularnym ideogramem, który można często spotkać na flagach i herbach. Jeśli przyjrzymy się im uważnie, to szybko zauważymy, że większość z nich to gwiazdy pięcioramienne. Umieszczone zostały między innymi na fladze Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej.
Nie należy do końca utożsamiać gwiazdy pięcioramiennej z pentagramem. Mimo, że zewnętrzny kształt obu symboli jest w zasadzie identyczny, to pentagram zawiera w sobie linie łączące poszczególne ramiona. O ile gwiazda jest symbolem o szerokim wachlarzu znaczeń, a zarazem dość neutralnym i bezpiecznym, pentagram często jest utożsamiany z magią i mistycyzmem. Stąd też prawdopodobnie wzięło się przekonanie niektórych osób o niechrześcijańskim charakterze tego znaku.
Warto jednak wspomnieć, że wśród wczesnych chrześcijan symbolizował on pięć ran Chrystusa, a złą sławę zyskał dopiero później, bo w XIX wieku. Wtedy to odwrócony pentagram, zwany też czarnym, zaczęto porównywać do głowy kozła i uznano za symbol Szatana.
Innym często spotykanym symbolem jest Gwiazda Dawida, która ma sześć ramion, czyli jest technicznie heksagramem. Dokładniej rzecz ujmując, to dwa zachodzące na siebie trójkąty równoramienne. Symbol ten znany jest także jako pieczęć Salomona. Występuje na fladze Izraela i jest głównie kojarzony z religią żydowską, choć jego korzenie sięgają prawdopodobnie tantryzmu hinduistycznego.
Gwiazdka przy dacie narodzin na nagrobkach chrześcijańskich jest odniesieniem do gwiazdy betlejemskiej i narodzin Jezusa. Użycie tutaj gwiazdy pięcioramiennej z jednym z wierzchołków skierowanym do góry jest jak najbardziej uzasadnione. Należy jednak uważać, aby taka gwiazda nie była odwrócona do góry nogami (czarny pentagram). Gwiazda Dawida na nagrobkach chrześcijańskich z oczywistych względów również nie jest najlepszym pomysłem.
Nierzadkie są też gwiazdy ośmioramienne, takie jak ta na zdjęciu powyżej. Choć tego typu ideogram może mieć głębszą symbolikę (gwiazda ośmioramienna może symbolizować na przykład mezopotamską boginię Isztar), to nie należy się raczej doszukiwać na siłę drugiego dna. Większość gwiazd, które zobaczymy na nagrobkach, ma po prostu przypominać kształt gwiazdy na nocnym niebie, a ilość promieni jest często kwestią czysto estetyczną.
Krzyż
Tego symbolu nie trzeba chyba nikomu wnikliwie przedstawiać ani tłumaczyć, warto jednak przyjrzeć się jego odmianom.
Crux ordinaria, czyli inaczej krzyż łaciński, to najbardziej powszechna wersja tego symbolu obecna w naszej kulturze. Dolne ramię jest dłuższe niż pozostałe, w przeciwieństwie do krzyża greckiego, zwanego też klasycznym, w którym wszystkie ramiona są równe. Istnieje wiele innych rodzajów krzyży chrześcijańskich (patriarchalny, papieski, prawosławny), ale symbol ten występuje też w innych kulturach i wierzeniach. Dobrym przykładem będzie egipski krzyż Anch lub krzyż celtycki.
Jeśli chodzi o zastosowanie symbolu krzyża na chrześcijańskich nagrobkach przy dacie śmierci, to zdecydowanie najbezpieczniejszą opcją będzie krzyż łaciński. Należy absolutnie wystrzegać się jego odwróconej wersji zwanej krzyżem św. Piotra, która kojarzona jest z satanizmem.
* * *
Jeśli mają Państwo jakiekolwiek wątpliwości językowe, zwłaszcza te dotyczące kamieniarstwa, gorąco zachęcamy do przesyłania pytań na adres
biuro@kurierkamieniarski.pl.
