
Materiały własne organizatora
Targi STONE 2026 proponują branży kamieniarskiej unikalne połączenie z dwoma największymi wydarzeniami sektora budowlanego: BUDMA oraz INTERMASZ. 3-6 lutego 2026r., Poznań stanie się miejscem spotkań specjalistów poszukujących nowoczesnych technologii, solidnych materiałów i inspiracji projektowych. Połączenie trzech silnych projektów otwiera przed firmami kamieniarskimi nowe perspektywy rozwoju, umożliwiając dotarcie do szerokiej grupy profesjonalistów - od architektów i urbanistów, po inwestorów i deweloperów.
Dlaczego STONE 2026 to najważniejszy punkt w kalendarzu branży?
Wspólna przestrzeń ekspozycyjna zapewni trzy razy większą liczbę zwiedzających, a co za tym idzie szansę na zwiększenie sprzedaży. BUDMA oznacza dostęp do tysięcy architektów, projektantów i firm wykonawczych. INTERMASZ to okazja, by zapoznać się z najnowszymi maszynami, urządzeniami i technologiami, które wspierają pracę zakładów kamieniarskich.
Wzmocnienie międzynarodowej rangi wydarzenia – Marmomac dołącza do STONE
Do edycji STONE i BUDMA 2026 dołącza partner o globalnym znaczeniu - Veronafiere wraz z marką MARMOMAC, wiodącymi międzynarodowymi targami branży kamieniarskiej. W ramach współpracy MARMOMAC będzie mieć własne stoisko targowe oraz weźmie udział w programie merytorycznym. W przestrzeni ARCHI-STRADA zaplanowano wystąpienia uznanych ekspertów z Włoch (Gianniego Simonellego oraz Paola Marone) poświęcone wykorzystaniu kamienia naturalnego w nowoczesnej architekturze.
ARCHI-STRADA 2026 i Forum Designu i Architektury D&A
Jednym z kluczowych elementów tegorocznej edycji jest ARCHI-STRADA 2026 – przestrzeń stworzona dla architektów, projektantów, urbanistów i producentów materiałów budowlanych. Dla kamieniarzy to wyjątkowa okazja, by pokazać kamień w roli materiału premium, inspirować projektantów do wykorzystywania kamienia w nowych realizacjach i nawiązywać relacje z pracowniami architektonicznymi oraz firmami wykonawczymi.
W ramach ARCHI-STRADY odbędzie się Forum Designu i Architektury D&A (3-4 lutego 2026) – jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń w Polsce, gromadzące wybitnych specjalistów z kraju i zagranicy. W 2026 roku gościem specjalnym będzie Carl Bäckstrand, architekt i zastępca dyrektora generalnego White Arkitekter – jednej z najbardziej uznanych pracowni w Europie. To ogromna szansa, aby zaprezentować kamień w kontekście światowych trendów projektowych.
Program BUDMA – trzy dni wiedzy, eksperckich analiz i praktycznych rozwiązań
Program BUDMY obejmuje wydarzenia merytoryczne dla projektantów, architektów, wykonawców i przedstawicieli przemysłu budowlanego. W programie m.in. blok „Geodezja dla budownictwa”, poświęcony praktycznym zastosowaniom geodezji w procesach inwestycyjnych oraz Lighting Design EVENT „Projektowanie Światła LightON7 w Architekturze Wnętrz”, organizowany w ramach Salonu Interior Design we współpracy z ATRIA Sztuka Światła. Wydarzenie skierowane jest do architektów oraz projektantów wnętrz i koncentruje się na roli światła w kształtowaniu przestrzeni. Program obejmuje zagadnienia związane z designem i trendami w projektowaniu oświetlenia, nowoczesnymi technologiami LED i HCL, inteligentnym sterowaniem światłem oraz koncepcją Human-Centric Lighting, pokazując, jak świadomie integrować światło z architekturą wnętrz.
3–6 lutego 2026, Międzynarodowe Targi Poznańskie – zapisz datę w kalendarzu i promuj swoje produkty tam, gdzie spotyka się przyszłość architektury i budownictwa.
Więcej informacji: www.targistone.pl, www.budma.pl

Samo sporządzenie wyceny często zajmuje dużo czasu, gdyż trzeba zapoznać się z projektem i rzetelnie wycenić usługi, a mimo to musimy udowadniać klientom, że nie zawyżamy swoich stawek, nie naciągamy ich na dodatkowe koszty oraz jesteśmy warci danej ceny swoich usług.
