Reklama


Artykuły

Profile boczne płyt – krótki przewodnik, część 2

Autor: Łukasz Gustyński   |   Data publikacji: środa, 05 listopada 2025 00:00

Kontynuujemy cykl koncentrujący się na profilowych wykończeniach kamiennych płyt. W ostatniej części poznaliśmy proste i popularne wzory, których elegancka prostota nadaje im uniwersalne i praktyczne zastosowanie. Jednak praktyczne aspekty wykończeń nie muszą wiązać się jedynie z prostym wzornictwem, i właśnie na tych bardziej ozdobnych, ale klasycznych wzorach skupimy się w tej części.

Choć odpowiednie narzędzia na polskim rynku dostępne są od wielu lat, najprostsze wykończenia robione są na boczkarkach, a samo rozwiązanie miało już w Polsce swój szczyt popularności, oferta dostępnych narzędzi ułatwiających wykańczanie krawędzi się ciągle powiększa. Chciałbym zaprosić Was na krótką wędrówkę po tym ciekawym świecie. Dzisiaj przyjrzymy się najpopularniejszym kształtom, ich zaletom i możliwym aplikacjom.

Cyma (ang. Ogee)

cyma

Cyma, znana również jako esownica, jest oznaczana jako profil F, charakteryzuje się esowatym wycięciem boku – to podwójna, esowata krzywa. Wzór ten często jest wykorzystywany w architekturze, nierzadko jako wykończenie gzymsów lub listew. Nadaje profilowi elegancki, luksusowy i klasyczny wygląd – doskonałe rozwiązanie do zastosowań w hotelach i eleganckich kuchniach. Minusem jest fakt, że tak wykończone powierzchnie dość łatwo łapią brud oraz nie sprawdzą się w przypadku bardziej nowoczesnych przestrzeni. Występuje również w wersji ogee bull lub kształt G, w którym dodatkowo pojawia się półwałek na dole. Uzyskany efekt jest bardzo elegancki, ale posiada wadę typową dla wykończeń z wyobleniem na dole – woda skapuje pod płytę. Kolejnym wariantem jest również flat ogee z bardziej wypłaszczoną „eską”.

Wnęka (ang. Cove)

wnęka - cove

Wnęka znana jest też jako faseta lub zatoczka. W świecie narzędzi najczęściej oznaczana literą L. Wnęka to półkoliste wcięcie do pewnej grubości blatu z prostym wykończeniem dolnej części płyty. Tego typu rozwiązanie oferuje bardziej nowoczesne podejście do elegancji, zachowując jednocześnie prostotę współczesnych rozwiązań. Idealnie sprawdzi się w modernistycznej kuchni czy lounge. Jednocześnie należy pamiętać o tym, że wymaga ono dokładniejszej pielęgnacji.

Cyma z wnęką (ang. Cove Ogee)

cyma z wnęką - cove ogee

Cyma z wnęką powstaje z połączenia dwóch wyżej wymienionych profili. Oznaczana literą O, składa się z występujących po sobie kaskadowo wnęki i esownicy na długości całego profilu. Otrzymany efekt jest bardzo ciekawy i nadaje się świetnie do wykończenia różnego rodzaju tradycyjnych kominków czy parapetów – spełnia wtedy rolę ozdobnego ornamentu.

Wnęka typu Dupont (ang. Cove Dupont)

wnęka typu Dupont - Cove Dupont

To wykończenie łączące poznany w poprzedniej części tego artykułu wzór Dupont z wnęką. Dzięki takiemu połączeniu powstaje ciekawy i – dzięki kanciastej charakterystyce profilu H – bardziej agresywny w odbiorze profil, bardziej nadający się do współczesnych aranżacji, nie tracąc nic z elegancji cymy. Według moich osobistych obserwacji zdobywa on coraz większą popularność w Polsce – zazwyczaj do ozdobnych parapetów i kuchni.

Wodospad (ang. Waterfall)

wodospad - waterfall

Wodospad oznaczany jest różnie, ale najczęściej jako WF. Blaty z krawędzią typu wodospadowego to stylowy i nowoczesny wybór, oferujący takie zalety, jak gustowny efekt wizualny, luksusowy wygląd i gładki, bezpieczny kant. Zmniejsza istotnie użytkową powierzchnię danej płyty bardziej niż poprzednie rodzaje wykończeń, oferując w zamian piękną prezentację tekstury kamienia, z którego jest wykonana.