#jakubzdankowski

Wielokrotnie słyszałem pytanie: co będę miał z tego, że przystąpię do Związku? Uważam, że to źle zadane pytanie. Ale jeżeli tak musi być, to – do wielu korzyści, o których mówią Członkowie – każdy, kto przeczyta ten tekst, może chyba sam dopisać kolejny punkt.
Rok 2020 powoli się kończy. Wiemy już, że zapamiętamy go na długo, jako ten rok, w którym nie było, nie odbyło się, nie doszło do skutku, zostało przełożone prawie każde wydarzenie, jakie jeszcze w styczniu wpisywaliśmy do kalendarza jako pewnik. Pomimo jednak niespodziewanych trudności, nieoczekiwanych zmian, poczucia niepewności, a może zwłaszcza z uwagi na te niesprzyjające okoliczności, są rzeczy, które trzeba robić.
We wrześniu udało się nam zorganizować w Złotym Potoku koło Częstochowy Walny Zjazd Polskiego Związku Kamieniarstwa. Spotkanie ważne, bo będące jedyną w tym roku szansą na rozmowy i omówienie bieżącej sytuacji w szerszym gronie. Podczas Zjazdu odbyły się również wybory, a we władzach związku pojawiło się wiele nowych twarzy. W dobrej atmosferze odbyliśmy wiele rozmów o potrzebach i wyzwaniach stojących przed kamieniarstwem w nadchodzącym czasie. Nakreśliło to główne kierunki działań na najbliższe miesiące.
Wiele zadań z lat poprzednich będzie kontynuowanych, natomiast jako priorytetowy dla branży uznany został projekt szeroko rozumianego lobbingu kamieniarstwa i kamienia naturalnego wśród architektów. Ma on na celu przedstawienie zalet materiałów skalnych na tle substytutów, dobrych praktyk współpracy na linii projektant-kamieniarz, oferty krajowej i importowanej bazy surowcowej oraz możliwości produkcyjnych członków PZK. Pierwszym krokiem służącym temu zadaniu jest przygotowanie cyklu szkoleń, na których przybliżone zostaną zagadnienia związane z materiałoznawstwem, technologią i zasadami montażu elementów budowlanych z kamienia naturalnego. W kwestii zapotrzebowania na takie szkolenia i ich tematykę, konsultujemy się z SARP-em, co daje szansę dotrzeć do szerokiego grona zainteresowanych architektów z wszystkich zakątków Polski.
Jesteśmy przekonani, że taka forma współpracy ze środowiskiem architektów przyczyni się do chętniejszego sięgania przez nich po materiały skalne. Częstszego i bardziej świadomego, niż ma to miejsce obecnie. Dodatkowo liczymy na stałą współpracę między członkami Związku a biurami projektowymi w pracach nad przyszłymi projektami i później podczas ich realizacji.
Ruszenie w przedstawiony sposób z tematyką szkoleń ma się stać początkiem szerszej oferty szkoleniowej, która skierowana będzie już bardziej specjalistycznie i odpowiadać różnym potrzebom zarówno wewnątrz branży (tu już częściowo realizowane szkolenia dla kamieniarzy) jak i na zewnątrz (szeroko rozumiany rynek budowlany, inwestycyjny). Opisane działania wymagają poświęcenia czasu i środków dla organizacji, przygotowania i przeprowadzenia szkoleń. Wymagają ich również opracowanie i przygotowanie materiałów szkoleniowych, które podniosą wartość przeprowadzanych zajęć.
Cieszymy się, że liczba członków Polskiego Związku Kamieniarstwa jest już na tyle duża, że można śmiało myśleć o sukcesie takiego przedsięwzięcia. Żeby zrobić to jednak lepiej, szybciej, więcej – tu każda pomoc się liczy, stąd czekamy na kolejne firmy branży kamieniarskiej wstępujące w nasze szeregi, jak i sponsorów, którzy w tę tematykę chcą się bardziej zaangażować.
Na zakończenie pragnę podziękować za poparcie w wyborach i okazane zaufanie. Życzę wszystkim Członkom Polskiego Związku Kamieniarstwa doskonałych rezultatów, a także wiele satysfakcji z tego wszystkiego, co razem robiąc dla branży, robimy dla rozwoju naszych firm.
Krzysztof Skolak