Mimo że czasy masowych negocjacji przy składaniu zamówień przez klientów raczej już odeszły, to nadal część klientów pyta o możliwość obniżki wycenionych usług kamieniarskich. Raczej nie spotkamy się z modą negocjowania w sklepie spożywczym, u fryzjera, lekarza czy w restauracji. Branża budowlana nadal jest oceniana jako „do negocjacji”. Większość klientów rozumie ciężar prac kamieniarskich i po zaznajomieniu się z wyceną po prostu składa zamówienie.
Co jednak zrobić, jeżeli klient nadal oczekuje „rabaciku”, „promocji”, które są stosowane np. w centrach handlowych lub w sklepach internetowych, by nakłonić do złożenia zamówienia? Jak wyjść z takich negocjacji obronną ręką? Jak sprawić, by „wilk był syty, a owca cała”? Jak dać poczucie klientowi, że wyciskamy z siebie jeszcze więcej w tej samej cenie?
Jest na to sposób, który idealnie wpisuje się w obecne trendy „zero waste*”.
Podczas procesu produkcyjnego zostają elementy po wycięciu otworów na zlewy, umywalki, płyty indukcyjne. Kawałki te dają małe możliwości technologiczne. Można z nich wykonać niewielkie elementy na posadzki, ale dziś rzadko klienci zamawiają tzw. „dzikówkę”, która była modna w latach 90-tych.
Choć przyznać trzeba, że miałam sytuacje, gdy klienci byli oburzeni, że nie odliczam ceny za materiał z tych otworów, bo „przecież pani to sobie gdzieś wykorzysta”. Oczywiście tłumaczyłam, że to są elementy poprodukcyjne z otworów, którym bliżej do odpadu niż do surowca, i klient może sobie je zabrać.
Ale bez obróbki wyglądają one zwykle mało atrakcyjnie. I tu przyszedł mi do głowy mi dosyć prosty pomysł.
Zrobimy z tego coś użytecznego dla klienta. W swojej firmie zaczęliśmy proponować klientom, w ramach gratisu, galanterię kamienną wykonaną z elementów pozostałych po wycięciu otworów produkcyjnych. Tak powstały: małe blaciki na stoliczki kawowe, tace na stół, podpórki na książki do biblioteczki, podstawki na klucze lub kosmetyki, mydelniczki, podstawki na szczoteczki do zębów, podstawki pod kubki, wizytowniki. My dajemy swoją pracę, a klient dostaje ozdoby, które siłą rzeczy będą pasowały kolorystycznie do jego wnętrza. Małe dzieła rękodzielnicze przy współpracy z naturą. Dodadzą luksusowego twistu do wnętrza każdego domu. Są to dodatki, które będą zachwycały klientów i dadzą im poczucie, że kamieniarz wykorzystał materiał w pełni.
Oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Radzę od razu zaznaczyć klientowi, ile i jakie maksymalnie elementy można wykonać, aby nie mieć nagle do zrobienia 30 sztuk mydelniczek z dwóch małych kawałków kamienia.
Przy okazji takich drobnych rzeczy z kamienia niektórzy klienci zaczęli wracać z zapytaniami o galanterię dla znajomych lub do innych pomieszczeń. Takim sposobem robimy promocję, rabacik na usługi i gratis. Wszystko w jednym.
A Wy jakie macie chwyty marketingowe w swoich firmach?
* Zero waste to podejście polegające na redukcji powstawania odpadów poprzez takie projektowanie, użytkowanie i przetwarzanie produktów, aby nic nie trafiało na wysypisko. W praktyce oznacza to: zapobieganie powstawaniu odpadów; ponowne użycie produktów i materiałów; naprawę i wydłużanie życia rzeczy; recykling i kompostowanie tego, czego nie da się wykorzystać ponownie; projektowanie procesów i produktów tak, by odpady stawały się surowcem.

Sylwia Dębała – współwłaściciel firmy DK Stone sp. z o.o. – Dyrektor Generalny.
Zajmuje się obsługą klientów, sprowadzaniem materiałów, wykonywaniem pomiarów produkcyjnych, planowaniem cięcia. Pasją do kamieniarstwa zaraził ją tata, który prowadził firmę kamieniarską
Kontakt do autorki:
info@dkstone.pl

W budownictwie coraz częściej pojawia się wymaganie dokumentacji dotyczącej emisji VOC, czyli lotnych związków organicznych. Dotyczy to zwłaszcza obiektów certyfikowa-nych w systemach środowiskowych, takich jak LEED, BREEAM czy podobne standardy oceny budynków, obejmujących m.in. hotele, biurowce, szpitale, obiekty publiczne itp.