Najprostszym sposobem na wykonanie opisanych dzisiaj profili jest zastosowanie frezów kształtowych. Tego typu narzędzia współpracujące z frezarkami np. typu Master umożliwiają bardzo proste zarówno wycięcie danego kształtu, jak i wypolerowanie go na błysk. W przypadku bardziej finezyjnych kształtów warto upewnić się, że posiadane narzędzia o poszczególnych granulacjach pasują do siebie – są z jednej serii jednego producenta i mają identyczne proporcje krzywych profili. W kolejnej części przeanalizujemy jeszcze bardziej nietypowy kształty.

więcej na: www.krzemex.pl

 


Artykuły w tym cyklu:
Profile boczne płyt – krótki przewodnik cz. 1
Profile boczne płyt – krótki przewodnik cz. 2
Profile boczne płyt – krótki przewodnik cz. 3


 

#ŁukaszGustyński #lukaszgustynski #krzemex

przeczytaj cały artykuł

Rozmowy w ministerstwie o technikum kamieniarskim

Autor: Michał Firlej   |   Data publikacji: środa, 05 listopada 2025 00:00

spotkanie w MEN

Departament Kształcenia Zawodowego Ministerstwa Edukacji Narodowej w ramach realizacji projektu pod nazwą „Porozumienie branżowe na rzecz kształcenia i szkolenia zawodowego. Zwiększenie udziału przedstawicieli i przedstawicielek branż w rozwoju kształcenia zawodowego i uczenia się w miejscu pracy” przeprowadza cykl spotkań z przedstawicielami różnych branż, między innymi przedstawicielami kamieniarstwa.

Jest to dobra inicjatywa polegająca na wsłuchiwaniu się w głos przychodzący ze strony przemysłu i rzemiosła. Celem rozmów jest pozyskanie przez Ministerstwo informacji o potrzebach edukacyjnych w różnych profesjach. Dnia 9.10.2025 roku odbyło się spotkanie dotyczące zawodu kamieniarz.

Obecny system kształcenia zawodowego na poziomie ponadpodstawowym oparty jest na szkołach branżowych (I i II stopnia) oraz na technikach. Część zawodów jest realizowana jedynie na poziomie szkoły branżowej I stopnia (dawne szkoły zawodowe), część można rozwinąć do poziomu technikum.

Wśród zawodów kształconych jedynie na poziomie szkoły branżowej I stopnia jest zawód kamieniarz. Zgodnie z podstawą programową absolwent takiej szkoły powinien być przygotowany do wykonywania i osadzania elementów z kamienia naturalnego i sztucznego, mocowania okładzin, wykonywania detali architektonicznych, wykonywania posadzek, nagrobków i pomników, układania nawierzchni drogowych oraz wykonywania konserwacji, napraw i renowacji wyrobów z kamienia naturalnego i sztucznego.

W przypadku adeptów kamieniarstwa uczą się oni w tzw. systemie dualnym opierającym się na ścisłej współpracy partnerów: szkoły zawodowej i przedsiębiorstwa. W szkole przekazywana jest wiedza teoretyczna i ogólna, zaś w przedsiębiorstwie nabywane są umiejętności praktyczne. Uczeń przez 2 lub 3 dni w tygodniu pracuje w zakładzie kamieniarskim i pobiera za to wynagrodzenie. Na koniec trzeciej klasy młodzież podchodzi do egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie. W zależności od tego, czy pracuje u rzemieślnika, czy nie, podchodzi do egzaminu albo przed komisją działającą przy lokalnej izbie rzemieślniczej, albo przed Okręgową Komisją Egzaminacyjną.

Kamieniarstwo jednak jest zawodem wieloaspektowym i wielowątkowym. Trudno wyobrazić sobie, że tak złożoną materię można poznać w 3 lata nauki w szkole branżowej pierwszego stopnia. Musimy pamiętać o dużym skomplikowaniu maszyn i urządzeń, które służą do produkcji elementów kamiennych. Jesteśmy w erze cyfrowej i oczekujemy od pracowników, że będą oni posługiwali się w sposób swobodny nowoczesnymi technologiami. Również na etapie montażu, który jest znaczącą częścią składową tego zawodu, od osób tym się trudniących wymaga się dużej wiedzy i umiejętności. W związku z powyższym powinniśmy uznać, iż kształcenie w zawodzie powinno odbywać się na poziomie nieco wyższym, czyli technikum.

W trakcie spotkania zorganizowanego dnia 9.10.2025 przez Departament Kształcenia Zawodowego Ministerstwa Edukacji Narodowej zgłosiłem postulat – posługując się powyższą argumentacją – żeby podnieść rangę kształcenia w zawodzie kamieniarz. W mojej ocenie jest to słuszny krok, który powinien wypełnić pewne zapotrzebowanie branży na kadry średniego i niższego szczebla. Na spotkaniu był obecny Piotr Bartosiak, dyrektor Departamentu, który potwierdził, że działania departamentu będą zmierzać w tym kierunku. W pierwszej jednak kolejności należy przygotować podstawę programową dla naszego zawodu, uwzględniając wymagania stawiane przez współczesność. Powstaną zespoły do przygotowania tego dokumentu, do których zostaną zaproszeni przedstawiciele naszej branży.

Osobiście bardzo się cieszę, że zgłaszany już kilka lat temu problem, czyli podniesienie rangi zawodu do poziomu technikum, znajdzie swoje rozwiązanie. Należy tu jednak przypomnieć, że istnienie samej podstawy programowej w danym zawodzie nie znaczy automatycznego powstania szkoły. Żeby zaistniała szkoła, musi pojawić się również zaplecze materialne, kadra kształcąca oraz grupa uczniów, którzy by chcieli podjąć naukę w tym zawodzie. Dane demograficzne jednak nie nastrajają optymistycznie. Bądźmy jednak dobrej myśli.

O postępach prac w tym niezmiernie istotnym temacie będę informować w miarę ich postępu.

 


Michał Firlej jest doradcą w zakresie oznakowania CE, biegłym sądowym z zakresu kamieniarstwa, rzeczoznawcą ds. jakości produktów lub usług przy Dolnośląskim Inspektorze Inspekcji Handlowej oraz Biegłym Skarbowym.
Kontakt do autora: firlej@stoneconsulting.pl
tel. 695 164 288

#michalfirlej

przeczytaj cały artykuł

Kiedy zarzucono Ci naruszenie praw autorskich – czyli jak uchronić się przed niesłusznym oskarżeniem

Autor: Klaudia Malik   |   Data publikacji: poniedziałek, 15 września 2025 00:00

kk137 46 1

Czwarty artykuł z cyklu: Twórczość w kamieniu
Kiedy zarzucono Ci naruszenie praw autorskich – czyli jak uchronić się przed niesłusznym oskarżeniem
Poprzedni artykuł:
Twórczość w kamieniu 3/6:Umowy, które chronią — czyli jak dobrze zadbać o swoje interesy


Zarzut naruszenia praw autorskich, choć często rozpoczyna się od pisma przedsądowego, może przerodzić się w postępowanie karne – zwłaszcza gdy strona uprawniona zarzuca przywłaszczenie autorstwa, bezprawne rozpowszechnianie projektu lub jego kopiowanie w celach zarobkowych. 

Czy zarzuty są zasadne?

Aby ocenić, czy do naruszenia praw autorskich rzeczywiście doszło, trzeba przeanalizować zarówno treść zarzutu, jak i sam projekt, którego sprawa dotyczy. W polskim prawie autorskim jako przestępstwo kwalifikowane uznawane jest przywłaszczenie autorstwa, czyli sytuacja, gdy ktoś świadomie podaje się za twórcę czyjegoś dzieła, jak również rozpowszechnianie cudzej pracy bez zgody autora. W branży kamieniarskiej taka sytuacja może mieć miejsce przykładowo, gdy ktoś skopiuje projekt nagrobka stworzony przez innego kamieniarza bez jego zgody. Zanim jednak wpadniesz w panikę, zastanów się, czy zarzuty są w ogóle zasadne.