Tenax Skudo przygotowano pod takie wymagania. To wodny impregnat hydro- i oleofobowy o naturalnym efekcie wykończenia. Jest przeznaczony do ochrony marmuru, granitu, aglomeratów i porowatej ceramiki. Może być stosowany wewnątrz i na zewnątrz. Jego zadaniem jest ograniczenie wnikania zabrudzeń wodnych i tłustych bez tworzenia widocznej warstwy na powierzchni.
W przypadku Skudo istotne są dwie cechy. Pierwsza to klasyczna funkcja impregnatu: ochrona materiału przed zabrudzeniem. Produkt wnika w mikropory materiału i wiąże się z nimi, nie tworząc filmu powierzchniowego. Dzięki temu nie zmienia zasadniczo charakteru powierzchni i pozwala materiałowi zachować naturalną paroprzepuszczalność. Nie wpływa na wygląd kamienia ani na nasycenie jego barwy, zachowując naturalny wygląd powierzchni.
Druga cecha jest mniej widoczna, ale może mieć znaczenie przy niektórych realizacjach. Skudo ma potwierdzoną niską emisję VOC – producent deklaruje niską emisję lotnych związków organicznych, co potwierdzają raporty Eurofins, oraz wynik „Pass” dla wymagań LEED v5 dotyczących materiałów niskoemisyjnych. Dla kamieniarza oznacza to, że przy realizacji obiektu certyfikowanego ma do dyspozycji impregnat z dokumentacją, której inwestor może wymagać na etapie odbioru materiałów.
Skudo jest produktem na bazie wody. Nie tworzy filmu powierzchniowego, nie zmienia koloru, ułatwia czyszczenie, nadaje się do zastosowań wewnętrznych i zewnętrznych oraz jest odporny na warunki atmosferyczne. Jest również zgodny z wymaganiami dotyczącymi kontaktu z żywnością. Nadaje się więc do zastosowania na blatach kuchennych.
Aplikacja jest typowa dla impregnatów penetrujących. Produkt można nakładać pędzlem, szmatką albo natryskowo. Pełną ochronę materiał uzyskuje po 24 godzinach.
Zużycie zależy od porowatości materiału. Karta techniczna podaje orientacyjnie od 20 m² na powierzchniach porowatych do 40 m² z 1 litra na powierzchniach niechłonnych, polerowanych.
Dla zakładu kamieniarskiego Skudo nie jest więc tylko kolejnym impregnatem „do kamienia”. Jego znaczenie może być większe tam, gdzie wykonawca wchodzi w realizacje objęte dodatkowymi wymaganiami środowiskowymi. W takich przypadkach sama deklaracja producenta coraz częściej nie wystarcza. Potrzebne są raporty, klasyfikacje i dokumenty potwierdzające parametry emisji. To właśnie może być przewaga produktów przygotowanych pod certyfikowane budownictwo: nie tylko działają na powierzchni kamienia, ale mają też dokumentację, którą można przedstawić inwestorowi.
Więcej informacji:
www.syntetyk.eu
tel. 41 379 82 28
Tekst na podstawie materiałów producenta: www.tenax.it www.tenaxforyou.com

Piąty artykuł z cyklu: Twórczość w kamieniu 5/6
Co robić, gdy Twoje prawa zostały naruszone?
Poprzedni artykuł:
Twórczość w kamieniu 4/6: Kiedy zarzucono Ci naruszenie praw autorskich – czyli jak uchronić się przed niesłusznym oskarżeniem
W kamieniarstwie twórczość nie kończy się w warsztacie. Projekt nagrobka, unikalny ornament, wzór płyty, układ liternictwa, kształt urny, katalog zdjęć realizacji, a nawet technologia wykończenia – to wszystko bywa utworem, wzorem przemysłowym, znakiem towarowym albo tajemnicą przedsiębiorstwa. Gdy konkurent kopiuje efekty Twojej pracy, stawka jest wysoka: reputacja, marża i zaufanie na rynku. Poniżej pokażemy krok po kroku, co robić, aby skutecznie bronić swoich praw – w języku praktyki, nie paragrafów.