Gdy usłyszysz zarzut plagiatu, powinieneś porównać swój projekt z tym, na który powołuje się druga strona. Zadaj sobie pytanie, czy podobieństwo dotyczy tylko ogólnego pomysłu, który każdy mógłby wykorzystać (jak np. figura anioła, krzyż, prostokątna donica czy ornament roślinny), czy też przejąłeś szczególne rozwiązania artystyczne, które wyraźnie wyróżniają pracę określonego twórcy? Pamiętaj, że prawo chroni te elementy, które są oryginalne i indywidualne.

Kolejna istotna sprawa to Twoje intencje. Odpowiedzialność karna powstaje dopiero wtedy, gdy działałeś z pełną świadomością i chciałeś przypisać sobie cudze autorstwo. Samo podobieństwo nie wystarczy, jeśli rzeczywiście stworzyłeś projekt samodzielnie.

Pamiętaj też, że nie każdy projekt korzysta z ochrony prawa autorskiego. Jeśli sięgniesz po motywy znane od wielu lat, wzory ludowe czy elementy należące do wspólnej kultury, to nie dochodzi co do zasady do naruszenia prawa. Podobnie w przypadku stylu – wielu twórców pracuje w podobnej estetyce, ale nie oznacza to automatycznie przywłaszczenia cudzej twórczości. Dlatego, zamiast zakładać, że sprawa jest przegrana, zawsze warto przeanalizować swoją sytuację.

Oczywiście, jeśli rzeczywiście przypisałbyś sobie cudze dzieło i zrobił to świadomie, to zarzuty będą zasadne i trzeba liczyć się z konsekwencjami.

O co zadbać w przypadku ewentualnego postępowania?

Jeśli otrzymasz pismo z zarzutem naruszenia praw autorskich, przede wszystkim pamiętaj, by nie działać pochopnie. Najważniejsze jest spokojne podejście i szybkie zabezpieczenie wszystkich dokumentów związanych ze sprawą. Mogą to być projekty, szkice, zdjęcia, faktury czy korespondencja e-mail. Istotną rolę mogą odegrać także wcześniejsze rysunki koncepcyjne czy potwierdzenia uzgodnień z zamawiającym.

Strategia obrony powinna uwzględniać różne drogi działania. W wielu przypadkach możliwe jest rozwiązanie sporu polubownie poprzez negocjacje z drugą stroną. Często takie rozmowy prowadzą do ugody, np. uregulowania kwestii licencji na korzystanie z utworu, co pozwala uniknąć długotrwałego i kosztownego procesu. Warto przy tym pamiętać, że dobrze przygotowane stanowisko negocjacyjne, poparte argumentami prawnymi i dowodami, znacząco zwiększa szanse na korzystny kompromis.

Każdy przypadek jest inny, jednak zawsze kluczowe znaczenie będzie miało przygotowanie odpowiedniej strategii i zabezpieczenie dowodów. Świadome działanie, wsparte rzetelną dokumentacją działalności, pozwala ograniczyć ryzyko zarzutów, a co za tym idzie obronę dobrego imienia na rynku.

Jak zabezpieczyć się na wypadek podobnych sytuacji w przyszłości?

Wyeliminowanie całkowite ryzyka sporu na tle praw autorskich w dzisiejszych czasach jest w branży kamieniarskiej praktycznie niemożliwe. Możesz jednak znacząco ograniczyć to ryzyko poprzez wprowadzenie odpowiednich zasad działania (tzw. compliance), uwzględniających także procedury i praktyki ukierunkowane na ochronę praw autorskich.

Poniżej opisane zostały kluczowe kwestie, na które warto zwracać uwagę przy tworzeniu takich wewnętrznych procedur w swoim przedsiębiorstwie.

1. Gromadzenie dokumentów

Staranna archiwizacja materiałów związanych z procesem twórczym to podstawa. Kluczowe będzie przechowywanie szkiców, projektów czy zdjęć kolejnych etapów realizacji. Warto w tym zakresie wprowadzić w swojej działalności określone procedury, które systematyzowałby sposób działania pracowników przy realizacji zamówień, co pozwoli na sprawne przygotowanie dokumentacji na wypadek ewentualnego sporu.