Poniżej przedstawiamy kilka praktycznych przykładów z praktyki naszej kancelarii:
Zacznij od zabezpieczenia dowodów, zanim bezpośrednio zwrócisz uwagę naruszycielowi. Dowodem jest wszystko, co da się później pokazać i zweryfikować. Jako dowód w postępowaniu posłużyć może nie tylko dokument z podpisami. Zrób więc porządne zrzuty ekranu z widocznym adresem strony, datą i godziną. Zachowaj pliki w oryginale, razem z metadanymi. Dobrą praktyką jest też „zamrożenie” treści: zapisz stronę do PDF, nagraj krótki film z przewijania oferty albo wstaw adres do archiwum internetu. W ważniejszych sprawach warto na koniec sporządzić notarialny protokół oględzin strony. Taki dokument znacząco wzmacnia cały zestaw dowodów.
Jeśli spór dotyczy rzeczy, nie tylko treści online, możesz rozważyć zakup kontrolny. Pamiętaj, aby zabezpieczyć fakturę oraz opakowania nabytego towaru. W praktyce spotykamy się również z nagrywaniem rozmów telefonicznych z potencjalnymi naruszycielami, jednak pamiętaj, że taka forma pozyskiwania dowodów w sprawie może sama w sobie rodzić odpowiedzialność prawną i nie zawsze będzie dopuszczalna.
Nie bez znaczenia są też świadkowie. Poproś kogoś, kto widział ofertę lub stoisko, by mógł to potwierdzić jako świadek. W tym celu będziesz potrzebował danych osobowych świadka (imię, nazwisko, adres do korespondencji), które podasz w pismach procesowych. W branży kamieniarskiej często to zaprzyjaźnieni wykonawcy mogą najszybciej spostrzec naruszenie poprzez pojawienie się na cmentarzu nagrobka na podstawie Twojego projektu. Mogą oni również być adresatami prośby nabywcy pomnika nagrobnego o wykonanie na podstawie nieautoryzowanego projektu. Ważne, aby w takiej sytuacji wykonawca wiedział, jak ma się zachować i jakie informacje zebrać dla Ciebie. Gdy liczy się detal (krawędź, ornament, faktura powierzchni), skorzystaj z pomocy fotografa. Przed skierowaniem sprawy do sądu można również rozważyć opinię prywatnego rzeczoznawczy (biegłego), który wykona porównanie. Pamiętaj jednak, że taka prywatna opinia nie będzie dla sądu wiążąca.
Pamiętaj o tym, że w sądzie będzie musiało być wykazane nie tylko naruszenie, ale przede wszystkim Twoje prawa do utworu lub innej formy własności intelektualnej. Zbierz zatem odpowiednie materiały pokazujące, że utwór jest efektem Twojej pracy: szkice, pliki CAD, kolejne wersje projektów, maile z klientem i daty zapisów.
W zależności od podstawy prawnej (prawo autorskie, prawo własności przemysłowej, ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji) możesz żądać m.in.:
1) zaniechania naruszeń (natychmiastowego),
2) usunięcia skutków (np. usunięcie ofert, zniszczenie form, przekazanie nośników),
3) naprawienia szkody albo zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej odpowiadającej co najmniej rozsądnej opłacie licencyjnej; w prawie autorskim dopuszczalne bywa żądanie dwukrotności takiej opłaty (w określonych sytuacjach),
4) wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści,
5) ogłoszenia przeprosin/sprostowania w uzgodnionej formie,
6) w sprawach znaków – dodatkowo zakazu używania oznaczenia i usunięcia towarów z obrotu.
W pilnych sprawach możliwe jest sądowe zabezpieczenie roszczeń, np. czasowy zakaz sprzedaży spornych wzorów do czasu wyroku, czy konieczność ujawnienia skali naruszenia.
Zanim pójdziesz do sądu lub zgłosisz sprawę do organów ścigania, wyślij profesjonalne wezwanie. Często wystarczy, by sprawa skończyła się polubownie. Wezwanie powinno zawierać:
1) opis naruszeń, ze wskazaniem, jakiego obszaru prawa dotyczy naruszenie (prawa autorskie, znak towarowy, wzór, ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji),
2) konkretne żądania: zaniechanie, usunięcie skutków (np. usunięcie treści, zniszczenie form), informacja o źródłach i skali, ewentualnie również projekt oświadczenia do publikacji na stronach naruszyciela,
3) propozycję ugody licencyjnej lub zapłatę odszkodowania (np. wielokrotność hipotetycznej opłaty licencyjnej w prawie autorskim),
4) termin i zapowiedź dalszych kroków (zabezpieczenie roszczeń, pozew).