2. Umowy jako „tarcza ochronna”

Każda współpraca z grafikiem, architektem czy projektantem powinna być uregulowana (zabezpieczona) umową regulującą kwestie obowiązków i praw stron, jak i praw autorskich. Każdorazowo warto skoncentrować się na treści poszczególnych zapisów, by nie było wątpliwości, kto posiada dane uprawienia do określonego dzieła. Pamiętaj, że dobrze napisana umowa pozwala często na uniknięcie niepotrzebnego sporu sądowego.

3. Szkolenie pracowników

Świadomość pracowników odgrywa szczególną rolę w ograniczaniu ryzyka naruszeń. Warto zadbać o wewnętrzne wytyczne oraz regularne szkolenia dotyczące tego, co stanowi naruszenie praw autorskich. Pamiętaj też, że pracownicy chętnie sięgają po zewnętrzne narzędzia, w tym takie, które wykorzystują sztuczną inteligencję, to zaś może doprowadzić do twojej odpowiedzialności za naruszanie praw innych podmiotów. Rozważ zatem, czy nie wprowadzić stosownych ograniczeń w swoim zakładzie.

4. Wdrożenie procedury wykrywania naruszeń

Warto też opracować w ramach swojego przedsiębiorstwa procedury pozwalające wykryć ewentualne naruszenia. Przykładowo, poprzez nakładanie poszczególnych obowiązków z zakresu raportowania na swoich kontrahentów czy też opracowania wzorów protokołów, pozwalających zidentyfikować przypadki naruszeń. Pamiętaj, że kompleksowe działania nie tylko ułatwiają ewentualną obronę, ale także pozwalają zadbać o ochronę Twoich praw jako twórcy.


* * *

Pamiętaj, nie każdy zarzut naruszenia praw autorskich musi być zasadny i każdorazowo konieczna jest analiza konkretnego przypadku. Zminimalizujesz ryzyko zarzutów naruszenia praw autorskich, jeśli będziesz stosować jasne procedury w ramach swojej firmy (w tym w zakresie gromadzenia na bieżąco dokumentacji), uświadamiać na bieżąco pracowników czy też zabezpieczać swoje interesy w umowach. Takie podejście wzmocni pozycję na rynku kamieniarskim i znacząco ogranicza możliwość konfliktów.


Klaudia Malik – autorka tekstu – jest adwokatem specjalizującym się w prawie karnym oraz prawie autorskim. Wspiera twórców i przedsiębiorców w ochronie ich praw, starając się zapewniać im bezpieczeństwo prawne w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu biznesowym.

Kontakt do autorki:
tel. 518 480 198
e-mail: kancelaria@dclaw.pl
www.dclaw.pl

 


 

Artykuły w tym cyklu: 

Twórczość w kamieniu 1/6: Czy projekty i wyroby są chronione?

Twórczość w kamieniu 2/6: Skąd kamieniarz ma wiedzieć, że narusza cudze prawa?

Twórczość w kamieniu 3/6:Umowy, które chronią — czyli jak dobrze zadbać o swoje interesy

Twórczość w kamieniu 4/6: Kiedy zarzucono Ci naruszenie praw autorskich – czyli jak uchronić się przed niesłusznym oskarżeniem

Twórczość w kameiniu 5/6: Co robić, gdy Twoje prawa zostały naruszone?

Twórczość w kameiniu 6/6: Jak dochodzić swoich praw w sądzie?

 


 

 

przeczytaj cały artykuł

Cantina Petra – wino i kamień

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: piątek, 12 września 2025 13:33

Cantina Perta, Fot. Enrico Cano

Autor zdjęć: Enrico Cano

Cantina Petra  znana również jako Cantina Moretti — zlokalizowana jest w San Lorenzo Alto, w gminie Suvereto (prowincja Livorno w Toskanii). Zbudowana została w latach 2001–2003 z inicjatywy Vittoria Morettiego, autora marki Terra Moretti, a zaprojektował ją szwajcarski architekt Mario Botta, o którym wspominaliśmy już na łamach Kuriera Kamieniarskiego.

Budowla została zaprojektowana jako połączenie formy i funkcji – osadzona częściowo w zboczu wzgórza tworzy ciało cylindryczne przecięte pochyłym planem. Cylindryczną część wieńczy zielony dach porośnięty roślinnością, która zmienia barwę wraz ze zmieniającymi się porami roku, nadając całości architektoniczną zmienność i harmonijną integrację z otaczającym toskańskim krajobrazem winnic, wzgórz oraz rozległych pasm roślinności śródziemnomorskiej.

Fot. Enrico Cano

Architektonicznie to cylinder-schody-skrzydła, forma wyraźnie geometryczna, ale przez dach i osadzenie w zboczu wpisana w krajobraz winnic Maremmy. Budynek został skonstruowany tak, aby proces produkcji wina odbywał się zgodnie z grawitacją – winogrona wchodzą z góry, wino spływa niżej, dojrzewa w piwnicach ukrytych w zboczu góry.

Do wykończenia użyto kamienia określanego jako Pietra di Prun (Prun Stone). Jest to rodzaj materiału wapiennego, tradycyjnie wydobywanego w rejonie Werony (okolice Prun w Valpolicella). Materiał ma jasnobeżową barwę, jest stosowany od czasów rzymskich m.in. w budowlach w Weronie. Ma więc długą kamieniarską tradycję. W Cantina Petra Pietra di Prun został wykorzystany jako okładzina elewacji. Jego kolor i tekstura dobrze współgrają z toskańskim krajobrazem, mimo że nie pochodzi bezpośrednio z samej Maremmy.

We wnętrzach i przestrzeni technologicznej eksponowane są też fragmenty naturalnej skały, z której zbudowane jest wzgórze. Goła ściana skalna stanowi tu element estetyczny i użytkowy.

Fot. Enrico Cano

 

przeczytaj cały artykuł

FORD – prosty sposób na dobrą rozmowę

Autor: Paweł Szambelan   |   Data publikacji: piątek, 12 września 2025 13:31

kk137 56 1

Nawiązywanie relacji i przełamywanie lodów to podstawa dobrej rozmowy – i w życiu prywatnym, i w kontaktach zawodowych. Jak prowadzić swobodną i naturalną rozmowę? Podpowiedzią jest akronim FORD.

FORD to nazwa metody prowadzenia rozmowy pochodząca od angielskich słów: Family, Occupation, Recreation, Dreams – rodzina, praca, czas wolny i marzenia. Pojawiła się w latach 90. wśród konsultantów zajmujących się obsługą klienta i od tego czasu szybko zdobyła popularność. Jest prosta do zapamiętania i pozwala prowadzić rozmowę w sposób naturalny, oparty na uniwersalnych doświadczeniach człowieka. A najciekawsze jest to, że sprawdza się w każdej sytuacji – na spotkaniu biznesowym, randce i w czasie rozmowy w kawiarni – oraz na każdym etapie zażyłości rozmówców.

Na czym polega FORD?
Metoda podpowiada jakie tematy można podjąć z rozmówcą, by rozmowa swobodnie się toczyła i wychodziła poza czysto handlowy dialog.

Rodzina (Family): wiele zależy od stopnia znajomości rozmówców lub treści zawartych we wcześniejszych rozmowach. W pierwszej rozmowie, z nowo poznaną osobą, można zapytać, czy firma jest biznesem rodzinnym, albo od kiedy działa firma i czy założycielami byli rodzice lub dziadkowie. To pozwala uchwycić wątek osobisty, nie wchodząc w zbyt prywatne obszary. A kiedy klient wspomina, że przyjechał – na przykład – z synem, można dopytać, czy młody pomaga w firmie albo czy interesuje się kamieniem. „Co u ciebie, u dzieci, jak miewa się żona?” – to pytania, które można wykorzystać na kolejnych stopniach znajomości.

Praca (Occupation): naturalny punkt wyjścia i bezpieczny temat. „Jak trafiliście do kamieniarstwa?”, „Z czym najczęściej pracujecie?”. Takie pytania często prowadzą do opowieści, które zdradzają, co dla kogoś jest ważne: estetyka, tradycja, szybka produkcja.