Dobrze skonstruowane wezwanie często rozwiązuje spór bez publicznego konfliktu i bez powiększania kosztów dochodzenia należności.
W kamieniarstwie relacje branżowe są długie i ważne: podwykonawcy, dostawcy, architekci, zarządcy cmentarzy, zakłady z innych regionów. Wejście w długotrwałe spory rzadko się opłaca, a wyrok zapada po wielu miesiącach, a nawet latach. Sprawy z zakresu ochrony praw autorskich mogą przy tym nie tylko wpływać na sferę majątkową, ale również powodować odpowiedzialność karnoprawną. Rozważ zatem mediację przed złożeniem zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa lub sprawy cywilnej o naruszenie praw.
W mediacji rozmawiasz już o konkretach biznesowych, a kwestia rozstrzygania na podstawie dowodów, kto ma rację nie psuje relacji gospodarczych. W ugodzie możesz ustalić, gdzie druga strona może działać, a gdzie nie, na przykład zakazać działalności na spornym projekcie tylko w Twoim województwie albo wyłącznie w kanale hurtowym. Strony mogą uzgodnić dodatkowo np. jakie materiały, jakie wykończenia, jakie zdjęcia mogą trafić do katalogu lub internetu, aby nie psuć renomy projektów. Jeśli mówimy o utworach, wzorach czy zdjęciach, określacie też, jak ma wyglądać oznaczenie autorstwa i w jakiej formie będzie stosowane.
Do tego dochodzą roszczenia finansowe – te aktualne, np. jednorazowa rekompensata za dotychczasowe użycie projektu, ale też np. te przyszłe, jak stawka za licencję przy kolejnych wykorzystanych projektach. Równolegle naruszyciel może zobowiązać się do usunięcia pewnych treści czy materiałów promocyjnych, a jeśli szkoda była widoczna dla nabywców, do opublikowania informacji korygujących na swojej stronie lub profilu. To pozwala sprawnie przywrócić zgodność z prawem i zmniejszyć zakres strat finansowych i wizerunkowych, jakie wynikają z naruszenia.
Na koniec warto rozważyć wprowadzenie do ugody narzędzi sprzyjających dyscyplinie jej wykonania. Ugoda może w tym zakresie zawierać kary umowne, ale też oświadczenia o poddaniu się egzekucji co do konkretnych obowiązków płatniczych. Dzięki temu ugoda nie jest tylko deklaracją woli, ale realnym narzędziem porządkowania rynku i egzekwowania praw.
Poniżej kilka prostych kroków, które pomogą Ci w sytuacji kryzysowej (bez względu na to, czy będziesz poszkodowanym, czy domniemanym naruszycielem):
1) Dokumentuj autorstwo i proces twórczy,
2) Oznaczaj prace i materiały,
3) Zawieraj umowy na piśmie,
4) Dbaj o poufność,
5) Chroń swoją tajemnicę przedsiębiorstwa,
6) Zarejestruj swoje prawa tam, gdzie to możliwe i efektywne, np.:
Znak towarowy – nazwa zakładu, logo, charakterystyczne oznaczenia modeli – ułatwia to walkę z podszywaniem i naśladownictwem.
Wzór przemysłowy – kształt/ornament wyrobu – bardzo skuteczna ochrona form, która przyspiesza i upraszcza proces dochodzenia roszczeń przed sądami.
Wzór użytkowy/patent – jeśli masz techniczne rozwiązanie (narzędzia, mocowania, profile) – poważny i skuteczny sposób ochrony rozwiązań technicznych.
Rejestracje nie są obowiązkowe, ale radykalnie zwiększają Twoją siłę negocjacyjną.
1) Publicznych oskarżeń przed uzyskaniem wyroku sądowego. Pamiętaj, że za takie oskarżenia mogą grozić Ci roszczenia zwrotne (np. pozew za naruszenie dóbr osobistych, a nawet prywatny akt oskarżenia).
2) Korzystania z internetowych szablonów lub treści generowanych przez duże modele językowe jak np. ChatGPT. Błędne stanowisko w sprawie, które wyślesz drugiej stronie, może zadziałać przeciwko Tobie i być wykorzystane przez naruszyciela w procesie jako podważenie Twojej argumentacji.
3) Brak ciągłości dowodów. Zapisz, kto, gdzie i kiedy wykonał zrzut, kto przechowuje nośniki, jakie były kolejne wersje plików.
4) Mieszanie porządków prawnych służących do ochrony poszczególnych praw. Inaczej chroni się zdjęcia katalogowe, inaczej małą architekturę, inaczej nazwę firmy.
Na koniec pamiętaj, że w każdej sprawie liczy się strategia, nie tylko prawidłowa podstawa prawna. W praktyce poszczególne działania powinny łączyć w sobie analizę prawną z rachunkiem ekonomicznym: co przyniesie Ci więcej – jednorazowa kompensata, stała licencja czy twardy zakaz konkurencyjnego modelu w Twoim regionie? Jeżeli będziesz potrzebował pomocy w ocenie prawnej swojej sytuacji, zwróć się do profesjonalisty. Twoja praca w kamieniu jest trwała. Taka sama powinna być Twoja ochrona.
dr Marta Daćków
jest radcą prawnym specjalizującym się w prawie umów, ochronie własności intelektualnej oraz danych osobowych. Jako partner kancelarii kieruje działem obsługi korporacyjnej, wspierając klientów.
Kontakt do autorki:
tel. 518 480 198
e-mail: kancelaria@dclaw.pl
www.dclaw.pl
Artykuły w tym cyklu:
Twórczość w kamieniu 1/6: Czy projekty i wyroby są chronione?
Twórczość w kamieniu 2/6: Skąd kamieniarz ma wiedzieć, że narusza cudze prawa?
Twórczość w kamieniu 3/6:Umowy, które chronią — czyli jak dobrze zadbać o swoje interesy
Twórczość w kameiniu 5/6: Co robić, gdy Twoje prawa zostały naruszone?
Twórczość w kameiniu 6/6: Jak dochodzić swoich praw w sądzie?

O pracy z kwarcytami opowiada Tomasz Dulemba z firmy Marmur Dulemba w rozmowie z Pawłem Szambelanem
Kwarcyty to dziś duży fragment naszej działalności. Sprzedaje się ich naprawdę sporo. Przede wszystkim brazylijskie, ale coraz więcej na rynku jest też materiałów z Indii. Zastosowanie? Głównie blaty – kuchenne, łazienkowe, ale i okładziny ścian oraz posadzek w łazienkach, elementy dekoracyjne w posadzkach itp. Są to materiały twarde, odporne na kwasy i inne chemikalia, świetnie sprawdzają się w miejscu, gdzie codziennie coś się rozlewa, kroi, przesuwa. Naturalny kamień o niepowtarzalnej urodzie, a jednocześnie użytkowość na bardzo wysokim poziomie.

Kwarcyty mamy w ofercie od około dziesięciu lat. Prawdziwy boom zaczął się jakieś pięć lat temu, kiedy na rynku pojawiło się mnóstwo nowych kolorów. Myślę, że zainteresowanie wynika właśnie z tej niepowtarzalności. Jeśli ktoś chce mieć coś innego, a przy tym naprawdę ładnego, to w kwarcytach ma na to największą szansę. Nawet dwie realizacje z tej samej dostawy potrafią się tak różnić, że trudno stwierdzić, iż wyszły z tego samego kamieniołomu. Do tego dochodzi całe bogactwo kolorów: zielenie, seledyny, różne nieoczywiste odcienie, które trudno znaleźć w innych kamieniach.
Osobnym tematem są kwarcyty transparentne – takie, które można podświetlić. To mniej więcej 30% naszej oferty kwarcytów. Przepuszczają one światło w różnym stopniu: niektóre prawie jak szkło, inne dają tylko delikatną poświatę. Zastosowań jest mnóstwo: elementy dekoracyjne montowane na ścianach w formie obrazów, podświetlane wyspy kuchenne czy elementy w łazienkach.
To są materiały z wyższej półki – także cenowej – i trzeba mieć świadomość, że to nie jest poziom cenowy granitu. Dlatego kwarcyty są często wybierane do konkretnych zastosowań i konkretnych projektów, a nie „z marszu”. Ogromną rolę mają tu projektanci i architekci wnętrz. To oni proponują konkretne materiały klientowi, nasza z kolei rola polega na tym, aby byli oni przekonani o zasadności tych propozycji. Bez wizualizacji ciężko byłoby wytłumaczyć, na czym polega urok konkretnego kwarcytu, bo on żyje rysunkiem, przejściami kolorów, detalem; dlatego przed rozkrojem materiału przygotowujemy wizualizacje z wykorzystaniem zdjęć docelowych płyt kwarcytów.