Czas wolny (Recreation): każdy kamieniarz i każdy klient ma jakieś pasje poza robotą. Sport, ogród, podróże – to często lepszy klucz do porozumienia niż rozmowa o cenach płyt. I działa to na obu rozmówców, nierzadko powodując diametralny zwrot w rozmowie, która wcześniej się „nie kleiła”!

Marzenia (Dreams): temat trudniejszy, ale potrafi pokazać, gdzie rozmówca widzi siebie za kilka lat. Architekt może zdradzić, że marzy mu się projekt z konkretnym rodzajem granitu, projektant opowie o rzadkim kwarcycie do podświetleń, a klient prywatny zdradzi myśli o domu z kamienia w górach lub nad niedalekim jeziorem. Może to być też źródło cennej wiedzy o kierunku, w jakim dana osoba czy firma chce się rozwijać i co może potrzebować jutro, za rok. Zakres tematyczny nie ma ograniczeń, zwłaszcza przy dłuższej znajomości. Motoryzacja, zwiedzanie świata, zdobywanie umiejętności, przeżycia, przygody lub doświadczenia z cyklu ekstremalnych…

Na co uważać?
FORD to nie lista pytań do odhaczenia, tylko wskazówka, jak podtrzymywać kontakt. W polskich realiach nadmierne pytania o życie rodzinne mogą być odebrane jako zbyt osobiste. Nie należy pytać zbyt głęboko ani naciskać. Jeśli ktoś odpowiada krótko – lepiej zmienić wątek. I koniecznie trzeba dzielić się też sobą. Jeżeli klient wspomina, że lubi rower, łatwo dodać: „Ja też czasem uciekam od piły – lubię biegać”. To równoważy rozmowę i buduje zaufanie.

Dlaczego to działa?
Bo rozmowa nie kręci się wokół „kup – sprzedaj”, tylko wokół człowieka. Pokazuje, że widzi się w kontrahencie nie tylko portfel, ale też partnera do dialogu. W biznesie kamieniarskim klienci i kontrahenci częściej wracają do tych, którym ufają i z którymi dobrze im się rozmawia. Pytania o pracę, pasje czy plany pokazują, że interesuje nas człowiek, a nie tylko faktura. To drobne sygnały, które budują więź i sprawiają, że współpraca przebiega łatwiej. Z takich rozmów często zostaje coś więcej niż transakcja.
* * *
PS. Kołcz od rozmów biznesowych albo instagramowy guru od sprzedaży dodałby jeszcze, że po każdej rozmowie warto sobie sporządzić notatkę F-O-R-D o rozmówcy – by mieć do czego wrócić przy następnym kontakcie.

 


Przeczytaj również:

FORD – prosty sposób na dobrą rozmowę

Rozmowa z klientem: Każdy ma swojego kota

Rozmowa z klientem: Pytania zamiast prezentacji

 


Źródło obrazu: Depositphotos

 

przeczytaj cały artykuł
Strona 12 z 241
dfgdfgdfg

Najnowszy numer
4/2026 (143)

sierpień-wrzesień 2026

Zamów darmową prenumeratę

Ogłoszenie drobne
kup, sprzedaj, zamień...

Fartuchy wodoodporne dla kamieiarzy
2026-08-18 10:17:44
Producent fartuchów i rękawów wodoodpornych dla kamieniarzy. Sprzedaż wysyłkowa – błyskawiczna wysyłka pocztą lub kurierem. Strzegom, ul. Św. Anny 1/6, www.fartuchywodoodporne.pl, tel. 60 34 26 223, tel./fax 74 8 551 472

Reklama W Kurierze
Poznaj zalety naszego pisma

  • Kurier Kamieniarski to dwumiesięcznik – najstarszy na rynku kamieniarskim, wydawany od 1997 r. Jest bezpłatnie wysyłany do ponad 4.000 osób i firm związanych z branżą kamieniarską.
  • Nasza baza adresowa jest na bieżąco aktualizowana, a co tydzień dopisujemy do niej nowe firmy. Stale zdobywamy nowe kontakty biorąc udział w targach i spotkaniach branżowych.
  • Osiągamy ponad 99% skuteczność - z wysłanych 4.000 egzemplarzy wraca do nas nie więcej niż 30-50 szt.