Park maszynowy mamy dzisiaj taki, że w kamieniu możemy zrobić praktycznie wszystko, co jest technicznie możliwe – cięcie, frezowanie, nadawanie kształtów, zmiana struktury powierzchni – od poleru po różne faktury strukturalne. W praktyce nie ma dla nas elementów „nie do zrobienia”, o ile to, co ktoś wymyślił, da się w ogóle wykonać w kamieniu.
Standardowa płyta kwarcytu ma mniej więcej 3,00 × 1,90 m, w wyjątkowych przypadkach 3,30 × 2,00 m – i to też nie z każdego materiału. To jest wiedza codzienna dla kamieniarza, dla projektanta już niekoniecznie. Parę centymetrów różnicy potrafi przesądzić o tym, czy wyspa albo blat w kuchni będzie z jednego elementu, bez fugi i klejenia, czy z kilku, z widocznymi łączeniami – zwłaszcza przy kwarcytach, które mają mocny rysunek. Bardzo często chodzi dosłownie o parę centymetrów, które na ekranie wydawały się „bez znaczenia”.
![]() |
![]() |
![]() |
Jak z każdym kamieniem – jedne kwarcyty wymagają dokładniejszej impregnacji i pilnowania, żeby nic na nich długo nie leżało, inne są bardziej odporne i nie wymagają aż takiej opieki. Klientowi trzeba to jasno powiedzieć: ten materiał trzeba wycierać od razu po rozlaniu, z tamtym mamy więcej czasu. Niektóre kwarcyty nie potrzebują specjalnej impregnacji, inne bez niej nie powinny być użytkowane.
Strukturalnie z każdym kwarcytem trzeba się trochę „oswoić”. Każdy inaczej się tnie – inne ustawia się posuwy, inne prędkości na maszynach. Niektóre wymagają więcej pracy przy tzw. kosmetyce końcowej, żeby efekt był naprawdę dobry. Patagonia czy różne odmiany Cristallo są mocno żywicowane – wynika to z ich naturalnej budowy, z przestrzeni między kryształami, które trzeba czymś wypełnić. Ta żywica jest często widoczna, czuć ją pod palcami. Czasami trzeba ją miejscowo usunąć, poprawić kolor, dopasować go do sąsiedztwa. Jest przy tym sporo ręcznej roboty, żeby wszystko zagrało estetycznie.
Podejście do żywicowania też mocno się zmieniło. Kiedyś żywicowany kamień był traktowany jak coś gorszego, dziś mówimy o tym otwarcie na początku rozmowy z klientem. Pokazujemy, jaka jest natura materiału i że żywicowanie bywa jedynym sposobem, żeby móc go bezpiecznie zastosować w blatach czy na posadzkach. Wynika z to z ich naturalnych cech i z wielu ubytków, które ta żywica musi wypełnić. Przy czym te ubytki to nie są wady, tylko przestrzenie, które powstały między dużymi kryształami.
Nasi dostawcy kwarcytów używają żywic dopuszczonych do kontaktu z żywnością, od renomowanych producentów. Po pierwsze dlatego, że musi to być bezpieczne dla użytkownika. Po drugie – te materiały są zbyt drogie, żeby ryzykować pracę z chemią wątpliwej jakości.
To, co mnie chyba najbardziej fascynuje w kwarcytach, to ich niepowtarzalność – nawet pomiędzy dostawami z tego samego kamieniołomu różnice potrafią być ogromne. Ten sam kwarcyt, ta sama nazwa handlowa, a rysunek na płytach zupełnie inny. Nawet w obrębie jednej dostawy bloki potrafią się od siebie różnić. Dla klienta oznacza to, że jego kuchnia, łazienka czy posadzka w salonie są absolutnie niepowtarzalne, dla mnie – że za każdym razem mam do czynienia z czymś nowym. Kwarcyty to chyba najbardziej wdzięczny – i jednocześnie najbardziej wymagający – materiał, z jakim przychodzi mi się codziennie spotykać.
Zdjęcia z archium firmy Marmur Dulemba
Więcej informacji:
www.marmur-dulemba.pl
tel. 32 211 33 33